Do obywatelskiego zatrzymania doszło w niedzielę około godz. 15:30 na drodze krajowej nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach. Kierowcy zauważyli Volkswagena Tourana, który poruszał się całą szerokością jezdni i wyraźnie miał problemy z utrzymaniem właściwego kierunku jazdy. Świadkowie zawiadomili policję, ale nie czekali bezczynnie na przyjazd funkcjonariuszy. W momencie, gdy samochód zatrzymał się na światłach, uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę.
Na miejsce wkrótce dotarł patrol KMP Tychy, który tego dnia pełnił służbę na trasie między Bielskiem-Białą a Katowicami. Kilka minut później pojawili się również policjanci bielskiej drogówki. Za kierownicą Volkswagena siedział 51-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna był agresywny, wulgarny i nie chciał współpracować z mundurowymi. Początkowo odmówił też badania alkomatem.
Ostatecznie zgodził się na badanie, które wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Wcześniej policjanci zdecydowali o przymusowym pobraniu od niego krwi do analizy, aby dokładnie ustalić stan trzeźwości. Volkswagen został odholowany na policyjny parking. Ponadto, przy takim stężeniu alkoholu przepisy przewidują możliwość orzeczenia przepadku pojazdu, więc samochód może zostać w przyszłości skonfiskowany.
51-latkowi zatrzymano ukraińskie prawo jazdy, ponieważ nie posiadał polskiego dokumentu. Mężczyzna spędził noc w izbie wytrzeźwień, a w poniedziałek przedstawiono mu zarzuty. Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grozi mu do 3 lat więzienia. A w związku z jego sytuacją prawną konsekwencją może być również wydalenie z Polski.
fot. zdjęcie nadesłane przez czytelnika na portal czecho.pl


