W Krakowie pojawiła się kolejna sensacja, która jest bardzo podobna do odkrycia słynnego „laguna”. Wcześniej media społecznościowe obiegła informacja, że w Krakowie zauważono laguna, który okazał się… rogalikiem. Z kolei tym razem na ulice miasta wypełzła przerażająca „kobra”.
Historia popularnego „laguna” z krakowskiego osiedla obiegła nie tylko media polskie, ale i zagraniczne. O „lagunie” pisano nawet w BBC. Jednak w rezultacie okazało się, że to tylko rogalik zawieszony w gałęziach. Internauci od razu rozpoczęli kreowanie śmiesznych memów z udziałem tego nietypowego „zwierzaka”.
W ostatnich dniach podobne emocje wzbudziła „kobra”, którą znaleziono w centrum miasta. Sytuacja wywołała przerażenie wśród niektórych przechodniów, w związku z czym sprawę zgłoszono władzom. Dyżurny oddziału Śródmieście natychmiast zareagował na ten telefon.
Do akcji oddelegowano patrol, który po przyjeździe na Rynek Kleparski, skierował się w stronę stojaków rowerowych. Funkcjonariusze rzeczywiście dostrzegli tam małą, nieruchomą kobrę. Jednak gdy przyjrzeli się jej z bliska, okazało się, że jest to tylko gumowa zabawka.
Jak wyjaśniają funkcjonariusze, „kobra” była tylko gumową zabawką, którą ktoś zostawił przy stojaku rowerowym. Ponadto, wspominają też, że w przeszłości doszło do podobnego incydentu z dmuchanym aligatorem, który „zaatakował” mieszkańców Prądnika Białego.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Zaraz bedzie smok haha