Mieszkańcy Wyspy Sobieszewskiej w Gdańsku alarmują, że w sytuacji zagrożenia życia na przyjazd karetki mogą czekać nawet 35–45 minut. Problem dotyczy Sobieszewa, Świbna i Przegaliny, czyli miejsc położonych na obszarze zamieszkanym przez tysiące osób. Mieszkańcy zorganizowali protest przed Pomorskim Urzędem Wojewódzkim, domagając się poprawy bezpieczeństwa i utworzenia rozwiązania, które pozwoli szybciej docierać do potrzebujących.
Według mieszkańców tak długi czas oczekiwania jest szczególnie bulwersujący, ponieważ Wyspa Sobieszewska znajduje się w granicach dużego miasta. Na stałe mieszka tam ponad 3,5 tys. osób, a w sezonie letnim miejsce odwiedzają dodatkowo dziesiątki tysięcy turystów. Problemem jest brak całorocznej stacji zespołu ratownictwa medycznego, przez co ambulans musi pokonywać kilkanaście kilometrów, aby dotrzeć na wyspę.
Protestujący zwracają uwagę na przepisy dotyczące czasu dotarcia zespołu ratownictwa medycznego. W przypadku miasta liczącego ponad 10 tys. mieszkańców ustawowy czas dotarcia karetki powinien wynosić maksymalnie 15 minut. Niestety w rejonie Wyspy Sobieszewskiej zdarzają się sytuacje, w których oczekiwanie jest nawet trzykrotnie dłuższe. Mieszkańcy podkreślają, że nie chodzi o problem nieuzasadnionych wezwań, lecz o brak odpowiednio rozmieszczonych zespołów ratownictwa.
Władze województwa zapewniają, że trwają poszukiwania rozwiązania. Jerzy Karpiński, dyrektor Wydziału Zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim, poinformował, że planowane są zmiany w organizacji ratownictwa medycznego, a w sytuacjach szczególnych możliwe jest również wykorzystanie Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wśród rozważanych rozwiązań pojawia się także wykorzystanie ratowników medycznych poruszających się na motocyklach, którzy mogliby szybciej dotrzeć do miejsca zdarzenia.
Trudno jednak nie zadawać pytania, dlaczego problem musiał doprowadzić mieszkańców do protestu, aby ponownie zwrócono na niego uwagę. Bezpieczeństwo zarówno stałych mieszkańców, jak i turystów powinno być jednym z podstawowych elementów funkcjonowania systemu ratownictwa. Długie oczekiwanie na pomoc w nagłym stanie zagrożenia życia może mieć bardzo poważne konsekwencje. Z tego względu mieszkańcy nie oczekują kolejnych deklaracji, lecz konkretnego rozwiązania.
fot. Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku / Facebook


