Premier Mateusz Morawiecki oraz wiceszef MSZ Paweł Jabłoński podjęli działania dyplomatyczne w celu zbadania kontrowersyjnej sytuacji, jaka miała miejsce po meczu Legii Warszawa w Alkmaarze. Po zakończonym spotkaniu dwóch zawodników Legii Warszawa, Josue z Portugalii i Serb Radovan Pankov, zostało zatrzymanych przez holenderską policję. Na stadionie doszło do przepychanek, a kilku członków polskiej drużyny doznało obrażeń.
Do wybuchu incydentu doszło w momencie, gdy policja i służby ochrony postanowiły zamknąć stadion, aby uniknąć konfrontacji z grupą kibiców Legii. Na stadionie zapanował chaos, a piłkarze mieli utrudniony dostęp do autokaru. W efekcie doprowadziło to do utarczek słownych i przepychanek. Portugalski kapitan Legii został zatrzymany przez policję, a Dariusz Mioduski, prezes klubu, był szarpany przez funkcjonariusza.
Nagrania pokazują, że zachowanie policji było agresywne, a miejsce zdarzenia tonęło w chaosie. Co więcej, ochroniarze i policjanci naruszyli też nietykalność cielesną niektórych członków ekipy Legii. Właściciel klubu jest oburzony tym faktem, opisując go jako skandaliczne zachowanie.
Premier Morawiecki zaapelował do MSZ o podjęcie działań dyplomatycznych w celu weryfikacji wydarzeń i ustalenia, czy polscy obywatele i pracownicy Legii są traktowani zgodnie z prawem. Wiceszef MSZ poinformował, że polscy konsulowie udzielili wsparcia klubowi i przekazali informacje konsulom Portugalii i Serbii ze względu na narodowość zatrzymanych piłkarzy. Sprawdzane jest także to, czy policja i pracownicy klubu AZ Alkmaar naruszyli prawa obywateli Polski ze względu na ich narodowość lub używanie języka polskiego.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Niech się zajmie Morawiec sprawą sprzedaży wiz przez kolegę z partii