W Lublinie odsłonięto symboliczną mogiłę poświęconą ofiarom zbrodni wołyńskiej. Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w Kościele Garnizonowym, a następnie uczestnicy przeszli na cmentarz komunalny przy ul. Białej, gdzie złożono urnę z ziemią pochodzącą z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej. Obie miejscowości, położone dziś na terytorium Ukrainy, zostały zaatakowane przez ukraińskich nacjonalistów w 1943 roku.
Podczas uroczystości zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski mówił, że obowiązkiem państwa jest odnalezienie szczątków zamordowanych i zapewnienie im godnego pochówku. Przypomniał również, że w czasach komunistycznych zbrodnia wołyńska była usunięta z oficjalnej narracji historycznej. Jego zdaniem upamiętnienie ofiar ma służyć zarówno oddaniu im hołdu, jak i zachowaniu pamięci o polskiej obecności na Kresach.
Według Polejowskiego zbrodnia wołyńska była zaplanowaną akcją Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, wymierzoną w polską ludność Kresów. Przedstawiciel IPN podkreślił, że polsko-ukraińskie pojednanie powinno opierać się na prawdzie o wydarzeniach historycznych, a także na uznaniu odpowiedzialności za dokonane zbrodnie. Zapowiedział przy tym, że Instytut będzie kontynuował poszukiwania szczątków ofiar w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
Według danych IPN 30 sierpnia 1943 roku oddziały UPA, wspierane przez część ukraińskich mieszkańców okolicznych miejscowości, otoczyły obie wsie, a następnie zgromadziły polskich mieszkańców pod pretekstem zebrania. W ciągu kilku godzin zamordowano około 1050 osób, wśród których były kobiety i dzieci. Wsie splądrowano i spalono, a ciała ofiar ukryto w masowych grobach, studniach i rowach.
Na tych terenach prowadzono później kolejne ekshumacje, a 30 sierpnia tego roku w Ostrówkach pochowano szczątki 55 Polaków.


