Więcej wpisów

  • w

    Czy Kościół katolicki powinni finansować wierni? Polacy odpowiadają (wiadomosci.radiozet.pl)

    Według sondażu IBRIS około 75% Polaków opowiada się za finansowaniem Kościoła katolickiego z dobrowolnych składek przekazywanych przez wiernych. Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Radia ZET.

    Badanie IBRiS dla Radia ZET koncentrowało się na ocenie przekonania, że finansowanie Kościoła katolickiego powinno opierać się na składkach wiernych. Wyniki sondażu pokazują, że 75% Polaków popiera to twierdzenie, podczas gdy 19% się z nim nie zgadza. Natomiast pozostała część respondentów nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

    Wyniki sondażu IBRiS dla Radia ZET ws. finansowania Kościoła katolickiego przez wiernych prezentują się następująco:

    – Zdecydowanie tak: 43,7% ankietowanych;

    – Raczej tak: 31,3% ankietowanych;

    – Raczej nie: 12% ankietowanych;

    – Zdecydowanie nie: 6,7% ankietowanych;

    – Nie ma zdania: 6,4% ankietowanych.

    Niemal 95% zwolenników obecnej koalicji rządzącej w Polsce chce, aby to wierni finansowali działalność duchownych. Sytuacja wśród wyborców Zjednoczonej Prawicy jest bardziej zróżnicowana, ponieważ tylko 49% z nich akceptuje ten pomysł, a 38% jest przeciwnych temu rozwiązaniu.

    Badanie przeprowadzono w dniach 5-8 grudnia na grupie 1069 dorosłych Polaków. W trakcie sondażu wykorzystano metodę standaryzowanych, wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych.

  • w

    Jakie kroki podejmie prezydent Duda po aresztowaniu Kamińskiego i Wąsika? (wydarzenia.interia.pl)

    Grażyna Ignaczak-Bandych, szefowa Kancelarii Prezydenta, wspomniała o nowych planach prezydenta. Jak twierdzi, Andrzej Duda zamierza poinformować głowy państw oraz przywódców instytucji międzynarodowych o naruszeniu prawa i konstytucji w Polsce przez władzę wykonawczą.

    Komenda Stołeczna Policji potwierdziła zatrzymanie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy przebywali w Pałacu Prezydenckim. Politycy zostali skazani na dwa lata pozbawienia wolności w związku z aferą gruntową. Grażyna Ignaczak-Bandych podkreśliła, że działania Prezydenta są zgodne z prawem i że sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania zasady ustrojowe państwa.

    Szefowa Kancelarii Prezydenta zaznacza też, że propozycja ponownego uniewinnienia Kamińskiego i Wąsika jest pułapką, która ma na celu osłabienie prerogatyw Prezydenta RP. Z tego względu Grażyna Ignaczak-Bandych stanowczo odrzuciła taką możliwość.

    W odpowiedzi na pytanie o interwencję na arenie międzynarodowej Ignaczak-Bandych poinformowała, że Andrzej Duda planuje zwrócić się do głów państw i szefów instytucji międzynarodowych. Prezydent zamierza przedstawić im aktualną sytuację w Polsce. Jego zdaniem działania władzy wykonawczej są nielegalne, łamią przepisy prawa i naruszają konstytucję.

  • w

    Lekarze popierają SCT w Krakowie. Ich zdaniem można uratować nawet 300 osób rocznie (swiatoze.pl)

    Koalicja Lekarzy i Naukowców na rzecz Zdrowego Powietrza wysunęła apel w stronę Rady Miasta Krakowa, aby utrzymać Strefę Czystego Transportu (SCT) w celu ochrony zdrowia mieszkańców. Lekarze podkreślają, że SCT ma kluczowe znaczenie dla redukcji zgonów związanych z emisją z transportu i może zmniejszyć śmiertelność nawet o 300 przypadków rocznie.

    Apel skierowany do Rady Miasta podkreśla, że SCT odgrywa kluczową rolę w ochronie zdrowia i życia mieszkańców Krakowa. Aktualnie Kraków przekracza dopuszczalne stężenia NO2, które już czterokrotnie przekraczają zalecenia WHO. Z kolei działania zmniejszające emisję tlenków azotu mogą znacznie zredukować liczbę zgonów z przyczyn naturalnych, szczególnie w określonych dzielnicach.

    Lekarze wskazują również na negatywne skutki oddychania zanieczyszczonym powietrzem, takie jak związki między emisją spalin a astmą, przewlekłymi chorobami płuc, incydentami sercowo-naczyniowymi oraz problemami koncentracji u dzieci i młodzieży. Na zanieczyszczenia szczególnie narażone są kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze z chorobami przewlekłymi.

    Badacze stworzyli też mapę, która pokazuje, że można uniknąć przedwczesnych zgonów dzięki wprowadzeniu SCT.

    Koalicja Lekarzy i Naukowców przygotowała opracowanie uzasadniające potrzebę wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w polskich miastach. Naukowcy przekonują, że działania na rzecz redukcji emisji są konieczne z punktu widzenia zdrowia. Jednak obecnie planowane wdrożenie SCT do Krakowa zmaga się z opóźnieniem z powodu władz miasta.

  • w

    Dostała mandat za przywiązanie psa przed sklepem. Ale policjanci odkryli coś jeszcze… (katowice.naszemiasto.pl)

    Jak wiadomo, posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale również obowiązek i odpowiedzialność. Przekonała się o tym jedna z mieszkanek Katowic, która przywiązała pupila przed wejściem do centrum handlowego. Jej zachowanie szybko doprowadziło do poważnych konsekwencji.

    W wyniku przywiązania psa przed budynkiem centrum handlowego przechodnie zawiadomili policję. Kiedy funkcjonariusze pojawili się pod Galerią Katowicką, okazało się, że kobieta zostawiła psa bez opieki i poszła na zakupy. Pies był przywiązany przed głównym wejściem, ale właścicielki nie było w pobliżu.

    Policjanci poprosili pracowników galerii o wydanie komunikatu w centrum handlowym. Po kilku chwilach kobieta wróciła po swojego pupila, gdzie czekała już na nią policja. Właścicielka psa była bardzo zaskoczona mandatem, który w rzeczywistości okazał się jej najmniejszym problemem.

    W trakcie legitymowania policjanci zauważyli, że kobieta była poszukiwana przez sąd i miała odbyć karę pół roku więzienia za wcześniejsze przestępstwo. W rezultacie incydent z psem doprowadził do tego, że opuściła galerię w towarzystwie policji. Z kolei opiekę nad zwierzęciem przejął jej mąż, który później dojechał na miejsce zdarzenia.

  • w

    Mężczyzna z Suchej Beskidzkiej obrażał policję i chwalił zabójstwo funkcjonariusza z Łodzi (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnich dniach zatrzymano mężczyznę z Suchej Beskidzkiej, który za pośrednictwem internetu wychwalał zabójstwo policjanta z Łodzi. Ponadto, obrażał funkcjonariuszy lokalnej komendy. Śledczy namierzyli miejsce jego pobytu, aresztowali go i doprowadzili na komendę. Podejrzany usłyszał cztery zarzuty.

    Policjanci poinformowali, że 40-latek zapomniał o odpowiedzialności za treści publikowane na mediach społecznościowych. W związku z tym od połowy 2023 roku publicznie znieważał policjantów z Suchej Beskidzkiej. W swoich wpisach umieszczał imiona i nazwiska funkcjonariuszy, a do tego chwalił zabójstwo, jakiego dokonano na policjancie z Łodzi.

    Dzięki działaniom mundurowych z Krakowa oraz lokalnej komendy udało się ustalić tożsamość autora obraźliwych wpisów. Zatrzymany mężczyzna przyznał się do czterech zarzutów, w tym znieważenia funkcjonariuszy i nawoływania do przestępstwa.

    Prokuratura zastosowała wobec podejrzanego policyjny dozór oraz poręczenie majątkowe. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, 40-latek może trafić za kratki na 12 miesięcy.

  • w

    Śmiertelne pobicie 40-latka na imprezie domowej w Gdyni. Zatrzymano cztery osoby (www.trojmiasto.pl)

    W jednym z mieszkań przy ul. Morskiej w Gdyni odkryto ciało 40-letniego mężczyzny. Na dramatyczne znalezisko natrafiono w nocy, 8 stycznia. Istnieje podejrzenie, że doszło do brutalnego pobicia ze skutkiem śmiertelnym. W sprawie zatrzymano już cztery osoby, ale jeszcze nikomu nie przedstawiono zarzutów.

    Zgłoszenie o znalezieniu ciała 40-latka dotarło na policję z mieszkania przy ul. Morskiej. Dyżurny przyjął je około godziny 23:00 w poniedziałek. Policjanci udali się na miejsce zdarzenia i wszczęli dochodzenie, które wykazało, że mężczyzna padł ofiarą pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora, gromadząc niezbędny materiał dowodowy.

    Jak relacjonuje podkom. Jolanta Grunert, rzecznik prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni, w związku ze sprawą funkcjonariusze zatrzymali cztery osoby. Aczkolwiek nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów, ponieważ w dalszym ciągu trwają ustalenia przebiegu i okoliczności tego tragicznego wydarzenia.

    Należy zaznaczyć, że do śmiertelnego pobicia doszło na domowej imprezie, a wśród zatrzymanych znajduje się także partnerka zmarłego. Jak na tę chwilę prokuratura oczekuje na wyniki badań dotyczących zgonu 40-latka. Ponadto, nadal przesłuchiwani są świadkowie.

  • w

    Gruntowny remont Bramy Żuraw w Gdańsku. Średniowieczny dźwig odzyska dawny blask (www.whitemad.pl)

    Brama Żuraw, znana również jako Krantor, to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków Gdańska. Obecnie przechodzi kompleksowy remont, aby odzyskać swój pierwotny blask. Warto dodać, że jest to największy i najstarszy zachowany dźwig portowy z okresu średniowiecza w Europie.

    Historia Bramy sięga 1363 roku. Aczkolwiek swój obecny kształt brama uzyskała w latach 1442-1444. Obiekt składa się z dwóch masywnych, ceglanych wież i drewnianego mechanizmu dźwigowego, który był później rozbudowywany. Konstrukcja utrzymana jest w stylu gotyku flamandzkiego. W XVII wieku brama straciła swoje pierwotne znaczenie militarne, stając się miejscem zamieszkania i warsztatów rzemieślniczych.

    Brama służyła głównie jako urządzenie portowe do załadunku towarów na statki, a także do stawiania masztów. Wykorzystywała dwie pary kół deptakowych, napędzane siłą ludzkich stóp. Potrafiła podnieść ciężary do dwóch ton na wysokość 27 metrów lub 4 ton na wysokość 11 metrów – po sprzęgnięciu kół. W 1945 roku Armia Czerwona podpaliła bramę, ale w latach 50. została odbudowana i wpisana do rejestru zabytków.

    Remont bramy, który ruszył w 2022 roku, jest pierwszym remontem od czasu odbudowy po wojnie. Przedsięwzięcie ma na celu zachowanie tej wspaniałej bramy dla przyszłych pokoleń. Prace obejmują m.in. nowe stropy, schody, ściany szybu, wymianę łączników i izolację przeciwwodną. Konserwacja dotyczy elewacji, drewnianej konstrukcji wyciągu oraz dachu baszty północnej z włoską dachówką.

    Całkowity koszt inwestycji wynosi 18 milionów złotych, z czego znaczna część pochodzi z funduszy zewnętrznych, a pozostała to wkłady ministerialne. Prace powinny zakończyć się na wiosnę 2024 roku.

  • w

    Wezwała dla brata karetkę, która przyjechała po niecałej godzinie. 39-latek nie żyje. Winna dyspozytorka? (www.polsatnews.pl)

    Pani Magdalena Zawadzka z Lubelszczyzny przez niemal godzinę oczekiwała na przybycie karetki. Ambulans został wezwany, aby udzielić pomocy dla jej starszego brata, który niestety zmarł. Co prawda, karetka dotarła na miejsce w siedem minut, jednak nie wyjechała od razu po otrzymaniu wezwania. Pani Magdalena obwinia dyspozytorkę, która w dokumentacji medycznej brata wpisała, że pił alkohol.

    Pani Magdalena powiedziała, że w pewnym momencie jej 39-letni brat zasłabł, w związku z czym wezwała karetkę. W trakcie zgłoszenia dyspozytorka pytała ją, czy brat spożywał alkohol. Zdaniem Zawadzkiej takie pytania są niestosowne w takiej sytuacji. Stan jej brata się pogarszał, a karetka opóźniała swój przyjazd. W efekcie pani Magdalena musiała trzykrotnie dzwonić po pomoc. Niestety, brat zmarł pomimo zastosowania reanimacji.

    Po przejrzeniu dokumentacji medycznej pani Magdalena natknęła się na wpis o alkoholu, który według niej nie był prawdą i prawdopodobnie opóźnił przybycie karetki. Z tego względu Zawadzka uważa, że przyczyniło się to do śmierci jej brata. Warto dodać, że kierownictwo i urząd nadzorujący pracę dyspozytorów odmówili komentarza w tej sprawie.

    Śledztwo prowadzi prokuratura, która już przesłuchała świadków, a teraz oczekuje na dostęp do nagrań z wezwania karetki. Pani Magdalena liczy na szybkie wyjaśnienie działań dyspozytorki, podkreślając, że osoba odpowiedzialna za opóźnienie karetki nie powinna pracować w takim miejscu, ponieważ może doprowadzić do tragicznych skutków w innych sytuacjach.

  • w

    Straż Miejska w Zielonej Górze pomaga kierowcom w uruchamianiu aut na mrozie (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Mroźne dni mogą sprawić, że kierowcy w Zielonej Górze będą mieć problem z uruchomieniem samochodów. Faktem jest, że przy temperaturze -6 stopni C odczuwalna temperatura może sięgnąć nawet -12 stopni C. Na szczęście w przypadku trudności z odpaleniem pojazdu można teraz skorzystać z pomocy strażników miejskich.

    Usługa oferowana przez Straż Miejską w Zielonej Górze jest dla mieszkańców czymś nowym. Wcześniej taka opcja nie była dostępna. Jednak sytuacja uległa zmianie wraz z nadejściem mrozów, gdy wzrosła liczba zgłoszeń o problemach z samochodami. Dochodziło nawet do sześciu telefonów dziennie.

    Straż Miejska w Zielonej Górze wyposażyła się w urządzenie do rozruchu pojazdów, aby pomagać kierowcom, którzy na mrozie nie mogą uruchomić samochodu. Pomoc strażników jest całkowicie bezpłatna. Ażeby ją wezwać, wystarczy skontaktować się z dyżurnym straży miejskiej.

    Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazał prognozę pogody na nadchodzące dni. Okazuje się, że od czwartku do niedzieli umiarkowane i duże zachmurzenie z opadami śniegu stopniowo obejmie cały kraj.

    W rejonach podgórskich Karpat temperatura wyniesie -16°C w nocy, a w dzień słupki rtęci będą wskazywać -8°C. Co więcej, od soboty przewidywany jest wzmożony wiatr wiejący z prędkością do 65 km/h.

  • w

    Prokurator domaga się 15 lat więzienia dla Wiesława B. Nielegalnie przejmował mieszkania i stosował lichwę (gs24.pl)

    Prokurator domaga się podwyższenia wyroku do 15 lat więzienia dla właściciela lombardu. Wiesław B. oskarżony jest o przejmowanie mieszkań i nielegalną lichwę. Prawomocny wyrok w tej sprawie ma zapaść dzisiaj, 11 stycznia.

    Wiesław B., dawniej właściciel lombardu w centrum Szczecina, stanął przed sądem za przestępczą działalność związaną z przejmowaniem nieruchomości od osób w trudnej sytuacji. Wcześniej sąd okręgowy skazał go na 8 lat w zakładzie karnym, a teraz trwa proces apelacyjny.

    Z powodu działań Wiesława B., które obejmowały udzielanie lichwiarskich pożyczek w zamian za nieruchomości, poszkodowanych zostało 50 osób. Wiesław B. wykorzystywał trudną sytuację klientów, oferując pożyczki pod zastaw nieruchomości. Z kolei klienci, otrzymując mniejsze sumy niż obiecane, podpisywali umowy przewłaszczenia nieruchomości, nie mając pojęcia o konsekwencjach. W rezultacie tracili swoje posiadłości, a oskarżony powiększał swój majątek.

    Wiesław B. prowadził różne interesy w czasach PRL i po transformacji kraju, oferując pożyczki w swoim lombardzie i reklamując usługi prania dywanów. Zachęcał klientów do brania pożyczek, zapewniając łatwe i szybkie procedury bez wymogów dotyczących zarobków czy problemów z komornikiem.

    Od 2020 roku prokuratura aktywnie pomaga pokrzywdzonym odzyskać nieruchomości, wnioskując o unieważnienie umów pożyczek.

  • w

    Poznań na pierwszym miejscu w rankingu miast z najgorszym powietrzem na świecie (epoznan.pl)

    Aktualnie w Poznaniu dominuje tak fatalna jakość powietrza, że miasto znalazło się na czele listy najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie. Takie warunki potrafią być bardzo uciążliwe, a cała sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca.

    Zimowa aura pogarsza jakość powietrza, głównie z powodu nielegalnego opału, jaki wykorzystują mieszkańcy, co powoduje drastyczne pogorszenie powietrza. Pomimo że nacisk położono tutaj na samochody spalinowe, tak naprawdę głównym źródłem zanieczyszczenia są domowe piece opalane paliwem nieekologicznym.

    Co więcej, wygląda też na to, że kontrole i kary nie są w tej kwestii skutecznym rozwiązaniem. Z tego względu konieczne są działania w zakresie zapewnienia ekologicznych źródeł ogrzewania dla wszystkich.

    Kolejny problem jest taki, że normy zanieczyszczenia zostały już znacznie przekroczone. Dlatego w takich warunkach warto rozważyć wprowadzenie ograniczeń w ruchu oraz odwołanie lekcji w szkołach. Faktem jest, że poziom smogu jest dzisiaj niebezpiecznie wysoki.

    Dane na temat pyłu zawieszonego PM10 z ostatnich 24 godzin wskazują na fatalną jakość powietrza. Wartości znacząco przekraczają normy, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia społeczności, zwłaszcza osób wrażliwych, takich jak dzieci, osoby starsze i alergicy. Sytuacja jest krytyczna, a wartości zanieczyszczeń mogą nadal rosnąć.

    Poznań zajmuje pierwsze miejsce w rankingu zanieczyszczenia powietrza na świecie, co jest bardzo alarmującym sygnałem.

  • w

    Karpacz wybuduje sztuczny tor bobslejowy – pierwszy taki obiekt w Polsce (gazetawroclawska.pl)

    Polscy bobsleiści od lat potrzebują toru, który umożliwiałby im treningi przez cały rok. W związku z tym powstał projekt budowy pierwszego w Polsce bobslejowego toru kompozytowego, który ma powstać w Karpaczu.

    Karpacz, który znany jest z saneczkarskich tradycji oraz odnoszących sukcesy klubów, jest już w posiadaniu projektu i podpisanej umowy na dzierżawę gruntu. Projektantem obiektu jest spółka Perbo Inwestycje, a sama inwestycja widnieje teraz na strategicznej liście Ministerstwa Sportu i Turystyki.

    Inwestycja uzyskała wsparcie finansowe od marszałka dolnośląskiego oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki. Zakończenie prac nad torem szacuje się na rok 2024. Koszty wynoszą 4-5 mln złotych.

    Historia saneczkarstwa w Karpaczu sięga XIX wieku, gdy wyścigi odbywały się na różnych trasach. Stare tory bobslejowe, takie jak Bobsleihg-Rennbahn „Kronprinz”, częściowo przetrwały do dzisiaj. Aczkolwiek obecnie używany jest tylko tor z 1925 roku, który działa wyłącznie w okresie zimowym.

    Saneczkarstwo cieszy się znaczną popularnością w Karpaczu, głównie za sprawą klubów wychowujących uzdolnionych sportowców. Z kolei budowa nowego toru kompozytowego otworzy dodatkowe możliwości treningowe, a do tego umożliwi organizację międzynarodowych zawodów na sankorolkach w zmiennym klimacie.

  • w

    Policja przeszukiwała samochody polityków opuszczających Pałac Prezydencki (www.polsatnews.pl)

    Według doniesień prasowych policjanci zatrzymali samochody ministra Piotra Ćwika oraz dyrektorki generalnej KP RP, Eweliny Bielińskiej. Pojazdy, które opuszczały teren Pałacu Prezydenckiego, były poddawane dokładnej kontroli i przeszukiwane przez policję. O działaniach funkcjonariuszy poinformowała Szefowa Kancelarii Prezydenta RP, Grażyna Ignaczak-Bandych.

    Policja przeszukała samochody co najmniej dwóch polityków – ministra Piotra Ćwika oraz Eweliny Bielińskiej, dyrektorki generalnej KP RP. Mundurowi dokładnie sprawdzali zarówno bagażniki, jak i siedzenia.

    Pojazdy polityków opuszczających Pałac Prezydencki poddawane były rewizji, aby sprawdzić, czy przewożą Mariusza Kamińskiego lub Macieja Wąsika. Szefowa Kancelarii Prezydenta RP oświadczyła, że taka ingerencja jest bezprawna. Natomiast komisarz Marta Gierlicka, pełniąca obowiązki Komendanta Stołecznej Policji, powiadomiła, że informacje zostaną udzielone dopiero po zakończeniu bieżących czynności.

    We wtorek skazani na karę dwóch lat więzienia, Kamiński i Wąsik, wzięli udział w uroczystościach w Pałacu Prezydenckim – mianowano nowych doradców prezydenta, Błażeja Pobożego oraz Stanisława Żaryna.

    Komenda Główna Policji relacjonuje, że wpłynęły postanowienia sądu nakazujące doprowadzenie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do aresztu. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście odrzucił wnioski o odmowę wszczęcia postępowania wykonawczego oraz o umorzenie postępowania wykonawczego i wstrzymanie wykonalności kar. W związku z tym opracowano dokumentację wykonawczą i wydano polecenie doprowadzenia polityków do jednostek penitencjarnych.

    Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński przebywają już w areszcie śledczym.

  • w

    TSUE podjął decyzję w sprawie polskich sędziów (www.polsatnews.pl)

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok dotyczący polskich sędziów. Według TSUE pytania prejudycjalne dotyczące procedury powoływania sędziów sądów powszechnych w Polsce są niedopuszczalne.

    Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ponieważ Sądy Okręgowe w Katowicach i Krakowie zwróciły się z pytaniem prejudycjalnym, czy reforma sądownictwa przeprowadzana przez Zbigniewa Ziobrę jest zgodna z przepisami UE. Pytano o procedurę powoływania sędziów, szczególnie jeśli zostali powołani, pomijając udział organów samorządu sędziowskiego.

    Sędziowie Krystian Markiewicz i Waldemar Żurek zwrócili się o wykładnię prawa unijnego, pytając, czy składy, w których zasiedli, mogą być uznane za sądy według prawa UE.

    Rzecznik generalny TSUE, Michael Collins jest zdania, że sąd nie jest sądem ustanowionym na mocy ustawy, jeśli sędzia został powołany w procedurze pomijającej opinię organu samorządu sędziowskiego. Jednak TSUE uznał, że zadane pytania są niedopuszczalne.

    Trybunał podkreślił, że wydanie takiego orzeczenia jest konieczne, by umożliwić rozstrzygnięcie sprawy przez sąd krajowy. Stwierdził jednak, że sąd krajowy nie jest kompetentny do oceny zgodności z prawem powołania sędziów, co ogranicza możliwość uwzględnienia odpowiedzi TSUE.

    TSUE również wskazał, że sąd krajowy nie jest kompetentny do oceny zgodności z prawem obsadzenia składu orzekającego w świetle prawa Unii. Trybunał zakończył, że nie ma potrzeby oceny procedury powoływania sędziów sądów powszechnych w Polsce, mając na uwadze prawomocność wcześniejszych decyzji.

  • w

    Policja próbowała zatrzymać Kamińskiego i Wąsika. Politycy ukryli się w Pałacu Prezydenckim (www.onet.pl)

    Wczoraj funkcjonariusze policji podjęli próbę zatrzymania Macieja Wąsika, byłego wiceszefa MSWiA, ale nie zastali go w domu. Źródła prasowe donoszą, że opuścił dom wcześnie rano, podczas gdy jeden z jego bliskich uniemożliwił dziennikarzom śledzenie polityka.

    Sytuacja jest napięta, ponieważ sąd wydał nakaz zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Oznacza to, że politycy mogą zostać zatrzymani w dowolnym momencie. Co więcej, wcześniej przed domem Wąsika rzeczywiście pojawiła się policja, ale nie zastała go, ponieważ opuścił swoją posesję rankiem. A do tego jego bliski zablokował samochód dziennikarzy.

    Z kolei Mariusza Kamińskiego odebrał samochód z Kancelarii Prezydenta. Zarówno Wąsik, jak i Kamiński zostali zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego wczoraj o godzinie 11:00.

    Maciej Wąsik potwierdził swoje przybycie do pałacu i dodał, że rano policja była pod jego domem. Z kolei pełnomocnik ministra Kamińskiego potwierdził, że policja próbowała też zatrzymać Mariusza Kamińskiego. Jego również nie było w domu.

    Po godzinie 10:00 Wąsik opublikował wpis, zachęcając do udziału w proteście przed Sejmem. Wydarzenie zorganizował PiS.

    Sąd wydał nakazy aresztowania polityków PiS w poniedziałek. Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik mogą w każdej chwili zostać zatrzymani i osadzeni w areszcie. Sąd przygotował dokumentację wykonawczą, zgodnie z postanowieniem sądu z 20 grudnia.

  • w

    Krakowska KAS wystawiła na licytację dwa samochody sportowe (gazetakrakowska.pl)

    Dzisiaj o godzinie 11:00 Urząd Skarbowy Kraków-Krowodrza przeprowadzi licytacje dwóch samochodów marki Porsche: Panamera i Cayenne. Licytacje organizowane są przez Krajową Administrację Skarbową, oferując towary i nieruchomości w atrakcyjnych cenach. W licytacji może wziąć udział każdy, kto wpłaci wadium.

    W poprzednim roku urząd w Zakopanem sprzedawał Bentleya, a Urząd Skarbowy w Nowym Targu licytował Porsche Panamera GTS.

    Obecna licytacja samochodów Panamera i Cayenne odbędzie się 10 stycznia o godzinie 11:00 w siedzibie Urzędu Skarbowego Kraków-Krowodrza przy ulicy Łokietka 20 w Krakowie. Cena wywoławcza wynosi niecałe 210 tysięcy złotych za Panamerę i prawie 200 tysięcy złotych za Cayenne. Oba auta wyprodukowano w 2015 roku.

    Urzędy skarbowe przeprowadzają licytacje ruchomości oraz nieruchomości w ramach egzekucji. Proces ten opiera się na przepisach Ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a uzyskane środki ze sprzedaży służą do pokrycia zaległości podatkowych, opłat i składek.

    W przypadku sprzedaży mienia odbywają się dwie licytacje. Jeżeli pierwsza licytacja nie zostanie sfinalizowana, to na drugiej można nabyć dany przedmiot za połowę jego wartości. Urzędy skarbowe obecnie pełnią funkcję wyspecjalizowanych organów egzekucyjnych, które mogą sprzedać mienie za pośrednictwem przetargu ofertowego lub bezpośrednio.

    Warunkiem uczestnictwa w licytacji jest wpłata wadium. Środki te stanowią zabezpieczenie dla organizatora licytacji i są sygnałem poważnego zainteresowania ze strony potencjalnego nabywcy.

  • w

    Nowy wojewoda domaga się usunięcia tabliczek na placu Kaczyńskich (katowice.naszemiasto.pl)

    Nowy wojewoda śląski odwołał decyzję swojego poprzednika ws. ścigania pracowników MZUiM w Katowicach. Chodzi o ściągnięcie tabliczki z nazwą “Plac Marii i Lecha Kaczyńskich”.

    Nowy wojewoda śląski, Marek Wójcik, wycofał zażalenie ws. ścigania pracowników MZUiM Katowice, którzy zdemontowali tabliczki z nazwą placu Kaczyńskich. Przypomnimy, że zażalenie zostało wydane przez poprzedniego wojewodę, Jarosława Wieczorka, który domagał się ścigania pracowników przez prokuraturę. Wójcik zaznaczył, że wniosek poprzedniego wojewody został wycofany.

    Sprawa dotyczy zmiany nazwy placu Szewczyka, który w 2019 roku ochrzczono jako plac Marii i Lecha Kaczyńskich. Decyzja ta wywołała spór, z racji czego Miejski Zarząd Ulic i Mostów z Katowic polecił ściągnięcie tabliczek, czemu sprzeciwił się poprzedni wojewoda.

    Urząd Miasta Katowice wprowadził nowe tabliczki informacyjne dla ulic i placów, ale ich nie zamontował. Mimo próśb Wieczorka, tabliczki się nie pojawiły. W związku z tym postanowił samodzielnie je zamontować na placu Kaczyńskich (Szewczyka). Jego decyzja spotkała się z krytyką ze strony Urzędu Miasta, który miesiąc później nakazał ich usunięcie.

    Wojewoda Wieczorek złożył wniosek do prokuratury w tej sprawie, jednak prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa. Następnie nowy wojewoda, Marek Wójcik, wycofał zażalenie w tej sprawie i dodał, że ma zamiar przywrócić pierwotną nazwę placu Szewczyka.

  • w

    Na zakopiańskiej Olczy można podziwiać słupy świetlne (zakopane.naszemiasto.pl)

    Mieszkańcy i turyści w Zakopanem zaczęli zauważać tajemnicze słupy światła, które emanują z ziemi, strzelając prosto w niebo. Można je dostrzec na zakopiańskiej Olczy, gdzie zjawiska te tworzą jasne snopy mocnego światła.

    Jak tłumaczą eksperci, słupy świetlne to efekt smug światła, które rozciągają się w górę lub w dół. Słupy te tworzą się od jasnego źródła światła, które jest nisko przy horyzoncie, takiego jak zachodzące słońce. Aczkolwiek, nie są to pionowe promienie; prawda jest taka, że zjawisko to wynika z odbicia światła od kryształków lodu w atmosferze.

    Warto wiedzieć, że słupy świetlne przyjmują różne formy. Przykładowo, czasami manifestują się jako pojedyncza, szeroka poświata na niebie, która zależna jest od struktury kryształków lodu. Z kolei najważniejsze są drobne niedoskonałości w tej strukturze, ponieważ mogą sprawić, że słupy zaczną przybierać różne kształty na niebie, jak choćby łuki.

    Jest to urokliwe i stosunkowo częste zjawisko, najlepiej obserwowane przy niskim położeniu słońca – tuż przed zachodem lub zaraz przed wschodem. Można zaobserwować je również wczesną nocą, gdy słońce jest już pod horyzontem.

    Wyjątkowym przypadkiem jest tutaj słup świetlny, który został stworzony przez światło odbite od innej planety, np. Wenus. Jednak zjawisko tego typu widoczne jest tylko przy idealnych warunkach atmosferycznych – niewielka ilość chmur cirrusowych i słońce poniżej horyzontu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.