Więcej wpisów

  • w

    Poznaniacy zapalili świeczki dla Palestyńczyków i wyrazili sprzeciw wobec działań Izraela (gloswielkopolski.pl)

    W środę na placu Mickiewicza w Poznaniu zgromadziła się grupa mieszkańców miasta, aby wyrazić solidarność z ofiarami wojny. Konflikt między Izraelem a Palestyną jest bardzo napięty, a z powodu prowadzonych działań wojennych giną cywile. Poznaniacy wysunęli swój sprzeciw wobec tych działań i zapalili świeczki dla ofiar.

    Jak poinformował poznański Rozbrat, organizator wydarzenia, Izrael już od miesiąca dokonuje intensywnego ludobójstwa na Palestyńczykach. W wyniku tego okrutnego przejawu agresji codziennie giną setki cywili, w tym także kobiety i dzieci.

    Ponadto, organizatorzy zaznaczyli, że Wszystkich Świętych to dzień, podczas którego liczni Polacy udają się na cmentarze, aby wspominać swoich bliskich zmarłych. Jest to także odpowiednia pora na uczczenie pamięci wszystkich ludzi, którzy doświadczyli brutalnej śmierci z rąk izraelskiej machiny wojennej. Z tego względu mieszkańcy Poznania zgromadzili się na placu Mickiewicza – aby złożyć hołd ofiarom wojny i wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec działań Izraela.

  • w

    Złotoryja: Włamała się do mieszkania 69-letniego sąsiada, którego napadła i okradła (gazetawroclawska.pl)

    69-letni mieszkaniec Złotoryi padł ofiarą włamania w swoim mieszkaniu, gdzie został brutalnie zaatakowany i obrabowany z gotówki, dokumentów tożsamości oraz telefonu komórkowego. Główną podejrzaną jest 32-letnia kobieta, która jest sąsiadką pokrzywdzonego.

    Według relacji mężczyzny, sprawczyni włamała się do jego mieszkania i zastosowała wobec niego przemoc fizyczną. W momencie, gdy mężczyzna był bezbronny, ukradła jego wartościowe przedmioty, w tym pieniądze, dokumenty, telefon komórkowy i sprzęt elektroniczny.

    Jak informuje mł. asp. Dominika Kwakszys, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Złotoryi, okradziony 69-latek ocenił swoje straty na około 4 tysiące złotych. Ponadto, podejrzana miała mu też grozić śmiercią oraz znieważać werbalnie.

    Po szybkich działaniach policji 32-letnia kobieta została zatrzymana w swoim miejscu zamieszkania. Zdobyte przez śledczych materiały dowodowe umożliwiły prokuraturze złożenie wniosku o tymczasowe aresztowanie, aby zapobiec dalszym przestępstwom.

  • w

    Michał Wiśniewski skazany za zaciągnięcie 2,8 mln zł pożyczki na podstawie fałszywych danych (i.pl)

    W poniedziałek ogłoszono werdykt w procesie artysty muzycznego Michała Wiśniewskiego. Piosenkarz został oskarżony o zaciągnięcie pożyczki w SKOK w Wołominie na kwotę 2,8 mln zł na podstawie fałszywych informacji dotyczących swoich dochodów. Sąd uznał Wiśniewskiego za winnego, ogłaszając wyrok 1,5 roku więzienia oraz grzywnę.

    W październiku 2021 roku Wiśniewski usłyszał zarzuty oszustwa, jakiego dopuścił się wobec SKOK w Wołominie. Artysta uzyskał pożyczkę 2,8 mln zł, otrzymując ją na podstawie fałszywych oświadczeń, które dotyczyły zarówno jego dochodów, jak i dochodów poręczyciela, czyli ówczesnej żony Wiśniewskiego.

    Michał Wiśniewski stanowczo twierdził, że jest niewinny i że nie zataił żadnych informacji. Podkreślał, że rok 2006 był dla niego bardzo pomyślny – brał udział w trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych, zwyciężył w eliminacjach do Eurowizji, a do tego wydał nowy album. Z tego względu zaznaczył, że nie miał intencji wyłudzenia pieniędzy, a wręcz przeciwnie, inwestował je w klub i remont.

    Wiśniewski tłumaczył, że w całej sprawie kluczową rolę odegrał inny podejrzany, Piotr P., który był głównym aktorem tzw. afery finansowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie.

    W poniedziałek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga ogłosił werdykt w sprawie Wiśniewskiego. Sąd uznał go za winnego zarzucanych mu czynów i skazał na karę 1,5 roku więzienia. Ponadto, nałożył też grzywnę w wysokości 80 tys. zł i nakazał pokrycie kosztów procesowych.

    Wyrok jest nieprawomocny, ale sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego w przedstawionych zarzutach.

  • w

    Marika Matuszak ponownie wezwana do prokuratury, ale tym razem w charakterze świadka (i.pl)

    Sprawa Mariki Matuszak, aktywistki narodowej, skazanej za próbę zabrania tęczowej torby innej kobiecie, ponownie zwróciła uwagę Polaków. W ostatnim czasie Marika została ponownie wezwana do prokuratury. Jednakże tym razem pojawiła się tam w charakterze świadka.

    Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który udziela Marice wsparcia prawnego, informuje, że dziewczyna była zmuszona stawić się w prokuraturze, co wywołało u niej traumę związaną z poprzednim rokiem spędzonym w więzieniu. Ordo Iuris donosi, że Marika została ponownie wezwana na przesłuchanie w sprawie, co dodatkowo pogłębiło jej traumę.

    Instytut podkreśla, że taki krok ze strony prokuratury budzi pewne wątpliwości, ponieważ Marika została wezwana jako świadek. Dodatkowo, dziewczyna nadal czeka na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy w związku z jej ewentualnym ułaskawieniem.

    Przypomnijmy, że Marika Matuszak została skazana na 3 lata więzienia za próbę rozbójniczą po paradzie LGBT w Poznaniu w 2020 roku. Wraz z dwiema innymi osobami usiłowała odebrać jednej z kobiet tęczową torebkę o wartości około 15 zł. Sąd wydał wyrok skazujący.

    Po interwencji Ordo Iuris, Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, oraz wniosku o ułaskawienie skierowanego do prezydenta, odbywanie kary zostało zawieszone, a Marika została zwolniona z zakładu karnego.

  • w

    Rzecznik PO: Rotacyjny marszałek Sejmu brany jest pod uwagę (i.pl)

    Rzecznik Platformy Obywatelskiej, Jan Grabiec, nie wyklucza możliwości rotacyjnego pełnienia funkcji marszałka Sejmu w przyszłym rządzie koalicyjnym. Grabiec zapowiada, że umowa koalicyjna skupi się bardziej na deklaracjach kierunków działania niż na szczegółach programowych.

    Grabiec zaznaczył, że struktura przyszłego rządu będzie dostosowana do układu parlamentarnego. Aczkolwiek, konieczny jest tutaj rząd o charakterze partnerskim, a nie dominującym. Z tego względu Grabiec uważa, że rząd, na który składają się cztery partie koalicyjne, powinien odznaczać się funkcjonalnością i współpracą, zwłaszcza w obliczu trudnych wyzwań i okresów.

    Jan Grabiec wypowiedział się także na temat rotacyjnego marszałka Sejmu. Rzecznik PO zauważa, że rozważane są sensowne rozwiązania znane z Parlamentu Europejskiego, ale ostateczna decyzja należy do liderów koalicji. Dodał też, że kwestia marszałka Senatu również nie została jeszcze rozstrzygnięta.

    Ministerstwa w rządzie koalicyjnym będą podzielone między wszystkie partie koalicyjne, choć kwestia ilości wicepremierów wciąż jest przedmiotem negocjacji. Grabiec oznajmił także pełną gotowość do sformowania rządu do 14 listopada.

  • w

    Seniorka potrąciła matkę z dwuletnim dzieckiem na przejściu dla pieszych w Wieliczce (gazetakrakowska.pl)

    W centrum Wieliczki miało miejsce przerażające zdarzenie, w którym doszło do potrącenia matki i jej małego dziecka. Wypadek nastąpił na oznakowanym przejściu dla pieszych w poniedziałek, 30 października. 40-letnia kobieta i jej dwuletnie dziecko mieli sporo szczęścia, ponieważ nikomu nie stała się krzywda.

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło około godziny 13:00 na przejściu dla pieszych na ul. Mickiewicza w Wieliczce. Sytuacja była dramatyczna, gdyż kobieta wraz z dzieckiem energicznie wyszli zza zakrętu, wchodząc na przejście dla pieszych. W tym samym momencie potrąciła ich nadjeżdżająca osobówka.

    W wyniku uderzenia wózek z dzieckiem wybiło do góry. Wózek obrócił się w powietrzu, a następnie upadł na jezdnię razem z kobietą. Na miejscu zdarzenia szybko pojawił się pierwszy świadek wypadku.

    69-latka, która siedziała za kierownicą osobówki, została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Ponadto otrzymała również 15 punktów karnych. Karę nałożyli na nią funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce. Na szczęście, dwuletni chłopiec i jego mama uniknęli poważnych obrażeń.

    Nagranie z tego zdarzenia zostało opublikowane przez policjantów z Wieliczki, którzy proszą kierowców i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności. Przypominają też o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego, zwłaszcza teraz, przed Wszystkimi Świętymi, kiedy wiele osób odwiedza i porządkuje groby na cmentarzach.

  • w

    Mieszkaniec Katowic znalazł w krzakach ludzkie zwłoki w stanie rozkładu (katowice.naszemiasto.pl)

    Wstrząsającego odkrycia dokonano na terenie Katowic, gdzie mężczyzna postanowił skorzystać z „naturalnej toalety”, udając się w pobliskie krzaki. Na miejscu natrafił na ludzkie ciało, które leżało na ziemi. Zwłoki prawdopodobnie znajdowały się tam już od jakiegoś czasu, ponieważ były w stanie rozkładu.

    Do szokującego odkrycia doszło 29 października po godzinie 15.00 w Katowicach. Mężczyzna, który musiał pójść „za potrzebą”, przypadkowo znalazł w krzakach ludzkie zwłoki w stanie rozkładu. Odkrycia dokonano w pobliżu zbiegu ulic 1 Maja i Obrońców Westerplatte na granicy Szopienic i Zawodzia.

    Jak informuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, mężczyzna natknął się na znalezisko, gdy wracał z uroczystości rodzinnej. W pewnym momencie wszedł w krzaki, gdzie leżały męskie zwłoki w stanie rozkładu. Jak na tę chwilę nie zidentyfikowano jeszcze tożsamości ofiary.

    Po zabezpieczeniu ciała do badań zarządzono sekcję zwłok, która pozwoli ustalić przyczynę śmierci. Całkiem możliwe, że cała procedura może też ujawnić tożsamość martwego mężczyzny.

  • w

    W Tatrach wieje halny z prędkością 130 km/h. Interwencje strażaków i powalone drzewa w Zakopanem (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Tatrach i na Podhalu zawitał gwałtowny wiatr halny, który na Kasprowym Wierchu osiąga prędkość w porywach przekraczającą 130 km/h. Jak to z reguły bywa w takich warunkach, w nocy strażacy zostali wezwani już do pierwszych interwencji. Ich działania obejmowały głównie usuwanie powalonych drzew, które zablokowały drogę do Morskiego Oka.

    Podmuchy wiatru zaczęły narastać w poniedziałek wieczorem, powodując chwilowe przerwy w dostawie prądu około północy. W tym samym czasie napłynęły pierwsze zgłoszenia o szkodach spowodowanych przez wiatr. Straż pożarna w powiecie tatrzańskim do godziny 6:00 zarejestrowała osiem przypadków, w tym powalone drzewa na drogach oraz uszkodzenia mienia, ponieważ niektóre drzewa zawaliły się na stragany i budynki.

    Faktem jest, że problemy z powalonymi drzewami nie ograniczają się tylko do Zakopanego. Dotyczą także okolicznych miejscowości, w tym Dzianisza i Kościeliska.

    Tatrzański Park Narodowy apeluje o ostrożność przed wyprawami ze względu na niebezpieczne warunki pogodowe. Silny wiatr, a także ryzyko spadających gałęzi oraz walących się drzew, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia turystów.

    Z racji tego, że halny powalił drzewa na drodze do Morskiego Oka, zawieszono też kursy zaprzęgów konnych z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy.

    Ponadto, z powodu halnego na Podhalu wystąpiło znaczące ocieplenie, z temperaturami w Zakopanem wynoszącymi 14 stopni powyżej zera. Według prognoz wiatr powinien osłabnąć dzisiaj po południu.

  • w

    Interpol wydał „czerwoną notę” za 44-letnim Grzegorzem Borysem z Gryfina (dziennikbaltycki.pl)

    Interpol postanowił wydać „czerwoną notę” za Grzegorzem Borysem, który poszukiwany jest w związku z zabójstwem 6-letniego syna. Informacje o sprawcy, wraz z jego zdjęciem, widnieją już na stronie Interpolu. Ponadto, policjanci apelują do mieszkańców, aby nie wchodzili do kompleksu leśnego w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.

    Na stronie Interpolu pojawiła się „czerwona nota” z informacją o Grzegorzu Borysie. Poszukiwany 44-letni mieszkaniec Gryfina podejrzany jest o zabójstwo swojego 6-letniego syna w Gdyni. Poszukiwania trwają już dziesięć dni. Jednak ostatnio aparaty RCB ponownie zaapelowały, aby nie wchodzić do lasów w Trójmieście i nie przeszkadzać działaniom służb.

    W miniony weekend śmigłowiec policyjny patrolował lasy między Wejherowem a Rekowem Górnym oraz obszar Karwin. Policja jest przekonana, że Grzegorz Borys nadal ukrywa się w okolicznych lasach. Warto zaznaczyć, że mężczyzna opuścił swoje mieszkanie, pozostawiając elektronikę, gotówkę i dokumenty, które zdaniem służb miały mu pomóc przetrwać.

    Alerty RCB dotyczące zakazu wstępu do Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego wysyłane są codziennie już od tygodnia.

  • w

    Obywatel Ukrainy pokłócił się z urzędnikami i rozbił kamieniem szybę w oknie budynku instytucji (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci aresztowali obywatela Ukrainy na Nowym Porcie, który może trafić za kratki nawet na 5 lat. Powodem zatrzymania było agresywne zachowanie mężczyzny, który po kłótni z urzędnikami rzucił kamieniem w okno instytucji. Ukrainiec spowodował straty na kwotę 4 tys. zł.

    Policjanci z gdańskiego komisariatu przy ul. Kasztanowej zatrzymali 36-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna zniszczył szybę w budynku instytucji, powodując straty na kwotę 4 tysięcy złotych. Incydent miał miejsce w sobotę po godzinie 13:00 w Nowym Porcie.

    Ukrainiec został zatrzymany przez funkcjonariuszy patrolowo-interwencyjnych, a jego agresywne zachowanie wynikało z frustracji spowodowanej działaniami urzędników. Jak podaje podinsp. Magdalena Ciska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku, podejrzany przyznał się do rzucenia kamieniem w okno. Tłumaczył, że był zdenerwowany całą sytuacją.

    Według ustaleń działania Ukraińca spowodowały straty w wysokości 4 tysięcy złotych. Z tego względu przedstawiono mu zarzut uszkodzenia mienia. Przy pełnym wymiarze kary mężczyzna może otrzymać nawet 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Zaginął Damian Certa, 22-letni mieszkaniec Dęblina, który wyjechał na studia do Lublina (www.onet.pl)

    Funkcjonariusze policji w Lublinie otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 22-letniego mieszkańca Dęblina. Kontakt z zaginionym Damianem Certą urwał się 17 października, gdy wyjechał na studia do jednej z lubelskiej uczelni. Rodzina poinformowała, że był to ostatni jej kontakt z Damianem.

    Jak relacjonuje kom. Anna Kamola, rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, Damian Certa opuścił Dęblin dnia 17 października. Od tamtego czasu nie wchodził w żadne kontakty z rodziną ani bliskimi. Co więcej, nie pojawił się również w swoim nowym miejscu zamieszkania.

    W trakcie poszukiwań funkcjonariuszom udało się odzyskać jego rzeczy osobiste, które zostały znalezione w jednym z dyskontów w Lublinie.

    Zaginiony Damian Certa jest w wieku 22 lat, ale wygląda na 25-30 lat. Mężczyzna jest szczupłej budowy ciała, ma krótkie ciemne włosy, a także zarost – brodę i wąsy. Nosi też okulary korekcyjne.

    Policjanci proszą o informacje wszystkie osoby, które mogą coś wiedzieć na temat miejsca pobytu zaginionego. Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w poszukiwaniach, proszony jest o kontakt z KPP w Rykach pod numerem telefonu 47 81 28 210. Można też zadzwonić na numer alarmowy 112.

  • w

    Policjanci wszczęli pościg za BMW X5, które przewoziło siedmiu nielegalnych migrantów z Syrii (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Obywatel Ukrainy przewoził siedmiu nielegalnych migrantów, którzy są obywatelami Syrii. Grupa podróżników zamierzała przedostać się do Niemiec przez terytorium Polski. Incydent miał miejsce 25 października, kiedy kierowca BMW X5 nie zatrzymał się do kontroli drogowej w miejscowości Brzózka pod Krosnem Odrzańskim. Policja wszczęła pościg i szybko zatrzymała podejrzanego.

    W zeszłą środę funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego krośnieńskiej komendy przeprowadzali rutynową kontrolę prędkości. W pewnym momencie rzucił się im w oczy samochód osobowy marki BMW X5, które przekroczył dozwoloną prędkość o prawie 30 km/h. Policjanci podjęli próbę zatrzymania kierowcy, ale ten zjechał na pobocze tylko po to, żeby zawrócić i podjąć próbę ucieczki.

    Mundurowi natychmiast ruszyli za uciekającym pojazdem, skutecznie kończąc jego uliczny rajd za miejscowością Brzózka. W trakcie kontroli policjanci odkryli, że w samochodzie przewożonych jest siedmiu nielegalnych migrantów z Syrii, w wieku od 21 do 43 lat. Wszyscy zostali przetransportowani do krośnieńskiej komendy, a kierowca – obywatel Ukrainy – został zatrzymany.

  • w

    Szczecin zmodernizuje ulicę Milczańską – nowy dywanik asfaltowy, przejście dla pieszych i przystanki autobusowe (gs24.pl)

    Wkrótce ulica Milczańska w Szczecinie stanie się nieco bardziej atrakcyjna. Miasto postanowiło położyć nowy dywanik asfaltowy, a przy okazji dodać jedno przejście dla pieszych.

    W Szczecinie planowana jest wymiana nawierzchni bitumicznej na odcinku od wiaduktu kolejowego do ulicy Mieszka I. Zdaniem Kacpra Reszczyńskiego, rzecznika prasowego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, jeśli warunki pogodowe będą sprzyjające, prace nad projektem zakończą się jeszcze w tym roku.

    Warto zaznaczyć, że po zakończeniu wymiany nawierzchni wprowadzona zostanie nowa organizacja ruchu, a także dodatkowe udogodnienia dla pieszych, takie jak nowe przejście na wysokości centrum handlowego. Ponadto, pojawią się również dodatkowe przystanki autobusowe komunikacji miejskiej w obu kierunkach.

    Na skrzyżowaniu ulicy Mieszka I z ulicą Milczańską będzie można skręcać zarówno w lewo, jak i w prawo z ulicy Milczańskiej. Odpowiedzialna jest za to zmiana w programie sygnalizacji świetlnej, która ma poprawić przepustowość ulicy Milczańskiej w kierunku od ulicy Powstańców Wielkopolskich.

  • w

    Ogromny tłok w pociągu „Ujście Warty” do Poznania powodem mdlejących pasażerów (gloswielkopolski.pl)

    W jednym z porannych połączeń kolejowych, relacji Kostrzyn nad Odrą do Poznania przez Gorzów Wielkopolski, pasażerowie muszą się zmagać z ogromnym tłokiem. Co więcej, na stacji Rokietnica ludzie nawet nie są w stanie wsiąść do pociągu. Jednak przewoźnik Polregio twierdzi, że nie doszły do niego żadne informacje na ten temat.

    Ostatnio pojawiły się skargi związane z pociągiem „Ujście Warty”, który kursuje jako pojedynczy skład. Jedna z mieszkanek miasta opisuje dramatyczną sytuację, gdzie na stacji Rokietnica pasażerowie nie są w stanie dostać się do pociągu, a niektórzy nawet mdleją z powodu tłoku.

    Pociąg spóźnia się każdego dnia, a sytuacja staje się już nie do zniesienia. Pasażerowie muszą wchodzić do pociągu jednym dostępnym wejściem, aby dostać się do środka. Z tego względu mieszkanka apeluje o interwencję ze strony Polregio, aby zapobiec potencjalnym tragediom związanym z przeludnionymi pociągami.

    Przewoźnik, Lubuski Zakład Polregio z siedzibą w Zielonej Górze, stanowczo twierdzi, że nie zarejestrowano zgłoszeń dotyczących przeludnienia pociągu lub innych incydentów wpływających na komfort podróży w województwie lubuskim.

    Polregio wyjaśnia, że zakład w Zielonej Górze uruchamia pociąg zgodnie z umową z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubuskiego, który organizuje przejazd tego pociągu. Umowa ta dotyczy korzystania z pojazdów SA95 i SA139. Przewoźnik obiecał dokładniejsze zbadanie sprawy i dostarczenie dalszych informacji.

  • w

    Myśliwy został postrzelony w głowę podczas polowania w dolnośląskich lasach (gazetawroclawska.pl)

    W minioną niedzielę grupa myśliwych wybrała się na wspólne polowanie, podczas którego doświadczyła bardzo groźnej sytuacji. W trakcie polowania w kompleksie leśnym na Dolnym Śląsku jeden z myśliwych został postrzelony w głowę. Na miejsce przybyli medycy pogotowia ratunkowego, którzy poddali mężczyznę hospitalizacji.

    Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 29 października w lesie pod Janicami (pow. lwówecki) na Dolnym Śląsku. Według relacji sierż. Olgi Łukaszewicz, rzecznik prasowej z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, dyżurny przyjął zgłoszenie o postrzelonym myśliwym w lesie w okolicach Janic.

    Jak dodaje rzecznik, podczas legalnego polowania, w którym brało udział 33 myśliwych, jeden z nich został postrzelony w głowę pociskiem rykoszetującym. Na szczęście skończyło się tylko na draśnięciu, a myśliwemu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Jeżeli pocisk trafiłby niecały centymetr dalej, mężczyzna prawdopodobnie nie przeżyłby tego wypadku.

    Aktualnie prowadzone są czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia, którymi zajmują się funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora.

  • w

    Radosław Fogiel: Liderzy opozycji są tak skłóceni, że w końcu pobiją się na konferencji (i.pl)

    Radosław Fogiel, poseł PiS, wypowiedział się na temat opozycji i jej dążenia do władzy. Poseł stwierdził, że liderzy partii zdążyli już wejść w spór związany z rolnictwem i aborcją. Jego zdaniem taki pośpiech za chwilę doprowadzi do sytuacji, w której dojdzie do wymiany faktycznych ciosów.

    Radosław Fogiel zaznaczył, że opozycja przyspiesza w kierunku władzy, pomimo że Konstytucja jasno określa procedury tworzenia rządu. Według polityka jest to rodzaj ucieczki do przodu, ponieważ już prowadzą kłótnie dotyczące takich kwestii jak rolnicy czy aborcja. Fogiel dodał, że wkrótce liderzy mogą zacząć się bić publicznie podczas konferencji.

    Poseł KO, Marcin Kierwiński, skrytykował wypowiedź Fogla, mówiąc, że prezydent doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kto ma większość parlamentarną. Z tego względu słowa Fogla są niepoważne. Kierwiński uważa, że PiS nie ma szans na zbudowanie większości, a prezydent powinien unikać partyjnych podziałów i szanować wolę wyborców. Polityk wspomniał również o umowie koalicyjnej klubów opozycyjnych i oczekiwaniach związanych z tworzeniem nowego rządu pod przywództwem Donalda Tuska.

    Wicemarszałek Sejmu, Piotr Zgorzelski (PSL), zapewnił, że kandydatem trzech ugrupowań koalicyjnych jest Donald Tusk. Poinformował, że trwają rozmowy programowe, które wkrótce zakończą się umową koalicyjną.

    Minister w Kancelarii Prezydenta, Małgorzata Paprocka, oznajmiła, że Andrzej Duda musi się nad tym dokładnie zastanowić. W związku z tym decyzję podejmie w terminach określonych w konstytucji, mając na uwadze konstytucyjną kadencję Sejmu do 12 listopada.

  • w

    Doradca Andrzeja Dudy wyjaśnia kwestię potencjalnej likwidacji programów społecznych (i.pl)

    Aktualnie utrzymują się obawy związane z tym, że prezydent Duda może podjąć decyzję o likwidacji programów społecznych. Jednakże Łukasz Rzepecki, doradca prezydenta RP, uspokaja, twierdząc, że żaden program społeczny nie zostanie zlikwidowany, dopóki Andrzej Duda będzie prezydentem.

    Rzepecki nie chciał doradzać prezydentowi, kto jest lepszym kandydatem na premiera – Mateusz Morawiecki czy Donald Tusk. Jak sam stwierdził, jest to odpowiedzialne zadanie dla samego prezydenta, który podejmie właściwą decyzję w odpowiednim czasie. Ponadto Rzepecki oznajmił, że prezydent jest otwarty na konsultacje i gotowy do prowadzenia rozmów.

    Pierwsze posiedzenie Sejmu ma odbyć się 13 listopada br. Rzepecki potwierdził, że termin ten zostanie dotrzymany, ale ostateczny wybór premiera zależy od wyników parlamentarnych. Jak wiadomo, Mateusz Morawiecki i Donald Tusk są kandydatami na premiera, ale to parlamentarzyści podejmą ostateczną decyzję.

    Łukasz Rzepecki odniósł się także do wypowiedzi innych polityków, którzy sugerowali konieczność weryfikacji budżetu i stanu finansów państwa. Powiedział, że te słowa mogą sugerować likwidację programów społecznych. Jednak zaznaczył też, że podczas kadencji prezydenta Dudy nie dojdzie do likwidacji ani ograniczenia programów społecznych.

  • w

    Arkadiusz Mularczyk nie zamierza rezygnować z ubiegania się o reparacje od Niemiec za drugą wojnę światową (i.pl)

    Wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk, jest zdania, że trzecia kadencja rządów PiS mogłaby wymusić negocjacje reparacyjne na Niemcach za okres drugiej wojny światowej. Z tego względu Mularczyk ma nadzieję, że obecne działania będą kontynuowane przez nowy rząd.

    W kontekście zmiany władzy w Polsce Mularczyk zauważył, że koalicja opozycji może skomplikować proces ubiegania się o reparacje. Niemniej jednak podkreślił też pozytywny aspekt – kwestię dochodzenia do uzyskania reparacji od Niemiec poparła większość ugrupowań parlamentarnych.

    Mularczyk zadeklarował, że będzie kontynuował starania związane z reparacjami, zarówno na szczeblu parlamentarnym, jak i rządowym. Uważa, że istnieje szansa na osiągnięcie tego celu w nowej kadencji Sejmu, jeżeli siły polityczne w Polsce wykażą chęć dążenia do sukcesu w tym obszarze.

    Przygotowany przez Arkadiusza Mularczyka raport dotyczący strat wojennych Polski jest solidnym fundamentem do ewentualnych negocjacji z Niemcami. Warto zaznaczyć, że raport ten zyskał szerokie poparcie i został wielokrotnie pobrany z internetu.

    Mularczyk wspomniał również o pracach nad raportem dotyczącym strat spowodowanych przez ZSRR. Dlatego wskazał na potrzebę zmuszenia Rosji do wypłaty odszkodowań za bezprawne wojny, włączając w to obecny konflikt na Ukrainie i konflikty w przeszłości.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.