Więcej wpisów

  • w

    Szymon Hołownia o mandatach europoselskich i Włodzimierzu Karpińskim (i.pl)

    Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, potwierdził w środę, że podpisał dokumenty informujące trzy osoby o ich pierwszeństwie w objęciu mandatu do Parlamentu Europejskiego. Jedną z nich jest Włodzimierz Karpiński. Natomiast w piątek Hołownia został zapytany o tę kwestię podczas konferencji prasowej.

    Hołownia poinformował, że trzy osoby otrzymały informację o pierwszeństwie objęcia mandatu do Parlamentu Europejskiego. Wśród nich znalazł się także były minister w rządzie PO-PSL, który 16 listopada opuścił areszt, gdzie przebywał z powodu związku z tzw. aferą śmieciową. Włodzimierz Karpiński – po opuszczeniu celi – oficjalnie przejął mandat europosła po Krzysztofie Hetmanie.

    Na konferencji prasowej Hołownia powiedział, że jego decyzja nie ma charakteru politycznego i że jest to typowa czynność urzędnicza. Jak zaznaczył Hołownia, podpisanie postanowień dotyczących objęcia mandatu przez Karpińskiego, a także Witolda Pachla, było procedurą wynikającą z wyników wyborów, niezależną od politycznych preferencji.

    Hołownia wyjaśnił, że marszałek Sejmu ma obowiązek powiadomić osobę, która ma prawo objąć mandat. Z kolei osoba ta musi wyrazić zgodę, zanim marszałek wyda postanowienie w tej sprawie. Natomiast niepodjęcie takiej decyzji groziłoby konsekwencjami prawnymi.

    Marszałek Sejmu skrytykował komentarze polityków PiS, nazywając je próbą przysłonięcia własnych problemów i niekompetencji prawnej. Zaznaczył, że to nie on zadecydował o wypuszczeniu Karpińskiego z aresztu, ponieważ takie decyzje podejmuje Prokuratura Krajowa.

  • w

    Bałtycki sztorm odsłonił skamieniały las w Łazach. Skarb natury ukryty był pod wodą przez tysiące lat (i.pl)

    Niespodziewany sztorm na Bałtyku odsłonił długo skrywany, tajemniczy las, który ukrywał się pod wodą i piaskiem przez tysiące lat. Zdjęcia „zatopionego lasu” w Łazach cieszą się dużym zainteresowaniem w internecie, przykuwając uwagę swoimi skamieniałymi pniami i konarami.

    W wyniku sztormu nad Bałtykiem turyści mieli możliwość ujrzenia niezwykłego zjawiska, jakim jest „zatopiony las”, który woda odsłoniła po tysiącach lat. Słowiński Park Narodowy potwierdził, że w Łazach pojawiło się to nietypowe znalezisko. I dodał też, że po sztormach morze odsłania wiele różnych rzeczy, w tym także skamieniałe pnie drzew.

    Według informacji opublikowanych na oficjalnej stronie Słowińskiego Parku Narodowego, skamieniałe pnie drzew stanowią pozostałości drzewostanu, który kiedyś porastał obszary oddalone od brzegu Bałtyku. Historia tego obszaru ściśle wiąże się z okresem ostatniego zlodowacenia i późniejszymi zmianami klimatu.

    Należy też zaznaczyć, że jedną z najlepszych atrakcji przyrodniczych Słowińskiego Parku Narodowego jest reliktowy las bukowy i dębowobukowy, który ma ponad 200 lat. Wszyscy, którzy mają zamiar zwiedzić tę unikalną lokację, powinni podążać ścieżką „Klucki Las”.

  • w

    Mecz Polska-Izrael przerwany przez piłkarzy minutą ciszy dla ofiar ataku Hamasu na Izrael (i.pl)

    Reprezentacja Polski w piłce nożnej do lat 21 zmierzyła się z Izraelem w meczu eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Łodzi. Należy zaznaczyć, że przed rozpoczęciem spotkania doszło też do nietypowego zdarzenia – piłkarze zdecydowali się na minutę ciszy, aby upamiętnić ofiary ataku Hamasu na Izrael. Mecz Polski z Izraelem odbył się na stadionie ŁKS-u.

    UEFA, organizator spotkania, nie zgodziła się na poprzedzenie meczu minutą ciszy, co szybko wywołało reakcję przedstawicieli Amerykańskiego Komitetu Żydów. Jednak pomimo tego sprzeciwu zawodnicy z Izraela i tak postanowili uczcić pamięć ofiar ataku, zatrzymując na chwilę grę zaraz po jej rozpoczęciu.

    Inicjatywa Izraelczyków została przyjęta z otwartymi ramionami nie tylko przez polskich graczy, ale również publiczność i komentatorów. Spotkanie kontynuowano dopiero po symbolicznym momencie solidarności z ofiarami ataku Hamasu.

    Reprezentacja Polski zwyciężyła 2:1, a bramki zdobyli Matysik i Włodarczyk. Natomiast honorową bramkę dla gości z Izraela strzelił Binyamin. Polacy mieli szanse na wyższy wynik, ale nie wykorzystali rzutu karnego. Aczkolwiek w grupie eliminacyjnej Polska radziła sobie świetnie, notując cztery zwycięstwa z bilansem bramkowym 11:1.

  • w

    Unikalna atrakcja dla smakoszy: Pączkomat na Judah Food Market w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    Automaty sprzedające rozmaite przekąski – od batonów po kebaby – stały się już normą. Jednak ostatnio w Krakowie pojawiła się nieco inna atrakcja tego typu, którą jest nowy pączkomat. Maszyna oferuje pączki dla wszystkich smakoszy, którzy cenią sobie wygodę, nie lubią stać w kolejkach albo mają ochotę na słodką przekąskę o północy. Pączkomat można znaleźć przy ulicy Wawrzyńca na Kazimierzu.

    Pączkomat dostępny jest na Judah Food Market, na skrzyżowaniu ulic Wąskiej i Wawrzyńskiej. Maszyna jest własnością krakowskiej firmy Wytwórnia Pączków. Każdy pączek jest przechowywany osobno i zostaje wydany klientowi po uiszczeniu zapłaty. Ceny pączków – w porównaniu z innymi miejscami – nie są niskie, bo kosztują 12,50 zł. Ponadto, warto pomyśleć, czy pączki leżące długo w maszynie rzeczywiście zachowują swoją świeżość.

    Według firmy jej pączkomat to prawdziwe cudo inżynierii i wizja przyszłości. Wytwórnia Pączków porównuje swój automat do osiągnięć technologicznych, takich jak elektryczność, latające dywany, czy projekty Elona Muska.

    Firma zapewnia, że pączki przechowywane są w optymalnych warunkach, co pozwala na dostęp do świeżych przysmaków przez całą dobę. Pączkomat to rozwiązanie dla osób z nagłym zachciankami, które potrzebują szybkiej przekąski albo nie lubią kontaktu z obsługą.

    Automat z pączkami stoi na Judah Food Market przy ulicy Wawrzyńca w Krakowie.

  • w

    Policja zatrzymała dziewięć osób z narkotykami na imprezie Mayday w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    Podczas Festiwalu „Mayday” w katowickim Spodku, który odbył się 10 listopada 2023 roku, policja zatrzymała dziewięć osób za posiadanie narkotyków. Aresztowań dokonała katowicka komenda, przy wsparciu funkcjonariuszy Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej. Podczas akcji użyto specjalnie wyszkolonych psów policyjnych.

    Dnia 10 listopada w katowickim Spodku odbyła się popularna impreza „Mayday”. Przy wejściu na festiwal policjanci zatrzymali dziewięć osób, które miały przy sobie narkotyki.

    Katowiccy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową, wspierani przez inne jednostki komendy oraz funkcjonariuszy KAS i SG, przeprowadzili akcję z użyciem wyspecjalizowanych psów do wykrywania narkotyków. Te świetnie wyszkolone czworonogi są w stanie wyczuć nawet śladowe ilości narkotyków u osób, które wcale nie musiały ich mieć przy sobie tego dnia, ale przechowywały je wcześniej w swoich ubraniach.

    Zatrzymane osoby posiadały różne rodzaje nielegalnych substancji, takich jak marihuana, amfetamina, kokaina, mefedron i tabletki MDMA. Wszyscy podejrzani zostali umieszczeni w areszcie policyjnym, gdzie przedstawiono im zarzuty posiadania narkotyków. Grozi im do 3 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Ratownicy TOPR pomogli siedmiu turystom uwięzionym na szczycie Ciemniaka (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zespół Ratownictwa Górskiego Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) wyruszył na pomoc grupie turystów, którzy utknęli na szczycie Ciemniaka w Tatrach Zachodnich. Problemem były warunki pogodowe w postaci gęstej mgły i opadów śniegu, które nie pozwoliły wędrowcom na samodzielny powrót.

    Akcja ratunkowa toczyła się w wyjątkowo trudnych warunkach. W obszarze gór od wysokości 1400 metrów panowała gęsta mgła i ograniczona widoczność, a opady śniegu i silny wiatr stwarzały jeszcze większe utrudnienia. Na szczycie Ciemniaka (o wysokości 2096 m n.p.m.) utknęła grupa siedmiu wędrowców, którzy nie byli w stanie samodzielnie zejść.

    Ze względu na warunki atmosferyczne, wykorzystanie śmigłowca ratunkowego było niemożliwe. Dlatego ratownicy TOPR ruszyli na pomoc pieszo, eskortując zabłąkanych turystów z powrotem do Zakopanego.

    Ratownicy TOPR stanowczo odradzają wypraw w góry ze względu na bardzo trudne warunki. W obszarze Tatr zalega świeży śnieg, zwłaszcza w wyższych partiach. Ponadto w wielu miejscach wiatr tworzy głębokie zaspy, szczególnie w zagłębieniach terenu i przy ścianach. Poruszanie się w takiej scenerii wymaga dużego doświadczenia, umiejętności oceny zagrożenia lawinowego oraz dostosowania trasy do obecnych warunków. Dodatkowym utrudnieniem są niskie chmury w partiach graniowych, które ograniczają widoczność i utrudniają orientację.

    W nadchodzący weekend prognozy meteorologiczne wskazują na możliwe opady śniegu nawet do 20 cm w Zakopanem, a w górach może spaść jeszcze więcej.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała 22 podejrzanych w ciągu czterech dni (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci z Gdańska przez ostatnie cztery dni zatrzymali 22 osoby, które poszukiwane są za różne wykroczenia i przestępstwa. Podejrzanych aresztowali funkcjonariusze z kilku jednostek, w tym kryminalnych, patrolowo-interwencyjnych, wywiadowczych, a nawet z „drogówki”.

    Siedem z 22 zatrzymanych osób poszukiwano w związku z wykroczeniami, kradzieżami, włamaniami, przemocą domową, nieposłuszeństwem wobec decyzji administracyjnych, przywłaszczeniem, uchylaniem się od alimentów oraz przestępstwami narkotykowymi.

    Jednym z przykładów może tu być 39-letni mieszkaniec Gdańska, którego kryminalni z Oruni schwytali za narkotyki na ulicy Trakt św. Wojciecha. Mężczyzna trafił do więzienia na 2,5 roku. Drugim jest 25-latek ze Śródmieścia, który usłyszał wyrok ponad roku więzienia za kradzieże i włamania.

    W ciągu czterech dni policja aresztowała też 11 osób, które poszukiwane są przez sądy, albo są objęte nakazem doprowadzenia ich do zakładu karnego lub aresztu śledczego. Wśród podejrzanych znalazły się także osoby, które odpowiedzą za kradzieże, włamania, oszustwa, unikanie alimentów i przemoc domową.

    Część z zatrzymanych uniknęła aresztu, płacąc grzywny nałożone za popełnione wykroczenia.

  • w

    Żołnierze świętowali 48. rocznicę utworzenia elitarnej jednostki Formoza w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj elitarni żołnierze Formozy w Gdyni świętowali kolejną rocznicę powstania swojej jednostki. Ze względu na charakter ich działań ceremonia odbyła się prywatnie, bez udziału mediów. Historia tego specjalnego dywizjonu płetwonurków morskich sięga lat 70. ubiegłego stulecia.

    W 1975 roku, zgodnie z rozkazem szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, utworzono specjalny pododdział płetwonurków. Dokładnie 13 listopada minęło już 48 lat od tego wydarzenia, które jest także świętem Formozy. Jednakże w tym roku celebrację z okazji rocznicy zorganizowano kilka dni później.

    Historię tej jednostki można podzielić na trzy okresy:

    pierwszy trwał od 1975 do 1990 roku, kiedy działała jako część 3. Flotylli Okrętów w Gdyni,

    drugi trwał od 1990 do 2007 roku, kiedy to płetwonurkowie byli częścią Grupy Okrętów Hydrograficznych, a następnie Grupy Okrętów Rozpoznawczych 3.FO,

    trzeci trwa od 9 marca 2007 roku, a więc od momentu, gdy Formoza zaczęła funkcjonować jako samodzielna jednostka wojskowa.

    Specyfika działań żołnierzy Formozy jest ściśle tajna. Ich zadania obejmują udział w różnych misjach specjalnych, w tym także działania w Iraku i Afganistanie. Ponadto, jednym z zadań jest również ochrona krytycznej infrastruktury kraju, takiej jak gazociągi, terminale naftowe czy rurociągi.

    Żeby dołączyć do Formozy, kandydaci muszą spełniać bardzo restrykcyjne kryteria. Wymagany jest wiek od 19 do 32 lat, co najmniej średnie wykształcenie i polskie obywatelstwo. Przed przyjęciem do jednostki przyszła elita musi zaliczyć surowe testy sprawnościowe i badania psychologiczne, których wymagania są bardzo wysokie.

  • w

    Nowy rekord w historii Lublina! Miasto odwiedziło w tym roku ponad milion turystów (biznes.interia.pl)

    W 2023 roku Lublin po raz pierwszy w historii odnotował na swoim koncie ponad milion turystów, w tym także obcokrajowców m.in. z Niemiec i Wielkiej Brytanii. Wygląda na to, że miasto staje się coraz bardziej popularnym miejscem na krótkie wypady, nie tylko w sezonie letnim.

    Lublin, określany jako „stolica wschodniej Polski”, świętuje w tym roku swój wielki sukces, jakim jest milion turystów, którzy przybyli tu z wizytą zarówno z kraju, jak i zagranicy. Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępczyni prezydenta Lublina ds. kultury, sportu i partycypacji, oznajmiła, że już same wyniki są bardzo zadowalające, a ponadto można też dostrzec potencjał do dalszego wzrostu napływu turystów.

    Wakacyjny okres od lipca do września przyciągnął do Lublina prawie 570 tys. turystów, z czego ponad 430 tys. stanowili mieszkańcy Polski, głównie z obszarów takich jak województwo lubelskie, mazowieckie, małopolskie i śląskie. Liczba zagranicznych turystów wzrosła trzynastokrotnie, osiągając ponad 130 tys. – najwięcej z Niemiec, Izraela i Wielkiej Brytanii.

    Do tego rekordowego wyniku przyczyniło się wiele czynników, w tym wydarzenia kulturalne, działania promocyjne i ulepszona dostępność komunikacyjna.

    Warto zaznaczyć, że większość turystów zatrzymuje się w Lublinie na noc, zapewniając przychody lokalnym hotelom i pensjonatom. Dane wskazują, że połowa przyjezdnych spędza w mieście około 2-4 nocy.

    Cały obszar metropolitalny Lublina odwiedziło w sezonie turystycznym 800 tys. osób z kraju i zagranicy. Jest to dwukrotny wzrost w porównaniu z 2022 r.

  • w

    Alpaki odwiedziły seniorów w Zielonej Górze. Zwierzęta pojawiły się w dwóch domach opieki (gazetalubuska.pl)

    W miniony czwartek seniorzy z dwóch ośrodków opieki w Zielonej Górze mieli wyjątkową okazję spotkać się z alpakami. Łagodne i przyjaźnie nastawione zwierzaki przyniosły odwiedzającym wiele radości. Inicjatorką spotkań była radna Eleonora Szymkowiak we współpracy z Fundacją Wzajemnej Pomocy Arka.

    Dnia 16 listopada alpaki wraz ze swoimi opiekunami odwiedziły najpierw Dom Kombatanta przy ul. Lubuskiej, a następnie Dom Pomocy Społecznej przy ul. Słowackiego. Zwierzęta pojawiły się w domach z okazji Ogólnopolskiego Dnia Seniora, który obchodzony jest 14 listopada, sprawiając pensjonariuszom wspaniałą niespodziankę.

    Organizacja spotkań z alpakami w obu domach była wyjątkowym doświadczeniem dla osób starszych. Eleonora Szymkowiak podkreśliła, jak ważny jest kontakt seniorów ze zwierzętami, szczególnie wśród tych osób, które mają trudności z poruszaniem. Radość uczestników spotkań była ogromna, a same alpaki okazały się doskonałymi towarzyszami.

    W Domu Pomocy Społecznej przy ul. Słowackiego jedna z alpak zbliżyła się do drzwi balkonowych. Dzięki temu zwierzęta mogły być również podziwiane przez osoby, które nie były w stanie opuścić budynku.

    Personel DPS powiedział, że zwierzęta wywarły pozytywny wpływ na pensjonariuszy, dostarczając wszystkim uśmiechu, relaksu, wytchnienia i przyjemności.

  • w

    Grupa ARCHE zakupiła Starą Olejarnię w Szczecinie. Firma zamierza tchnąć w budynek nowe życie (gs24.pl)

    Piotr Krzystek, prezydent Szczecina, entuzjastycznie ogłosił, że Stara Olejarnia została nabyta przez Grupę ARCHE. Firma jest znana ze swoich znakomitych rewitalizacji, dzięki czemu ten zabytkowy obiekt otrzyma teraz zupełnie nowe życie.

    Anna Szotkowska, zastępczyni prezydenta, dokonała podpisania umowy sprzedaży, wspominając o solidności tego inwestora oraz planowanej transformacji obiektu w hotel z infrastrukturą do eventów i konferencji. Natomiast prezydent Szczecina powiedział, że z wielką niecierpliwością oczekuje na rezultaty tego przedsięwzięcia.

    Przedstawiciele firmy ARCHE podziękowali za zaufanie i zobowiązali się do zachowania historycznego charakteru obiektu, przeprowadzenia prac renowacyjnych oraz uczynienia Starej Olejarni miejscem spotkań społeczności lokalnej.

    Historia budynku przy ul. Dębogórskiej sięga 1850 r. – czasów, gdy obiekt pełnił jeszcze funkcję olejarni, fabryki szczotek oraz odlewni metali kolorowych. Działalność zakończyła się dopiero w latach 90. Wcześniej planowano zmianę obiektu w Dom Sztuki, lecz pomimo starań Fundacji Balet nie udało się zrealizować tego celu. Projekt miał obejmować hotel, internat, szkołę baletową, teatr, galerie i rehabilitację. Koszty realizacji opiewały na 60 mln zł.

  • w

    Tajemnicza śmierć dwóch nastolatek w Poznaniu. Prokuratura czeka na wyniki badań toksykologicznych (gloswielkopolski.pl)

    Pod koniec listopada doszło do tragedii, w wyniku której zmarły dwie młode kobiety w wieku 16 i 19 lat. Śledztwo w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze poznańskiej policji, działając pod nadzorem prokuratura.

    Kluczowe dla postępowania są badania toksykologiczne, które mają wyjaśnić przyczynę zgonu. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że przyczyną śmierci mogła być reakcja organizmu na spożycie mieszanki opioidów w postaci silnych leków przeciwbólowych.

    W połowie listopada odnaleziono ciała dwóch młodych kobiet w wieku 16 i 19 lat. Zwłoki 16-latki znaleziono w Suchym Lesie, a zwłoki 19-latki na Nowym Mieście w Poznaniu. Jednocześnie służbom udało się także uratować życie innego młodego człowieka, który trafił do szpitala.

    Policja z Poznania – pod nadzorem prokuratury – prowadzi dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci dwóch nastolatek. Aktualnie prowadzone są osobne śledztwa w każdej z tych spraw. Znalezione ciała skierowano na sekcję zwłok.

    Prokurator Łukasz Wawrzyniak podkreślił, że wyniki sekcji zwłok, a zwłaszcza badań toksykologicznych, są tutaj bardzo istotne. Natomiast według nieoficjalnych ustaleń portalu RadioZET.pl, przyczyną śmierci dziewczyn mogła być reakcja organizmu na zażycie mieszanki opioidów w postaci potężnych leków przeciwbólowych.

    Redakcja Radia ZET zapytała prokuratora Wawrzyniaka, czy śmierć mogła być rezultatem zażycia określonych leków. Jednak aktualnie nie ma potwierdzenia tego faktu. Ponadto, nikt nie został też zatrzymany przez policję w związku z zaistniałą tragedią.

  • w

    „Bazarek” u Adriana w Trzebnicy słynie z unikalnych eksponatów. Trafiła się nawet trumna i oryginalny Picasso (gazetawroclawska.pl)

    „Bazarek” u Adriana w Trzebnicy to miejsce, gdzie można znaleźć wiele unikatowych przedmiotów. Właściciel sklepu, Adrian Opałka, ma bogate doświadczenie w nabywaniu nietuzinkowych eksponatów. Aktualnie oferuje aparat szpiegowski z lat 30., 7-strunową gitarę Ibanez, a nawet banknoty z Waldenburga (Wałbrzycha). Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej.

    W tym nietypowym miejscu można znaleźć starocie, antyki, odzież, sprzęt RTV, książki, płyty winylowe, naczynia, sztućce itd. Towary nierzadko pochodzą też od zmarłych, których rodzinne skarby trafiają do sklepu pana Adriana. Właściciel wspomina, że miał nawet na sprzedaż trumnę, ale to była tylko jednorazowa sprawa.

    Co więcej, dodaje też, że w jego ręce wpadł również oryginalny Picasso. Pan Adrian opowiada, że Picasso często malował na chusteczkach, gdy przesiadywał w restauracjach. Szkic, który pojawił się na półce „Bazarku”, został przeanalizowany przez kolekcjonera, który potwierdził jego autentyczność, a następnie zakupił dzieło.

    „Bazarek” u Adriana mieści się przy ul. Bochenka w Trzebnicy. Można tam nie tylko coś nabyć, ale również sprzedać. A główną zasadą pana Adriana są niskie ceny. Można tu znaleźć typowy sprzęt do domu, ale także kolekcjonerskie perełki. Niejednokrotnie asortyment sklepu wspierany jest przez unikaty, takie jak zegarki z XIX wieku, banknoty, monety czy ozdobne gadżety.

    Pan Adrian dodaje, że przychodzą do niego także osoby, które kolekcjonują spinki do mankietów. Niektóre z nich mają już nawet tysiąc sztuk, ale w dalszym ciągu szukają nowych okazów.

  • w

    Władze Warszawy: Nadchodząca demonstracja propalestyńska może stwarzać zagrożenie terrorystyczne (i.pl)

    W zbliżającą się sobotę planowana jest propalestyńska demonstracja w Warszawie. W związku z nadchodzącym wydarzeniem policja wydała ostrzeżenie o potencjalnym zagrożeniu dla mieszkańców.

    Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji, podinsp. Sylwester Marczak, oparł swoją opinię na szczegółowej analizie zagrożeń, jednoznacznie wskazując na realne niebezpieczeństwo, włącznie z potencjalnym charakterem terrorystycznym, jaki niejednokrotnie towarzyszy takim zgromadzeniom.

    Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, zamierzał wprowadzić zakaz organizowania demonstracji propalestyńskiej, składając w tej sprawie wniosek do sądu. Jednakże sędzia nie podzielił argumentacji ratusza i policji dotyczącej kwestii bezpieczeństwa. Rafał Trzaskowski w rezultacie zaakceptował decyzję sądu, informując o tym na mediach społecznościowych.

    Rzecznik policji, podinsp. Marczak, oznajmił, że opinia na temat zgromadzenia została ukształtowana na bazie dokładnej analizy zagrożeń, biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną oraz niedawne zdarzenia na terenie Warszawy, których nie ujawniono publicznie. Ustalenia operacyjne wskazują na realne niebezpieczeństwo, również o charakterze terrorystycznym, co priorytetowo uwzględnia kwestię bezpieczeństwa uczestników i mieszkańców.

    Ponadto, policja zapewnia, że podejmie wszelkie kroki, aby demonstracja nie przyniosła ze sobą żadnych przykrych niespodzianek.

    Demonstracja pod hasłem „Ani jednej bomby więcej – wolna Palestyna” ma ruszyć spod placu Zbawiciela w kierunku ambasady Izraela w Warszawie o godzinie 13:00 w sobotę. Uczestnicy będą przemieszczać się ul. Nowowiejską i ul. Krzywickiego.

  • w

    Szymon Hołownia: W Prezydium Sejmu jest miejsce dla wszystkich partii, w tym również dla PiS (i.pl)

    Szymon Hołownia, nowowybrany marszałek Sejmu, wskazał w swoim przemówieniu na pilną potrzebę utworzenia nowego rządu. Dodał też, że w Prezydium Sejmu jest miejsce dla wszystkich partii, nawet dla PiS. Aczkolwiek warunek jest taki, że będzie to kandydat, na którego zgodzi się większość sejmowa.

    Hołownia akcentował znaczenie wysokiej frekwencji w wyborach i moc mandatu Sejmu X kadencji. Zapewnił, że Sejm ma służyć wszystkim Polakom, w związku z czym zapowiedział większe zaangażowanie w codzienne sprawy.

    Marszałek odnotował wprowadzenie pierwszych zmian w Sejmie, likwidując bariery i otwierając go na media, a przy okazji zwiększając reprezentację w Prezydium dla wszystkich klubów parlamentarnych. Zapewnił, że miejsce w Prezydium będzie też otwarte dla PiS, o ile zgłoszą kandydata akceptowanego przez większość.

    Hołownia zapowiedział więcej zmian, skupiając się na bezpiecznych reformach oraz dialogu z przedstawicielami społeczeństwa. Planuje również spotkania z różnymi grupami społecznymi, mające na celu uwzględnienie różnych perspektyw. Marszałek odniósł się także do spotkania z prezydentem, podkreślając potrzebę szybkiego utworzenia rządu, który zajmie się realnymi problemami Polaków.

    Hołownia zobowiązał się do prac nad zmianami w Kodeksie Wyborczym, szczególnie zwracając uwagę na udoskonalenie procesu głosowania dla Polaków za granicą. Jego celem jest podniesienie jakości debaty i prawa stanowionego przez Sejm, aby polityka dawała nadzieję i kształtowała kulturę wzajemnych relacji.

    W swoim przemówieniu Hołownia przekazał, że Sejm stanie się wzorcem normalności i pozytywnej polityki, unikając chaosu i dając nadzieję wszystkim obywatelom.

  • w

    Krzysztof Gawkowski: Lewica poparłaby kandydaturę Małgorzaty Wasserman (PiS) na wicemarszałka Sejmu (i.pl)

    Krzysztof Gawkowski poinformował, że Małgorzata Wasserman mogłaby być kandydatką PiS na wicemarszałka Sejmu, ponieważ otrzymałaby też poparcie Lewicy. Lider klubu Lewicy wypowiedział się w tej kwestii podczas wizyty w programie „Wieczorny Express”.

    Gawkowski wskazał Małgorzatę Wasserman jako potencjalną kandydatkę PiS na wicemarszałka Sejmu, którą mogliby poprzeć członkowie Lewicy. Dodał też, że miejsce w Prezydium Sejmu i Senatu będzie dostępne przez całą kadencję, dlatego jest pewien, że kandydatura Wasserman uzyska poparcie jego partii.

    Jak twierdzi Gawkowski, odrzucenie kandydatury Elżbiety Witek (PiS) na wicemarszałka Sejmu wynikało z domniemanego „naginania” zasad regulaminu Sejmu. Lider klubu Lewicy docenia jej umiejętność prowadzenia obrad, ale jednocześnie zarzuca jej stronnicze zachowanie na korzyść jednej partii. A to przyczyniło się także do braku poparcia ze strony innych ugrupowań.

    Gawkowski skomentował też doniesienia o Donaldzie Tusku, zaprzeczając plotkom o potencjalnym przejęciu przez Tuska stanowiska premiera i późniejszym objęciu roli szefa Komisji Europejskiej.

    Lider Lewicy przyznaje, że ze względu na sprzeciw prezydenta Andrzeja Dudy, Nowa Lewica nie ma aktualnie szans na liberalizację prawa aborcyjnego. Pomimo tego obiecuje kontynuację starań w tej kwestii i wskazuje na potrzebę pierwszeństwa ustawy o in vitro jako symbolicznego kroku w stronę obywateli. Uważa, że może to być pierwszy projekt uchwalony w Sejmie.

  • w

    Walka seniorki i młodej kobiety o miejsce w autobusie w Krakowie. MPK wysunęło apel do seniorów (gazetakrakowska.pl)

    MPK Kraków opublikowało wypowiedź młodej kobiety o imieniu Małgorzata, która została agresywnie zaatakowana ze strony seniorki. Powodem awantury była walka o wolne miejsce w autobusie. Kobieta twierdzi, że została zaczepiona bez powodu, a obok było także inne wolne miejsce siedzące. Incydent skłonił MPK do wysunięcia apelu w stronę seniorów, nawołującego do kulturalnego korzystania ze swoich uprawnień w komunikacji miejskiej.

    Do zdarzenia doszło 10 listopada około godziny 12:30 w autobusie MPK linii 424 w okolicy Starego Kleparza w Krakowie.

    MPK opublikowało wiadomość pani Małgorzaty, aby promować wzajemny szacunek między pasażerami. Apel dotyczy zarówno osób młodych, które powinny ustępować miejsca seniorom, a także samych seniorów, aby zachowywali odpowiedni poziom kultury osobistej, korzystając z przywilejów w tramwajach, jak i autobusach.

    Pani Małgorzata opisała incydent na Facebooku, gdzie starsza kobieta, pomimo innego wolnego miejsca w autobusie, zażądała, aby ustąpiła jej miejsca. W momencie, gdy pani Małgorzata odmówiła, seniorka zaczęła ją wyzywać, agresywnie pchając się na nią z kulami i ignorując jej prośby, żeby przestała.

    W efekcie na sytuację zareagował kierowca, przerywając awanturę i grożąc wyproszeniem agresywnej pasażerki. Jednakże seniorka znieważyła również kierowcę, pouczając go, że nie powinien się wtrącać. Pani Małgorzata podziękowała kierowcy za obronę i powiedziała, że jest jej przykro, że on również doświadczył takiego traktowania.

  • w

    Trwa budowa nowej drogi w Piotrowicach, która połączy ulice Wilczewskiego i Armii Krajowej (katowice.naszemiasto.pl)

    W Piotrowicach trwa realizacja nowej drogi, która powstaje w okolicach ulic Kalinowej i Wilczewskiego. Głównym jej zadaniem będzie obniżanie natężenia ruchu, ponieważ połączy ulice Wilczewskiego i Armii Krajowej. Projekt obejmuje także budowę kanalizacji oraz ścieżki dla pieszych i rowerzystów. Zakończenie prac zaplanowano na koniec 2024 r.

    Obecne prace stanowią pierwszy etap całej inwestycji. Dawid Kwiecień podkreśla, że stworzenie układu drogowego w rejonie ulic Kalinowej i Wilczewskiego będzie miało zdecydowany wpływ na mobilność kierowców między Armii Krajowej a ulicą Wilczewskiego. Nowa droga poprawi życie lokalnych mieszkańców i zredukuje ruch w innych obszarach.

    Wraz z nowym połączeniem drogowym planowana jest budowa ścieżki dla pieszych i rowerzystów. Kwiecień dodaje, że dotychczasowa infrastruktura ograniczała jedynie ruch pieszych, jednakże nowa inwestycja korzystnie wpłynie także na kierowców i rowerzystów, uwzględniając potrzeby obu grup.

    Za realizację inwestycji o wartości prawie 10 mln zł odpowiada firma Budimex. Jest to część większego planu, który obejmuje łącznie sześć nowych dróg w stolicy regionu w ramach programu Polski Ład.

    Warto dodać, że pozostałe projekty to rozbudowa ulicy Mickiewicza, modernizacja układów drogowych w innych rejonach, budowa drogi do stacji Pogotowia Ratunkowego na os. Tysiąclecia, a także nowy układ drogowy w Strefie Kultury. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi prawie 150 mln zł.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.