Więcej wpisów

  • w

    Gdynia zbuduje jeden z największych kompleksów wielofunkcyjnych w kraju (investmap.pl)

    Gdynia zamierza poddać realizacji swój imponujący plan, jakim jest budowa jednego z największych kompleksów wielofunkcyjnych w Polsce. Zadanie będzie wykonywane przez Grupę Allcon, jednego z głównych deweloperów w Trójmieście. W planach jest m.in. wzniesienie budynku o wysokości 120 metrów.

    Na miejsce budowy wybrano teren przy ul. Kieleckiej w pobliżu Centrum Handlowego Riviera, gdzie powstanie około 55 000 mkw. powierzchni użytkowej, przeznaczonej na usługi, biura i mieszkania.

    Grupa Allcon zorganizowała konkurs architektoniczny o zasięgu globalnym, którego wyniki ogłoszono 15 grudnia 2020 r. Zwycięzcą została pracownia Grupa 5 Architekci z Warszawy. Planowany kompleks przy ul. Kieleckiej będzie nowoczesnym miejscem mieszkalno-biurowo-usługowym, stanowiącym istotny kamień milowy w historii Grupy Allcon.

    Przez długi czas brakowało postępów w realizacji tego przedsięwzięcia. Dopiero 6 października 2023 r. Allcon Osiedla 3 Sp. z o.o. złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. Prawdopodobnie inwestycja będzie realizowana etapami. Prace rozpoczną się od pierwszego etapu realizacji, który skupi się na budowie mieszkań.

    Inwestor zamierza też ubiegać się o różnorodne certyfikaty, takie jak „Obiekt bez Barier”, BREEAM za ekologiczne rozwiązania, a także WELL Core and Shell za troskę o zdrowie i komfort mieszkańców.

  • w

    Mieszkańcy Suchanina dostają fałszywe ulotki o obowiązku przyjmowania uchodźców (www.trojmiasto.pl)

    W ostatnim czasie mieszkańcy Suchanina zaczęli otrzymywać ulotki sugerujące konieczność przyjęcia „afrykańskich imigrantów”. Ulotki pojawiają się w skrzynkach na listy. Prawdopodobnie jest to prowokacja, która może mieć związek z grą polityczną opartą na nastrojach społecznych.

    Należy podkreślić, że te kontrowersyjne ulotki podpisane są przez „wolontariat imigrancki”. I pomimo że są wyraźnie fałszywe, mogą wzbudzić zaniepokojenie wśród starszych osób. Podobne ulotki znaleźli też w swoich skrzynkach na listy mieszkańcy innych rejonów Gdańska. W tym przypadku ulotki podgrzewały atmosferę dotyczącą debaty na temat mechanizmu solidarnościowego Unii Europejskiej.

    Temat imigracji jest często wykorzystywany politycznie, gdzie partie na różnych stronach sceny politycznej używają tej metody do mobilizacji swoich wyborców bądź wywołania atmosfery zagrożenia w społeczeństwie.

    Faktem jest, że pakt migracyjny obejmuje kilka elementów, w tym zaostrzenie prawa azylowego poprzez kontrolę bezpieczeństwa i zdrowia potencjalnych uchodźców oraz większe uprawnienia krajów pierwszego kontaktu w odsyłaniu migrantów.

    Donald Tusk wyraził zdecydowany sprzeciw wobec przymusowej solidarności w kwestii przyjmowania imigrantów. Premier oświadczył, że jako szef Rady Europejskiej nigdy nie doprowadził do wprowadzenia tego mechanizmu w życie i że teraz Polska również nie będzie jego częścią.

  • w

    Zhakowane konto Samorządu Studentów UM w Lublinie wyświetla treści erotyczne (kurierlubelski.pl)

    Po Nowym Roku na profilu Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie pojawiły się kontrowersyjne treści. Według wyjaśnień są one efektem kradzieży konta. Uczelnia zdecydowanie dystansuje się od umieszczanych tam materiałów i zachęca wszystkich do zgłaszania takich sytuacji.

    Profil Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie istniał od czerwca 2011 roku. Miał ponad 6 tysięcy polubień i 11 tysięcy obserwujących. Jednak 29 grudnia zeszłego roku, po opublikowaniu ostatniego postu przez administratorów strony, konto zostało zhakowane. Od tego czasu na profilu codziennie pojawiają się krótkie filmy o treściach erotycznych oraz linki do stron dla dorosłych.

    Kontrowersyjne treści szybko dotarły do obserwujących, wywołując lawinę komentarzy. Niektóre wpisy zgromadziły nawet ponad 5 tysięcy polubień i blisko 200 komentarzy. Reakcje na ten incydent są zróżnicowane. Na przykład, Maciej, student Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, zaznaczył, że rośnie liczba przypadków hakowania prywatnych kont jego znajomych.

    Uczelnia skorzystała z mediów społecznościowych, aby ogłosić stworzenie nowego profilu na Facebooku i oświadczyć, że jasno odcina się od aktualnie publikowanych treści na wcześniejszym koncie.

    Zarząd Samorządu Studentów Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zaznaczył, że od 1 stycznia 2024 roku nie ponosi odpowiedzialności za treści na wcześniejszym profilu.

    Sprawa została przekazana organom ścigania.

  • w

    Pożar BMW w centrum Zielonej Góry. Pojazd spłonął na środku ulicy (poscigi.pl)

    We wtorek po południu zapalił się samochód osobowy w centrum Zielonej Góry. Pomimo że na miejsce wezwano straż pożarną, samochód zdążył kompletnie spłonąć, zanim druhowie zdążyli dojechać do celu. Warto zaznaczyć, że pojazd płonął na ulicy, ale nikt nie zorganizował akcji gaśniczej.

    Do niebezpiecznego incydentu doszło 9 stycznia około godziny 15:00 przy ul. Kupieckiej w centrum Zielonej Góry. W pewnej chwili samochód osobowy marki BMW stanął w płomieniach, które bardzo szybko rozprzestrzeniły się na cały pojazd. Świadkowie zdarzenia zgłosili wybuch pożaru strażakom z Zielonej Góry. Należy dodać, że przed przyjazdem straży obok płonącego BMW zdążyli przejechać liczni kierowcy.

    Po dotarciu strażaków osobówka była już całkowicie pożarta przez ogień. Strażacy zabezpieczyli teren, a następnie ugasili wrak pojazdu. Kierowca BMW wyszedł z incydentu bez szwanku.

    Na czas akcji strażackiej i oględzin miejsca zdarzenia ruch na ulicy Kupieckiej został zablokowany.

  • w

    UODO bada sprawę wycieku danych z sanepidu w Policach (gs24.pl)

    Urząd Ochrony Danych Osobowych opublikował wyjaśnienia dotyczące wycieku informacji, do którego doszło w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Policach. Na pendrivie przechowywano dane z sześciu lat działalności PSSE w Policach.

    UODO prowadzi postępowanie wyjaśniające, związane z naruszeniem danych. Adam Sanocki, rzecznik UODO, donosi, że wezwano już administratora danych do podejmowania określonych działań w odpowiedzi na zgłoszone naruszenie.

    Nie każde jednak zgłoszenie wymaga interwencji UODO. Adam Sanocki podkreśla, że sam fakt naruszenia danych osobowych nie oznacza automatycznie, że doszło do złamania przepisów. Definicja naruszenia danych obejmuje wszelkie nieuprawnione działania związane z bezpieczeństwem danych osobowych.

    Adam Sanocki tłumaczy, że w listopadzie 2023 roku ktoś znalazł pendrive sanepidu i go odesłał. Okazało się, że na urządzeniu przechowywana była sześcioletnia historia pracy PSSE w Policach. Agnieszka Potocka, kierownik Oddziału Higieny Żywności w Szczecinie, zaznaczyła, że nośnik zgubił pracownik ze Szczecina. Jednakże okoliczności zniknięcia nie są znane.

    Dane na nośniku obejmują informacje osobowe, numery PESEL, dokumenty, numery telefonów oraz dane medyczne z lat 2015-2021. Pendrive zawierał również informacje o 15 osobach ze Szczecina, w tym dane dotyczące kwarantanny, adresów korespondencyjnych i dokumentów pracowniczych.

  • w

    Ogłoszono wyrok ws. nożownika Krzysztofa N., który brutalnie zaatakował mężczyznę w Nowym Tomyślu (gloswielkopolski.pl)

    Dnia 9 stycznia w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ogłoszono wyrok w sprawie napastnika, który w maju 2023 roku dokonał brutalnego ataku na innego mężczyznę. Zdarzenie miało miejsce przy muszli koncertowej w Nowym Tomyślu. Jak na tę chwilę wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

    Jak podaje rzeczniczka Sądu Okręgowego w Poznaniu, Katarzyna Błaszczak, Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał Krzysztofa N. za winnego uszkodzenia ciała, ale odrzucił zarzut usiłowania zabójstwa. Sprawca został skazany na karę 10 lat więzienia, wliczając w to czas, jaki spędził w areszcie od 19 maja. Musi też zapłacić poszkodowanemu zadośćuczynienie w wysokości 15 tysięcy złotych. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

    Do incydentu doszło w maju 2023 roku przy muszli koncertowej obok Nowotomyskiego Ośrodka Kultury, gdzie 39-letni Krzysztof N. zaatakował innego mężczyznę. Sprawca został zatrzymany przez policję, a poszkodowany trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Krzysztof N. uderzał i kopnął poszkodowanego, a następnie zadał mu cios nożem w bok brzucha, powodując ciężkie obrażenia.

    Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu zastosował areszt tymczasowy wobec oskarżonego. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, poinformował, że postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz posiadania środków psychotropowych.

    Oskarżony przyznał się do posiadania środków psychotropowych, lecz tylko częściowo do zarzutów dotyczących usiłowania zabójstwa.

  • w

    Autokomis we wrocławskim urzędzie miasta. Nielegalna sprzedaż luksusowych wozów (gazetawroclawska.pl)

    Sekretarz Włodzimierz Patalas zawiesił szefa kierowców magistratu w związku z podejrzeniami o handel prywatnymi pojazdami. Decyzja zapadła po publikacjach medialnych o luksusowych samochodach, które sprzedawano na terenie urzędu miasta Wrocław. Nie do końca wiadomo też, czy Jacek Sutryk miał wiedzę na ten temat.

    Źródła medialne informują, że na terenie Urzędu Miejskiego Wrocławia znajduje się autokomis prowadzony przez szefa kierowców urzędu. Natomiast jego przełożoną jest jego partnerka. Należy zaznaczyć, że działania w autokomisie wykonywane były w godzinach pracy urzędu.

    W internecie można obejrzeć nagranie, na którym szef kierowców przyjmował klientów i próbował sprzedawać samochody w godzinach pracy magistratu. Na sytuację zareagował radny miejski PiS, Michal Kurczewski. Polityk wyraził swoje zdziwienie całą sprawą i skrytykował fakt, że tego typu praktyki odbywają się w miejscu tak istotnym jak urząd miejski Wrocławia.

    Władze Wrocławia wydały oficjalne oświadczenie, które opublikował Włodzimierz Patalas. W oświadczeniu można przeczytać, że Patalas zapowiedział zawieszenie pracownika podejrzanego o handel samochodami. Co więcej, wszczęto też postępowanie w sprawie funkcjonowania działu transportu oraz regulaminu wjazdu prywatnych pojazdów na teren urzędu.

    Jacek Sutryk odmówił komentowania całej sytuacji.

  • w

    Innowacyjna broń z Polski zniszczyła rosyjskie systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1 (www.onet.pl)

    Dnia 6 stycznia Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy opublikował materiał wideo ukazujący zdewastowany sprzęt armii rosyjskiej. Zniszczeniu uległy dwa rosyjskie systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1. Wcześniej Rosja informowała, że sprzęt ten jest wysoce efektywny podczas działań wojennych.

    Oba wozy bojowe zostały zniszczone dzięki udanej operacji sił specjalnych wywiadu ukraińskiego. Działania przeprowadzono w obwodzie biełgorodzkim w Rosji. Na filmie można zobaczyć, jak do akcji użyto amunicji krążącej Warmate, produkowanej przez polską firmę WB Electronics.

    Co prawda, ekran jest nieco zamazany, ale można dostrzec charakterystyczny interfejs w formie celownika oraz komunikat o utracie sygnału GPS. Jednak pomimo tego oba pociski trafiają w cel zgodnie z oznaczeniem na ekranie.

    Warmate to system plecakowy, przenoszony przez dwuosobowy zespół i gotowy do użycia w czasie krótszym niż 5 minut. Jest to bezzałogowy samolot-pocisk o masie 5,3 kg, wystrzeliwany z niewielkiej wyrzutni, cechujący się wysoką precyzją uderzenia w cel. System ten może działać na dystansie do 30 km, umożliwiając długotrwałe obserwacje celu. Jest w pełni zautomatyzowany.

    Warmate jest trudnym celem nawet dla rosyjskiego systemu Pancyr-S1, wyposażonego w armaty i przeciwlotnicze pociski rakietowe. Na filmie widać, że systemy Pancyr próbują wykryć nadlatujące Warmate’y, ale bezskutecznie. W rezultacie żaden z zaatakowanych pojazdów nie zdołał zlokalizować ani zaatakować nadlatujących Warmate’ów.

  • w

    Orlen wkracza na austriacki rynek paliwowy. Koncern nabył spółkę Doppler Energie (www.polon.pl)

    Orlen zakończył zakup wszystkich udziałów w spółce Doppler Energie, która zarządza setkami stacjami paliw w Austrii. Oznacza to, że polski koncern wkracza obecnie na rynek detaliczny siódmego państwa w Europie.

    Spółka Doppler Energie, która jest operatorem 267 stacji paliw pod nazwą Turmöl, zostanie przemianowana na Orlen Austria. Faktem jest, że Orlen nabył znaczący udział w hurtowym rynku paliw, co umożliwi optymalizację logistyki i zapewni stabilne dostawy na stacje paliw.

    Umowę warunkową z Grupą Doppler zawarto na początku lipca 2023 roku. Natomiast we wrześniu Komisja Europejska zatwierdziła transakcję jako zgodną z regułami wspólnego rynku.

    Orlen w Austrii udostępnia 110 punktów ładowania samochodów elektrycznych (w 34 lokalizacjach), funkcjonujących pod marką Turmstrom. Warto dodać, że ponad 50% przejętych stacji to obiekty samoobsługowe, które umożliwiają klientom zakup paliwa i płatność bezpośrednio przy dystrybutorze. Aż 40 z tych obiektów ma panele fotowoltaiczne.

    Austriackie stacje Orlen wyposażone są również w myjnie samochodowe, sklepy całodobowe i punkty gastronomiczne. Ponadto, w ramach transakcji przejęto spółkę Austrocard, która dostarcza karty paliwowe dla klientów prywatnych i biznesowych. Karty te akceptowane są w ponad 500 lokalizacjach w Austrii.

    Obecnie Orlen działa na sześciu rynkach detalicznych, takich jak Polska, Niemcy, Litwa, Czechy, Słowacja i Węgry. Z kolei Austria jest już siódmym krajem na liście podbojów Orlenu.

  • w

    Wstrząsająca prawda o Górniku Zabrze. “Stworzyli sektę”. Lukasa Podolskiego “trzeba wyciszyć” (przegladsportowy.onet.pl)

    Konrad Kołakowski, były rzecznik prasowy Górnika Zabrze, twierdzi, że władze miasta prowadzą działania zbliżone do sekty. W związku z tym ostrzega, że prezydent Małgorzata Mańka-Szulik stosuje metody porównywane do praktyk „Stasi”.

    Według Kołakowskiego Górnik Zabrze jest pogrążony w chaosie z powodu kiepskiego zarządzania i służy przede wszystkim celom politycznym Małgorzaty Mańki-Szulik. Z tego względu z klubu odchodzą pracownicy, którzy są zaniepokojeni praktykowaniem taktyk w stylu „Stasi”. (Taktyki te opierają się na uprzykrzaniu komuś życia, aby osoba ta sama zdecydowała się na odejście)

    Kołakowski twierdzi, że Mańka-Szulik skupia się na utrzymaniu władzy, zmuszając pracowników ratusza do pozytywnego wypowiadania się o niej w internecie. Ponadto, dodaje też, że klub nie wykorzystuje w pełni potencjału Lukasa Podolskiego i że ogranicza możliwości tego zawodnika, ponieważ postanowił zareagować na obecną sytuację.

    Reportaż „Górnik w potrzasku” autorstwa Łukasza Olkowicza ujawnia, że decyzje kluczowe dla klubu podejmowane są w ratuszu, co często prowadzi do rotacji prezesów. Co więcej, w przypadku niepowodzenia wina zrzucana jest na prezesów. Jednak w przypadku sukcesu, wszystkie laury zbiera prezydent Mańka-Szulik.

    Według byłego prezesa klubu, Mańka-Szulik ma dobre intencje w stosunku do Górnika Zabrze. Problem w tym, że jej podejście jest nieufne i ogranicza jej zdolność do podejmowania właściwych decyzji – zarówno tych błahych, jak i tych obejmujących poważne kwestie zarządzania klubem.

  • w

    Sprowadzali osoby niepełnosprawne z zagranicy i zmuszali je do żebractwa w Małopolsce (gazetakrakowska.pl)

    Krakowska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie handlu ludźmi. W sprawie oskarżeni są Timur M. i Luminita B., którzy sprowadzali osoby niepełnosprawne z zagranicy do Krakowa i innych miejsc w Małopolsce, a tam zmuszali ich do żebractwa. Pokrzywdzonych umieszczono w Fundacji La Strada w Katowicach.

    Na przesłuchaniu, które miało miejsce 20 grudnia 2023 roku, Timur M. i Luminita B. usłyszeli zarzuty o współpracy przy systematycznym handlu ludźmi w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Działalność przestępców ograniczała się do obszaru Krakowa i innych miejscowości Małopolski. Oskarżeni pozyskiwali ze swojego biznesu stały dochód.

    Jak tłumaczy rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Janusz Kowalski, oskarżeni wykorzystywali niepełnosprawność osób sprowadzanych z innego kraju. Osoby te były potem zmuszane do żebractwa w Polsce. Sprawcy zarabiali zarówno na kalectwie obcokrajowców, jak i wykorzystywali ich barierę językową.

    Pomimo stawianych zarzutów podejrzani nie przyznali się do popełnionych czynów i skorzystali z prawa odmowy wyjaśnień. Decyzją prokuratora, 20 grudnia 2023 roku zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze i zabezpieczono ich mienie o wartości 20 tys. euro i 21 tys. złotych.

  • w

    Agnieszka Holland nominowana do Nagrody im. Kazimierza Kutza (www.portal.katowice.pl)

    Kapituła wyłoniła już pięciu nominowanych do tegorocznej edycji Nagrody im. Kazimierza Kutza. Wśród artystów, którzy mają szansę uzyskać to prestiżowe wyróżnienie, znalazła się również Agnieszka Holland ze swoim filmem „Zielona granica”.

    Nagroda im. Kazimierza Kutza honoruje artystów za ich wkład w debatę publiczną i zaangażowanie społeczne, nawiązując do działań samego patrona Nagrody, Kazimierza Kutza. Wśród wcześniejszych laureatów znaleźli się m.in. tacy artyści jak Maja Kleczewska, Szczepan Twardoch i Anna Dymna. Natomiast decyzja o tegorocznym laureacie zostanie ogłoszona 16 lutego, czyli w dzień urodzin reżysera.

    Warto tutaj dodać, że jedną z nominowanych jest Agnieszka Holland. Jak twierdzi Kapituła, Holland to światowej klasy reżyserka i scenarzystka, która poprzez swoje dzieła podejmuje istotne kwestie społeczne. Jej prace są odważnym manifestem dla demokracji i praw człowieka.

    Holland będzie walczyć o nagrodę z Joanną Szczepkowską, Darią ze Śląska, Krzysztofem Głuchowskim i Aleksandrem Nowakiem.

    Laureat ustanowionej w 2020 roku Nagrody im. Kazimierza Kutza otrzyma 50 000 zł oraz specjalnie zaprojektowaną statuetkę autorstwa Erwina Sówki. Pierwsza Nagroda została wręczona w 2021 roku w Katowicach.

    Organizatorami tej inicjatywy są Miasto Katowice, Uniwersytet Śląski w Katowicach oraz Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego. Fundatorem jest Miasto Katowice.

  • w

    W Zakopanem brakuje ambulansów. Miasto domaga się dodatkowej karetki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Nowy wojewoda małopolski zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia o dodatkową karetkę dla Zakopanego, zgodnie z ustaleniami minister zdrowia Izabeli Leszczyńskiej.

    Kwestia nowej karetki dla Zakopanego i całego powiatu tatrzańskiego była omawiana kilka tygodni temu. Szpital Powiatowy w Zakopanem otrzymał obietnicę, że dostanie karetkę we wrześniu 2023 roku. Obecnie system ratownictwa ma trzy karetki – dwie w Zakopanem, a jedną w Bukowinie Tatrzańskiej.

    Dyrektor Tokarz zaznacza, że nowa karetka byłaby niezwykle pomocna w Zakopanem, gdzie obecnie funkcjonują tylko dwie. I jeżeli jedna z nich zostanie oddelegowana w dalsze rejony powiatu tatrzańskiego, to w Zakopanem zostaje do dyspozycji tylko jeden ambulans. Sytuacja ta stwarza liczne trudności, zwłaszcza w szczycie sezonu zimowego, gdy w powiecie przebywa wielu turystów.

    Biuro Prasowe urzędu wojewódzkiego w Krakowie ogłosiło, że nowy wojewoda planuje zabiegać o nową karetkę dla Zakopanego. Decyzja ta jest odpowiedzią na postulaty środowiska ratowników medycznych działających na Podhalu. Kwestie bezpieczeństwa i zdrowia są priorytetowe, zwłaszcza w kontekście specyficznych warunków panujących w powiecie tatrzańskim, związanych z intensywnym ruchem turystycznym oraz sportami zimowymi i turystyką wysokogórską.

    Co prawda wojewoda nie może wprowadzić zmian do „Wojewódzkiego planu działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego”, ale może te zmiany proponować Ministrowi Zdrowia, który podejmuje ostateczne decyzje w tej kwestii.

  • w

    Prezydent Gdyni i komisarz Sopotu omawiali kwestię przywrócenia trolejbusowej linii 21 (dziennikbaltycki.pl)

    Istnieje szansa, że mieszkańcy odzyskają możliwość kursowania linią trolejbusową 21, która prawdopodobnie zostanie ponownie uruchomiona. Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, spotkał się z komisarz Sopotu, Magdaleną Czarzyńską-Jachim, aby omówić wspólne działania prowadzące do przywrócenia tej linii komunikacyjnej. Dla przypomnienia; linia trolejbusowa 21 łączyła Gdynię i Sopot.

    W styczniu 2023 roku wycofano kilka istotnych połączeń z gdyńskiego systemu komunikacji miejskiej. Powodem tej decyzji były podwyżki cen energii i paliw, ale miało to być tylko tymczasowe rozwiązanie. Warto dodać, że już wcześniej pojawiły się rozmowy o przywróceniu linii 21, jednak nie przyniosły one żadnych rezultatów.

    W ostatnich dniach Wojciech Szczurek ogłosił, że Gdynia pracuje z Sopotem nad ponownym uruchomieniem linii łączącej oba miasta. Spotkanie prezydenta Gdyni z komisarzem Sopotu dotyczyło przywrócenia połączenia linii 21. Zostało to także potwierdzone przez komisarz Sopotu na Facebooku.

    Przed grudniową sesją Rady Miasta Gdyni, prezydent Wojciech Szczurek ogłosił planowany „powrót do normalności”. Ponadto, przedstawił informację o środkach w budżecie na 2024 rok, przeznaczonych na przywrócenie połączeń komunikacji miejskiej, które zostały zawieszone w zeszłym roku. Zaznaczył, że budżet ten umożliwi przywrócenie wszystkich wcześniej zawieszonych połączeń komunikacji miejskiej, a nawet dodanie jednego nowego.

    Trolejbusowa linia 21 łączyła Sopot z Gdynią od czasów powojennych.

  • w

    Na statku przewożącym złom wybuchł pożar. Jednostka przebywała w gdańskim porcie (dziennikbaltycki.pl)

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło w gdańskim porcie, gdzie znajdował się statek przewożący złom w postaci metali kolorowych. W pewnej chwili na pokładzie wybuchł pożar. Sprawne działania strażaków skutecznie stłumiły zagrożenie, zapewniając bezpieczeństwo zarówno załodze, jak i samej jednostce.

    Wczoraj o poranku w jednej z ładowni 180-metrowego statku „Konstantinos” pojawił się ogień. Na miejsce oddelegowano strażaków z Portowej Straży Pożarnej „Florian” i państwowej jednostki z Gdańska. Działania ratunkowe prowadzono na nabrzeżu przy ul. Ku Ujściu w dzielnicy Przeróbka.

    Należy zaznaczyć, że ognisko pożaru zawierało odpady zmieszane ze złomem, które były usuwane z pokładu statku za pomocą koparki i składane na nabrzeżu, gdzie były gaszone. Strażacy zneutralizowali pożar za pomocą wody. Sytuacja jest już pod pełną kontrolą, a pożar został skutecznie zażegnany.

    Jak na tę chwilę eksperci przymierzają się do oszacowania strat. Jednak nie będzie to takie proste, ponieważ na razie nie wiadomo, czy nie zostały skompromitowane pozostałe sekcje statku, a także obszar poza statkiem. Aczkolwiek pewne jest to, że znaczna wartość szkód będzie związana z kosztami naprawy uszkodzeń, jakich ogień dokonał w ładowni.

  • w

    Kolorowe orszaki Trzech Króli wyruszyły z trzech chełmskich kościołów (kurierlubelski.pl)

    Trzej Królowie z Chełma rozpoczęli swoją podróż, wyruszając z trzech różnych parafii miasta w asyście kolorowego orszaku. Wędrowcy planowali złożyć dary nowo narodzonemu Jezusowi. Uroczysty przemarsz przez ulice Chełma rozpoczął się w sobotę po tym, jak w każdej z tych trzech parafii odbyła się południowa msza św. Wyprawa Trzech Króli miała swój finał w parafii pw. Świętej Rodziny.

    Tegoroczne Święto Objawienia Pańskiego w Chełmie nabrało zupełnie nowego wymiaru. Centralnym punktem był orszak przygotowany przez trzy parafie – Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Rozesłania Świętych Apostołów i Chrystusa Odkupiciela. W każdej z parafii wymarsz poprzedziła msza św., po której odgrywano scenki z udziałem aniołów i Trzech Króli. A później orszaki wyruszały z kościołów w stronę parafii pw. Świętej Rodziny.

    Każda z parafii miała swój charakterystyczny kolor, aby uczynić uroczystość jeszcze bardziej symboliczną i radosną. Tym sposobem parafia Chrystusa Odkupiciela przyjęła kolor niebieski, parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przyjęła kolor zielony, a parafia Rozesłania Świętych Apostołów przyjęła kolor czerwony.

    Podczas wędrówki do parafii Świętej Rodziny śpiewano kolędy i wykrzykiwano hasła na cześć Jezusa. W rezultacie wszyscy uczestnicy trzech orszaków zebrali się w jednym kościele, a Trzej Królowie złożyli przed Dzieciątkiem tradycyjne dary.

  • w

    Atak cybernetyczny na Uniwersytet Zielonogórski. Uczelnia podlicza straty (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Pod koniec zeszłego tygodnia Uniwersytet Zielonogórski padł ofiarą ataku cybernetycznego. Zdarzenie miało miejsce w dniach 5 i 6 stycznia. Uczelnia poinformowała, że od 8 stycznia – pomimo ataku – działalność dydaktyczna kontynuowana jest bez zakłóceń, zgodnie z harmonogramem zajęć.

    Według oświadczenia Uniwersytetu Zielonogórskiego, ten celowy atak doprowadził do błyskawicznego zablokowania dostępu do różnych funkcji. Uczelnia straciła dostęp do poczty, systemu drukowania, systemów kluczy oraz zasobów bibliotecznych.

    Sprawa została zgłoszona na policję, która wszczęła już dochodzenie i zajęła się gromadzeniem materiału dowodowego w celu identyfikacji sprawcy. Jak na tę chwilę nie udostępniono jeszcze szczegółów dotyczących ataku i nie ustalono jeszcze żadnych potencjalnych sprawców. Aktualnie uniwersytet przeprowadza analizę systemów zabezpieczeń i szacuje ewentualne straty.

    Rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Zielonogórskiego, mgr Ewa Sapeńko poinformowała, że część systemów została już przywrócona. Aczkolwiek informatycy nadal pracują nad przywróceniem funkcjonalności niektórych serwerów i danych. Ponadto rzeczniczka zapewnia też, że atak nie miał wpływu na jakość zajęć, w związku z czym studenci nie muszą martwić się ich odwołaniem.

  • w

    Protesty niemieckie zakłócają ruch na przejściach granicznych (gs24.pl)

    Aktualnie przejścia graniczne pomiędzy Polską a Niemcami doświadczają pewnych trudności. A wszystko za sprawą protestów rolniczych w Niemczech. Sytuacja dotyka nie tylko turystów, którzy chcą przejechać przez granicę, ale także lekarzy, którzy dojeżdżają do pracy w Niemczech.

    Niemieccy rolnicy deklarują kontynuację protestów aż do końca tygodnia, co może sprawiać dalsze utrudnienia na granicy. Planowana jest blokada wjazdu na autostradę A11, a także polsko-niemieckiego przejścia granicznego Lubieszyn-Linken. Protest rolników w Niemczech rozpoczął się 8 stycznia.

    Faktem jest, że niemieckie protesty wywołują trudności na przejściach granicznych w Kołbaskowie czy Lubieszynie. Jest to problem zwłaszcza dla lekarzy i mieszkańców regionu, którzy pracują w Niemczech, głównie w Schwedt, Locknitz czy Prenzlau. Sprawą zajmuje się komisja ds. lekarzy praktykujących za granicą.

    Jak twierdzi Rafał Krysztopik, pełnomocnik Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie ds. lekarzy praktykujących za granicą, dalsze protesty mogą dodatkowo utrudnić lub nawet uniemożliwić pracownikom medycznym dotarcie do pacjentów. W związku z sytuacją niektórzy lekarze planują przyjazd do pracy w niedzielę wieczorem. Z kolei inni zatrzymują się na noc w wynajętym mieszkaniu lub u znajomych.

    Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, uważa, że władze rządowe i lokalne powinny bardziej zainteresować się kwestią polsko-niemieckiego pogranicza. Jego zdaniem temat ten nie jest priorytetem dla rządzących, pomimo że codziennie pracownicy kursują z Polski do Niemiec lub odwrotnie. I dodaje, że sytuacja z protestami zakłóca standard życia wielu osób.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.