Rozpoczęto przeprowadzanie kontroli i audytów dotyczących około stu jednostek podległych resortowi kultury. Celem jest określenie, czy zarządzanie tymi jednostkami było adekwatne. Istnieje też możliwość przekształceń lub likwidacji tych jednostek, jeśli kontrole wykażą nieprawidłowości. Jednym z obiektów, które obecnie poddawane są takim badaniom, jest Instytut Pileckiego.
Joanna Scheuring-Wielgus, wiceminister kultury, potwierdziła, że audyty prowadzone są w około stu jednostkach podległych resortowi. Wyniki tych kontroli będą znane w przyszłym tygodniu, a na ich podstawie podejmowane będą decyzje dotyczące przyszłości tych instytucji.
Poszukiwane są również miejsca, które mogły służyć jako przechowalnia dla osób związanych z partią PiS oraz instytucji wykorzystujących środki publiczne. Na przykład, Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego budzi kontrowersje z powodu wydatków rzekomo wynoszących około 268 mln zł w ciągu sześciu lat. Istnieją także zarzuty pod adresem Instytutu Pileckiego dotyczące dublowania zadań realizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej.
Poza kwestiami finansowymi istnieje jeszcze drugi argument. Mianowicie, część historyków twierdzi, że Instytut Pileckiego celowo zaciemnia prawdę o polskich zbrodniach z czasów wojny. Przyczyną kontrowersji jest również kwestia, czy Instytut w pełni oddaje historię związaną z polskimi ofiarami XX-wiecznych totalitaryzmów.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Ehh. Znowu ta polityka