w

ŹleŹle

Ceny benzyny w Polsce najwyższe od ośmiu miesięcy (www.bankier.pl)

Ceny paliw w Polsce w dalszym ciągu utrzymują się na wysokim poziomie. Faktem jest, że benzyna Pb95 i olej napędowy są droższe niż rok temu, czego powodem jest wzrost cen ropy naftowej i umocnienia dolara.

Od sierpnia ceny benzyny Pb95 osiągnęły najwyższy poziom – około 6,60 zł/l w pierwszym tygodniu kwietnia. Jest to wzrost o ok. 2 gr/l w stosunku do poprzedniego tygodnia. Olej napędowy również zanotował wzrost cen, choć tutaj proces ten przebiega nieco wolniej niż w przypadku benzyny.

Pomimo wzrostu cen paliw w ciągu trzech tygodni, ceny oleju napędowego oraz autogazu pozostają stabilne. Oznacza to, że podczas gdy benzyna zanotowała regularne podwyżki, pozostałe paliwa utrzymały swoje ceny na zbliżonym poziomie. Jednak ogólnie ceny wszystkich paliw w Polsce zbliżają się do poziomu z poprzedniego roku.

Proces ten jest głównie wynikiem rosnących cen ropy naftowej na światowych rynkach. Powodem tego są napięcia na Bliskim Wschodzie oraz decyzja OPEC i jej sojuszników o utrzymaniu cięć w produkcji do końca czerwca.

Co więcej, na zwiększenie kosztów importu paliw dla Europy wpływa wzmocnienie dolara, co można też zauważyć na polskich cenach detalicznych.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Autor wpisówLubi oceniaćLata członkostwa

Dodaj komentarz

2 298 komentarzy

    • Karma Jutrzenkajuż trwa, nie sprzadaż, ale celowa niegospodarność aby dążyć do upadłości. Gdy zadłużenie przewyższa przychody pojawi się bogaty niemiecki inwestor, który spłaci długi i kupi grunty, hale i maszyny za 20% wartości. Teraz już się nievprywatyzuje, tylko niszczy od środka.

    • Marcin Anzorge No to tak samo jak poprzednio 🙂 w Gdyni mieszkałam, jak stocznie sprzedali. Najpierw na papierze o nierentowności wszystkie pieczątki podbili, a później niemiecki inwestor przejął perfekcyjnie prosperujący interes przynoszący miliony zysków, bo takim była stocznia w momencie ogłaszania nierentowności XD znałam ludzi którzy tam pracowali na różnych stopniach, szczęki z ziemi zbierali.

    • Marcin Markiewicz coś niezrozumiałe, tak? Poszerzenie wpływu spółki skarbu w zamian za odsprzedanie jej części porównujesz do oszukanego zaniżenia rynkowej wartości całości spółki aby całkowicie sprzedać ją zagranicznemu inwestorowi, i w odpowiedzi potrafisz kliknąć tylko śmiejącą się emotikonkę, bo ani nie potrafisz odbić argumentów ani nie masz zielonego pojęcia o biznesach… No cóż, chciałabym powiedzieć że jestem zaskoczona, ale dokładnie tego się spodziewałam 🙂

    • Joanna Banach czyli jedno i to samo 🤬 w mediach widzę, że stocznia w Gdańsku upadała poprzez brak nowych zleceń i konieczny był inwestor na przetrzymanie jej przy życiu (ale to samo piszą w sprawie stoczni w Gdyni, a nie jest to prawda, gdyńska stocznia miała mnóstwo zleceń za ogromne pieniądze od klientów, którymi były inne państwa i ceny nie były dla nich ani trochę zaniżone). Nie wiem jak wyglądała sytuacja ze stocznią z Gdańska, na oczy nie widziałam, z ludźmi nie rozmawiałam, papierów nie widziałam. Trochę Pani wierzę, ale ta walka polityczna jest tak zmanipulowana z każdej strony, że zaczęłam opierać moje zdanie WYŁĄCZNIE na to co faktycznie widzę i mam dowody, że się dzieje, a nie to co przeczytam czy zobaczę w TV, bo jedną sprawę dwa różne kanały przedstawić potrafią w zupełnie odwrotnej narracji. Widziałam na własne oczy co PO zrobiło ze stocznią w Gdyni, widziałam jak za PiS Orlen zaczął się rozszerzać i przynosić ogromne zyski dla Skarbu Państwa, widziałam jak PO nie ogarnęło gazociągu, a ogarnął to PiS, teraz podobno PO zamknęło kopalnię i chce wpuścić uchodźców, na których tak długo twardo się naród cały nie zgadzał, dzięki czemu w całej Europie wskazywali nas normalni szarzy ludzie, z którymi miałam przyjemność rozmawiać, że zazdroszczą nam rządu, który się temu opiera, w przeciwieństwie do nich, i że bardzo dobrze, że ich nie wpuszczamy. Mówił o nas nawet jakiś szejk Saudi Arabia w wywiadzie, że tylko Polska ma zdrowy rozsądek i nie wpuszcza „ich marginesu społeczeństwa, które chcieli odseparować od normalnego ludu, bo byli to ludzie którzy nie mieli żadnego wkładu w rozwój gospodarczy (nie chcieli pracować)” wywiadu teraz nie znajdę, o zielonym ładzie nie wspominając. Byłam za granicami, mam przyjaciół z innych krajów, o dziwo są to patrioci, którzy wiedzą, że interes ich państwa jest dla nich najważniejszy, i dziwią się, że w Polsce narracja jest odwrotna, jakoby poddanie pod żądania innych krajów, wiedzieli o naszych wyborach ostatnich i byli w równym szoku co ja.

  1. Jakby spojrzeć obiektywnie na ceny na stacjach to trzeba przyznać, że cena jest na dobrym poziomie.
    Spójrzmy wstecz.
    Podczas 2019 roku gdy minimalna krajowa to było 1634 zł netto to można było kupić 326 litrów.
    A nie biorąc pod uwagę pandemii i cen gdzie w najgorszym momencie przebiliśmy prawie cenę 9 zł przez inflację i sytuację na świecie to wychodzi teraz korzystnie.
    Dzisiaj minimalna krajowa to: 3220 zł netto i przy aktualnych cenach paliw 6.80 to wychodzi 474 litrów.
    326 litrów sprzed 4 lat gdy była po 5 zł a teraz gdzie możesz kupić 150 litrów więcej biorąc tylko pod uwagę minimalną krajową no to jest różnica.
    Oczywiście fajnie by było wrócić do cen sprzed pandemii ale nie oszukujmy się, cena jest na właściwym poziomie, a ludzka „roszczeniowość” słów premiera przed wyborami nie pozwala nam na logiczne uzasadnienie dobrej sytuacji w której się znajdujemy.

    • Kamil Bogdanowicz potrzebujesz dodatkowych danych? Proszę bardzo.
      W 2019 roku baryłkę ropy można było nabyć za ok 246 zł gdy dziś wynosi ok 362 zł.
      Marża rafineryjna stoi na tym samym poziomie w ostatnich 5 latach i dopiero są obawy że zostanie zwiększona od 2025 roku.
      Przeliczając na litry.
      Cena jednego litra diesla wynosi 2.27 w 2019 roku gdy dzisiaj jest to powyżej 30% więcej na przedziale 5 lat.
      Gdyby premier załatwił nam wszystkim cenę 5.19 to oznaczałoby że w cenie paliwa jest tylko 33% podatków i z tego powodu uciąłby się budżet państwa o grube miliardy.
      Jak można zauważyć plan zagospodarowania budżetu państwa wzrósł o około 15% gdy nie ma tyle kasy w budżecie na pokrycie i zrobiła się dziura budżetowa.
      A skąd brać pieniądze na pokrycie 15 procentowej dziury?
      Z wielkich grup docelowych.
      Każdy robi zakupy więc z automatu leci 5% stawka VAT na żywność.
      Specjalnie nie obniżanie cen paliwa i szczerze dziwi mnie że tej ceny jeszcze nie podnieśli.
      I jak znam życie to chwila moment dojdą nowe formy podatkowe, oczywiście można byłoby obniżyć wydatki, tj. Zamknięcie projektu 800+500+300+ 1200+ zlikwidować 13 i 14 emerytury i znajdzie się jeszcze setki pomysłów na to jak można to zrobić.
      Tylko jest jeden duży mankament.
      Jak dajesz coś ludziom a potem im to dwukrotnie zabierasz to nie mają z tym problemu. Bo widzą czystą gotówkę rękach i są ucieszeni.
      Ale gdy tylko przestaniesz dawać ale redukujesz wydatki to gwarantuje ci że ludzie wyjdą na ulice w 5 sekund.

  2. Wy wszyscy którzy myślicie że cenami steruje tusk czy Kaczyński i generalnie wszystkim w Polsce słabe macie pojęcie o polityce światowej.

    Ci dwaj jak i wcześniejsi spełniają tylko wytyczne i tyle..
    Czy u władzy jest ten czy inny nie ma żadnego znaczenia. Polska to kraj satelicki pod hegemonią USA UK Izrael. Tyle.