Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Marcina J., podejrzanego o gwałt na 22-letniej policjantce w Piasecznie. Do zdarzenia miało dojść na początku stycznia w siedzibie oddziału prewencji. Sprawa od początku budzi ogromne emocje, bo dotyczy funkcjonariuszy policji.
Jak poinformował prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 30 tys. zł, dozór policji oraz zakaz kontaktu z pokrzywdzoną i świadkami. Marcin J. ma również zakaz opuszczania kraju. Śledczy uznali, że na obecnym etapie postępowania areszt nie jest już konieczny.
Do przestępstwa miało dojść podczas zakrapianej alkoholem imprezy z 2 na 3 stycznia, w gabinecie dowódcy 9. kompanii. Według nieoficjalnych ustaleń podejrzany wezwał do siebie 22-letnią stażystkę i zamknął się z nią w pomieszczeniu, gdzie miało dojść do gwałtu.
Prokuratura zapewnia, że przeprowadzono już kluczowe czynności dowodowe, w tym przesłuchano najważniejszych świadków. Śledztwo w sprawie trwa, a decyzja o zmianie środka zapobiegawczego nie oznacza zakończenia postępowania.


