Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 27-letniego Michała S. w Inowrocławiu. Incydent ten nie jest traktowany jako zwykłe przekroczenie uprawnień przez policjantów, lecz jako brutalne postępowanie, w którym młody mężczyzna został rażony prądem, pomimo że był już zakuty w kajdanki.
Według rzeczniczki prokuratury Michał S. był rażony paralizatorem więcej niż jeden raz. Jest to działanie niezgodne z prawem, zważywszy na fakt, że wcześniej założono mu kajdanki.
Policjantom zarzucono przekroczenie uprawnień, znęcanie się nad osobą pozbawioną wolności oraz pobicie na śmierć. Byli funkcjonariusze nie przyznają się do winy i odmawiają złożenia wyjaśnień. Grozi im do 15 lat więzienia.
Prokuratura zapewnia, że wszelkie sugestie, w tym dotyczące możliwego powiązania jednego z policjantów ze znajomą Michała, zostaną poddane śledztwu. Ponadto, prokuratura czeka też na wyniki toksykologii, aby ustalić, czy ofiara zażyła jakieś substancje przed śmiercią.
Do tragicznego incydentu doszło w Inowrocławiu, gdy dwaj policjanci użyli paralizatora wobec Michała, który później zmarł w szpitalu. Media nagłośniły sprawę, co doprowadziło do zawieszenia mundurowych i aresztowania ich na trzy miesiące.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!