Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Hożej 9 i 11 w Szczecinie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich mieszkań. Budynek, który składa się z dwóch klatek, został uznany przez nadzór budowlany za obiekt w złym stanie technicznym, z racji czego nie można do niego wrócić. Od miesięcy lokatorzy alarmowali o pogarszającej się sytuacji, a na ścianach pojawiały się kolejne pęknięcia.
Minionej nocy w budynku miało dojść do tąpnięcia, po którym część mieszkańców rozpoczęła ewakuację. Pomiary geodezyjne oraz wykonane obliczenia wskazują, że osiadanie i przemieszczanie się konstrukcji nadal postępuje. Jak ostrzegają przedstawiciele nadzoru budowlanego, sytuacja może w pewnym momencie doprowadzić nawet do gwałtownej katastrofy budowlanej. Mieszkańcy twierdzą, że problemy z budynkiem sygnalizują już od około dwóch lat.
Teraz kilka rodzin musi znaleźć sobie nowe miejsce do życia, ponieważ zakaz powrotu do kamienicy obowiązuje do odwołania. Miasto zapewniło miejsca hotelowe dla 12 mieszkańców, a pozostali muszą zorganizować nocleg we własnym zakresie. Większość lokali w budynku należy do właścicieli prywatnych, a dwa mieszkania mają status komunalnych.
Co dalej stanie się z kamienicą, na razie nie wiadomo. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wskazuje, że obiekt będzie musiał zostać opróżniony i wyłączony z użytkowania, a odpowiedzialność za dalsze działania spoczywa na wspólnocie mieszkaniowej. Konieczne będą kolejne analizy i prace zabezpieczające, jednak ich finansowanie może być poważnym problemem. Mieszkańcy pozostają więc bez pewności, kiedy i czy w ogóle będą mogli wrócić do swoich mieszkań.
fot. Pexels (zdjęcie ilustracyjne)



Brawo brawo nikt nie chce słyszeć głosu przeciętnego zjadacza chleba
Brawo Miasto, przez 2 lata nie zrobiliście nic by uchronić tych ludzi przed tragedią 🤡
Emila Grabarczyk A co miasto ma to tego?
Konrad Dubiel to, że problem się zaczął w momencie przebudowy ul Hożej. Wg jednej z ekspertyz powodem spękania budynku jest wybudowany próg zwalniający. Zarządca budynku informował o tym fakcie włodarzy miasta, ale nic z tym nie zrobiono. A teraz efekt tego nic nie robienia jest namacalny- 9 rodzin bez dachu nad głową.
Emila Grabarczyk Udowodnienie związku pomiędzy progiem zwalniającym oddalonym od budynku o 16m, a pęknięciem ściany będzie trudne. Nawet gdyby było to prawdą, to budynek zawaliłby się od pierdnięcia 😉
Konrad Dubiel do momentu oddania ulicy Hożej po przebudowie nie było pęknięć na budynku. Ten fakt jest w tym wszystkim chyba najistotniejszy. Zobaczymy co z tego wyniknie, ale po ludzku żal mi tych ludzi i sposobu w jaki magistra miasta ich potraktował. To dorobek ich życia, który na naszych oczach tracą.
Emila Grabarczyk Właściciele budynku są odpowiedzialni za jego stan techniczny. Skoro go zaniedbali to widać nie było to dla nich istotne.
Emila Grabarczyk trudno uwierzyć że od progu pęka budynek. Przejeżdżający pojazd nie wywołuje takich wibracji żeby budynek pękał. Ten budynek musiałbym już wcześniej w opłakanym stanie. W starych budynkach co jakiś czas trzeba kontrolować bo nigdy nie wiadomo czy ściany nie pękają czy fundament nie siada czy inne. Od tego jets zarządca budynku po to się wpłacą kasę na fundusz aby w razie w hylo z czego naprawiać. W okolicy też się sporo pozmieniało i może któraś budowa spowodowała zmianę odpływu wody czego efektem np podmuwanie fundamentów. Jedna ekspertyza nie mówię za wiele. Co ze stanem fa
Konrad Dubiel jaki ty pustak jesteś.nie chce mi się tłumaczyć tobie dlaczego tak się stało z tym budynkiem.najbliższym nowo wyremontowanej drogi i całej infrastruktury wzdłuż niej.
Rusz swoją leandrynką w głowie to może pojmiesz i przestaniesz pisać bzdury.
Konrad Dubiel widzisz jaki ty jednak pustak jesteś.
Kogo mieszkańcy alarmowali? Właścicieli budynku czyli samych siebie?
KTO ich zmusll ???
Co to za budynek?!