Ratownicy alarmują po kolejnych tragicznych wydarzeniach w Tatrach. W ciągu zaledwie kilku dni życie straciły cztery osoby, a na górskich szlakach pomocy potrzebowało ponad 50 turystów. TOPR i słowacki HZS apelują o rozwagę podczas letnich wędrówek.
W sobotę doszło do dwóch niezależnych wypadków śmiertelnych. Jeden z turystów spadł z dużej wysokości w rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełęczy w kierunku Doliny Buczynowej. Druga tragedia wydarzyła się w okolicach Mięguszowieckiego Szczytu niedaleko Morskiego Oka. Były to kolejne ofiary po dwóch wcześniejszych zdarzeniach z ubiegłego tygodnia.
Wcześniej na Rysach zmarł zagraniczny turysta, u którego doszło do nagłego zatrzymania krążenia. A dzień później po słowackiej stronie gór życia nie udało się uratować 59-letniemu Polakowi, mimo długiej reanimacji prowadzonej przez świadków i ratowników.
Ratownicy przypominają, że zagrożeniem w górach są nie tylko przepaście, ale również upały i gwałtowne burze. Apelują o zabieranie odpowiedniej ilości wody i elektrolitów oraz regularne sprawdzanie prognoz pogody. Przypominają także, by podczas akcji ratunkowych nie zbliżać się do śmigłowca i zabezpieczać luźny sprzęt, który może zostać porwany przez podmuch powietrza.


