Do wrocławskiego schroniska od początku 2026 roku trafiło już ponad tysiąc psów i kotów. Tylko do połowy lipca placówka przyjęła 382 psy i 660 kotów, a sam początek wakacji przyniósł kolejne dziesiątki nowych zwierząt. Część z nich została odnaleziona na ulicach, jednak wiele zostało oddanych bezpośrednio przez właścicieli.
Najczęściej opiekunowie tłumaczą swoją decyzję alergią dziecka, wyjazdem za granicę, śmiercią bliskiej osoby lub problemami finansowymi. Pracownicy schroniska przyznają, że część tych wyjaśnień budzi ich duże wątpliwości. Zwracają uwagę, że wiele osób nawet nie próbuje wcześniej znaleźć zwierzęciu nowego domu.
Niektóre powody oddania zwierząt zaskakują nawet doświadczonych pracowników. Wśród nich pojawiają się tłumaczenia, że pies „dziwnie patrzy”, nie potrafi odpoczywać albo urósł większy, niż oczekiwał właściciel. Do schroniska trafiają również starsze psy, a także zwierzęta kupione lub podarowane komuś bez wcześniejszego zastanowienia.
Zdarzają się też znacznie bardziej dramatyczne historie. Pracownicy opisują przypadki, gdy pies lub kot staje się elementem konfliktu między byłymi partnerami i trafia do schroniska bez wiedzy drugiej osoby. Bywają również sytuacje, w których właściciel ucieka przed przemocą domową i z braku innego wyjścia musi oddać swojego pupila.


