30-letni obywatel Kolumbii stanie przed procedurą deportacyjną po serii agresywnych zachowań w Polsce. Mężczyzna najpierw biegał nago po drodze krajowej nr 32 w Kotowie, stwarzając zagrożenie dla kierowców i uszkadzając przejeżdżające samochody. Właściciele dwóch aut oszacowali straty na około 6 tys. złotych.
Napastnik został obezwładniony przez poszkodowanych jeszcze przed przyjazdem policji. Wezwani ratownicy medyczni również mieli z nim problemy, ponieważ Kolumbijczyk kierował groźby wobec jednej z ratowniczek. Trafił do szpitala, gdzie badania wykazały, że nie znajdował się pod wpływem alkoholu.
Po opuszczeniu placówki medycznej usłyszał zarzuty i został objęty wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. Nie przeszkodziło mu to jednak w ponownym konflikcie z prawem. Zaledwie trzy dni później zabarykadował się w toalecie pociągu, zniszczył wyposażenie i wszczął awanturę.
Śledczy rozszerzyli listę zarzutów o kolejne przestępstwo związane z uszkodzeniem mienia. Ze względu na to, że obywatel Kolumbii ponownie złamał prawo krótko po zastosowaniu wobec niego środków zapobiegawczych, policja wystąpiła o jego wydalenie z Polski. Materiały sprawy wraz z wnioskiem o deportację przekazano już Straży Granicznej.
fot. Placówka SG w Poznaniu-Ławicy



Wypad z baru
Mam nadzieję, że to zatrzymanie obywatelskie odbyło się odpowiednio hmmm….. dobrze i zapamięta je na długo 😉
Jprd jaka deportacja!!!!!do ZK w Polsce tam mu wytłumaczą co i jak
osoba która wydała mu zezwolenie na pobyt, powina być również pociągnięta do odpowiedzialności
Lot za darmo do domu o to chodziło
Mam nadzieję że przed przyjazdem policji dostał w mazak
No cóż, chłopak przyzwyczajony do kolumbijskiego śniegu, napił się pewnie polskiej wódeczki i puścił lejce rzeczywistości. I na kacu wraca do domu…