w ,

Marsz Równości we Wrocławiu. Tysiące osób przeszło przez centrum miasta

Kilka tysięcy uczestników wzięło udział w 18. Marszu Równości, który w sobotę przeszedł ulicami Wrocławia. Tegoroczne wydarzenie odbywało się pod hasłem „Jesteśmy”, mającym podkreślać obecność osób LGBT+ w życiu społecznym, zawodowym i rodzinnym. Marsz objęty został patronatem prezydenta miasta Jacka Sutryka.

Organizatorzy podkreślali, że społeczność LGBT+ od lat walczy o te same prawa i rozwiązania prawne. Wśród najważniejszych postulatów wymieniano ustawę o związkach partnerskich, ochronę przed mową nienawiści oraz regulacje dotyczące osób transpłciowych. Zdaniem uczestników są to kwestie związane z równym traktowaniem i bezpieczeństwem.

Wydarzenie rozpoczęło się na Placu Wolności, gdzie przygotowano również specjalne „miasteczko równości”. Swoje stoiska zaprezentowały tam miejskie instytucje oraz organizacje wspierające działania na rzecz równego traktowania. Mieszkańcy mogli uzyskać informacje o dostępnych formach wsparcia i działalności różnych podmiotów.

Przedstawiciele miasta zwracali uwagę na rosnącą frekwencję podczas kolejnych edycji marszu. Jak podkreślano, pierwsze wydarzenia tego typu gromadziły jedynie kilkaset osób i często spotykały się z agresywnymi kontrmanifestacjami.

Wrocław jest również jednym z pierwszych miast w Polsce, które dokonały transkrypcji zagranicznego małżeństwa jednopłciowego.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

74 komentarze

  1. Dzień dobry,
    Mam 27 lat i chyba właśnie kontynuuje bardzo ważną walkę w moim życiu jako osoby zajmującej się się popkulturą. Rzeczywistość jest taka, że codziennie trafiamy na dobijającą ciszę. Nie jesteśmy dla nikogo “inspiracją” ani ofiarami systemu mimo że 2 % pracuje zawodowo, wedle statystyk. Ja mogę mówić tylko za siebie, żyję, mogę pracować i szukam pracy i normalnie funkcjonuję. Media są wspaniałe i bardzo otwarte na pełnosprawnych gejów, wciąż udając, że nas nie ma. Nasze PKB się zapadło przez koszmar rynku pracy. Nigdy nie interesowała mnie moja niepełnosprawność i nie zamierzam umrz

  2. Co roku jest tak samo, kolorowo, pozytywnie, radośnie… Tylko raz widziałam złorzeczącego obywatela, reszta albo tylko się przygląda, albo uśmiecha, macha do maszerujących… Co nie znaczy, że te same, patrzące tylko osoby, potem w necie nie wyzywają, bo przecież wiadomo, zza monitora łatwiej rzucić goownem, w realu lepiej się powstrzymać, bo można samemu oberwać. Ale legendy krążą… Kiedyś sąsiadka, nie spodziewająca się, że będąc hetero chodzę na marsze, stwierdziła, że uczestnicy pochodu “plują na ulice, żeby starsi ludzie się pozarażali”😂 Ale miała minę słysząc, że ja chodzę w tych marsz

Jaan Roose przejdzie nad Warszawą na wysokości 180 m. Historyczny wyczyn między PKiN a Varso

Koniec taniego pobytu w izbie wytrzeźwień. Poznań szykuje dużą podwyżkę