w

Śmieciowy absurd w Zakopanem. Mieszkańcy: tylko „dopisywanie” lokatorów pozwoli uniknąć kar

W Zakopanem narasta konflikt wokół systemu rozliczania odpadów. Jedna ze wspólnot mieszkaniowych twierdzi, że obecne przepisy zmuszają ją do deklarowania większej liczby mieszkańców, niż faktycznie tam żyje. Wszystko po to, aby uniknąć dodatkowych opłat za przekroczenie limitów śmieci. Sprawa wywołała duże oburzenie wśród lokatorów.

Przedstawiciel wspólnoty z ulicy Witkiewicza wskazuje, że przy obecnych limitach nie da się zmieścić w narzuconych normach. Mimo że liczba mieszkańców spadła, ilość odpadów nadal przekracza dopuszczalne wartości. W efekcie wspólnota otrzymała decyzję o dopłacie przekraczającej 5 tysięcy złotych za ostatnie lata. To efekt rzekomego oddawania zbyt dużej ilości śmieci.

Problem wynika z obowiązujących zasad, według których jeden mieszkaniec może wytworzyć określoną ilość odpadów miesięcznie. W praktyce jednak wyliczenia okazują się zbyt niskie. Wspólnota oddaje znacznie więcej śmieci, mimo że korzysta z pojemników przydzielonych przez miejską spółkę. Mieszkańcy twierdzą, że działali zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

Jak relacjonują, w urzędzie usłyszeli, że rozwiązaniem byłoby zadeklarowanie większej liczby lokatorów. Taki krok oznaczałby jednak składanie niezgodnych z prawdą oświadczeń. Zdaniem mieszkańców system jest nielogiczny i niesprawiedliwy. Wskazują, że zmusza ich do wyboru między wyższymi opłatami a nieprawdziwymi deklaracjami.

Urzędnicy podkreślają, że działają zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wspólnoty nie mogą rozliczać się jak firmy, a opłaty naliczane są od liczby mieszkańców. Jednocześnie pojawiają się głosy, że system powinien zostać zmieniony, np. poprzez powiązanie opłat ze zużyciem wody lub rzeczywistą ilością odpadów. Jednak na razie mieszkańcy muszą funkcjonować w obecnych realiach.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Spłonęły maszyny za milion złotych przy elektrowni jądrowej. Ogień podłożono celowo

Akcja policyjna przeciw pseudokibicom. W tle zaginięcie współtwórcy giełdy BitBay