Nowe ustalenia w sprawie groźnego wypadku na ulicy Bukowskiej w Poznaniu rzucają zupełnie inne światło na zdarzenie. Policja potwierdziła, że za kierownicą jednego z aut siedział mężczyzna, który nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Sprawdzany jest także wątek celowego wprowadzenia w błąd służb.
Do zdarzenia doszło 15 marca w rejonie przystanku Bałtyk. W wyniku zderzenia dwóch samochodów jeden z nich wypadł z drogi i uderzył w przystanek komunikacji miejskiej. Ranna została kobieta siedząca na ławce, co dodatkowo zwiększyło powagę sytuacji.
Kluczowe znaczenie miało nagranie z monitoringu, które trafiło do internetu. Widać na nim moment po wypadku, gdy osoby znajdujące się w aucie zamieniają się miejscami. Należy zaznaczyć, że początkowo sugerowano, iż pojazd prowadziła kobieta. Jednak dokładniejsza analiza nagrań wykazała, że kierowcą był mężczyzna.
Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna miał wcześniej zatrzymane prawo jazdy. Policja ustala teraz, czy pasażerka, która mogła podawać się za kierującą, poniesie konsekwencje za utrudnianie śledztwa. Sprawa jest w toku i możliwe są kolejne zarzuty.



A wiadomo co z tą kobietą? Najpierw pisano, że w stanie ciężkim a następnego dnia, że wyszła do domu, bo nie odniosła żadnych obrażeń i tak trochę nie wiadomo co i jak