Sylwestrowa noc w Zakopanem nie dla wszystkich była czasem beztroskiej zabawy. Podczas gdy na Równi Krupowej trwał duży koncert, na Krupówkach dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Deptak stał się miejscem licznych interwencji policji z powodu skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań części uczestników zabawy.
Choć Zakopane od lat przyciąga w Nowy Rok ogromne tłumy, tym razem atmosfera na Krupówkach daleka była od świątecznej. W tłumie turystów i rodzin z dziećmi pojawiły się grupy osób, które szukały mocnych wrażeń, często balansując na granicy prawa.
Wandalizm i agresja
Największym zagrożeniem okazały się fajerwerki używane w wyjątkowo niebezpieczny sposób. Odpalane petardy wrzucano pod nogi przypadkowych przechodniów, a część materiałów pirotechnicznych odpalano bezpośrednio z koszy na śmieci. Sytuację pogarszał alkohol i śliska nawierzchnia, co kończyło się licznymi upadkami.
Na ewentualne zagrożenia przygotowali się również lokalni przedsiębiorcy, którzy po doświadczeniach z poprzednich lat zabezpieczyli witryny i okna płytami OSB i kartonami.
Funkcjonariusze interweniowali w sprawach dotyczących agresji, zakłócania porządku publicznego oraz aktów wandalizmu, starając się przywrócić bezpieczeństwo w centrum miasta.


