Były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości wysunął zarzuty w stronę Zbigniewa Ziobry. Uważa, że Ziobro był głównym decydentem w sprawie nieprawidłowości w konkursach, faworyzowania zaprzyjaźnionych organizacji i zatajania nieprawidłowości.
Śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, które trwa już od kilku tygodni, wskazuje, że za czasów rządów PiS wydatkowano olbrzymie kwoty na cele niezwiązane z tym, do czego powołany został ten fundusz. W związku z tym w najbliższym czasie dwóch posłów partii Ziobry może stracić swoje immunitety.
Okazuje się, że zeznania świadka, które miały miejsce w środę, mocno obciążają Zbigniewa Ziobrę w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, Tomasz Mraz, na posiedzeniu zespołu ds. rozliczeń PiS, oświadczył, że wiele konkursów, jakie przeprowadzał fundusz, było nierzetelnych. Ponadto, manipulowano dokumentacją, aby ukryć prawdziwe działania.
Mraz zaznaczył, że wiele inicjatyw mających na celu zwalczanie przestępczości nie doszło do skutku z powodu faworyzowania wybranych organizacji. Świadek sugeruje, że środki funduszu mogły być użyte do promowania polityków Suwerennej Polski poprzez portale regionalne.
Co więcej, wspomniał też o naciskach na szybkie przelewy dotacji dla mediów, które były przychylne ówczesnej władzy.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!