Prokuratura Krajowa poinformowała, że Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, może nie pojawić się szybko w Polsce. Procedura ekstradycyjna wciąż trwa, z oczekiwaniem na decyzję organów sądowych Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński wskazał, że obecnie odpowiedzialność za podejmowanie działań w kwestii udziału podejrzanego w procesie ekstradycyjnym spoczywa na barkach władz Emiratów. Według nieoficjalnych źródeł polscy śledczy przeprowadzili wstępne spotkanie online z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości Emiratów, przekazując niezbędną dokumentację, która została zaakceptowana bez uwag.
Wątpliwości co do ewentualnego przetransportowania kierowcy bmw do Polski pojawiły się w związku z wypowiedziami prawnika Sebastiana M. Zasugerował on, że jeśli procedura ekstradycyjna nie dojdzie do skutku, jego klient będzie wolną osobą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Adwokat przedstawił dwa scenariusze. W pierwszym zakłada udzielenie zgody na ekstradycję, co spowodowałoby czasowy areszt w Polsce. Natomiast drugim jest brak decyzji ze strony ZEA, co umożliwiłoby klientowi pozostanie na wolności po upływie 60 dni od zatrzymania w Dubaju.
32-letni Sebastian M. jest podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na A1, w wyniku którego zginęła trzyosobowa rodzina, w tym pięcioletnie dziecko. Obecnie przebywa w areszcie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a o jego ewentualnej ekstradycji zdecyduje tamtejszy sąd.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Ocho, Spotted: Wrocław jak Internet Explorer
Zatrzymać to jedno. Kiedy będzie ekstradycja do Polski?
Szybki lopez z was jprdl ?
Odchibernowali cie jak Marylę na sylwestra marzeń