Radny Marcin Pawlicki, szef klubu PiS, podczas debaty nazwał radnego Przemysława Słowika (KO) „Zieloną kanalią”. Słowa polityka momentalnie wywołały stanowczy protest ze strony przewodniczącej rady miasta, co w rezultacie doprowadziło do chwilowego wyciszenia mikrofonu.
Konflikt między tą dwójką radnych trwa już bardzo długo i w przeszłości prowadził już do wielu spięć na sesjach rady. Słowik, który reprezentuje Zielonych, krytykował rządzących za traktowanie samorządów, podczas gdy Pawlicki, szef klubu PiS i wiceprezes ENEI, bronił rządowych działań. Podczas debaty nad projektem podwyżek podatku od nieruchomości Pawlicki użył zwrotu „Zielona kanalia”, kierując go w stronę Słowika.
Radni KO argumentowali, że podwyżki są konieczne z powodu centralizacji i odbierania środków samorządom przez rząd PiS. Słowik podkreślał rosnące koszty i inflację oraz kwestionował wydatki fundacji ENEA na referendum dotyczące uchodźców.
Pawlicki oskarżył Platformę Obywatelską o hipokryzję w kwestii finansów samorządów i wspomniał też o tym, że Słowik nie uzyskał mandatu w wyborach. Ponadto stwierdził, że lewicowa propaganda musi trafić do „śmietnika”, a Koalicja Obywatelska wycofuje swoje obietnice dotyczące zerowego oprocentowania w kwestii kredytów mieszkaniowych. Na koniec dodał, że Słowik to „Zielona kanalia”.
Przewodnicząca rady miasta, Grażyna Łażewska, zareagowała na Pawlickiego, apelując o ostrożność w wypowiedziach. Na sali zawrzało od protestów i oburzenia na słowa Pawlickiego, któremu na chwilę wyłączono mikrofon.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!