w ,

Zakopane odczuwa braki w arabskich turystach. Władze miasta szukają ratunku w Azji i USA

Pod Tatrami narasta niepokój związany z coraz mniejszą liczbą zagranicznych turystów. Szczególnie mocno odczuwalny jest spadek liczby gości z krajów arabskich, którzy w ostatnich latach chętnie odwiedzali Zakopane i zostawiali tam duże pieniądze. Właściciele pensjonatów alarmują, że liczba rezerwacji jest wyraźnie niższa niż rok temu.

Przedsiębiorcy z branży turystycznej przyznają, że obecny sezon budzi duże obawy. Wielu hotelarzy i właścicieli kwater podkreśla, że jeszcze rok wcześniej kalendarze były niemal zapełnione na wakacje. Teraz część obiektów świeci pustkami, mimo zbliżającego się sezonu urlopowego.

Władze Zakopanego próbują ratować sytuację i szukają nowych kierunków promocji miasta. Do stolicy Tatr zapraszani są zagraniczni dziennikarze, influencerzy oraz przedstawiciele branży turystycznej.

Zakopane chce teraz mocniej otworzyć się na turystów z Indii, Japonii, Chin oraz Stanów Zjednoczonych. Burmistrz Łukasz Filipowicz podkreśla, że miasto wzoruje się na popularnych kurortach alpejskich, które skutecznie promują się w mediach społecznościowych i poprzez zagranicznych twórców internetowych. Ważnym kierunkiem mają pozostać także Francja, Czechy i Słowacja.

Eksperci branży turystycznej zauważają jednak, że pozyskanie nowych gości z Azji może być trudniejsze niż kilka lat temu. Powodem są między innymi problemy geopolityczne oraz ograniczenia związane z połączeniami lotniczymi przez kraje Zatoki Perskiej. Hotelarze obawiają się również, że obsługa nowych grup turystów będzie wymagała stworzenia zupełnie nowego zaplecza organizacyjnego i usługowego.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

46 komentarzy

  1. W Łebie od paru lat tak mają i nie jojczą bo to nic nie da. Przyjeżdżają goście na 2 do 3 dni i tyle ich widać. Coraz częściej wpadają na cały dzień i jadą dalej. Zakopane i tak ma na morzem ogromną przewagę ram czasowych sezonu. Może gdyby tak niektórzy zeszli finansowo na ziemię to i rodacy by chętniej przyjeżdżali..Jestem tam co roku od 30 lat i niestety ale Zakopane schodzi na psy..wszechobecna chińszczyzna ,prawie zero regionaliści. Do tego drożyzna .Jadę na dwa tygodnie do Tunezji. Tydzień objazdu tydzień pobytu all inclusive. Za te pieniądze to nie wiem czy na tydzień w Zakopanym by sta

    • Ania Borkowska przestań szukać w 5 gwiazdkowych kwaterach, hotelach to nie będziesz tyle płacić. My w zeszłym roku za apartament z widokiem na Giewont w koscielisku zapłaciliśmy za 4 nocki 3 tysiaciace. Była opcja sniadan ale zrezygnowaliśmy, woleliśmy przygotować sobie coś samemu lub zjeść na mieście. Jak widać biedy u ciebie nie ma skoro byłaś nadal w stanie tyle wydać. Jak sobie przeliczysz to na euraski to wychodzi ponad 2 tys euro. Nigdzie z kilkuosobowa rodziną nie zapłacisz mniej

      • Justyna Szymura nie po to jedzie się na urlop żeby pod sklepach biegać i gotować. Co innego 2-3 dni, można się jakoś przemęczyć na pierogach z 🐞, ale dwa tygodnie urlopu fajnie spędzić relaksując się i odpoczywając od codziennych obowiązków. Dlatego na urlop też wolę 5* all in z dolotem w
        w cenie, niż 5 dni bez transportu za niewiele niższa kwotę za to z niepewną pogodą i dojeniem turystów na wszystkim za byle co.

  2. Może nie zostawiałam w Zakopanem jakiejś dużej sumy pieniędzy , ale już tam nie wrócę bo miasto jest zasypane straganami z tandetą , głośna muzyka w restauracjach , jeszcze 20 lat temu można było wjechać kolejką na Gubałówkę i tam spokojnie spacerować , teraz trzeba lawirować między kramami , stoiskami z oscypkiem i grillem . Wolę spokojniejsze miejsca.

Szwedzi zaatakowali Norwegów w centrum Gdańska. W ruch poszedł nóż

Katowice likwidują parkingi i sadzą trawy. Kierowcy nie będą zachwyceni