Spór o przyszłość Polskich Kolei Linowych nabiera tempa. Władze Zakopanego sprzeciwiają się planom wprowadzenia spółki na giełdę i zapowiadają dalsze działania mające na celu zablokowanie prywatyzacji poprzez sprzedaż akcji na wolnym rynku.
Podczas konferencji prasowej przewodniczący Rady Miasta Zakopanego Grzegorz Jóźkiewicz oszacował wartość PKL na około 800 milionów złotych. Jak podkreślił, spółka znajduje się obecnie w najlepszej kondycji finansowej w swojej historii, co jego zdaniem nie uzasadnia debiutu giełdowego.
Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz argumentuje, że PKL pełni rolę lokalnego monopolisty i zarządza majątkiem o szczególnym znaczeniu dla regionu. Samorząd obawia się, że rozproszenie akcji mogłoby w przyszłości doprowadzić do utraty kontroli nad spółką i jej przejęcia przez zewnętrznych inwestorów.
Władze miasta proponują alternatywne rozwiązania, takie jak zwiększenie udziału samorządów lub wprowadzenie akcjonariatu obywatelskiego. Podczas spotkania w Sejmie burmistrz Zakopanego przekazał wicepremierowi symboliczną ciupagę, jako symbol przywiązania do lokalnej tożsamości i publicznego charakteru PKL.


