W Gdańsku od września 2025 roku obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach od 22:00 do 6:00. Pół roku po wprowadzeniu tych przepisów widać pierwsze efekty. Z jednej strony spadła liczba interwencji policji związanych z alkoholem, ale z drugiej przedsiębiorcy alarmują o poważnych stratach w zyskach.
Dane pokazują, że nocne interwencje policji związane ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych wyraźnie się zmniejszyły. Spadła także liczba przypadków wymagających przewiezienia osób nietrzeźwych do placówek specjalnych. Co istotne, nie odnotowano żadnych prób łamania zakazu sprzedaży po godzinie 22:00.
Niestety nie zmieniła się ogólna liczba zakłóceń porządku publicznego. W skali całej doby interwencje służb utrzymują się na podobnym poziomie jak przed wprowadzeniem ograniczeń. A to oznacza, że problem nie zniknął, tylko że jest rzadziej powiązany z alkoholem.
Najbardziej na nowych przepisach tracą sklepy, szczególnie monopolowe. Właściciele mówią nawet o spadkach sprzedaży sięgających 50 procent i konieczności zwolnień pracowników. Podkreślają też, że restauracje mogą sprzedawać alkohol bez ograniczeń, co ich zdaniem tworzy nierówne warunki konkurencji.


