Niecodzienny incydent miał miejsce w Zielonej Górze, gdzie kierowca ciężarówki nagle wjechał na deptak. Całe zajście zostało udokumentowane przez monitoring, a na miejsce wezwano stróżów prawa. Mężczyzna tłumaczył się, że taką drogę wyznaczyła dla niego nawigacja.
Mieszkańcy Zielonej Góry byli bardzo zaskoczeni, gdy kierowca ciągnika siodłowego marki Mercedes z naczepą pojawił się na placu Powstańców Wielkopolskich. Następnie pojazd skręcił w ulicę Adama Mickiewicza i wjechał na starówkę. Wszystko zarejestrował operator miejskiego monitoringu, który natychmiast powiadomił policję.
Do zadania przydzielono patrol z Wydziału Ruchu Drogowego. Okazało się, że kierowca zdecydował się na przejechanie przez deptak, aby ostatecznie opuścić starówkę, dojeżdżając do skrzyżowania ulicy Bohaterów Westerplatte i alei Wojska Polskiego.
Jego przejażdżka po deptaku dokonała po drodze kilku zniszczeń, takich jak uszkodzenie latarni, znaku drogowego i roślinności. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Doświadczony kierowca był pewny, że nawigacja zawsze doprowadzi go do celu, wyznaczając odpowiednią trasę. W rozmowie z policją powiedział, że zaufał nawigacji, co sprawiło, że wtargnął ciężarówką na zielonogórski deptak (obszar przeznaczony wyłącznie dla pieszych i rowerzystów).
Ostatecznie został zatrzymany przez policjantów z drogówki, którzy ukarali go mandatem w wysokości 1100 złotych i 8 punktami karnymi. Ponadto, będzie musiał pokryć koszty naprawy szkód, jakie spowodowała jego przejażdżka po deptaku.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
W wydarzeniach o tym mówili
dlaczego mandat a kto zapłaci za lampy, nasadzenia i zniszczenia w nawierzchni ?
Krzysztof Kowalski on, przecież jak byk napisane, że oprócz mandatu musi pokryć koszty naprawy
Maksymilian dzięki – nie doczytałem ?
Jarek Wodecki ?
Kit Ku No co Przejechał po co drążyć temat ???
Ach ci strasznie kierowcy ciężarówek…