Kampania wokół referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa staje się coraz bardziej agresywna. W sieci pojawiły się materiały wykorzystujące sztuczną inteligencję, które przedstawiają m.in. walące się zabytki i kontrowersyjne sceny z udziałem polityków. Jeden z takich filmów opublikował lokalny oddział Prawa i Sprawiedliwości. Spot wywołał ogromne emocje i falę komentarzy.
Jeszcze większe kontrowersje wzbudziło nagranie uderzające w radną Alicję Szczepańską. Materiał sugeruje, że kobieta nadużywa alkoholu i przedstawia ją w poniżający sposób, m.in. jako osobę o rozwiązłym stylu życia. Radna podkreśla, że zdjęcia zostały zmanipulowane, aby celowo wywołać takie wrażenie. Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnym środowisku politycznym.
Szczepańska zdecydowała się zgłosić sprawę na policję, wskazując na poważne naruszenie dóbr osobistych. Podczas konferencji prasowej przyznała, że doświadcza silnego stresu, ataków paniki i problemów ze snem. Podkreśliła również, że takie działania uderzają nie tylko w nią, ale także w jej rodzinę i działalność społeczną.
Autor nagrania nie jest znany, jednak film pojawił się w przestrzeni internetowej w trakcie trwającej kampanii. W materiale wykorzystano przerobione zdjęcia oraz sugestywne sceny mające zdyskredytować radną. Część ujęć została tak zmodyfikowana, by wyglądało, że trzyma alkohol lub zachowuje się w sposób kompromitujący. To przykład manipulacji, która może mieć dla niej realne konsekwencje.
Równolegle trwa spór o spoty polityczne tworzone przy użyciu AI, które pokazują m.in. walący się Kościół Mariacki czy rozpadające się kamienice. Krytycy zarzucają twórcom szerzenie dezinformacji i straszenie mieszkańców. Zwolennicy twierdzą, że to element ostrej kampanii politycznej. Jedno jest pewne – walka o Kraków przybiera coraz bardziej brutalny i kontrowersyjny charakter.


