Po północy na placu Zamkowym doszło do zaprószenia ognia na 27-metrowej choince ustawionej obok Zamku Królewskiego. Policja wskazuje, że przyczyną pożaru były wystrzały petard i fajerwerków. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Świętujących Nowy Rok przyciągnął unoszący się nad choinką dym. Policja otrzymała zgłoszenie o godzinie 0:18. Okazało się, że z powodu fajerwerków zapaliła się choinka na placu Zamkowym. Na miejsce wysłano jeden zastęp i sześciu strażaków. Po przybyciu stwierdzono zaprószenie ognia, który został szybko ugaszony. Pracownik Zamku Królewskiego odłączył wcześniej zasilanie choinki.
Ogień na czubku choinki
Policja potwierdza, że ogień powstał w wyniku bezpośredniego działania fajerwerków na czubku choinki. Nikomu nic się nie stało – zapewnia podkomisarz Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji.
W porównaniu z wcześniejszymi latami sylwestrowa noc w stolicy była spokojna. Strażacy interweniowali jedynie przy pojedynczych pożarach materiałów pirotechnicznych w koszach na śmieci. Policja informuje, że wszystkie imprezy przebiegły bez zakłóceń, a intensywne opady śniegu nie spowodowały poważnych utrudnień w ruchu drogowym ani kolejowym.


