Więcej wpisów

  • w

    Wulgaryzmy i symbole nazistowskie na murze Kościoła Pokoju w Świdnicy (gazetawroclawska.pl)

    Wandale dokonali dewastacji muru Kościoła Pokoju w Świdnicy – zabytku wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W nocy z 12 na 13 stycznia ktoś umieścił na murze wulgarne napisy i nazistowskie symbole. Sprawę bada prokuratura.

    Jak informuje Marek Rusin, Prokurator Rejonowy w Świdnicy, nieznani sprawcy zniszczyli ponad 350-letni mur otaczający Kościół Pokoju w Świdnicy. Na murze pojawiły się obraźliwe hasła, również te wycelowane w premiera Tuska. Natomiast obok namalowano symbole nazistowskie, takie jak swastyka i znak SS.

    Od 2001 roku Kościół Pokoju w Świdnicy – wraz z murem – jest wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i Pomników Historii. Prokurator Rejonowy w Świdnicy podkreśla, że sprawcom grozi do 10 lat w zakładzie karnym za publiczne znieważenie Prezesa Rady Ministrów oraz zniszczenie zabytku o szczególnym znaczeniu kulturowym.

    Postępowanie w sprawie jest w toku, a policja podejmuje działania w celu ustalenia tożsamości i zatrzymania sprawców. Przeprowadzono również oględziny, a proboszcz, biskup Waldemar Pytel, został przesłuchany w formie pokrzywdzonego.

    Prokurator Rusin dodaje, że policja zabezpieczyła też monitoring, który obecnie jest analizowany.

  • w

    Oleśnica: Kierowca ciężarówki potrącił pieszego i odjechał. Ciało mężczyzny znaleziono w rowie (gazetawroclawska.pl)

    Policjanci aresztowali mężczyznę, który potrącił pieszego na drodze ekspresowej S8, a następnie odjechał, pozostawiając go w przydrożnym rowie. Kierowca tira odpowie teraz za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i oddalenie się z miejsca zdarzenia.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce w nocy z 5 na 6 stycznia na odcinku drogi S8 niedaleko Oleśnicy. Kierowca ciężarówki uderzył w obywatela Ukrainy. Następnie odjechał, nie udzielając mu pomocy. Zwłoki mężczyzny znaleziono w rowie przy drodze.

    Jak relacjonuje st. sierż. Karolina Walczak, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy, śledczy namierzyli pojazd ciężarowy pod Łodzią. Należał do firmy transportowej, której właściciel potwierdził policji tożsamość kierowcy z tamtej nocy.

    Prowadząc działania we współpracy z łódzkimi policjantami, mundurowi zatrzymali podejrzanego, eskortując go na komendę w Oleśnicy. 48-letni kierowca będzie musiał odpowiedzieć za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenie pomocy i odjechanie z miejsca wypadku. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Okropny wypadek w Odolanowie. Dwie osoby nie żyją, w tym DJ znany na Dolnym Śląsku (gazetawroclawska.pl)

    W tragicznym wypadku, który miał miejsce w czwartek w Odolanowie, dwie osoby straciły życie, a cztery zostały ranne. Jedną z ofiar był popularny DJ, który planował odebrać partnerkę z noworodkiem ze szpitala. W wypadku zginął też 19-letni przyjaciel artysty. Zdarzenie spowodował kierowca audi, którym podróżowali mężczyźni, wyprzedzając inny pojazd na ulicy Kaliskiej.

    W czwartek rano na ulicy Kaliskiej w Odolanowie doszło do tragicznego zderzenia trzech samochodów, w wyniku czego jedna osoba poniosła śmierć na miejscu, a druga w szpitalu. Natomiast ranni w wypadku zostali mężczyzna, dwie kobiety i niemowlę. Strażacy potwierdzili, że wszyscy poszkodowani zdążyli wyjść z pojazdów jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych.

    Jedną z ofiar okazał się 28-letni DJ, który tego dnia miał odebrać partnerkę ze szpitala. DJ pochodził z Sulmierzyc i znany był ze swoich występów w lokalnych klubach. Polska Agencja Prasowa ustaliła, że DJ Iroon, czyli Radosław Ibron, był rezydentem kilku klubów w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. Drugą ofiarą był jego 19-letni kolega.

    Kierowca samochodu osobowego marki Audi wyprzedzał sznur pojazdów, co doprowadziło do tragicznego wypadku. Akcja ratunkowa trwała ponad sześć godzin. W związku z trwającym dochodzeniem, jak na tę chwilę policjanci nie podają żadnych szczegółów.

  • w

    Gruzin zatrzymany przez wrocławską drogówkę. 22-latek odpowie za fałszywe prawo jazdy i narkotyki (www.tuwroclaw.com)

    Policjant z wrocławskiej drogówki w trakcie przeprowadzania rutynowej kontroli zatrzymał samochód prowadzony przez obywatela Gruzji. Okazało się, że mężczyzna posługuje się fałszywym prawem jazdy, a do tego ma przy sobie nielegalne substancje odurzające.

    We Wrocławiu na ul. Strzegomskiej doszło do interwencji, podczas której policja zatrzymała Gruzina, który siedział za kierownicą samochodu osobowego marki Opel. Podczas kontroli Gruzin próbował przekonać funkcjonariusza, że jego dokumenty są legalne, jednak policjant nie dał wiary jego tłumaczeniom. Co więcej, uświadomił Gruzina, że specjalizuje się w wykrywaniu fałszywych dokumentów.

    Początkowo 22-letni obywatel Gruzji został zatrzymany z powodu niezapiętych pasów. A później okazało się, że ma fałszywe prawo jazdy, a do tego dziwnie się zachowuje. Policjanci, podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem narkotyków, potraktowali go narkotestem. Badanie wykazało, że Gruzin ma w organizmie kannabinoidy oraz amfetaminę/metamfetaminę.

    W trakcie dalszej kontroli mundurowi natrafili na zawiniątko z białym proszkiem w postaci amfetaminy.

    Gruzin został przewieziony na komendę, gdzie usłyszał zarzuty związane m.in. z kierowaniem pojazdem pod wpływem środków odurzających i posługiwanie się podrobionym prawem jazdy. Jego losy rozstrzygną się wkrótce, na sali sądowej.

  • w

    Zderzenie osobówki z pociągiem Intercity na trasie Wrocław-Kłodzko. Ciężko ranny maszynista (gazetawroclawska.pl)

    W niedzielę zdarzył się groźny incydent z udziałem pociągu Intercity, który podróżował z Wrocławia do Kłodzka. Przejeżdżając przez miejscowość Warkocz (pow. strzeliński), pociąg doświadczył kolizji z samochodem osobowym. Kierowcy osobówki nic się nie stało, ale ciężko ranny maszynista wymagał opieki szpitalnej.

    Dnia 7 stycznia służby otrzymały zgłoszenie o zderzeniu samochodu osobowego marki Audi z pociągiem IC. Informację o kolizji przyjęto przed godziną 11:00. Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, którzy zaczęli ustalać przebieg wydarzeń i przyczynę wypadku.

    Według doniesień policjantów, kierowca zignorował znak stopu na przejeździe kolejowym, co doprowadziło do zderzenia z nadjeżdżającym pociągiem Intercity. Na szczęście mężczyzna zdążył w porę opuścić pojazd, dzięki czemu zdołał uratować swoje życie.

    Jak relacjonuje policja, kierowca uniknął obrażeń, ale nie można tego samego powiedzieć o maszyniście, który uderzył głową o kokpit. Okazało się, że ranny maszynista wymaga hospitalizacji, w związku z czym zespół ratownictwa medycznego przewiózł pacjenta do szpitala. Należy też dodać, że żaden z pasażerów nie odniósł poważnych ran z powodu tej stłuczki.

    Oprócz policji, na miejscu zdarzenia pojawiła się komisja kolejowa, a dla podróżnych przygotowano transport zastępczy.

  • w

    Karpacz wybuduje sztuczny tor bobslejowy – pierwszy taki obiekt w Polsce (gazetawroclawska.pl)

    Polscy bobsleiści od lat potrzebują toru, który umożliwiałby im treningi przez cały rok. W związku z tym powstał projekt budowy pierwszego w Polsce bobslejowego toru kompozytowego, który ma powstać w Karpaczu.

    Karpacz, który znany jest z saneczkarskich tradycji oraz odnoszących sukcesy klubów, jest już w posiadaniu projektu i podpisanej umowy na dzierżawę gruntu. Projektantem obiektu jest spółka Perbo Inwestycje, a sama inwestycja widnieje teraz na strategicznej liście Ministerstwa Sportu i Turystyki.

    Inwestycja uzyskała wsparcie finansowe od marszałka dolnośląskiego oraz Ministerstwa Sportu i Turystyki. Zakończenie prac nad torem szacuje się na rok 2024. Koszty wynoszą 4-5 mln złotych.

    Historia saneczkarstwa w Karpaczu sięga XIX wieku, gdy wyścigi odbywały się na różnych trasach. Stare tory bobslejowe, takie jak Bobsleihg-Rennbahn „Kronprinz”, częściowo przetrwały do dzisiaj. Aczkolwiek obecnie używany jest tylko tor z 1925 roku, który działa wyłącznie w okresie zimowym.

    Saneczkarstwo cieszy się znaczną popularnością w Karpaczu, głównie za sprawą klubów wychowujących uzdolnionych sportowców. Z kolei budowa nowego toru kompozytowego otworzy dodatkowe możliwości treningowe, a do tego umożliwi organizację międzynarodowych zawodów na sankorolkach w zmiennym klimacie.

  • w

    Autokomis we wrocławskim urzędzie miasta. Nielegalna sprzedaż luksusowych wozów (gazetawroclawska.pl)

    Sekretarz Włodzimierz Patalas zawiesił szefa kierowców magistratu w związku z podejrzeniami o handel prywatnymi pojazdami. Decyzja zapadła po publikacjach medialnych o luksusowych samochodach, które sprzedawano na terenie urzędu miasta Wrocław. Nie do końca wiadomo też, czy Jacek Sutryk miał wiedzę na ten temat.

    Źródła medialne informują, że na terenie Urzędu Miejskiego Wrocławia znajduje się autokomis prowadzony przez szefa kierowców urzędu. Natomiast jego przełożoną jest jego partnerka. Należy zaznaczyć, że działania w autokomisie wykonywane były w godzinach pracy urzędu.

    W internecie można obejrzeć nagranie, na którym szef kierowców przyjmował klientów i próbował sprzedawać samochody w godzinach pracy magistratu. Na sytuację zareagował radny miejski PiS, Michal Kurczewski. Polityk wyraził swoje zdziwienie całą sprawą i skrytykował fakt, że tego typu praktyki odbywają się w miejscu tak istotnym jak urząd miejski Wrocławia.

    Władze Wrocławia wydały oficjalne oświadczenie, które opublikował Włodzimierz Patalas. W oświadczeniu można przeczytać, że Patalas zapowiedział zawieszenie pracownika podejrzanego o handel samochodami. Co więcej, wszczęto też postępowanie w sprawie funkcjonowania działu transportu oraz regulaminu wjazdu prywatnych pojazdów na teren urzędu.

    Jacek Sutryk odmówił komentowania całej sytuacji.

  • w

    Restrukturyzacja wrocławskiej sieci Neonet. Grupowe zwolnienia i zamykanie sklepów (gazetawroclawska.pl)

    Zarząd Spółki Neonet S.A. ogłasza zamknięcie części sklepów stacjonarnych i redukcję etatów. Oznacza to zwolnienie około 100 pracowników. Planowane działania mają poprawić sytuację firmy i zapewnić stabilność w przyszłości.

    370 pracowników centrali Neonetu jest oburzonych z powodu zwolnień grupowych, które będą obejmować od 80 do 100 osób. Zarząd tłumaczy, że ta restrukturyzacja jest kluczowym krokiem dla poprawy sytuacji firmy, dodając, że zapewni zwolnionym pracownikom okres wypowiedzenia, odprawę oraz wsparcie HR.

    Należy podkreślić, że działania te obejmują likwidację tylko wybranych sklepów stacjonarnych w sieci Neonet, a cały proces już się rozpoczął. W związku z tym pracownicy zamykanych placówek mają zapewnione wsparcie, w tym również gwarancję odprawy, zgodnie z komunikatem Zarządu.

    Pomimo trwającej restrukturyzacji, zakupy w sieci Neonet pozostają niezakłócone dla klientów. Dzięki temu nabywcy nadal mogą kontynuować zakup produktów Neonet zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i drogą internetową. A to dlatego, że pomimo redukcji etatów i likwidacji sklepów, Neonet nadal pozostaje jednym z liderów w branży AGD/RTV/GSM/IT w Polsce.

  • w

    Dawny Szpital Kolejowy we Wrocławiu zamieni się w osiedle z luksusowymi apartamentami (www.urbanity.pl)

    Szpital Kolejowy we Wrocławiu, który został wyłączony z użytkowania w 2010 roku, przekształci się teraz w nowe osiedle o kameralnym charakterze. Projekt obejmuje stworzenie bogatej przestrzeni publicznej, gdzie ceny najbardziej ekskluzywnych apartamentów opiewać będą na 33 tysięcy złotych za metr kwadratowy.

    Inicjatywa Sudea, podjęta przez OKRE Development, postanowiła ruszyć z rewitalizacją terenu dawnego Szpitala Kolejowego. Na miejscu dawnej placówki medycznej powstanie kompleks z 11 budynkami mieszkalnymi, biurowymi i usługowymi. Realizacja obejmuje odnowę zabytkowych obiektów i konstrukcję trzech nowych budynków.

    W trakcie prac zostaną zachowane historyczne mury szpitala, a do tego pojawi się dziedziniec z miejscami usługowymi i gastronomią. Planowane jest też stworzenie strefy usługowej wokół placu publicznego. Ponadto, jedną z przestrzeni komercyjnych zarezerwowano wyłącznie pod budowę restauracji z letnim tarasem.

    Pierwszy etap projektu Sudea koncentruje się na renowacji budynków „I” i „J” dawnego szpitala. Wykonawca zamierza też przywrócić pierwotny wygląd budynków od strony ul. Sudeckiej poprzez usunięcie nadbudówek z czasów powojennych. W pierwszym etapie powstanie 59 mieszkań, a najmniejsze z nich będą mieć powierzchnię 66 mkw., z ceną 19 tysięcy złotych za mkw.

    Nowy budynek będzie dysponować 27 luksusowymi apartamentami do 200 mkw. i ceną do 33 tysięcy za mkw. Większość mieszkań będzie mieć dostęp do balkonów, loggi i tarasów.

    Kolejny etap obejmuje budowę nowego budynku w kształcie litery L oraz odnowę dworków, które pełnić będą funkcję biurowo-usługową. Cały projekt Sudea udostępni łącznie 250 mieszkań na wrocławskim rynku.

  • w

    We wrocławskim ZOO z niewiadomych przyczyn konają zwierzęta (www.salon24.pl)

    Zwierzęta w Ogrodzie Zoologicznym we Wrocławiu doświadczają tajemniczych zgonów. W ostatnim czasie ogród stracił manata oraz dwie pandy.

    Z doniesień wynika, że we wrocławskim ZOO konają zwierzęta. W listopadzie ogród przedwcześnie stracił dwie pandy i manata. Najpierw zmarła Livi – młoda samica pandy, której przyczyna śmierci pozostaje nieznana. Następnie zmarła druga panda o imieniu Rufus. 

    Rozkładające się truchło pandy odkryto w klatce dopiero po jakimś czasie. Ponadto, skonała także samica manata o imieniu Ling, której powodem śmierci była infekcja. Ling cierpiała na wiele zmian chorobowych w narządach wewnętrznych, w tym trzustce, wątrobie i jelitach.

    Warto zaznaczyć, że ogród wzbudza też kontrowersje wśród turystów i polityków. Posłanka Jolanta Niezgodzka z Nowoczesnej sprawdziła umowy, jakie zawarto z ogrodem zoologicznym. Okazało się, że na liście płac ZOO znajdują się nazwiska żon radnych, którzy wspierają prezydenta Jacka Sutryka.

    Należy zaznaczyć, że Sutryk poparł nominację obecnej prezes ZOO, Joanny Kasprzak. Prawdopodobnie dlatego, że jej mąż zakupił od niego dom za ponad milion złotych.

    Wrocławskie ZOO, dzięki wieloletnim działaniom prezesa Radosława Ratajszczaka, stało się jednym z najbardziej renomowanych ogrodów nie tylko w Polsce, lecz także w Europie. Kilkanaście miesięcy temu Ratajszczak odszedł ze stanowiska prezesa.

  • w

    Pogryziona przez pitbulla, zakrwawiona sarna biegała po ulicach we Wrocławiu (www.tuwroclaw.com)

    Mieszkańcy Wrocławia poinformowali, że dostrzegli płoszoną sarnę. Zwierzę było zakrwawione i miało ślady pogryzień. Prawdopodobnie zostało zaatakowane przez pitbulla.

    Jak donosi świadek zdarzenia, zmierzając do swojego samochodu w okolicy ul. Walońskiej, zauważył, jak pies agresywnie gryzie sarnę. Wraz z mężczyzną, który przechodził obok, postanowili zareagować i zaczęli odganiać psa, ale ten nie chciał ustąpić. Po chwili na miejscu pojawił się właściciel, w związku z czym pies odpuścił i uciekł od poranionej sarny. Pies był rasy pitbull.

    Jak dodaje świadek, po incydencie zadzwonił na komendę, ale policjanci powiedzieli, że to nie jest ich zadanie. Ostatecznie zgłosił sytuację straży miejskiej. Według dyżurnego wrocławskiej straży miejskiej pierwsze zgłoszenie o rannej sarnie dotarło z ul. Mazowieckiej. Następne odebrano z ul. Walońskiej, a potem z ul. Szybkiej. W rezultacie sarna dotarła do parku.

    Próby schwytania rannego zwierzęcia trwały ponad dwie godziny. Po schwytaniu okazało się, że sarna ma poranioną głowę, z racji czego troskliwą opiekę zapewnili jej weterynarze z ośrodka rehabilitacji pod Żmigrodem.

  • w

    Sąd skazał na 25 lat więzienia Jarosława B., który zadusił ofiarę sznurem i podpalił jej ciało (gazetawroclawska.pl)

    Prokuratura, która prowadzi sprawę zabójstwa na Nowym Mieście w Wałbrzychu, poinformowała, że od 20 lat nie było tak złożonej sprawy. Oskarżony Jarosław B. nie przyznał się do winy, ale z uwagi na ekspertyzę DNA został skazany przez sąd na 25 lat więzienia.

    Zabójstwo, które wstrząsnęło Wałbrzychem, miało miejsce w październiku 2020 roku. Wówczas znaleziono spalone ciało Józefa W., na które natknięto się w wynajmowanym przez niego mieszkaniu. Nadpalone ciało odkryli sąsiedzi, którzy wezwali do akcji straż pożarną.

    Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że Józef W. został uduszony sznurem. A jego ciało zostało przykryte dywanem i podpalone. Należy zaznaczyć, że z jednej strony był spokojnym lokatorem, ale z drugiej miał też historię z policją. Miał związek z handlem narkotykami i paserstwem. Z racji tego trudno było ustalić, kto mógł go zabić.

    Śledczy rozważali wiele scenariuszy i przesłuchali kilkadziesiąt osób, jednak zebrane dowody nie były jednoznaczne. Na miejscu zdarzenia pracowała policja z Wałbrzycha i technicy kryminalistyki. Kluczowym krokiem w sprawie było znalezienie śladów DNA na sznurze używanym do uduszenia ofiary.

    Ponadto w identyfikacji podejrzanego, którym okazał się Jarosław B., pomógł monitoring miejski. Prokuratura doniosła, że między ofiarą a sprawcą istniał konflikt finansowy, co doprowadziło do tragedii.

    Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Jarosława B. na 25 lat więzienia za zabójstwo oraz podpalenie ciała. Wyrok nie jest ostateczny.

  • w

    Antysemityzm we Wrocławiu: Na synagodze pojawił się napis „Izrael zbrodniarze i mordercy” (gazetawroclawska.pl)

    Niedawno w centrum Wrocławia dopuszczono się aktu wandalizmu na fasadzie Synagogi Pod Białym Bocianem. Na budynku pojawił się obraźliwy napis „Izrael zbrodniarze i mordercy”. Wrocławska policja poszukuje sprawców tej dewastacji.

    Dnia 31 grudnia w godzinach porannych doszło do zniszczenia fasady synagogi przy ul. Włodkowica, gdzie użyto czerwonego sprayu do stworzenia antysemickiego napisu. Policja otrzymała zgłoszenie od pracownika ochrony i zabezpieczyła nagrania z monitoringu. Jednakże nie pomogło to w zidentyfikowaniu sprawcy, ponieważ był zamaskowany.

    Funkcjonariusze prowadzą postępowanie w sprawie zniszczenia mienia, a także rozważają możliwość kwalifikacji tego czynu jako obrażającego uczucia religijne. Aktualnie trwają poszukiwania w celu zatrzymania i przesłuchania sprawcy, aby wyjaśnić motywy tego działania.

    W sprawie incydentu wypowiedział się wiceprezydent Wrocławia, Sebastian Lorenc, który potępił antysemickie zachowanie i podkreślił, że miasto nie toleruje ksenofobii. Z tego względu ma nadzieję, że sprawca zostanie szybko schwytany.

    Incydent z synagogą to w ostatnich tygodniach kolejne zdarzenie we Wrocławiu, gloryfikujące antysemityzm. Wcześniej podpalono też flagę Izraela i przewrócono chanukiję przy ul. Oławskiej. Czynu dokonało pięciu nastolatków w wieku 15-16 lat.

  • w

    Potrącenie dwóch rowerzystów pod Lubinem. Ojciec zginął na miejscu, a syn trafił do szpitala (gazetawroclawska.pl)

    Tragiczny wypadek miał miejsce pod Lubinem na Dolnym Śląsku, gdzie 26-letni kierowca potrącił dwóch rowerzystów. Jeden z poszkodowanych – 48-letni mężczyzna – zmarł wskutek zderzenia. Natomiast jego syn walczy o życie w szpitalu. Istnieją podejrzenia, że sprawca mógł być pod wpływem narkotyków.

    Do tragicznej sytuacji doszło w czwartek (28 grudnia) przed godziną 18:00 na drodze pomiędzy Oborą a Szklarami Górnymi w powiecie lubińskim. Kierowca samochodu osobowego marki Volkswagen potrącił rowerzystów, którzy zmierzali w tym samym kierunku. Jak się okazało, na rowerach przemieszczali się 48-letni ojciec i jego 15-letni syn.

    48-latek zginął na miejscu, a syn został przewieziony do szpitala. Kierowca nie odniósł żadnych obrażeń. Aczkolwiek są podejrzenia, że mógł być pod wpływem narkotyków. Wstępne badania wykazały obecność środków odurzających w jego organizmie, w związku z czym zlecono również badania laboratoryjne.

    26-letni kierowca został zatrzymany i umieszczony w policyjnej celi. Aktualnie władze oczekują na wyniki badań, które potwierdzą lub zaprzeczą wynikom wstępnego narkotestu. Śledczy oraz policja prowadzą dochodzenie w celu ustalenia okoliczności wypadku. Działania podejmowane są pod nadzorem prokuratury.

  • w

    Przewoziła 11 kotów w dwóch transporterach, a martwego wyrzuciła do śmietnika na dworcu we Wrocławiu (miejscawewroclawiu.pl)

    Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu opisało incydent związany z kobietą, którą zatrzymano na Dworcu Głównym. Ochrona obiektu zatrzymała podejrzaną, która wrzuciła martwego kota do kosza na śmieci, a przy okazji miała również przy sobie dwa transportery z jedenastoma zwierzakami.

    Uwagę ochroniarzy na wrocławskim dworcu zwróciła kobieta, która po opuszczeniu pociągu pozbyła się martwego kota, wyrzucając go do śmietnika. Zwierzę prawdopodobnie udusiło się w zatłoczonym transporterze. Po sprawdzeniu transporterów ochroniarze znaleźli w nich chore i przerażone zwierzęta, które miały być przewożone na długie dystanse. Wrocław nie był ich docelowym miejscem.

    Wszystkie zwierzęta przewieziono do schroniska przy ul. Ślazowej, a zwłoki kota zostały zabezpieczone, aby ustalić przyczyny śmierci.

    Schronisko poinformowało, że niektóre z kotów są chore i wymagają leczenia. Ponadto, zgłosiło też kobietę odpowiednim instytucjom, argumentując, że jej sposób przewozu zwierząt był nieludzki.

  • w

    Alarm przeciwpowodziowy we Wrocławiu i okolicach. Niebezpieczny poziom wody na Widawie, Ślęzie i Oławie (www.tuwroclaw.com)

    Wrocław ogłosił alarm przeciwpowodziowy na trzech głównych rzekach – Widawa, Ślęza i Oława. Ostrzeżenie objęło aż 32 osiedla, a 21 z nich znajduje się w strefie czerwonych alertów. Wrocławską listę zasilają m.in. obszary takie jak Psie Pole, Widawa, Nowy Dwór i Jagodno.

    Największe zagrożenie reprezentuje tutaj Widawa, która już od kilkunastu dni przekracza stany alarmowe. W miejscowościach jak Zbytowa i Krzyżanowice utrzymuje się wysoki poziom wód (404 cm w Zbytowej i 251 cm w Krzyżanowicach). Bardzo bliski zalania jest także wrocławski most Wilczycki – brakuje mu zaledwie kilku centymetrów. Alarm przeciwpowodziowy ogłoszono też dla osiedla Widawa, a na zalanej ulicy Ludowej na Swojczycach zablokowano ruch drogowy.

    Podobnie jak Widawa, rzeka Ślęza również przekracza poziomy alarmowe, szczególnie pod Strzelinem i na granicy Wrocławia. Natomiast na Oławie ogłoszono alert drugiego stopnia, głównie w pobliżu osiedli. Wysokość wody na moście w Oławie wynosi 248 cm, co przekracza stan ostrzegawczy o 48 cm. Jeżeli woda podniesie się o kolejne 2 cm, zostanie ogłoszony stan alarmowy.

  • w

    Raport wojewódzki: Ukraińcy nie chcą mieszkać w małych wsiach na Dolnym Śląsku, wolą Wrocław. (gazetawroclawska.pl)

    Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu wydał szczegółowy raport dotyczący uchodźców z Ukrainy, osiedlających się na Dolnym Śląsku. Dokument podsumowuje proces asymilacji przybyłych obywateli Ukrainy, wskazując, że mimo przygotowania mniejszych miejscowości, to głównie Wrocław przyciągał ich uwagę.

    Raport „Wstępna diagnoza integracji uchodźców ukraińskich po 24.02.2022 roku na terenie Dolnego Śląska” omawia sytuację Ukraińców w kwestiach mieszkaniowych, edukacyjnych i zawodowych. Podkreśla, że Dolny Śląsk jest drugim województwem w Polsce pod względem liczby uchodźców z Ukrainy, z ponad 150 tysiącami osób, z czego najwięcej zamieszkuje Wrocław (66 tys.) i powiat wrocławski (12,5 tys.).

    Większość Ukraińców preferuje osiedlanie się w dużych miastach, widząc w mniejszych miejscowościach lub wsiach wykluczenie społeczne, trudności z transportem, zacofanie cywilizacyjne oraz ograniczone perspektywy życiowe i zawodowe.

    Raport zaznacza, że pomimo przykładów współistnienia i wzajemnej pomocy organizowanej przez samorządy, występują także problemy w różnych gminach i powiatach Dolnego Śląska.

    Autorzy raportu wskazują na zjawiska takie jak pozostawianie dzieci bez opieki, nadużywanie alkoholu, agresywne reakcje na trudne sytuacje życiowe, brak szacunku dla instytucjonalnych dóbr materialnych, stosowanie kar cielesnych wobec dzieci oraz niechęć do adaptacji do polskiej rzeczywistości, jak na przykład odmowa mówienia po polsku.

  • w

    Kłusownik strzela do zwierząt na obszarach spacerowych we Wrocławiu (gazetawroclawska.pl)

    Spacerujący po Osobowicach wrocławianie ostrzegają przed uzbrojonym mężczyzną, który może stanowić zagrożenie w okolicy. Sprawca poluje na dzikie zwierzęta i pozostawia ich wypatroszone wnętrzności nieopodal tras spacerowych.

    Wolontariuszka Katarzyna, opiekująca się psami z miejscowego schroniska, doświadczyła incydentu związanego z nielegalnym polowaniem. Kobieta, będąc na spacerze na wale przy ul. Lipskiej, usłyszała strzały, a następnie zauważyła srebrne suzuki oraz rozłożone worki foliowe.

    Pani Katarzyna poinformowała o sytuacji policję i udała się po kolejnego psa, obserwując poczynania uzbrojonego mężczyzny na terenie spacerowym. W pewnym momencie uświadomiła sobie, że znajduje się w zasięgu potencjalnych strzałów, z racji czego zaczęła obawiać się o swoje zdrowie.

    Warto dodać, że w okolicach torów, niedaleko krzaków, pani Katarzyna natrafiła na świeżo ściągniętą skórę ze zwierzęcia. A przez ostatni rok wolontariusze regularnie odkrywali zwłoki lisów z ranami postrzałowymi, wypatroszone wnętrzności lub obszary pokryte krwią.

    Jak relacjonuje Aleksandra Freus, rzecznik prasowa z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, zgodnie z prawem łowieckim za kłusownictwo przewidziana jest kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dodaje, że dnia 17 grudnia region Osobowic patrolowali policjanci, ale nie odnaleziono osoby odpowiadającej opisowi poszukiwanego kłusownika.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.