w

Przewoziła 11 kotów w dwóch transporterach, a martwego wyrzuciła do śmietnika na dworcu we Wrocławiu (miejscawewroclawiu.pl)

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu opisało incydent związany z kobietą, którą zatrzymano na Dworcu Głównym. Ochrona obiektu zatrzymała podejrzaną, która wrzuciła martwego kota do kosza na śmieci, a przy okazji miała również przy sobie dwa transportery z jedenastoma zwierzakami.

Uwagę ochroniarzy na wrocławskim dworcu zwróciła kobieta, która po opuszczeniu pociągu pozbyła się martwego kota, wyrzucając go do śmietnika. Zwierzę prawdopodobnie udusiło się w zatłoczonym transporterze. Po sprawdzeniu transporterów ochroniarze znaleźli w nich chore i przerażone zwierzęta, które miały być przewożone na długie dystanse. Wrocław nie był ich docelowym miejscem.

Wszystkie zwierzęta przewieziono do schroniska przy ul. Ślazowej, a zwłoki kota zostały zabezpieczone, aby ustalić przyczyny śmierci.

Schronisko poinformowało, że niektóre z kotów są chore i wymagają leczenia. Ponadto, zgłosiło też kobietę odpowiednim instytucjom, argumentując, że jej sposób przewozu zwierząt był nieludzki.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Autor wpisówLubi oceniaćLata członkostwa

Dodaj komentarz

61 komentarzy

  1. wracam sie do panstwa o pomoc drobna finansowa lub jedzenie mieszkam z mama urodzilam sie z porazeniem mozgowym pisze w skrocie posiadam rente socjalna mama mnie sama chowa nie mam niezdolnosci do samodzielnej egzystencji bo chodze i sama sie zalatwiam sprawa byla juz o to walczona przez mame nie moge pracowac bo mam ataki psychosoatyczne z omdleniami padaczkopodobnymi plus lęki od urodzenia szybka meczliwosc problemy z koncentracja kordynacja szkole specjalna mam lecze sie neurologicznie psychiatrycznie rente mam przez sad wywalczona i stopien umiarkowany dlatego nie mam niezdolnosci do samodzielnej egzystencji i mama nie ma opieunczego jestem obecnie we fundacji w czestochowie mlodzi mlodym zbieram na rehabilitacje we fundacji jezeli panstwo beda chcieli mi drobne wspomoc na konto dziekuje nie oszukuje wysle dokumenty z fundacji i papiery koniec miesiaca mamy z mama ciezki a nie mamy rodziny bo nam dawno zmarla w sprawie jedzenia pisac priv wioletta leja moj nr konta 14 1020 5138 0000 9002 0211 7927 wstyd to krasc zaraz przesle papiery dziekuje pansteu za najmniejsza pomoc jestem po atakach 3 dni mialam napady ledwo zyje takze kazda pomoc i jedzenie to duzo moje sataki to nie sa ataki padaczkowe ludzi i da dalej pracowac moj stan to napady psycho rzekomo i lękowe plus psychika dlatego tak zyje na rozne czynniki tylko tyle ze wygladam super i co z tego ja naprawde daawno bym pracowala pamietam po skonczeniu specjalnej szkoly pracowalam w zakaldzie pracy chronionej 2 dni i padlam w domu na lozku slaba na kroplowki by mnie dali niestety nie nadaje sie jest meczliwosc wszystkiego po trochu narawde tylko moja mama ja wie jak jest

Jacek Sobala: Tusk powinien oglądać się za siebie, bo sprawiedliwość już depcze mu po piętach (wiadomosci.wp.pl)

Policjanci pobili mężczyznę przewożonego w radiowozie? Świadek opublikował nagranie (gloswielkopolski.pl)