Więcej wpisów

  • w

    Dwie kobiety dwukrotnie pobite przez grupę napastników pod klubem w Poznaniu (epoznan.pl)

    W klubie Pod Minogą, jednym z popularnych miejsc na rozrywkę w Poznaniu, doszło do pobicia dwóch kobiet. Aktualnie funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w sprawie, poszukując winowajców i gromadząc materiał dowodowy.

    Z relacji kilku świadków wynika, że do incydentu doszło po koncercie, który odbywał się w nocy z 13 na 14 stycznia w klubie Pod Minogą. W mediach społecznościowych pojawił się wpis mężczyzny, opisujący pobicie dwóch kobiet przez grupę mężczyzn i jedną kobietę.

    Sprawcy zaatakowali swoje ofiary, dotkliwie bijąc je po koncercie, a następnie odeszli. Poszkodowane kobiety próbowały podnieść się z ziemi, lecz kiedy się pozbierały, napastnicy wrócili i pobili je ponownie. Według jednego ze świadków agresorzy nie tylko pobili kobiety, ale też zdemolowali mienie miejskie w okolicach klubu.

    Inny świadek opisuje nagranie, na którym można dostrzec, jak jedna z ofiar jest ciągnięta za włosy, podczas gdy sprawca wlecze ją po ziemi.

    Łukasz Paterski z poznańskiej policji potwierdza, że wszczęto śledztwo w sprawie pobicia dwóch kobiet. Dodaje też, że zdrowiu ofiar nie zagraża niebezpieczeństwo, a policja skrupulatnie analizuje okoliczności incydentu.

    Mundurowi apelują, aby świadkowie zdarzenia i osoby posiadające informacje w związku ze sprawą zgłosiły się na komendę lub skorzystały z kontaktu telefonicznego.

  • w

    Adam Bodnar odwołuje sędziów Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (www.rmf24.pl)

    Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło, że szef resortu Adam Bodnar wszczął procedurę odwołania prezesa i wiceprezesów Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Na liście znaleźli się Mateusz Bartoszek, Przemysław Radzik i Sylwia Dembska. Każdy z tych sędziów został zawieszony w pełnieniu obowiązków.

    Biuro komunikacji Ministerstwa Sprawiedliwości poinformowało, że szef resortu wystąpił do kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z wnioskiem o wyrażenie opinii ws. odwołania z pełnionych funkcji wymienionych sędziów. Zawieszenie sędziów wynika z utraty zaufania i autorytetu wśród podległych im służbowo sędziów, co uniemożliwia im wykonywanie funkcji.

    Decyzję o odwołaniu poprzedziło zapoznanie się ministra z dokumentami dotyczącymi sytuacji sądu, co doprowadziło do wniosku, że odwołanie jest jedynym rozwiązaniem, aby zapobiec dalszej degradacji sądu. W odniesieniu do każdego sędziego przedstawiono konkretne zarzuty dotyczące działań niezgodnych z obowiązkami służbowymi.

    Minister Sprawiedliwości uzasadnił odwołanie Mateusza Bartoszka zaniechaniami i nietrafnymi decyzjami, które wpłynęły na wyniki statystyczne sądu. W przypadku Sylwii Dembskiej zarzuty dotyczyły zaniechań w poprawie sytuacji nadzorowanego pionu cywilnego. Natomiast Przemysław Radzik, pełniący funkcję wiceprezesa, został oskarżony o niezgodne z dobrem wymiaru sprawiedliwości łączenie funkcji, co stanowiło nadużycie władzy.

    Konieczność szybkich działań wynikała z bezzasadnej procedury usunięcia trzech sędziów z funkcji przewodniczących wydziałów sądu, co groziło dalszym destabilizowaniem sytuacji. Zmiany w ustawie o ustroju sądów powszechnych z 2017 roku odebrały organom samorządu sędziowskiego wpływ na wybór prezesów i wiceprezesów sądów, co skutkowało mianowaniem osób bez wystarczającego doświadczenia.

    Podjęte kroki miały zapobiec dalszej destrukcji Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

  • w

    Mieszkańcy Bolechówka grzęzną w głębokim błocie. Deweloper ignoruje sytuację (gloswielkopolski.pl)

    Według relacji mieszkańców Osiedla Dobry Adres 8, droga prowadząca do domów w dużej części jest nieprzejezdna, a ludzie toną po kostki w błocie. Sytuację dokładnie opisuje pan Łukasz, jeden z mieszkańców Osiedla Dobry Adres 8 w Bolechówku.

    Pan Łukasz przeprowadził się do Bolechówka półtora roku temu, jednak nie wiedział, że nie będzie w stanie dojechać pod swój dom. Wcześniej deweloper obiecywał, że drogi wewnętrzne zbuduje z kostki brukowej. Do dzisiaj mieszkańcy osiedla muszą przeprawiać się przez błoto, a dojazd do posesji jest bardzo uciążliwy, a czasem wręcz niemożliwy.

    Mieszkańcy zostawiają swoje samochody na sąsiednich ulicach i pokonują błotniste koleiny na piechotę, żeby dotrzeć do swoich domów. Niejednokrotnie pokonują odległość 200-500 m.

    Ponadto, śmieciarki i inne służby docierają tylko do połowy ulic, ponieważ dalszy dojazd jest niemożliwy. A w trakcie przeciągania koszy, aby wywieźć śmieci, pracownicy muszą zmagać się z błotem. Sytuacja jest na tyle krytyczna, że już nawet dotarcie do koszy na piechotę staje się problematyczne.

    Osiedle Dobry Adres 8 składa się obecnie z 26 domów. Jednak mieszkańcy zauważają, że deweloper używa ciężkiego sprzętu, tworząc jeszcze większe kałuże i koleiny błota. A to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Z kolei rozmowy z deweloperem o poprawie stanu ulic kończą się na wyzywaniu i obrażaniu mieszkańców.

  • w

    Poznań najbardziej przyjaznym miastem dla LGBT w Polsce? (epoznan.pl)

    Jacek Jaśkowiak, wspólnie z Grupą Stonewall, zachęcają do udziału w dyskusji dotyczącej roli Poznania w kształtowaniu społeczeństwa otwartego na różnorodność. Rozmowa będzie toczyć się na platformie społecznościowej, a jej tematy będą omawiać m.in. przemianę mentalną i wizerunkową miasta oraz obszary do dalszych ulepszeń.

    W trakcie spotkania rozmówcy skupią się na metamorfozie Poznania – z konserwatywnego miasta na najbardziej przyjazne społeczności LGBT+ w Polsce. Zostanie omówione, jak przebiegał ten proces, a także, jaką rolę odegrali w nim aktywiści i władze miejskie. Będzie można poznać odpowiedzi na pytania; czy istnieją obszary, gdzie Poznań może się jeszcze poprawić, czy już teraz stanowi wzór dla innych miast?

    Uczestnicy dyskusji spojrzą w przyszłość, rozważając cele polityki równościowej, różnorodności i otwartości na społeczność queerową, jak również wpływ Poznania na inne regiony Polski.

    W dyskusji wezmą udział prezydent Jacek Jaśkowiak, Jowita Wycisk z zarządu fundacji Tęczowe Rodziny, socjolog Sławomir Sierakowski, współzałożyciel Krytyki Politycznej, oraz Arek Kluk, prezes stowarzyszenia Grupa Stonewall. Dyskusję poprowadzi Paulina Kirschke, przewodnicząca Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. polityki równościowej Poznania.

    Spotkanie będzie otwarte dla publiczności, dzięki czemu każdy będzie miał szansę włączenia się do dyskusji. Wydarzenie planowane jest 18 stycznia o godzinie 18:00 w Lokum Stonewall.

  • w

    41-letni Hiszpan uciekł z domu pod Poznaniem. Twierdzi, że był przetrzymywany przez członków sekty (gloswielkopolski.pl)

    W miejscowości Czerwonak (woj. wielkopolskie), gdzie ponoć swoje działania prowadzi sekta, uciekł 41-letni obywatel Hiszpanii. Mężczyzna twierdził, że był przetrzymywany wbrew swojej woli. Sprawą zajęli się policjanci, którzy dokonali sprawdzenia domu i przesłuchali mieszkańców. Śledztwo nadal jest w toku i planowane są kolejne przesłuchania.

    W jednym z domów w Czerwonaku (gm. Czerwonak, pow. poznański) mieszka grupa siedmiu osób, z czego sześć stanowią obcokrajowcy, a jedną Polak. We wtorek z domu uciekł 41-letni Hiszpan, który wyznał, że był przetrzymywany przez członków sekty. Policja sprawdziła te informacje i weszła do budynku, aby porozmawiać z mieszkańcami.

    Policja podkreśla, że mieszkańcy domu byli chętni do współpracy. Podczas rozmów zaznaczyli, że przebywają tam dobrowolnie i nie są do niczego zmuszani. W trakcie interwencji grupę sprawdzono też w systemach policyjnych. Wstępnie ustalono, iż nie ma żadnych dowodów, że 41-letni Hiszpan był przetrzymywany wbrew własnej woli.

    Funkcjonariusze dokładnie przeszukali dom, ale nic nie wzbudziło ich wątpliwości co do warunków życia mieszkańców. Policja nadal kontynuuje działania, planując przesłuchania pozostałych mieszkańców domu w Czerwonaku.

    Rzekoma sekta miała przenieść się do Poznania z Niemiec. Jeden z członków tej grupy był wcześniej skazany za więzienie człowieka.

  • w

    Rekordowy spadek liczby pustostanów w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Aktualnie znajduje się 1.9 miliona zarejestrowanych pustostanów na terenie naszego kraju. Jednakże w Poznaniu – jak twierdzi prezes ZKZL – liczba tych obiektów systematycznie maleje. Dobrym tego przykładem mogą być ostatnie trzy lata, podczas których można było zaobserwować istotny spadek w liczbie poznańskich pustostanów.

    Tomasz Lewandowski, prezes Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych, poinformował, że obecnie ZKZL utrzymuje jedynie 393 pustostany – jest to tylko 3 proc. całego zasobu. Oznacza to, że w ciągu ostatnich trzech lat liczba tych obiektów zmniejszyła się o 300 sztuk, co stanowi spadek około 40 procent.

    Jednocześnie udało się również skrócić średni czas zagospodarowania pustostanów. Osiągnięcie to było możliwe dzięki konsekwentnemu wdrażaniu metody lean management. Tym sposobem czas potrzebny na zagospodarowanie pustostanu obejmuje maksymalnie 60 dni.

    Prezes ZKZL podkreśla, że liczba pustostanów w Poznaniu nadal maleje. Jest to bardzo istotne, zwłaszcza biorąc pod uwagę szerokie spektrum kapitalnych remontów poznańskich kamienic, które związane są z okresowym wzrostem liczby lokali niezamieszkałych.

  • w

    Poznań na pierwszym miejscu w rankingu miast z najgorszym powietrzem na świecie (epoznan.pl)

    Aktualnie w Poznaniu dominuje tak fatalna jakość powietrza, że miasto znalazło się na czele listy najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie. Takie warunki potrafią być bardzo uciążliwe, a cała sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca.

    Zimowa aura pogarsza jakość powietrza, głównie z powodu nielegalnego opału, jaki wykorzystują mieszkańcy, co powoduje drastyczne pogorszenie powietrza. Pomimo że nacisk położono tutaj na samochody spalinowe, tak naprawdę głównym źródłem zanieczyszczenia są domowe piece opalane paliwem nieekologicznym.

    Co więcej, wygląda też na to, że kontrole i kary nie są w tej kwestii skutecznym rozwiązaniem. Z tego względu konieczne są działania w zakresie zapewnienia ekologicznych źródeł ogrzewania dla wszystkich.

    Kolejny problem jest taki, że normy zanieczyszczenia zostały już znacznie przekroczone. Dlatego w takich warunkach warto rozważyć wprowadzenie ograniczeń w ruchu oraz odwołanie lekcji w szkołach. Faktem jest, że poziom smogu jest dzisiaj niebezpiecznie wysoki.

    Dane na temat pyłu zawieszonego PM10 z ostatnich 24 godzin wskazują na fatalną jakość powietrza. Wartości znacząco przekraczają normy, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia społeczności, zwłaszcza osób wrażliwych, takich jak dzieci, osoby starsze i alergicy. Sytuacja jest krytyczna, a wartości zanieczyszczeń mogą nadal rosnąć.

    Poznań zajmuje pierwsze miejsce w rankingu zanieczyszczenia powietrza na świecie, co jest bardzo alarmującym sygnałem.

  • w

    Ogłoszono wyrok ws. nożownika Krzysztofa N., który brutalnie zaatakował mężczyznę w Nowym Tomyślu (gloswielkopolski.pl)

    Dnia 9 stycznia w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ogłoszono wyrok w sprawie napastnika, który w maju 2023 roku dokonał brutalnego ataku na innego mężczyznę. Zdarzenie miało miejsce przy muszli koncertowej w Nowym Tomyślu. Jak na tę chwilę wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

    Jak podaje rzeczniczka Sądu Okręgowego w Poznaniu, Katarzyna Błaszczak, Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał Krzysztofa N. za winnego uszkodzenia ciała, ale odrzucił zarzut usiłowania zabójstwa. Sprawca został skazany na karę 10 lat więzienia, wliczając w to czas, jaki spędził w areszcie od 19 maja. Musi też zapłacić poszkodowanemu zadośćuczynienie w wysokości 15 tysięcy złotych. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

    Do incydentu doszło w maju 2023 roku przy muszli koncertowej obok Nowotomyskiego Ośrodka Kultury, gdzie 39-letni Krzysztof N. zaatakował innego mężczyznę. Sprawca został zatrzymany przez policję, a poszkodowany trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Krzysztof N. uderzał i kopnął poszkodowanego, a następnie zadał mu cios nożem w bok brzucha, powodując ciężkie obrażenia.

    Sąd Rejonowy w Nowym Tomyślu zastosował areszt tymczasowy wobec oskarżonego. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, poinformował, że postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz posiadania środków psychotropowych.

    Oskarżony przyznał się do posiadania środków psychotropowych, lecz tylko częściowo do zarzutów dotyczących usiłowania zabójstwa.

  • w

    Jest wyrok dla sprawców, którzy porwali i zgwałcili 14-latkę z Poznania (www.rmf24.pl)

    Sąd ogłosił wyrok w jednej z najbardziej poruszających spraw kryminalnych w Polsce. W lipcu 2022 roku sprawcy porwali i zgwałcili 14-letnią dziewczynę z Poznania. Do zdarzenia doszło przed sklepem na osiedlu Przyjaźni.

    Historia uprowadzenia nastolatki wstrząsnęła opinią publiczną w całym kraju. 14-latkę znaleziono w samochodzie w miejscowości Złotniki pod Poznaniem, gdzie dziewczyna doświadczyła okrutnego traktowania. Sprawcy poddawali ją torturom, usuwając jej część włosów i brwi, a także przypalając papierosami. Następnie dopuścili się gwałtu.

    Według prokuratury główną sprawczynią jest 40-letnia Paulina K., która zaangażowała w ten incydent czwórkę nastolatków, w tym Alana O., który dzisiaj jest już pełnoletni. Podczas procesu oboje odpowiadali przed sądem jak dorośli. Podejrzanym postawiono zarzuty dotyczące porwania, stosowania przemocy, gwałtu oraz nagrywania treści o charakterze seksualnym przy użyciu telefonu.

    Obecnie przebywają w areszcie, a ich proces rozpoczął się w piątek. Groziła im kara do 15 lat więzienia.

    Wyrok w tej drastycznej sprawie ogłoszono w poniedziałek. Paulina K. spędzi w zakładzie karnym 10 lat, a Alan O. spędzi tam 7 lat. Co więcej, oboje muszą zapłacić po 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla ofiary. Wyrok nie jest jeszcze ostateczny.

    Natomiast dwaj młodsi uczestnicy porwania odpowiadali przed Sądem Rodzinnym w maju 2023 roku. Zarówno 13-latek, jak i 14-latek, zostali skierowani do zakładu poprawczego o zaostrzonym rygorze. Będą przebywać w placówce do momentu ukończenia 18. roku życia.

  • w

    29-letni lekarz ciężko ranny w wypadku w Poznaniu. Rodzina prosi o wsparcie (sadeczanin.info)

    Mateusz Barabasz, 29-letni lekarz z Nowego Sącza, doznał tragicznego wypadku w Poznaniu, co spowodowało, że został przewieziony na oddział intensywnej terapii. Aktualnie poszkodowany zmaga się ze stanem zdrowia, cierpiąc z powodu porażenia nóg i znacznego niedowładu rąk. W związku z tym pacjent wymaga pilnej pomocy.

    Mateusz Barabasz, po latach ciężkiej pracy i determinacji, zrealizował swoje marzenie i został lekarzem. Niestety wypadek w Poznaniu pokrzyżował wszystkie jego plany i całkowicie zmienił jego życie.

    Po skomplikowanej operacji stwierdzono u 29-latka liczne złamania kręgosłupa, które doprowadziły do porażenia nóg i niedowładu rąk. A to z kolei uniemożliwiło mu wykonywanie podstawowych czynności.

    Mateusz potrzebuje intensywnej rehabilitacji, aby odzyskać przynajmniej częściową sprawność w rękach oraz częściowe czucie w nogach. Z racji tego zarówno rodzina, jak i bliscy, apelują o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. Każda pomoc się liczy.

    Mateuszowi można pomóc, odwiedzając portal charytatywny siepomaga.pl, gdzie można dokonywać wpłat na leczenie i rehabilitację.

  • w

    Poznańskie szkoły chcą wydać pół miliona złotych na ciche i melodyjne dzwonki (wydarzenia.interia.pl)

    W Poznaniu zdecydowano postawić na nowe dzwonki w szkołach. Z tego względu miasto przygotowało pół miliona złotych. Chce pozbyć się głośnych dzwonków szkolnych, a na ich miejsce zainstalować dzwonki, które są melodyjne i cichsze. Ma to na celu zmniejszenie hałasu w placówkach edukacyjnych.

    Władze Poznania zamierzają przeprowadzić rewolucję w szkołach, usuwając z korytarzy dzwonki mechaniczne. Decyzję o zredukowaniu hałasu poparło nie tylko kierownictwo placówek, ale również rodzice. Przemysław Foligowski, dyrektor Wydział  Oświaty UM, oświadczył, że na realizację tego projektu przyszykowano już pół miliona złotych. Natomiast zainteresowane szkoły mogą już składać wnioski w tej sprawie.

    Poznańskie placówki edukacyjne zamierzają wprowadzić dzwonki, których dźwięki będą przyjemniejsze i łagodniejsze w odbiorze. Bardzo możliwe, że w niektórych szkołach zostaną zainstalowane dzwonki melodyjne.

    Poznański projekt uwzględnia też potrzeby osób z nadwrażliwością słuchową i autyzmem. Jak podają władze uczelni, uczniom z tych grup tradycyjna głośność dzwonka przynosi dodatkowy stres i dyskomfort. Foligowski wyjaśnia, że zmiany dotyczące dzwonków szkolnych będą dobrowolne i finansowane na wniosek dyrektorów placówek edukacyjnych.

    Foligowski dodał, że sukces całego programu, jak również jego budżet zależeć będzie od liczby złożonych wniosków.

  • w

    Galeria Malta po 14 latach znika z mapy Poznania. Rozpoczęła się rozbiórka budynku (gloswielkopolski.pl)

    Właśnie ogłoszono rozpoczęcie rozbiórki Galerii Malta w Poznaniu, która zapowiadana była już od lipca 2023 roku. Wcześniej cały proces został wstrzymany z powodu różnych skarg. Jednak w listopadzie zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.

    Dnia 18 grudnia zakończyła się działalność Galerii Malta w Poznaniu, gdzie ostatnim czynnym punktem był klub do gry w squasha. Galerię całkowicie zamknięto z dniem 19 grudnia, a teraz rozpoczął się długo planowany proces rozbiórki.

    Wcześniej rozbiórkę Galerii Malta wstrzymano ze względu na trzy skargi, które wpłynęły w połowie września 2023 roku. Po dokładnym rozpatrzeniu sprawy 3 listopada wojewoda odrzucił te skargi. Jak stwierdził, w żaden sposób nie są uzasadnione i nie mają związku z przedmiotem sprawy.

    Według informacji przekazanej przez rzecznika wojewody, Jarosława Władczyka, przeprowadzona analiza procesu nie wykazała nieprawidłowości, a same skargi zostały uznane za nieuzasadnione.

  • w

    GUS opublikował ranking polskich miast z ujemnym saldem migracyjnym. Jak wypadł Poznań? (podroze.gazeta.pl)

    GUS opublikował dane dotyczące migracji w polskich miastach. Statystyki informują, że w wielu z tych miejsc więcej osób opuszcza te miasta, niż do nich przyjeżdża. Taka sytuacja wskazuje na problem ujemnego salda migracji.

    Saldo migracji to różnica pomiędzy liczbą osób przyjeżdżających a wyjeżdżających z danego miasta. Z kolei wśród miast, które zasilają ranking GUS-u, saldo migracji jest negatywne.

    Na ostatnich miejscach uplasowały się Częstochowa i Chorzów, notując saldo migracji -237 mieszkańców. Saldo Sosnowca to -239 mieszkańców, a Konina -242 mieszkańców. Każde z tych miast boryka się ze znacznie ujemnym saldem.

    W przypadku Katowic saldo migracji wynosi -251 mieszkańców, Gorzowa Wielkopolskiego -280 mieszkańców, a Lublina -264 mieszkańców. Podobne statystyki pojawiają się w Zabrzu (-281), Szczecinie (-286), Bytomiu (-290) i Kielcach (-306).

    Z kolei największe salda migracyjne można zauważyć w Radomiu (-453), Poznaniu (-560) i Białymstoku (-577). Jeszcze gorzej dzieje się w Łodzi, gdzie saldo migracyjne wynosi -708 mieszkańców. A największy problem występuje w Bydgoszczy – z rekordowym saldem migracji wynoszącym -763 mieszkańców.

  • w

    Kozy obgryzły drzewa z kory na terenie Fortu VIIA w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Na terenie Fortu VIIA zauważono liczne drzewa ze zniszczoną korą. Lokalny mieszkaniec uważa, że wszystkiemu winne są kozy. Co prawda, właściciel posesji nie wypowiada się na ten temat, ale nie wyklucza takiej możliwości. Warto zaznaczyć, że wcześniej zablokowano też planowaną budowę osiedla, głównie ze względu na konieczność wycinki drzew.

    Mieszkaniec informuje, że widział kozy pasące się na zamkniętym terenie. Zwierzęta obgryzały korę drzew na wysokość dwóch metrów. Faktem jest, że drzewa potrzebują kory, ponieważ bez niej mogą uschnąć.

    Pomimo że kozy zniknęły już z terenu, pozostały po nich znaczne szkody widoczne na wielu drzewach. Pnie zostały obrane z kory do wysokości dwóch metrów, w związku z czym przetrwanie drzew jest zagrożone. Według ekspertów drzewa powinny być odpowiednio zabezpieczane wczesną wiosną, lecz jest to trudne i kosztowne zadanie.

    Podejrzewano też, że za zniknięcie kory mogą być odpowiedzialne bobry. Jednak z uwagi na brak zbiornika wodnego i wysokość uszkodzeń, wykluczono taką możliwość.

    Historia terenu Fortu VIIA wiąże się z długoletnim konfliktem dotyczącym planów dewelopera. Projekt przekształcenia fortu w centrum społeczne i nowe osiedle mieszkaniowe spotkał się z protestami mieszkańców, ekologów i miłośników zabytków. Sprzeciwiają się wycince drzew i zniszczeniu historycznego obiektu.

  • w

    Poznaniacy korzystają z przystanku komunikacji miejskiej w środku remontu na ul. 27 Grudnia (gloswielkopolski.pl)

    W centrum Poznania można zobaczyć niecodzienny widok, jakim jest przystanek komunikacji miejskiej, który został obudowany przez pracowników drogowych prowadzących prace remontowe. Z tego względu pasażerowie muszą teraz czekać na autobusy i tramwaje na przystanku otoczonym przez materiały budowlane i sprzęt do robót ciężkich.

    Warto zaznaczyć, że pomimo robót drogowych w centrum miasta, mieszkańcy Poznania mogą cieszyć się już odnowionym Starym Rynkiem. Od ostatnich dni Stary Rynek jest już gotowy do użytku, z racji czego przychodzi tutaj wiele osób, aby sprawdzić efekt długotrwałej pracy.

    I pomimo że rynek prezentuje teraz nienaganny wygląd, ul. 27 Grudnia nadal wymaga intensywnej pracy. Jak na tę chwilę mieszkańcy muszą dzielić teren z pracownikami budowy i sprzętem ciężkim, takim jak koparki. Co prawda, ruch tramwajowy został już przywrócony. Jednak obecnie działa on na obszarze, na którym czekający pasażerowie muszą przebywać w samym środku remontowanego otoczenia.

    Według prezentacji przedstawionej radnym prace remontowe na ulicach 27 Grudnia, Kantaka i Gwarnej potrwają jeszcze do czerwca 2024 roku. A to z kolei oznacza, że mieszkańcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość na co najmniej sześć kolejnych miesięcy.

  • w

    Policjanci pobili mężczyznę przewożonego w radiowozie? Świadek opublikował nagranie (gloswielkopolski.pl)

    Istnieją podejrzenia, że policjanci z Tarnowa Podgórnego, którzy przewozili radiowozem podejrzanego mężczyznę, mogli dopuścić się jego pobicia. Takie zdarzenie zarejestrował kierowca, który jechał za radiowozem. Na temat incydentu wypowiedział się Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

    Jeden ze świadków opowiedział, że widział policjantów, którzy wprowadzają mężczyznę do radiowozu w Rokietnicy. Zauważył, że zatrzymany był skuty kajdankami i wydawało się, że jest spokojny. Jednak podczas przewożenia mężczyzny radiowozem kierowca jadący za policjantami dostrzegł podejrzane zachowanie funkcjonariusza siedzącego na tylnym siedzeniu. Wyglądało na to, że bił aresztowanego mężczyznę.

    Świadek zaczął nagrywać sytuację, ale gdy policjantka za kierownicą radiowozu zorientowała się, że jest nagrywana, włączyła sygnały dźwiękowe i świetlne, a następnie przyspieszyła. Świadek próbował podążać za radiowozem, ale policjanci szybko się oddalili. W rezultacie świadek zgłosił sytuację na komisariacie w Poznaniu.

    Jak relacjonuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, policjanci rzeczywiście zatrzymali mężczyznę w Rokietnicy, ponieważ naruszył zakaz zbliżania się do rodziny. Mężczyzna był agresywny i pijany. Funkcjonariusze postanowili przewieźć go do izby wytrzeźwień, ale podejrzany zaczął się buntować.

    Zdaniem Borowiaka policjantka za kierownicą radiowozu włączyła sygnały, gdy podejrzany chciał ją zaatakować. Przyspieszyła i pojechała do izby wytrzeźwień.

  • w

    Politycy PiS: Utrzymanie TVP Poznań kosztuje 60 tys. zł dziennie, a stacja nie nadaje żadnych programów (angora24.pl)

    Posłowie PiS pojawili się w siedzibie TVP w Poznaniu. W trakcie swojej wizyty politycy Prawa i Sprawiedliwości poinformowali o dezorganizacji redakcji, a także o prawdopodobnych stratach, liczonych w setkach tysięcy złotych.

    Bartłomiej Wróblewski i Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS przeprowadzili interwencję poselską, krytykując brak programów informacyjnych w TVP Poznań. Sytuacja wystąpiła w momencie, gdy nowy rząd wprowadził zmiany w zarządzie. Szynkowski vel Sęk twierdzi, że ta zmiana nie przestrzegała ustawy o Radzie Mediów Narodowych.

    Politycy PiS podkreślali koszty utrzymania telewizji, która aktualnie nie emituje programów. Twierdzą, że przez ostatnie siedem dni koszt działania ośrodka wynosił około 60 tysięcy złotych dziennie, ale nie nadawano żadnych programów. Zdaniem PiS jest to absurdalna sytuacja, która niesie ze sobą opłakane skutki finansowe, a także kreuje rozczarowanie wśród widzów, którzy nie mogą oglądać lokalnych programów.

    Jak na tę chwilę nie wiadomo, kiedy TVP Poznań wznowi nadawanie. Nieoficjalnie sugerowano, że może to nastąpić wkrótce.

  • w

    Poznań świętował Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego (www.rmf24.pl)

    Dzień 27 grudnia to data upamiętniająca Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Święto jest hołdem dla triumfu Polaków w zrywie przeciwko Niemcom w latach 1918–1919. Insurekcja wybuchła dokładnie tego dnia.

    Powstanie rozpoczęło się 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu, a jego sukces został potwierdzony rozejmem w Trewirze podpisanym 16 lutego 1919 roku przez Niemcy. Ostateczne zwycięstwo zostało przypieczętowane traktatem wersalskim 28 czerwca 1919 roku, co doprowadziło do powrotu prawie całej Wielkopolski do Polski.

    W przeddzień głównych uroczystości rocznicowych, na Dworcu Letnim w Poznaniu, odbyła się inscenizacja przyjazdu Ignacego Jana Paderewskiego. Po wjeździe na stację pociągu specjalnego rozległy się okrzyki: „Wiwat Paderewski!” Następnie przyszedł czas na koncert pieśni patriotycznych.

    Podczas centralnych obchodów 105. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego złożono kwiaty na mogile gen. Stanisława Taczaka i płk. Wincentego Wierzejewskiego na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan.

    W intencji powstańców odbyła się msza św. w poznańskiej farze, a później główna ceremonia złożenia kwiatów przy pomniku Powstańców Wielkopolskich. Całodniowe wydarzenia obejmowały odwiedziny Krypty Zasłużonych Wielkopolan, obozowisko powstańcze na Starym Rynku, spacer historyczny, warsztaty dla dzieci oraz możliwość zobaczenia unikatowego pociągu pancernego „Poznańczyk” w Muzeum Broni Pancernej.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.