Więcej wpisów

  • w

    Większe opłaty na autostradzie Katowice – Kraków. Koncesja dobiega końca (businessinsider.com.pl)

    Od 1 kwietnia kierowców podróżujących autostradą A4 Katowice – Kraków czekają nowe, wyższe opłaty za przejazd. Firma Stalexport Autostrada Małopolska, odpowiedzialna za koncesję na ten odcinek, ogłosiła podwyżki, które obejmują stawki dla różnych kategorii pojazdów. Powodem tych opłat jest fakt, że koncesja nadzorująca ten odcinek dobiega końca.

    16 stycznia wprowadzono zmiany dotyczące zniżek za korzystanie z płatności automatycznych na autostradzie A4. Decyzja ta spotkała się z kontrowersjami, zwłaszcza z uwagi na zbliżający się koniec koncesji. Koncesjonariusz, Stalexport Autostrada Małopolska, tłumaczy podwyżki jako konieczność wynikającą z nakładów inwestycyjnych związanych z przygotowaniami do zakończenia umowy koncesyjnej w 2027 r.

    Rzecznik Stalexportu poinformował o skierowaniu wniosku do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie zgody na nowe stawki opłat. Jednakże zgodnie z wcześniejszymi podwyżkami GDDKiA nie ma faktycznego wpływu na decyzje dotyczące stawek, jeśli są zgodne z umową koncesyjną.

    Firma argumentuje, że obowiązujące stawki były znacznie niższe niż dopuszczalny poziom, a nowe stawki też będą utrzymywać się poniżej tego poziomu. Wprowadzenie podwyżek wiąże się również z koniecznością intensyfikacji prac utrzymaniowych, budowlanych i remontowych przed zakończeniem koncesji, co wpływa na koszty planowanych inwestycji.

    Ostatnie dane finansowe Grupy Stalexport Autostrady pokazują wzrost korzystania z płatnego odcinka autostrady A4. Wartości przychodów z opłat za przejazd w pierwszych trzech kwartałach 2023 r. znacząco przewyższają wyniki z poprzedniego roku, co przypisuje się m.in. wcześniejszym podwyżkom stawek opłat.

  • w

    Marcin Krupa wystartuje w wyborach na prezydenta Katowic z ramienia KO (dziennikzachodni.pl)

    Prezydent Katowic, Marcin Krupa, ogłosił we wtorek swoją kandydaturę w nadchodzących wyborach samorządowych. Polityk jest zdecydowany, aby ubiegać się o reelekcję w ramach Koalicji Obywatelskiej. Przewodniczący PO w woj. śląskim, Wojciech Saługa, poinformował, że KO nie wystawi swojego kandydata w tych wyborach.

    Podczas konferencji prasowej w Willi Goldsteinów, Krupa potwierdził swój udział w wyborach, podkreślając, że przez ostatnie lata zacieśniał współpracę z Koalicją Obywatelską. Natomiast swoje zaangażowanie we współzarządzaniu miastem postrzega jako pozytywny krok w przyszłość.

    Na konferencji pojawił się również przewodniczący PO w woj. śląskim, poseł Wojciech Saługa, który wyraził pełne poparcie dla Krupy jako kandydata na prezydenta Katowic. Saługa zaznaczył, że występuje tutaj zbieżność poglądów i działań, w związku z czym Koalicja Obywatelska nie wystawi własnego kandydata w tych wyborach.

    Krupa przedstawił swoje osiągnięcia jako prezydent miasta, podkreślając realizację licznych projektów w ciągu ostatnich pięciu lat. Wspomniał o sukcesach w takich projektach jak „Zielone Katowice”, „Transport” i „Aktywni seniorzy”. Ponadto dodał, że chciałby w przyszłości skoncentrować się na rozwoju nauki.

    W poprzednich wyborach Krupa startował jako kandydat niezależny, wspierany przez PiS. Obecnie zdecydował się na reelekcję jako kandydat KO, a jego głównym konkurentem jest radny Dawid Durał, wspierany przez Polskę 2050. Od stycznia zastępcą prezydenta jest Jarosław Makowski z PO, który zajął miejsce Mariusza Skiby z PiS.

  • w

    Czy śląszczyzna to odrębny język? Profesor Jan Miodek odpowiada (tvmn.pl)

    Profesor Jan Miodek podkreślił, że dialekt śląski nie wykazuje cech odróżniających go od innych dialektów pod względem historyczno-językowym. Jego zdaniem wszystko, co można spotkać na Śląsku, jest również dostępne gdzie indziej.

    Jak twierdzi profesor Miodek, śląszczyzna nie powinna być uznawana za język pisany. Opinia Miodka w tej kwestii jest jednoznaczna: debata na temat użycia pisma w języku śląskim jest żenująca. W związku z tym próbuje być tutaj neutralny. Jednakże, kiedy dostrzega, że ludzie o odmiennych poglądach atakowani są na Śląsku, trudno jest mu zachować spokój.

    Jan Miodek zaznacza, że tradycyjnym, oficjalnym wyrazem mowy śląskiej zawsze była ogólna polszczyzna.

    Pytany o ewentualny konflikt pokoleniowy związany z nadaniem statusu języka regionalnego mowie śląskiej, profesor Miodek neguje istnienie takiego konfliktu. Według niego jest to spór między zdrowym rozsądkiem a jego brakiem, między znajomością historii dialektu śląskiego a brakiem wiedzy na temat tej historii.

    Miodek podkreśla, że wartością dialektu śląskiego jest jego mozaikowa struktura, na którą składa się kilkadziesiąt różnych gwar. Dlatego w przypadku prób kodyfikowania tego dialektu, zawsze będzie naruszana integralność jednej z tych odmian. Językoznawca podsumowuje, że warto tutaj zachować zdrowy rozsądek i nie poddawać się szaleństwu.

  • w

    Szalikowcy GKS-u dotkliwie pobili 21-latka, a potem weszli w krzaki (www.fakt.pl)

    Funkcjonariusze z Katowic postanowili powrócić do sprawy z nocy sylwestrowej, podczas której doszło do pobicia 21-latka przy ul. Pańki. Nad Bulwarami Rawy bawiły się wówczas tłumy młodzieży. Jednak do dzisiaj nie wiadomo, co było przyczyną tej sytuacji.

    Katowiccy kryminalni wznowili śledztwo w sprawie pobicia 21-letniego mężczyzny, który został napadnięty przez grupę szalikowców przy ul. Pańki. W wyniku brutalnego pobicia 21-latek stracił przytomność, a także doznał złamania żuchwy i urazów twarzy. Kiedy odzyskał przytomność, zorientował się, że jest sam. Napastników nie było już w pobliżu – kamera zarejestrowała, jak zniknęli w krzakach.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami 21-latek poinformował, że sprawcy mieli na sobie odzież z emblematami GKS Katowice. Dodał też, że jeden z nich miał na imię Tomek.

    Co więcej, szalikowcy zostali zarejestrowani przez kamerę monitoringu, która ukazuje, jak weszli w krzaki, aby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne.

    W związku z pobiciem policjanci apelują do świadków zdarzenia, aby skontaktowali się z najbliższą jednostką policji albo zadzwonili na numer alarmowy 112.

  • w

    Nowe centrum logistyczne powstanie w Świętochłowicach. Będzie 150 miejsc pracy (dziennikzachodni.pl)

    Grupa Delta Trans intensyfikuje rozbudowę centrum logistycznego w Świętochłowicach. Firma zamierza stworzyć nowoczesną halę produkcyjno-magazynową, a przy okazji wznieść budynek socjalno-biurowy. Inwestycja o wartości ponad 50 mln zł oznacza 150 nowych miejsc pracy, m.in. w produkcji kabin do pociągów.

    Realizacja projektu jest rezultatem długoletniej współpracy Grupy Delta Trans z Alstom, czołowym producentem kolejowym w Polsce. Lokalny oddział Alstom w Świętochłowicach działa od 2017 roku i zatrudnia ponad 350 specjalistów – głównie elektryków, elektrotechników i spawaczy.

    Wraz z rozbudową zakładu Alstom planuje zwiększenie zatrudnienia o 150 osób do końca przyszłego roku. Ponadto, rozwój zakładu przyczyni się również do pogłębienia współpracy z lokalnymi przedsiębiorstwami.

    Zakończenie inwestycji zaplanowano na czerwiec. Nowa hala ma mieć powierzchnię ponad 10 tys. mkw. Dzięki temu zapewni mnóstwo miejsca na produkcję wagonów kolejowych, również tych napędzanych wodorem. Wagony produkowane w Świętochłowicach będą miały 28 m długości.

    Mimo wyzwań związanych z pracami budowlanymi na trudnych terenach Śląska, firma wykonawcza podkreśla, że zastosowanie nowoczesnych technologii pozwala efektywnie radzić sobie z problemami. Dlatego też halę postawiono na palach ze względu na nieodpowiednie warunki gruntu.

  • w

    Trwa dochodzenie w sprawie zabójstwa i poćwiartowania 62-latka w Katowicach (katowice.naszemiasto.pl)

    Dwa lata temu miała miejsce makabryczna zbrodnia, której śledztwo nadal jest w toku. Dochodzenie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Cała sytuacja rozegrała się w dzielnicy Wełnowiec, gdzie policjanci natrafili na poćwiartowane zwłoki 62-letniego mężczyzny. Odkrycia dokonano w piwnicy.

    Jak relacjonuje prok. Joanna Sagan z Prokuratury Rejonowej Katowice Północ w Katowicach, dnia 21 grudnia 2022 roku policja znalazła poćwiartowane ciało 62-latka w dzielnicy Wełnowiec. W związku ze sprawą aresztowano 37-letniego syna ofiary, który został oskarżony o zabójstwo oraz bezczeszczenie zwłok. Aktualnie przebywa w areszcie, a dochodzenie nadal trwa.

    Prokuratura, dbając o dobro postępowania, nie ujawnia szczegółów dotyczących wyjaśnień podejrzanego.

    Jeden z sąsiadów, który znał ofiarę i jej syna, oznajmił, że w tej rodzinie często dochodziło do konfliktów, a ojciec niejednokrotnie skarżył się na agresję syna. W pewnym momencie nawet powiadomił policję. Zdaniem sąsiada spór tej dwójki trwał bardzo długo, kończąc się smutną i dramatyczną sytuacją, która zaskoczyła wszystkich mieszkańców.

    Jak ustalili biegli, przyczyną śmierci 62-letniego mężczyzny było wykrwawienie z rany kłutej w okolicy szyi. Następnie sprawca poćwiartował zwłoki i umieści je w foliowych workach.

  • w

    Ruszył proces ws. 75-latka, który spowodował wybuch gazu na plebanii w Katowicach (katowice.naszemiasto.pl)

    Dnia 24 stycznia ruszył proces 75-latka, który odpowiedzialny jest za wybuch gazu w budynku plebanii parafii ewangelicko-augsburskiej w Katowicach-Szopienicach. Zdaniem prokuratur  mężczyzna celowo rozszczelnił instalację gazową, a stawiane mu zarzuty dotyczą nieumyślnego spowodowania śmierci.

    Wybuch gazu miał miejsce 27 stycznia w zeszłym roku. W wyniku incydentu śmierć poniosły 69-letnia matka i jej 40-letnia córka. Oba ciała wydobyto spod gruzów. Natomiast oskarżony 75-latek — mąż i ojciec ofiar — został ranny i przewieziony do szpitala. Dotknięta tragedią rodzina mieszkała na plebanii i była związana z kościołem.

    Oskarżony 75-latek został poważnie ranny w wyniku eksplozji, dlatego aresztowano go dopiero w marcu. Przeprowadzone śledztwo zgromadziło obszerny materiał dowodowy, w tym przesłuchania świadków i opinie biegłych. Senior nie przyznaje się do zarzutów, za które grozi mu kara do 10 lat więzienia.

    Kilka dni po wybuchu media weszły w posiadanie listu od trójki ofiar, który opisywał zapowiedź rozszerzonego samobójstwa. Autorzy listu twierdzili, że zwrócili się o pomoc do księdza, gdzie mieszkali. Jednak poczuli się przez niego oszukani.

    Proboszcz parafii potwierdził, że istniał pewien konflikt między rodziną a parafią, który wynikał z nieporozumień finansowych. Na drodze sądowej w sporze przyznano rację parafii. Warto dodać, że konflikt ten utrzymywał się przez lata i dotyczył utrzymywania przez parafię rodziny, która nawet już nie pracowała dla kościoła.

    Śledztwo wykazało, że w wyniku wybuchu parafia ewangelicko-augsburska poniosła straty przekraczające 6 mln zł. Uszkodzone zostały także pobliskie samochody i budynki, m.in., kościół i szkoła.

  • w

    Pijany kierowca wypadł z auta po otworzeniu drzwi. Zauważyli go śląscy policjanci (katowice.naszemiasto.pl)

    Śląscy policjanci, będąc w trakcie podróży do Akademii Policji w Szczytnie, zatrzymali po drodze pijanego kierowcę. Podczas krótkiego postoju na stacji paliw w Katowicach policjanci dostrzegli, że z jednego z pojazdów wypadł mężczyzna. 39-letni obywatel Uzbekistanu wiózł ze sobą kilku pasażerów.

    Akademia Policji w Szczytnie to miejsce, gdzie wielu policjantów garnizonu śląskiego uczestniczy w szkoleniach i kursach. Zajęcia zazwyczaj rozpoczynają się o godzinie 8:00 w poniedziałek. W związku z tym wielu funkcjonariuszy wyjeżdża już w niedzielę, aby dotrzeć tam na czas.

    Dnia 21 stycznia na zajęcia w Szczytnie zmierzali również asp. Monika Szromczyk, asp. szt. Grzegorz Górny i asp. szt. Dawid Prochot. Będąc w drodze, postanowili zrobić sobie krótki postój na stacji paliw w Katowicach, gdzie zauważyli nietrzeźwego kierowcę fiata scudo, który wypadł z pojazdu po otwarciu drzwi.

    Policjanci z początku myśleli, że kierowca zasłabł. Okazało się jednak, że był kompletnie pijany, podobnie jak jego pasażerowie. Mężczyzna od razu został zatrzymany, a zgłoszenie o incydencie przekazano dyżurnemu katowickiej komendy.

    Na miejsce skierowano policjantów z wydziału ruchu drogowego, którzy przejęli pijanego 39-latka. Badanie trzeźwości wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Samochód został odholowany, a kierowcy zatrzymano prawo jazdy i umieszczono go w policyjnym areszcie.

    Grozi mu kara 3 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów.

  • w

    Kierowca autobusu gwałtownie zahamował, powodując upadek dwóch pasażerów (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj rano zdarzył się niebezpieczny incydent na ulicy Hallera w Katowicach, w wyniku którego autobus komunikacji miejskiej musiał gwałtownie zahamować. Kierowca autobusu próbował uniknąć kolizji z innym pojazdem. Niestety, na skutek tej decyzji ucierpiała jedna osoba.

    Zdarzenie miało miejsce 22 stycznia przed godziną 9:00 na ulicy Hallera w Katowicach. Autobus miejski, który kursował po mieście, w pewnym momencie musiał nagle zahamować. Gwałtowne zahamowanie autobusu sprawiło, że przewróciło się dwóch pasażerów.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, według wstępnych ustaleń, mężczyzna kierujący transportem medycznym zablokował drogę autobusowi linii 108. Jego manewr skłonił kierowcę autobusu komunikacji miejskiej do gwałtownego zahamowania. A to z kolei doprowadziło do tego, że dwóch pasażerów autobusu doznało upadku. Jedną z osób przewieziono do szpitala na badania.

    Na miejscu zdarzenia pracowały służby policyjne, funkcjonariusze straży pożarnej oraz zespół ratownictwa medycznego.

  • w

    Funkcjonariusze KAS zabezpieczyli 16 ton nielegalnego suszu tytoniowego o wartości 9 mln zł (dziennikzachodni.pl)

    Sprawne działania Krajowej Administracji Skarbowej na terenie województwa łódzkiego pozwoliły na wykrycie nielegalnego transportu ponad 100 kartonów suszu tytoniowego. W przypadku, gdyby tytoń trafił na czarny rynek, potencjalne straty dla budżetu państwa mogłyby wynieść nieco ponad 9 milionów złotych. KAS zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy.

    Kontrola przeprowadzona przez funkcjonariuszy KAS dotyczyła dwóch pojazdów w powiecie łęczyckim (woj. łódzkie). Dokonano jej w ramach śledztwa w sprawie nielegalnego obrotu towarami akcyzowymi.

    W jednym z samochodów dostawczych odkryto zaawansowane urządzenia do zagłuszania oraz śledzenia sygnału GPS i GSM. Natomiast w naczepie drugiego pojazdu znaleziono 108 kartonów wypełnionych tytoniem bez polskich znaków akcyzy.

    Wspólna akcja śląskiej i mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, przy udziale Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, doprowadziła do zabezpieczenia ponad 16 ton nielegalnego tytoniu o szacunkowej wartości 9 milionów złotych. Śledztwo w sprawie, prowadzone przez Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zgierzu, jest na etapie przesłuchań oraz analizy zabezpieczonych materiałów i danych.

    Zgodnie z przepisami art. 63a kodeksu karnego skarbowego, osoba sprzedająca wyroby akcyzowe bez właściwego oznaczenia znakami akcyzy podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych, karze pozbawienia wolności, bądź obu karom łącznie.

  • w

    Katowice Airport: Ewakuacja 200 osób, awaryjne lądowanie i amunicja w bagażu (dziennikzachodni.pl)

    Dnia 17 stycznia około 200 osób zostało ewakuowanych z terminala C na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach. A kolejnym incydentem było awaryjne lądowanie samolotu, który wystartował z Warszawy, lecąc do Austrii.

    Zespół prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doniósł, że w środę nie brakowało wydarzeń na katowickim lotnisku.

    Najpierw pojawiło się zgłoszenie dotyczące bagażu pozostawionego bez opieki. Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych katowickiej Placówki Straży Granicznej udali się na miejsce, wyznaczając strefę bezpieczeństwa i tworząc sztab kryzysowy.

    W sumie ewakuowano około 200 osób, a przeszukanie bagażu nie wykazało żadnych groźnych przedmiotów. Bagaż został spenetrowany przez robota pirotechnicznego (mobilne urządzenie rentgenowskie) oraz pojazd pirotechniczny.

    Sytuacja została opanowana, ale spokój był tylko chwilowy. Moment później wydano komunikat, że na lotnisku awaryjnie wyląduje samolot, ponieważ doszło do uszkodzenia silnika. Maszyna, która wystartowała z Warszawy i zmierzała do Austrii, wylądowała bezpiecznie w Katowicach. Służby lotniskowe podjęły skuteczne działania w tej sprawie.

    Finałowy incydent tego dnia miał miejsce wieczorem. Otóż 43-letni mieszkaniec Wrocławia, podróżujący do Hurghady w Egipcie, podczas odprawy biletowo-bagażowej zgłosił, że przewozi amunicję w swoim bagażu. Oczywiście był to tylko niemądry żart, za który mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 500 złotych. Przy okazji odmówiono mu wstępu na pokład samolotu.

  • w

    Błędne mapy Europy w Wizz Air: Katowice i Wrocław leżą w Czechach, a Wiedeń na Słowacji (www.eska.pl)

    Pasażerowie węgierskich linii Wizz Air mieli możliwość nauczenia się „nowej” geografii po tym, jak otrzymali do wglądu mapę Europy podczas lotu z Katowic do Rzymu. Okazało się, że mapa zawiera w sobie dziwne nieścisłości. Według niej Katowice położone są w Czechach, a do tego leżą poniżej Pragi.

    W niedzielę (7 stycznia) kobieta samolotu linii Wizz Air, który leciał z Katowic do Rzymu, zauważyła nietypową mapę dostępną dla pasażerów w trakcie lotu. Mapa węgierskiego przewoźnika miała w sobie kilka geograficznych pomyłek, z powodu których wiele miast znalazło się poza odpowiednią szerokością geograficzną. Niektóre z nich nawet przekraczały granice państw.

    Według mapy linii lotniczej Katowice zostały umieszczone w Czechach, a do tego poniżej Pragi. Z kolei Wiedeń został umieszczony na Słowacji, a Wrocław również znalazł się w Czechach. Pasażerka wskazała na absurdalność tej sytuacji, dodając, że podobny chaos panuje również na ich mapie miast we Włoszech.

    Mapa stworzona przez Wizz Air umieściła Koszyce jakieś 100 km od rumuńskiego miasta Satu Mare. W rzeczywistości odległość ta wynosi około 200 km. Ponadto, Kraków również zdaje się leżeć w Czechach, a Lublana jest teraz we Włoszech.

  • w

    Lotnisko w Pyrzowicach ustanowiło rekord w liczbie obsłużonych pasażerów (www.rmf24.pl)

    W 2023 roku lotnisko w Pyrzowicach osiągnęło rekordowy wynik, obsługując ponad 5,6 mln pasażerów. Należy zaznaczyć, że tym osiągnięciem lotnisko przekroczyło swój poprzedni rekord z 2019 roku, podwyższając poprzeczkę o 770 tys. podróżnych.

    Jak wynika z danych, Katowice Airport odnotowało wzrost liczby podróżnych, osiągając najlepszy wynik w historii. Rekordowy 2023 rok zanotował 5,61 mln obsłużonych pasażerów. Oznacza to, że liczba pasażerów wzrosła o 26,9 proc. w porównaniu z 2022 rokiem, a także o 15,8 proc. w stosunku do rekordu z 2019 roku.

    W ubiegłym roku linie lotnicze, takie jak Wizz Air, Ryanair, PLL LOT i Air Dolomiti, obsłużyły w ramach regularnego rozkładu lotów 2,95 mln pasażerów. Największym wzięciem cieszyły się połączenia do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii oraz Norwegii.

    Natomiast w sektorze lotów czarterowych odnotowano rekordowy wzrost – z obsługą 2,63 mln pasażerów w 2023 r. Jest to wzrost o 31,7 proc. w porównaniu do 2022 roku i o 31,3 proc. więcej niż w rekordowym 2019 roku. Najpopularniejszymi kierunkami lotów czarterowych były Turcja, Egipt, Grecja, Tunezja oraz Hiszpania.

    Jak poinformował prezydent Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, Artura Tomasik, ruch lotniczy przewyższył jego oczekiwania. W związku z tym zaznaczył, że kluczowym elementem jest budowa nowego terminalu pasażerskiego, który ma wesprzeć rosnący ruch pasażerski.

    Prognozy na 2024 rok zakładają obsłużenie ponad 6 mln podróżnych na katowickim lotnisku.

  • w

    Zaatakował 46-latkę w tramwaju w Katowicach. Wybity ząb i obrażenia twarzy (www.o2.pl)

    W noc sylwestrową doszło do zdarzenia w Katowicach, które wstrząsnęło miejską społecznością. 46-letnia kobieta, która podróżowała tramwajem, została brutalnie zaatakowana przez mężczyznę. W wyniku incydentu straciła ząb. Napastnika poszukuje policja, która opublikowała też jego wizerunek.

    W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia tłumy osób wracały do domów z imprez sylwestrowych w Katowicach. Wśród jednej z grup znajdował się mężczyzna, który aktualnie jest poszukiwany w związku z napaścią w tramwaju linii 16. Sprawca napaści został udokumentowany na zdjęciu, które opublikowała Komenda Miejska Policji. Podejrzany to wysoki, szczupły blondyn z brodą.

    Do zdarzenia doszło nocą w tramwaju linii 16, podczas przejeżdżania przez pl. Alfreda w Katowicach. Mężczyzna ze zdjęcia uderzył jedną z pasażerek, którą okazała się 46-letnia kobieta. W wyniku ataku katowiczanka straciła zęba i doświadczyła obrażeń twarzy.

    Policja apeluje do świadków zdarzenia: Osoby posiadające informacje, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy, proszone są o kontakt z policją. Gwarantowana anonimowość.

    W przypadku takich sytuacji policjanci zawsze apelują o natychmiastową reakcję społeczeństwa. A to dlatego, że im szybsze zgłoszenie takich incydentów, tym większe szanse na schwytanie sprawcy.

  • w

    Śmiertelny wypadek w Wodzisławiu Śląskim. Trzy osoby nie żyją, dwie są w ciężkim stanie (dziennikzachodni.pl)

    W sobotę wydarzyła się tragedia w Wodzisławiu Śląskim, w wyniku której dwie osoby walczą teraz o życie w szpitalu. Najpoważniejszy przypadek dotyczy 17-letniej dziewczyny. Lekarze Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka podjęli intensywne działania, aby utrzymać nastolatkę w stabilnym stanie.

    Do zdarzenia doszło 13 stycznia po godzinie 20:00 na ul. Młodzieżowej w dzielnicy Zawada w Wodzisławiu Śląskim. Samochód marki Audi, którym podróżowało pięć osób, zderzył się z samochodem osobowym marki Peugeot, którym jechał mężczyzna.

    Kierowca audi zginął na miejscu zdarzenia, a dwójka ciężko rannych pasażerów zmarła podczas prób resuscytacji. Pozostała dwójka pasażerów – kobieta i mężczyzna – trafili do szpitala. Kierowca peugeota również został poddany hospitalizacji. Stan poszkodowanych jest poważny.

    W wyniku wypadku śmierć ponieśli 18-letni kierowca audi oraz dwóch pasażerów w wieku 18 i 19 lat. Ocalała 17-letnia dziewczyna i jej 19-letni towarzysz zostali umieszczeni na oddziale szpitalnym. Rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, Wojciech Gumułka, poinformował, że stan pacjentki jest ciężki, ale stabilny. Obecnie 17-latka przebywa na oddziale intensywnej terapii.

    24-letni kierowca peugeota, mieszkaniec powiatu wodzisławskiego, był trzeźwy w trakcie wypadku. Jednak po wyjściu ze szpitala został zatrzymany, a jego krew zabezpieczono dla dalszych badań. Podejrzany przebywa teraz w policyjnym areszcie.

  • w

    Zmiana organizacji ruchu na ul. Grundmanna. Katowice apelują do kierowców o szczególną ostrożność (dziennikzachodni.pl)

    Jak poinformował wykonawca odpowiedzialny za połączenie ul. Grundmanna i ul. Mickiewicza w Katowicach, właśnie wdrażany jest kolejny etap tymczasowej organizacji ruchu. Nowa zmiana umożliwi wjazd z ul. Opolskiej na ul. Grundmanna oraz skręt w prawo. W związku z tym magistrat w Katowicach apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i przestrzeganie znaków drogowych.

    Osoby zamierzające skręcić w ul. Grundmanna z ul. Opolskiej będą zobowiązane do przejechania przez fragment jezdni, bezpośrednio sąsiadujący z wjazdem na plac budowy, a następnie ustąpienia pierwszeństwa pojazdom poruszającym się Grundmanna w kierunku DTŚ. W związku z wprowadzanymi zmianami wykonawca apeluje o szczególną ostrożność kierowców.

    Cała operacja związana z pracami drogowymi oraz konieczność dostosowania organizacji ruchu wynikają z realizacji projektu połączenia ul. Grundmanna i ul. Mickiewicza, którego koszty to ponad 36 mln zł. Jest to jedno z sześciu przedsięwzięć drogowych realizowanych przez Katowice w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład.

    Łączna wartość inwestycji to 148 mln zł. Miasto pokryje 32 mln zł z własnego budżetu, a reszta zostanie sfinansowana z uzyskanych dofinansowań.

    Oprócz wspomnianego połączenia projekty obejmują m.in. przedłużenie ul. Dobrowolskiego do ul. Katowickiej, nowe układy drogowe na os. Tysiąclecia, a także budowę nowych dróg od ul. Korczaka i od ul. Gospodarczej.

  • w

    Cztery samochody zderzyły się na S86 w Katowicach. Wystąpiły znaczne utrudnienia w ruchu (dziennikzachodni.pl)

    Wczoraj na drodze ekspresowej S86 w pobliżu zjazdu na DK79 doszło do kolizji z udziałem czterech pojazdów. Kraksa wydarzyła się nieopodal węzła Bagienna. W związku z sytuacją droga w kierunku Sosnowca została częściowo wyłączona z ruchu, z racji czego przy zjeździe z autostrady A4 zaczęły tworzyć się uciążliwe korki.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, zderzenie z udziałem czterech samochodów miało miejsce 12 stycznia na drodze ekspresowej S86 w pobliżu węzła Bagienna ulicy Murckowskiej. Kolizja objęła cztery samochody osobowe marki Ford, Mazda i Peugeot.

    Jak dodaje policjantka, zderzenie spowodowało znaczne utrudnienia w ruchu drogowym. Na szczęście nikt nie ucierpiał na skutek tego incydentu. Trasa w stronę Sosnowca była częściowo zablokowana przez kilka godzin, co znacznie wpłynęło na natężenie ruchu na tym odcinku, tworząc bardzo długie korki.

    Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji i straży pożarnej, a także sanitariusze z zespołu ratownictwa medycznego.

  • w

    Autobus miejski i trzy osobówki zderzyły się w Katowicach (katowice.naszemiasto.pl)

    W Katowicach zdarzył się bardzo groźny wypadek, w którym udział wzięły trzy samochody osobowe i autobus miejski. Do działań natychmiast oddelegowano służby ratunkowe, a ruch na miejscu kolizji został ograniczony do jednego pasa.

    Do niebezpiecznej sytuacji doszło w środę (10 stycznia) około godziny 15:00 na ulicy Kochłowickiej – zjazd z ul. Mikołowskiej w kierunku autostrady A4 na Wrocław. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach poinformowała, że w wypadku uczestniczyły trzy samochody osobowe i autobus miejski linii 51.

    Po odebraniu zgłoszenia dyżurny błyskawicznie skierował na miejsce trzy zastępy PSP, patrole policyjne oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Po przyjeździe strażacy i policjanci zabezpieczyli teren wypadku, wprowadzając ograniczenia w ruchu drogowym. Zastosowano ruch wahadłowy, który odbywał się jednym pasem.

    Jak relacjonują policjanci, autobusem miejskim podróżowało około 30 pasażerów. Na szczęście żaden z nich nie doznał obrażeń. Lekarze z zespołu ratownictwa medycznego przeprowadzili badania wstępne na uczestnikach wypadku, ostatecznie decydując się na hospitalizację tylko jednej osoby.

    Po zakończeniu oględzin przez policję i biegłych ruch na drodze powrócił do normy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.