w

Szokująca liczba interwencji ws. psów w Poznaniu. Straż miejska podała dane

W Poznaniu rośnie liczba interwencji związanych z psami, a sprawa niedawnego ataku amstaffa na kobietę i trzy inne psy jeszcze bardziej podgrzała emocje. W wyniku zdarzenia, do którego doszło na Boninie, właściciel zrzekł się praw do swojego zwierzęcia. W efekcie pies trafił do schroniska. Jak relacjonują pracownicy, pies jest skrajnie przestraszony i wymaga długiej pracy z behawiorystą.

Śledztwo w sprawie ataku trwa, a policja sprawdza m.in., czy właściciel zachował odpowiednie środki ostrożności. Sprawa została zakwalifikowana jako przestępstwo narażenia człowieka na niebezpieczeństwo. Mężczyźnie może grozić kara grzywny, ograniczenia wolności lub nawet rok więzienia.

Skala problemu jest ogromna, ponieważ w ciągu 13 miesięcy straż miejska odnotowała aż 1351 interwencji związanych z bezpieczeństwem i psami. Najczęściej dotyczyły one braku kontroli nad zwierzętami na terenach publicznych. W ponad stu przypadkach właściciele zostali ukarani mandatami.

Służby podkreślają, że większość problemów wynika nie z „agresywnych ras”, lecz z nieodpowiedzialnych właścicieli. W przypadku interwencji strażnicy mogą nałożyć mandat lub skierować sprawę do sądu. A jeśli nie da się ustalić właściciela, mogą przekazać psa do schroniska.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

Jeden komentarz

Skandaliczne sceny na osiedlu. Mężczyzna masturbował się w obecności osoby małoletniej

Zwłoki nad jeziorem w Szczecinie. Policja próbuje ustalić tożsamość mężczyzny