Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu w Krakowie, zamiast poprawić wizerunek miasta, wywołało falę krytyki i napięć społecznych. Choć celem SCT jest ochrona zdrowia i środowiska, projekt od początku budzi silne emocje, zwłaszcza w internecie.
W mediach społecznościowych szybko urosła grupa przeciwników strefy. Profil „Blade Runners SCT Kraków” zgromadził już blisko 40 tys. obserwujących i stał się centrum sprzeciwu wobec nowych przepisów. Publikowane są tam m.in. nagrania i zdjęcia z aktów wandalizmu wymierzonych w oznakowanie i infrastrukturę SCT.
Reakcje władz miasta obejmujące monitoring, fotopułapki i patrole straży miejskiej są postrzegane jako chaotyczne i spóźnione. Brakuje spójnej, czytelnej komunikacji oraz aktywnego dialogu z mieszkańcami. W przestrzeni publicznej wyraźnie dominuje narracja krytyczna, podczas gdy głos zwolenników SCT pozostaje słabo słyszalny.
Na najbliższe dni zapowiedziano protest przeciwników strefy oraz konferencję prasową miasta. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy władze Krakowa zdecydują się na zmianę strategii, czy też presja społeczna doprowadzi do korekty zasad funkcjonowania SCT.


