Więcej wpisów

  • w

    Influencerka zaniedbała i zagłodziła psa. Skazano ją na prace społeczne (www.tuwroclaw.com)

    Sąd wydał wyrok w sprawie Kamili J. oraz jej partnera Rafała. Para została skazana na karę 10 miesięcy prac społecznych, zakaz posiadania psów i kotów przez 5 lat oraz wpłatę 4 tys. zł na rzecz Ekostraży. Oskarżeni doprowadzili do skrajnego wyniszczenia suczki buldoga francuskiego. Do zdarzenia doszło trzy lata temu we Wrocławiu.

    W 2021 roku do Ekostraży trafiła suczka buldoga o imieniu Suzi, która była w stanie krytycznym. Pomimo że pies miał zaledwie rok, wyglądał na 14 lat. Suzi była skrajnie wyniszczona i cierpiała na ciężkie zapalenie płuc. W związku z tym podjęto intensywną walkę o życie. Niestety, niedożywionego i chorego zwierzęcia nie udało się uratować, nawet za pomocą transfuzji krwi.

    Co więcej, właścicielka cierpiącej Suzi wrzucała z nią materiały na media społecznościowe, wywołując oburzenie wśród internautów. W obronie sprawczyni protestowali influencerzy. W sprawie wypowiedziała się również matka właścicielki Suzi, twierdząc, że pies nie był głodzony.

    Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uznał Kamilę J. i Rafała za winnych wspólnego zagłodzenia i zaniedbania psa. Decyzja sądu jest prawomocna. Sprawcy zostali skazani na karę 10 miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Ponadto, sąd nałożył na nich zakaz posiadania psów i kotów przez 5 lat, a także 4 tys. zł na rzecz organizacji Ekostraż.

  • w

    Rząd wstrzymuje wypłaty środków na wymianę kopciuchów (www.polsatnews.pl)

    Rozpoczął się proces wstrzymania wypłat środków przeznaczonych na zamianę kopciuchów na pompy ciepła. Aczkolwiek minister ds. klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska zapewnia, że pomimo wstrzymania wypłat, pieniądze dla zaakceptowanych wniosków są gwarantowane.

    W programie „Czyste Powietrze” rozpoczęły się wstrzymania wypłat. Powodem jest fakt, że obecna administracja oskarża o błędy poprzednią. Natomiast ta poprzednia oskarża tą obecną o zaniedbania. Sprawa związana jest z wymianą kopciuchów na pompy ciepła. Należy zaznaczyć, że niewypłacone dotacje to 300 milionów złotych.

    Jak twierdzi Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego, sytuacja obejmuje kilkanaście tysięcy gospodarstw domowych, które oczekują na środki. Niestety w przypadku dalszego kryzysu do końca lutego zaległości mogą sięgnąć nawet 700 milionów złotych.

    Jednak minister klimatu i środowiska utrzymuje, że program nie jest zagrożony, a wszelkie zatwierdzone wnioski zostaną wypłacone.

    Według eksperta ds. energetyki i klimatu z fundacji Instrat, winę za zaniedbania ponosi poprzednia administracja, która nie potrafiła uzgodnić z Komisją Europejską korzystania z przyznanych środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy.

    Były wiceminister Ireneusz Zyska, który odpowiadał za program w rządzie PiS, uważa, że środki nie były zależne od Krajowego Planu Odbudowy i nie były zagrożone.

  • w

    „Agent Tomek”: Byłe szefostwo CBA opłacało funkcjonariuszom wizyty w domu publicznym (www.polsatnews.pl)

    Roman Giertych, przewodniczący zespołu ds. rozliczeń PiS, ogłosił, że planuje złożyć zawiadomienie do prokuratury w odpowiedzi na oskarżenia Tomasza Kaczmarka, znanego jako „agent Tomek”. Jak twierdzi Kaczmarek, byłe szefostwo CBA, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, opłacało funkcjonariuszom wizyty w domu publicznym.

    Roman Giertych, kierujący zespołem ds. rozliczeń PiS, poinformował o planowanym zawiadomieniu do prokuratury. Ma to związek z ujawnieniem nieprawidłowości w działaniu służb przez byłego agenta CBA, Tomasza Kaczmarka. Zapowiedź ta została przekazana przez Giertycha za pośrednictwem mediów społecznościowych.

    W kontrowersyjnym reportażu „Superwizjera” Tomasz Kaczmarek, znany również jako „agent Tomek”, oskarżył szefostwo CBA o nielegalne działania. Wspomniał, że wysłano go do Wiednia, gdzie udał się wraz z dwoma dyrektorami zarządu operacyjno-śledczego. Celem wizyty było spędzenie czasu w domu publicznym.

    Roman Giertych skomentował słowa Kaczmarka, potwierdzając oskarżenia dotyczące opłacania prostytutek dla agentów CBA kosztem budżetu publicznego.

    Giertych wyjaśnił, że zawiadomienie do prokuratury dotyczyć będzie przekroczenia uprawnień przez kierownictwo CBA w celu osiągnięcia korzyści osobistych. Poseł podkreślił, że jeśli zarzuty zostaną potwierdzone, wszyscy zaangażowani zostaną aresztowani.

    W czwartek ogłoszono utworzenie zespołu ds. rozliczeń w Sejmie, który będzie koordynowany przez Romana Giertycha z ramienia Koalicji Obywatelskiej.

  • w

    Polska wzbogaciła się o ponad 5,4 mld euro dzięki sprzedaży uprawnień EUA w 2023 roku (www.polon.pl)

    Według informacji udostępnionych przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), Polska osiągnęła przychód w wysokości ponad 5,4 mld euro ze sprzedaży uprawnień EUA w 2023 roku.

    Zgodnie z doniesieniami KOBiZE, w ubiegłym roku Polska zrealizowała sprzedaż ponad 65 mln uprawnień na 25 aukcjach, a średnia cena wyniosła 83,25 euro. W okresie od 2013 do 2023 roku Polska uzyskała łączny przychód w wysokości 24 mld euro z tytułu sprzedaży uprawnień EUA oraz EUAA (ang. European Union Allowance). EUA umożliwia emitentowi emisję jednej tony CO2.

    Liczba wydawanych uprawnień w ramach UE zależy od ustalonego pułapu – im niższy, tym mniej uprawnień EUA jest w obiegu. Uprawnienia te są przedmiotem handlu, co umożliwia firmom przekraczającym koszty uniknięcia emisji jednej tony CO2 zakup dodatkowych uprawnień od przedsiębiorstw z nadwyżką EUA. Polska w ciągu ostatniej dekady uzyskała ponad 24 mld euro ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Środki te zasiliły budżet państwa.

    Raport KOBiZE podkreśla, że w grudniu ceny uprawnień osiągnęły nowe minimum, spadając do około 66 euro na rynku spot. Aczkolwiek w drugiej połowie grudnia 2023 roku zaobserwowano silne odbicie. Dzięki temu pod koniec ubiegłego roku ceny EUA wzrosły powyżej 77 euro.

  • w

    Wymachiwał bronią palną w krakowskiej restauracji. Grozi mu do 8 lat więzienia (kronika24.pl)

    Niedawno w jednym z lokali gastronomicznych na krakowskich Bieńczycach pojawił się uzbrojony mężczyzna. Podejrzany wszedł do wnętrza budynku, doprowadzając do groźnego incydentu.

    Podczas pobytu w lokalu mężczyzna wyjął i przeładował przedmiot, który przypominał krótką broń palną, po czym opuścił miejsce. Niedługo po tym został zatrzymany i oskarżony o posiadanie broni bez zezwolenia oraz narażenie na niebezpieczeństwo życia pracowników i klientów.

    Policja odebrała zgłoszenie 13 stycznia około godziny 15:30, natychmiast udając się na miejsce zdarzenia. Niestety sprawca zdążył już wcześniej opuścić lokal. Według ustaleń, będąc w restauracji, mężczyzna zamówił alkohol, po czym w dramatyczny sposób wyjął broń palną, a następnie przeładował i wycelował.

    Policja jeszcze tej samej nocy ustaliła jego tożsamość i miejsce pobytu. Do akcji wkroczyły jednostki antyterrorystyczne. Po siłowym wejściu do mieszkania natrafiono na broń palną i zagłuszarkę. Zatrzymany 37-latek został przewieziony do aresztu, a alkomat wykazał ponad 1,8 promila alkoholu w jego organizmie.

    Następnego dnia mężczyzna stanął przed Prokuraturą Rejonową Kraków Nowa-Huta. Odpowie teraz za posiadanie broni bez zezwolenia oraz narażenie na niebezpieczeństwo życia osób w restauracji.

    37-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Funkcjonariusze KAS zabezpieczyli 16 ton nielegalnego suszu tytoniowego o wartości 9 mln zł (dziennikzachodni.pl)

    Sprawne działania Krajowej Administracji Skarbowej na terenie województwa łódzkiego pozwoliły na wykrycie nielegalnego transportu ponad 100 kartonów suszu tytoniowego. W przypadku, gdyby tytoń trafił na czarny rynek, potencjalne straty dla budżetu państwa mogłyby wynieść nieco ponad 9 milionów złotych. KAS zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy.

    Kontrola przeprowadzona przez funkcjonariuszy KAS dotyczyła dwóch pojazdów w powiecie łęczyckim (woj. łódzkie). Dokonano jej w ramach śledztwa w sprawie nielegalnego obrotu towarami akcyzowymi.

    W jednym z samochodów dostawczych odkryto zaawansowane urządzenia do zagłuszania oraz śledzenia sygnału GPS i GSM. Natomiast w naczepie drugiego pojazdu znaleziono 108 kartonów wypełnionych tytoniem bez polskich znaków akcyzy.

    Wspólna akcja śląskiej i mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, przy udziale Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, doprowadziła do zabezpieczenia ponad 16 ton nielegalnego tytoniu o szacunkowej wartości 9 milionów złotych. Śledztwo w sprawie, prowadzone przez Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zgierzu, jest na etapie przesłuchań oraz analizy zabezpieczonych materiałów i danych.

    Zgodnie z przepisami art. 63a kodeksu karnego skarbowego, osoba sprzedająca wyroby akcyzowe bez właściwego oznaczenia znakami akcyzy podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych, karze pozbawienia wolności, bądź obu karom łącznie.

  • w

    Na samochód seniora przewrócił się betonowy słup, w który sam wjechał (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 20 stycznia niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w Zakopanem. Według policji 86-letni mężczyzna wjechał w betonowy słup, który przewrócił się na jego pojazd. Słup zgniótł dach i maskę samochodu, ale na szczęście kierowca wyszedł z tego incydentu bez większych obrażeń.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Roman Wieczorek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem, groźna sytuacja wydarzyła się w sobotę około godziny 11:00 na ulicy Strążyskiej w Zakopanem. Na drodze pojawił się 86-letni mieszkaniec powiatu tatrzańskiego, który podróżował samochodem osobowym.

    Jak dodaje rzecznik zakopiańskiej policji, w pewnym momencie senior zjechał z drogi na pobocze, gdzie uderzył w wysoki słup. W wyniku uderzenia betonowy obiekt się złamał, przewracając się prosto na samochód 86-latka. Na szczęście mężczyzna nie doznał żadnych poważnych obrażeń.

    Na miejscu czynności prowadzili funkcjonariusze zakopiańskiej policji, strażacy i zespół ratownictwa medycznego.

    Za spowodowanie kolizji na seniora nałożono mandat karny.

  • w

    W Sopocie zatrzymano 24-latka poszukiwanego listem gończym. Oszukiwał na tzw. fikcyjnych kwaterach (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 12 stycznia sopoccy kryminalni zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który poszukiwany był listem gończym. 24-latek został skazany przez Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli, w związku z czym musi teraz odsiedzieć 8 miesięcy więzienia za oszustwo związane z tzw. fikcyjną kwaterą.

    Zgodnie z wyrokiem sądu policjanci aresztowali 24-letniego mieszkańca Sopotu, który został schwytany za wystawienie fałszywego ogłoszenia wynajmu mieszkania w Gdańsku. Oszustowi udało się nabrać kobietę, która wpłaciła kilkaset złotych jako zaliczkę.

    Pokrzywdzona wpłaciła pieniądze, ale nigdy nie otrzymała mieszkania. W rezultacie mieszkaniec Sopotu został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności.

    Jak informuje podkom. Lucyna Rekowska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, funkcjonariusze podjęli działania operacyjne w celu ustalenia miejsca pobytu mężczyzny, który wcześniej był już notowany za oszustwa związane z wynajmem fikcyjnych kwater.

    Zaskoczony widokiem policjantów, podejrzany został szybko zatrzymany i przewieziony do aresztu śledczego, gdzie odbywa obowiązującą karę 8 miesięcy pozbawienia wolności.

  • w

    Piotr Meler zwolniony ze stanowiska prezesa spółki Energa Wytwarzanie (biznes.trojmiasto.pl)

    W ostatnich dniach pojawiły się zmiany w kierownictwie spółki Energa Wytwarzanie (daw. Energa OZE). Prezes Piotr Meler został zwolniony z pełnienia swojej funkcji, a zastąpił go dotychczasowy wiceprezes, Krzysztof Kurt. Przyczyny tej decyzji nie zostały publicznie ujawnione.

    Piotr Meler, absolwent budownictwa i energetyki Politechniki Gdańskiej, pełnił funkcję prezesa zarządu Energa Oświetlenie oraz Energa OZE od 2017 r. Ponadto w 2020 roku został też prezesem Energa Elektrownie Ostrołęka. Meler był również radnym Sopotu i ubiegał się o urząd prezydenta tego miasta.

    W 2020 roku Piotr Meler znalazł się w centrum uwagi, gdy agenci CBA przeprowadzili kontrolę w siedzibie Energa OZE na zlecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Sprawa dotyczyła przestępstw gospodarczych. Jednak pomimo zawieszenia w pełnieniu obowiązków podczas kontroli, Melerowi nigdy nie postawiono zarzutów.

    Energa Wytwarzanie skupia się na produkcji energii z OZE. Spółka zarządza największą przepływową elektrownią wodną we Włocławku, 44 małymi elektrowniami wodnymi w północnej Polsce oraz elektrownią szczytowo-pompową w Żydowie. Dodatkowo firma eksploatuje pięć farm wiatrowych na północy kraju.

    Spółka Energa Wytwarzanie rozszerzyła też swoją działalność na elektrownie fotowoltaiczne. A w ubiegłym roku nawiązała współpracę z kanadyjską firmą Northland Power, tworząc joint venture w Polsce, które specjalizuje się w serwisowaniu morskich farm wiatrowych.

  • w

    Ruszyła autem z blokadą straży miejskiej na kole. Nie obyło się bez interwencji straży pożarnej (www.lublin112.pl)

    Dnia 19 stycznia miał miejsce nietypowy incydent na jednej z ulic w Lublinie, gdzie kobieta prowadziła swój pojazd, nie mając pojęcia, że na jednym z kół jest założona blokada. Jak się okazało, odkryła to dopiero po pewnym czasie. Postanowiła też zlekceważyć ostrzeżenia, które otrzymała, ponieważ myślała, że są to jedynie ulotki reklamowe.

    Do zdarzenia doszło w piątek po południu na ulicy Skierki w Lublinie. Straż miejska otrzymała zgłoszenie dotyczące pojazdu, który blokował chodnik, zmuszając pieszych, w tym osoby z wózkami dziecięcymi, do przemieszczania się ulicą.

    Funkcjonariusze straży miejskiej zabezpieczyli pojazd marki Toyota, zakładając blokadę na koło. Ponadto, strażnicy przekazali kierowcy informację o blokadzie w postaci naklejki ostrzegawczej, którą umieścili na wycieraczce. Kobieta, która niewłaściwie zaparkowała swój pojazd, pojawiła się dopiero po pewnym czasie. Nieświadoma blokady, wsiadła do auta i ruszyła do przodu. Po przejechaniu kilku metrów zatrzymała samochód, zdając sobie sprawę z problemu.

    Strażnicy nie byli w stanie usunąć wykrzywionej blokady, z racji czego potrzebna była pomoc straży pożarnej. Kobieta tłumaczyła, iż wydawało jej się, że naklejka za wycieraczką to tylko ulotka reklamowa.

  • w

    Policja ustala szczegóły potrącenia pod Świebodzinem. Mężczyzna stał na środku drogi (gazetalubuska.pl)

    W sobotę wieczorem wydarzyła się niebezpieczna i nietypowa sytuacja na drodze Cibórz – Skąpe. Policjanci ze Świebodzina w dalszym ciągu ustalają przebieg wydarzeń, aczkolwiek do wiadomości podano już wstępne ustalenia. Prawdopodobnie samochód potrącił mężczyznę, który stał na środku jezdni.

    Do zdarzenia doszło 20 stycznia około godziny 19.00 na trasie Cibórz – Skąpe w okolicach Świebodzina (woj. lubuskie). Na oficjalnym profilu świebodzińskiej policji można przeczytać, że prawdopodobnie samochód uderzył w mężczyznę, który stał pośrodku drogi. Aktualnie trwają czynności mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia.

    Jak relacjonuje asp. Marcin Ruciński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie, z powodu wypadku mundurowi zablokowali ruch drogowy i zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Policjant zaznacza, że obecny przebieg zdarzeń jest tylko hipotezą, którą muszą jeszcze potwierdzić technicy.

    Ponadto, asp. Marcin Ruciński dodał, iż podejrzenia dotyczące tego, że potrącony mężczyzna stał pośrodku drogi, oparto na śladach znalezionych na ulicy oraz relacjach naocznych świadków.

  • w

    Awaria w elektrociepłowni Pomorzany. Dyspozytor nie odbiera zgłoszeń (gs24.pl)

    Wszystko wskazuje na to, że elektrociepłownia Pomorzany doświadczyła awarii, o której informuje mieszkańców – wiadomość jest przekazywana automatycznie. Jak podaje jeden z dzwoniących, przez kilkadziesiąt minut próbował połączyć się z dyspozytorem, ale bezskutecznie.

    Ostatnio nikt nie odbiera telefonu w pogotowiu ciepłowniczym elektrociepłowni Pomorzany. Dzwoniąc pod numer 993, zamiast dyspozytora, w słuchawce nastaje cisza. Jeden z mieszkańców – pan Ryszard – oznajmił, że przez 40 minut próbował połączyć się z dyspozytorem elektrociepłowni, ale nikt nie odbierał telefonu. Pan Ryszard jest oburzony faktem, że nikt nie odpowiada pod numerem alarmowym.

    W momencie, gdy osoba dzwoni pod numer alarmowy 993, włącza się automatyczna informacja na temat zaistniałej awarii, a później nikt nie odbiera. Jak stwierdza przedstawicielka Szczecińskiej Energetyki Cieplnej, Danuta Misztal, aktualnie dyspozytor ma pełne ręce pracy. Rzeczniczka SEC zaznacza, że sytuacja będzie się utrzymywać, dopóki awaria nie zostanie zażegnana.

    W swoim ostatnim komunikacie elektrociepłownia ogłosiła, że system ciepłowniczy powinien odzyskać pełną sprawność najpóźniej w poniedziałek, 22 stycznia. Od tego momentu pełne dostawy ciepła mają być zapewnione dla wszystkich odbiorców.

  • w

    Awantura podczas libacji alkoholowej w Szamotułach. Deportowano cudzoziemca (epoznan.pl)

    W niedzielę – podczas libacji alkoholowej w Szamotułach – doszło do awantury. Uczestnicy zakrapianej imprezy zaczęli krzyczeć i rzucać różnymi przedmiotami. W związku z incydentem policjanci odebrali zgłoszenie dotyczące zakłócenia spokoju przy ul. Gąsawskiej.

    Do działań przystąpili funkcjonariusze z Szamotuł, którzy w trakcie interwencji postanowili wylegitymować obcokrajowca. Mężczyzna odmówił podania swoich danych. W rezultacie zatrzymano go za posiadanie marihuany i stawianie oporu funkcjonariuszom. Policja przeszukała też miejsce zamieszkania podejrzanego, gdzie znaleziono kolejne narkotyki.

    Jak relacjonują mundurowi, zatrzymany 31-latek ma też na swoim koncie wcześniejsze przewinienia, w tym prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu, złamanie zakazu kierowania pojazdami, oraz posiadanie substancji psychotropowych.

    Z powodu notorycznego łamania prawa szamotulscy kryminalni rozpoczęli procedurę weryfikacyjną, aby ustalić, czy można sporządzić wniosek o zobowiązanie cudzoziemca do powrotu do jego kraju. Okazało się, że wywiad środowiskowy i kontrola legalności pobytu potwierdziły wystąpienie realnego zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego.

    Komendant Powiatowy Policji w Szamotułach skierował wniosek do Komendanta Straży Granicznej o zobowiązanie cudzoziemca do powrotu. Mężczyzna został przekazany służbom ze swojego kraju pod eskortą Straży Granicznej.

    Nałożono na niego zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski i innych państw obszaru Schengen przez 5 lat.

  • w

    Wrocław zastanawia się nad wprowadzeniem opłat za wjazd do centrum (wro.city)

    Władze Wrocławia dążą do zmiany przepisów umożliwiających wprowadzenie płatnego wjazdu do centrum miasta. Obecnie taka możliwość istnieje jedynie teoretycznie, z racji czego miasto ma zamiar ubiegać się o zmiany przepisów na szczeblu rządowym.

    Jak wyjaśnia Sławomir Gonciarz z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, obecne przepisy pozwalają na pobieranie opłat jedynie w określonych godzinach i przez krótki okres po ustanowieniu Strefy Czystego Transportu. Jego zdaniem – w przeciwieństwie do innych miast europejskich – we Wrocławiu nie istnieją opłaty całodobowe. A to sprawia, że pojazdy, które nie spełniają kryteriów strefy, poza wyznaczonymi godzinami nie mogą wjechać na objęty nią teren.

    Aczkolwiek radni zaznaczają, że wprowadzenie takich opłat, opierając się na obecnych przepisach, byłoby przyczyną konfliktów i absurdalnych sytuacji. Przykładowo, osoba spoza miasta musiałaby uiścić opłatę, aby wjechać do strefy na wizytę u lekarza przed godziną 17:00. Jednakże wieczorem nie miałaby już takiej możliwości.

    W obecnej sytuacji żadne z polskich miast ze Strefą Czystego Transportu nie pobiera opłat za wjazd pojazdów, które nie spełniają kryteriów SCT. I choć Wrocław nie rozważa wprowadzenia opłat zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, władze miasta zabiegają jednak o zmiany w legislacji. Według nich umożliwiłyby one wprowadzenie całodobowych opłat za wjazd do strefy.

    W przypadku zmian przepisów rozważana jest propozycja projektu uchwały wprowadzającej opłaty. Jednakże radni podkreślają, że obszar ten byłby mniejszy niż granice administracyjne miasta.

  • w

    UE wprowadzi ograniczenia w transakcjach gotówkowych, aby zredukować “pranie pieniędzy” (www.telepolis.pl)

    Unia Europejska planuje wprowadzenie ograniczeń w transakcjach gotówkowych. Decydując się na ten krok, UE ma nadzieję, że dojdzie do znacznej redukcji w praniu pieniędzy.

    W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że Unia Europejska zamierza wprowadzić górny limit płatności gotówkowych w państwach członkowskich. Powodem tej decyzji jest walka z nielegalnym praniem pieniędzy. Jak podaje Unia Europejska, przekroczenie pewnej kwoty będzie wymagać już korzystania z przelewów.

    Według Unii Europejskiej płatności gotówkowe przekraczające 10 tys. euro zostaną zakazane. W Polsce, według aktualnego kursu, dawałoby to kwotę około 44 tys. zł. Co więcej, wszystkie transakcje w przedziale 3-10 tys. euro będą podlegać ścisłej kontroli tożsamości klientów. Natomiast w przypadku ewentualnych podejrzeń związanych z praniem pieniędzy, działania te mają być zgłaszane przez instytucje.

    Detale dotyczące limitów są nadal przedmiotem uzgodnień między państwami członkowskimi. Plan zakłada, że kraje mogą ustalać jeszcze niższe limity, przy czym 10 tys. euro ma być kwotą maksymalną – nie będzie można jej przekroczyć. Ograniczenia obejmować mają głównie instytucje finansowe, banki, kasyna i agencje nieruchomości.

    Propozycje te wpłyną także na zakupy dóbr luksusowych, takich jak samochody, samoloty, jachty, czy biżuteria. Ograniczenia obejmą też kluby piłkarskie, które przez europejskich urzędników uznawane są za potencjalne narzędzia do prania pieniędzy.

    Szacuje się, że na świecie pranych jest od 700 mld do 1,87 bln euro rocznie.

  • w

    Jan Grabiec odtajnia informacje o lotach najważniejszych osób w państwie (www.rmf24.pl)

    Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, podjął decyzję o ujawnieniu wykazów lotów HEAD. Są to loty najważniejszych osób w państwie. Grabiec odwrócił decyzję byłego szefa KPRM, Marka Kuchcińskiego, który wyłączył te informacje z dostępu publicznego.

    Zgodnie z notatkami Marka Kuchcińskiego datowanymi na lipiec i październik 2023 roku, rejestry lotów o statusie HEAD były utajnione od kwietnia 2020 do czasu odwołania. Sytuacja uległa zmianie 19 stycznia, gdy Jan Grabiec postanowił zdjąć klauzulę tajności z tej decyzji i przywrócić transparentność w kwestii lotów.

    KPRM oznajmia, że teraz informacje o lotach najważniejszych osób będą udostępniane na pisemny wniosek, zgodnie z ustawą z sierpnia 2019 roku. Loty HEAD obejmują podróże premiera, prezydenta oraz marszałków Sejmu i Senatu.

    Jan Grabiec zasugerował, że istnieje możliwość upublicznienia części danych, zaznaczając, że dotychczasowa polityka utajniania informacji w kancelarii premiera powinna ulec zmianie. Jego zdaniem – jak dotąd – wszystko związane z pracą kancelarii było trzymane w tajemnicy. Z tego względu potrzebna jest dokładna rewizja.

    Informacja o wyłączeniu z publicznego dostępu danych lotów HEAD oraz list pasażerów motywowana jest ważnym interesem państwa i bezpieczeństwem najważniejszych osób w państwie. Wśród utajnionych lotów znajdują się loty premiera Mateusza Morawieckiego, a także pierwszy lot obecnego premiera Donalda Tuska do Brukseli.

  • w

    Nowacka: Od marca podwyżki dla nauczycieli, od kwietnia brak zadań domowych w podstawówkach (www.rmf24.pl)

    Minister Edukacji Narodowej, Barbara Nowacka ogłosiła, że od marca na konta nauczycieli trafią podwyższone pensje. Do tego zostanie też dołączone wyrównanie za styczeń i luty. Co więcej, minister zapowiedziała wprowadzenie rozporządzenia, które od kwietnia ma wyeliminować prace domowe w szkołach podstawowych.

    Nowacka wyjaśniła, że od marca planowane są podwyżki, które zaczną pojawiać się na kontach nauczycieli, uwzględniając wyrównanie za dwa poprzednie miesiące. Wysokość podwyżek mieści się w przedziale 30-33 proc. Jak dodaje minister, dla nauczycieli rozpoczynających pracę stawki sięgają nawet 33 proc., aby zatrzymać ich w zawodzie.

    Minister podkreśliła, że wysokość kwoty zależy tutaj od indywidualnych warunków i stażu każdego nauczyciela. Natomiast w kontekście automatycznej rewaloryzacji wynagrodzeń Nowacka twierdzi, że jest ona priorytetem. Co prawda, jest to duży wysiłek finansowy, ale poprawa warunków płacowych dla nauczycieli jest bardzo dobrą inwestycją dla państwa.

    Minister Nowacka wspomniała też o możliwości projektu obywatelskiego zgłoszonego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Projekt ten również ma na celu zapewnienie stałego wzrostu płac nauczycieli.

    Co do kwestii prac domowych, minister poinformowała, że od kwietnia w szkołach podstawowych będzie obowiązywać rozporządzenie eliminujące konieczność ich wykonywania. Premier Donald Tusk dodatkowo potwierdził tę informację, zapowiadając zmiany w systemie prac domowych dla różnych klas.

    Ustawa okołobudżetowa na 2024 r. ma zagwarantować nauczycielom wzrost wynagrodzeń o 1,5 tys. zł. Ponadto, przewiduje również środki dla nauczycieli przedszkolnych.

  • w

    Garbarnia Kraków chce sprzedać pod zabudowę działki otrzymane od miasta. Sprawa trafiła do sądu (wydarzenia.interia.pl)

    W Krakowie toczy się spór o dwie działki przy ulicy Rydlówka. Faktem jest, że teren należy do Garbarni Kraków (klub piłkarski powstały w 1921 r.), która otrzymała go na użytkowanie wieczyste od władz miasta w 1989 roku. Jednak pomimo że umowa z miastem zobowiązywała klub do korzystania z ziemi wyłącznie w celach sportowych, ostatnimi czasy Garbarnia planuje sprzedać te grunty deweloperowi.

    Decyzja Garbarni Kraków o sprzedaży działek spotkała się z kontrowersjami, zwłaszcza że klub podpisał już przedwstępną umowę z inwestorem. Ponadto, inwestor przelał już na konto klubu 15 mln zł. Niestety, zapisy tej umowy kolidują z wcześniejszymi ustaleniami, jakie omówiono z miastem. Działki miały być przeznaczone na cele rekreacyjne. Mimo to klub uzyskał zgodę na budowę bloków, tym samym wchodząc w konflikt z krakowskim magistratem.

    Władze miasta, niezadowolone z naruszenia umowy, postanowiły pozwać Garbarnię do sądu, dążąc do rozwiązania umowy o użytkowaniu wieczystym. Sprawa obecnie toczy się przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

    W międzyczasie urzędnicy i radni pracują już nad planem zagospodarowania przestrzennego dla okolic ulicy Rydlówka. Zamierzają przeznaczyć ten teren pod sport i rekreację. Z kolei Garbarnia próbuje znaleźć furtkę, argumentując, że sprzedaż ziemi pozwoli na finansowanie inwestycji i dalsze funkcjonowanie klubu.

    Obecnie klub posiada pozwolenie na zabudowę, ale istnieje ryzyko, że w trakcie budowy sąd uzna naruszenie umowy z miastem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.