Więcej wpisów

  • w

    Ruszają prace na skrzyżowaniu ulic Młyńskiej i Solnej. Wystąpią utrudnienia dla kierowców i pieszych (gloswielkopolski.pl)

    Już dzisiaj rozpoczynają się prace na skrzyżowaniu ul. Młyńskiej i Solnej. Zaplanowane roboty obejmują zwężenie jezdni ulicy Młyńskiej w rejonie skrzyżowania z Solną, a także zmianę organizacji ruchu dla pieszych. W związku z tym miasto apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności.

    Dnia 5 lutego ruszają prace na skrzyżowaniu ulic Młyńskiej i Solnej. Dotyczą one nowej trasy rowerowej wzdłuż ulic takich jak Estkowskiego, Małe Garbary, Wolnica i Solna. W ramach prac powstanie przejazd rowerowy, będący uzupełnieniem przejścia dla pieszych na wysokości ul. Młyńskiej.

    Wykonawca inwestycji planuje przebudowę chodnika i budowę drogi rowerowej po zachodniej stronie ul. Młyńskiej, naprzeciwko aresztu śledczego. W związku z nowym przejazdem rowerowym przez ul. Solną, od 5 lutego wprowadzone zostaną ograniczenia w ruchu.

    W trakcie prac wykonawca dokona zwężenia jezdni na Młyńskiej, a do tego zajmie również chodnik, z racji czego piesi będą musieli korzystać z wyznaczonych tras. Warto zaznaczyć, że trasy te będą się zmieniać w miarę postępu prac.

    Prace obejmą również południową jezdnię ul. Solnej w rejonie ul. Młyńskiej, gdzie również wystąpią czasowe ograniczenia w ruchu pieszym i kołowym.

  • w

    Tragiczny finał poszukiwań Adili z Azerbejdżanu. Z Odry wyłowiono ciało (wro.city)

    W okolicach Mostu Milenijnego we Wrocławiu odnaleziono ciało młodej kobiety, która została wyłowiona z Odry. Policja nie ujawnia tożsamości zmarłej. Jednak według informacji Krzysztofa Rutkowskiego i zaangażowanych wolontariuszy, zmarła to 29-letnia Adila, obywatelka Azerbejdżanu.

    Przypomnijmy, że w połowie grudnia Adila wraz z dwumiesięcznym dzieckiem wskoczyła do rzeki. Dziecka do dzisiaj nie odnaleziono.

    Ciało kobiety, które zostało już wydobyte z wody, miało na sobie odzież, którą wcześniej zarejestrowała kamera monitoringu przy ulicy Sikorskiego we Wrocławiu. Informacje te podał serwis patriot24.net, powiązany z biurem Krzysztofa Rutkowskiego. Ponadto, biuro poinformowało już członków rodziny Adili o odnalezieniu jej ciała. Rodzina zmarłej obecnie przebywa w Azerbejdżanie.

    Adila skoczyła do Odry 17 grudnia 2023 roku o godzinie 19:30, trzymając w ramionach swojego dwumiesięcznego synka Emila. To rozszerzone samobójstwo miało miejsce przed apartamentowcem przy ulicy Sikorskiego, gdzie mieszkały obie ofiary. Biuro Rutkowskiego opublikowało zapis z monitoringu ukazujący tragiczne ostatnie chwile życia kobiety i jej dziecka.

    Do rozszerzonego samobójstwa nie przyczyniły się bezpośrednio żadne osoby trzecie. Faktem jest, że Adila cierpiała na depresję, była zaangażowana w konflikty rodzinne i miała myśli samobójcze. I pomimo opieki lekarzy oraz służb socjalnych, nie otrzymała skutecznej pomocy prewencyjnej.

  • w

    Miliony od PiS na remont rezydencji dla arcybiskupa. Zamierza się wprowadzić po przejściu na emeryturę (noizz.pl)

    Archidiecezja poznańska przeprowadza remont rezydencji, w której zamieszka abp Stanisław Gądecki, jak już przejdzie na emeryturę. Pierwszy etap tego kosztownego przedsięwzięcia obejmuje wydatki na kwotę ponad 5 mln zł. Co więcej, środki te w większości pochodzą z funduszy publicznych, co wywołuje kontrowersje wśród duchownych.

    Arcybiskup Stanisław Gądecki planuje przejść na emeryturę, w związku z czym zamierza osiedlić się w zabytkowej willi na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Konkretnie chodzi o kanonię biskupią przy ul. Ostrów Tumski, zbudowaną pod koniec XV w. z inicjatywy bp. Jana Lubrańskiego.

    Aktualnie w budynku trwa kosztowny proces termomodernizacji o wartości ponad 5 mln zł. Aczkolwiek jest to tylko część większej inwestycji, na którą archidiecezja otrzymała 22 mln zł od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej za czasów rządów PiS. Ponadto, do uzyskanej kwoty archidiecezja dorzuciła własne 4,5 mln zł.

    Planowane są również remonty kilku obiektów przy Ostrowie Tumskim oraz innych budynków należących do archidiecezji. Niemniej jednak to właśnie zabytkowa kanonia wywołuje negatywne reakcje w społeczności, głównie z uwagi na planowane zamieszkanie tam abp. Gądeckiego po przejściu na emeryturę.

    Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii, potwierdza, że abp Stanisław Gądecki zamierza zamieszkać w kanonii, która wcześniej była siedzibą bp. Zdzisława Fortuniaka. Z tego względu duchowni anonimowo wyrażają opinie o smutnych dysproporcjach, sugerując, że dzięki środkom publicznym zapewnia się arcybiskupowi komfortowe mieszkanie „w cieniu katedry”, podczas gdy wiele parafii boryka się z trudnościami finansowymi.

  • w

    Mariusz Kamiński i Anna Moskwa wypłacili miliony w premiach dla pracowników MSWiA i MKiŚ (www.polsatnews.pl)

    W ubiegłym roku dwa ministerstwa wydały niemal 19 mln zł na premie dla pracowników. Pierwsze to Resort Środowiska i Klimatu pod kierownictwem Anny Moskwy, a drugie to Resort Spraw Wewnętrznych i Administracji zarządzany przez Mariusza Kamińskiego. Resort środowiska przeznaczył na ten cel prawie 8 mln zł, natomiast resort spraw wewnętrznych i administracji wydał 11 mln zł.

    Ostatnio media informują o premiach, które ministrowie przyznawali na zakończenie rządowej kadencji. „Business Insider Polska” poinformował, ile dokładnie polscy podatnicy zapłacili za premie dla pracowników Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

    W 2023 roku resort klimatu wydał na premie prawie 7,9 mln zł, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do ponad 4 mln zł wydanych rok wcześniej. Oprócz tego wypłacono też premie regulaminowe dla pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej, takich jak pracownicy administracyjni, kierowcy czy personel sprzątający.

    Mariusz Kamiński, kierujący większym resortem, przeznaczył na premie jeszcze więcej niż Anna Moskwa. Ogółem na nagrody wydano około 11 mln zł. Prawie 7,3 mln zł trafiło do pracowników cywilnych i funkcjonariuszy, natomiast ponad 3,8 mln zł na konta pracowników spoza korpusu służby. W poprzednim roku na premie przeznaczono 10,5 mln zł.

    Tydzień temu media ujawniły wysokość premii wypłaconych w Ministerstwie Sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry oraz Ministerstwie Obrony Narodowej, którego sterami kierował Mariusz Błaszczak. Łącznie na ten cel wydano w obu resortach 23 mln zł. Natomiast Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło 42 mln zł na dodatki dla pracowników.

  • w

    MSWiA planuje poprawić sytuację na granicy z Białorusią. Straż Graniczna będzie pomagać uchodźcom? (www.eska.pl)

    Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji proponuje wprowadzenie grup poszukiwawczo-ratowniczych oraz modyfikacje w rozporządzeniu dotyczącym pushbacków. Rozwiązania te miałyby poprawić sytuację na granicy z Białorusią.

    Zgodnie z informacjami podanymi przez „Rzeczpospolitą”, MSWiA planuje zobowiązać Straż Graniczną do utworzenia specjalnych grup poszukiwawczo-ratowniczych w jednostkach stacjonujących przy granicy. Oświadczenie w tej sprawie znalazło się w piśmie wiceszefa MSWiA, Macieja Duszczyka, które zostało wysłane do rzecznika praw obywatelskich, Marcina Wiącka.

    Jak relacjonuje „Rzeczpospolita”, głównym zadaniem tych grup będzie prewencja kryzysów humanitarnych, które dotychczas były zgłaszane przez przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz mieszkańców regionu.

    Ponadto, „Rzeczpospolita” spekuluje, że taka inicjatywa może zainicjować istotne zmiany nie tylko w podejściu do uchodźców. Może także pozytywnie wpłynąć na relacje z organizacjami pozarządowymi, które dotychczas czuły, że są nieprzychylnie traktowane przez państwo.

  • w

    Mieszkaniec wsi pod Krakowem obnaża się i masturbuje na balkonie (gazetakrakowska.pl)

    W małej miejscowości Głęboka (gm. Kocmyrzów-Luborzyca) doszło do niepokojących incydentów. Według relacji okolicznych mieszkańców na balkon wychodzi mężczyzna, który się obnaża i masturbuje. Jego zachowanie wywołuje niepokój wśród społeczności. W związku z sytuacją okoliczni mieszkańcy poprosili media o wsparcie w nagłośnieniu sprawy.

    Zdaniem mieszkańców Głębokiej mężczyzna wychodzi nago na balkon i zaczyna się masturbować. Filmy z jego udziałem znalazły się już w mediach społecznościowych.

    Na forum społecznościowym pojawiły się liczne komentarze dotyczące tej sytuacji. Mieszkańcy utrzymują, że jego niestosowne zachowanie ciągnie się już od kilku lat. Niektórzy dodają, że mężczyzna pewnie cierpi z powodu problemów zdrowotnych.

    Mieszkańcy zaznaczają, że nikt nie podejmuje oficjalnych działań w tej sprawie. Z kolei rodzice i opiekunowie dzieci obawiają się, że mężczyzna może wyskoczyć na balkon w momencie, gdy ich pociechy będą wracać ze szkoły.

    Informacje w sieci sugerują, że mężczyzna nie tylko obnaża się publicznie, ale też zastrasza innych mieszkańców. Czasami wchodzi z nimi w spory, które trafiają na deski sali sądowej. Mimo wielu skarg i interwencji policji problem pozostaje nierozwiązany.

    Mieszkańcy informują, że mężczyzna może potrzebować pomocy psychiatrycznej. W związku z tym Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Kocmyrzowie-Luborzycy przygotował wniosek o skierowanie go na badania i leczenie. Mieszkańcy liczą, że przyniesie to oczekiwane rezultaty.

  • w

    Kierowca autobusu prowadził wideokonferencję, wioząc pasażerów. ZTM domaga się wyjaśnień i kary (www.eska.pl)

    W sieci pojawiło się nagranie, które opublikowała jedna z pasażerek komunikacji miejskiej w Katowicach. Na swoim filmie uwieczniła kierowcę autobusu, który uczestniczył w wideokonferencji, jednocześnie prowadząc pojazd pełen pasażerów. Wyjaśnień od przewoźnika domaga się teraz Zarząd Transportu Metropolitalnego.

    Nagranie opublikowane przez TVN24 ukazuje incydent z udziałem kierowcy linii nr 51, który, trzymając jedną ręką kierownicę, rozmawia przez telefon na wideokonferencji. Zdarzenie miało miejsce 11 stycznia na trasie Osiedle Tysiąclecia Pętla – Ligota Akademiki. Pasażerka relacjonująca sytuację powiedziała, że jest bardzo zaskoczona standardami obsługi w autobusach tej linii.

    Pomimo niestosownego zachowania kierowcy pasażerka nie zdecydowała się na zwrócenie mu uwagi. Obawiała się konfrontacji.

    Z operatorem linii 51 skontaktował się Zarząd Transportu Metropolitalnego, konsorcjum firm TRANSGÓR oraz A21. Rzecznik ZTM podkreślił, że bezpieczeństwo pasażerów jest priorytetem, w związku z czym zażądał pilnych wyjaśnień oraz surowych konsekwencji dla kierowcy.

    Zarząd Transportu Metropolitalnego, jako podmiot zlecający przewozy, posiada uprawnienia do nałożenia kar finansowych na przewoźników. Rzecznik prasowy ZTM informuje, że po przeprowadzeniu wyjaśnień nie zawahają się skorzystać z tego prawa. Ponadto dodał, że pasażerowie muszą mieć zagwarantowane bezpieczeństwo podczas jazdy.

  • w

    Kilku mieszkańców Podhala padło ofiarą szantażu seksualnego w internecie (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na terenie Podhala doszło do przypadków szantażu seksualnego. Okazało się, że osoby, które udostępniły swoje intymne materiały, stały się ofiarami szantażystów. Sprawcy domagali się okupu, grożąc publicznym ujawnieniem tych treści.

    Nowotarska policja podaje, że osoba podstawiona za kobietę uwiodła w internecie kilku mieszkańców Podhala, którzy zaczęli prowadzić z nią rozmowy o charakterze intymnym. Z czasem interakcja zamieniła się we wzajemne przesyłanie nagich zdjęć lub filmów, a także erotyczne aktywności przed kamerką.

    Policja zaznacza, że w takich przypadkach wszystko rozpoczyna się od niewinnej konwersacji, która później prowadzi do wymiany materiałów intymnych, a kończy się na szantażu.

    Po przesłaniu intymnych treści mieszkańcy otrzymali groźby dotyczące publikacji filmów, jeżeli nie zapłacą określonej sumy pieniędzy. Kilka osób odmówiło zapłaty, z racji czego szantażyści rozesłali kompromitujące materiały do ich znajomych. Nowotarska policja podkreśla skalę tego problemu i zaznacza, że należy zachować ostrożność w relacjach internetowych.

    Szantaż seksualny to praktyka polegająca na zdobyciu intymnych materiałów ofiary, a następnie wykorzystaniu ich do szantażu. Często celem przestępców jest uzyskanie korzyści materialnych. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że przesyłając intymne treści, nawet osobom pozornie godnym zaufania, ryzykujemy potencjalnym szantażem.

    Szantaż seksualny grozi karą 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Pościg policyjny za skradzionym samochodem w Gdyni. Złodziejowi grozi do 10 lat więzienia (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze z Chyloni schwytali 26-letniego mieszkańca Gdańska, który ukradł osobówkę marki Hyundai. W rezultacie wszczęto pościg za złodziejem, który ukradł pojazd na terenie Pucka. Pościg zakończył się na ul. Morskiej w Gdyni, a podejrzanemu grozi teraz kara do 10 lat więzienia.

    Dnia 31 stycznia o godzinie 22.45 policjanci z Gdyni otrzymali zgłoszenie o kradzieży hyundaia w Pucku. Patrol z Chyloni, obserwując skrzyżowanie ul. Swarzewskiej z ul. Kartuską, dostrzegł podejrzany pojazd zmierzający w kierunku ul. Morskiej. Wykorzystując sygnały dźwiękowe i świetlne, mundurowi próbowali zatrzymać kierowcę do kontroli drogowej.

    Kierowca hyundaia nie zareagował na sygnały policyjne. Zamiast tego, przyspieszył, uciekając w kierunku Rumi. W trakcie ucieczki stracił kontrolę nad pojazdem na skrzyżowaniu ul. Kartuskiej z ul. Morską, zderzając się z krawężnikiem i wjeżdżając na chodnik. 26-latek próbował też uciekać na piechotę, ale został zatrzymany przez policję.

    Na pytanie o powód ucieczki mężczyzna przyznał, że nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Niemniej jednak sprawdzenie pojazdu w systemie potwierdziło, że został skradziony w Pucku.

    Jeżeli sąd wymierzy pełną karę, 26-latek może trafić do zakładu karnego na 10 lat.

  • w

    Zatrzymano trzy osoby podejrzane o udział w strzelaninie w centrum Gdańska (www.rmf24.pl)

    W czwartek wieczorem doszło do strzelaniny w centrum Gdańska, którą policja początkowo zaklasyfikowała jako rozbój. W wyniku zdarzenia zatrzymano trzech mężczyzn. Jeden z nich był ranny, a dwóch uciekło do innego województwa, ale również zostali schwytani.

    Funkcjonariusze z Gdańska ustalili, że dnia 1 lutego przy ul. Toruńskiej mężczyzna, broniąc się, oddał strzał w kierunku napastnika. 36-latka z raną w nodze przewieziono do szpitala pod eskortą policji.

    Na miejscu zdarzenia kryminalni przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i sporządzili dokumentację fotograficzną. Analizie poddano również nagrania z monitoringu.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, podczas dalszych działań na terenie województwa kujawsko-pomorskiego funkcjonariusze z Koronowa zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 30 i 35 lat. Obaj podejrzani są o udział w tym zajściu.

    Ponadto, Chrzanowski podkreślił, że policjanci kontynuują analizę zebranych informacji i ustalają rolę poszczególnych osób w zdarzeniu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego wstępnie zakwalifikowano sprawę jako rozbój.

    O incydencie został też powiadomiony prokurator, pod którego nadzorem na miejscu zdarzenia pracowali specjaliści z grupy dochodzeniowo-śledczej, kryminalni oraz technik policyjny.

  • w

    Radio Lublin nie zostanie zlikwidowane. KRS odrzucił wniosek ministra kultury (kurierlubelski.pl)

    Krajowy Rejestr Sądowy z siedzibą w Świdniku odrzucił wniosek ministra kultury o postawienie lubelskiej rozgłośni publicznego radia w stan likwidacji. Według doniesień jest to pierwszy taki przypadek w Polsce. Aktualny werdykt jest nieprawomocny.

    Na stronie internetowej Radia Lublin pojawiła się informacja, że nadawanie będzie kontynuowane bez zmian. Tak więc wszystko wskazuje na to, że decyzja o likwidacji 17 spółek regionalnych rozgłośni Polskiego Radia nie oznacza zamknięcia lubelskiej rozgłośni ani zaprzestania nadawania jej programu.

    Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz mianował adwokata Pawła Kusaka likwidatorem 17 spółek regionalnych rozgłośni Polskiego Radia. Likwidator zapewnił, że radio będzie nadal nadawać program, a spółka będzie realizować dotychczasowe zadania. Faktem jest, że proces likwidacji można cofnąć w dowolnym momencie.

    Wniosek ministra Sienkiewicza o likwidację Radia Lublin rozpatrywany był przez Krajowy Rejestr Sądowy z siedzibą w Świdniku. W czwartek, 1 lutego, zapadła decyzja o oddaleniu wniosku, powołując się na styczniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok ten stwierdza, że zapisy o możliwości likwidacji w przypadku publicznej telewizji i radia są niezgodne z konstytucją. Ostateczna decyzja jest nieprawomocna.

  • w

    Tajemnicza dziura w niebie nad Lubuskiem (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Pod koniec stycznia w centralnej części regionu lubuskiego pojawiła się tajemnicza dziura w niebie. Zjawisko szybko skłoniło okolicznych mieszkańców do wyciągnięcia swoich telefonów komórkowych i uwiecznienia tego niezwykłego fenomenu. A więc, czym jest to tajemnicze zjawisko?

    W ostatnich dniach Lubuszanie dostrzegli na niebie nietypowy widok, który przypominał scenę z filmu science-fiction. Zjawisko, które można było najlepiej obserwować z okolic Międzyrzecza i Świebodzina, nazywa się cavum.

    Prawda jest taka, że cavum występuje w przyrodzie dość rzadko. Jego łacińska nazwa oznacza „otwór” lub „dziurę” w chmurze, zwłaszcza w chmurach, które są mocno przechłodzone w średniej lub wysokiej warstwie atmosfery. Cavum zazwyczaj przyjmuje owalny, a czasem kolisty kształt, a z jego wnętrza wydobywają się włókniste kosmyki chmur. Obserwując to zjawisko, można odnieść mylne wrażenie, że jest to proces powstawania trąby powietrznej.

    Ażeby cavum pojawił się na niebie, wymagane są odpowiednie warunki atmosferyczne, czyli brak gwałtownych ruchów powietrza w atmosferze oraz bardzo niska temperatura. Zjawisko rodzi się na dużej wysokości, a przy dobrej pogodzie widoczne jest z odległości kilkudziesięciu kilometrów.

    Co więcej, cavum z czasem zwiększa też swoje rozmiary, przypominając galaktykę spiralną.

  • w

    Polska i Dania zamierzają wzmocnić współpracę w obszarze energii i klimatu (offshorewindpoland.pl)

    Polska i Dania postanowiły pogłębić swoje dwustronne partnerstwo w obszarze energii i klimatu, koncentrując się głównie na morskiej energetyce wiatrowej. Jest to rezultat wspólnego stanowiska, które zostało podpisane w Warszawie przez ministrów ds. klimatu obydwu państw.

    Stanowisko zostało podpisane przez Paulinę Hennig-Kloskę (minister klimatu i środowiska) oraz Larsa Aagaarda (duński minister ds. klimatu, energii i zaopatrzenia). Podkreśla ono zainteresowanie obu krajów rozwojem przystępnych cenowo, zrównoważonych źródeł energii. W związku z tym Warszawa i Kopenhaga ogłaszają silną współpracę międzyrządową w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego i zielonej transformacji.

    Oba kraje zobowiązały się do dalszej współpracy w zakresie ciepłownictwa, efektywności energetycznej oraz technologii morskiej energetyki wiatrowej. Szczególny nacisk został położony na zwiększenie odporności na kryzys energetyczny poprzez efektywność energetyczną. Polska i Dania planują intensyfikację projektów offshore wind w regionie Morza Bałtyckiego, przy jednoczesnym rozwijaniu infrastruktury przesyłowej.

    Odnosząc się do deklaracji z Marienburga, oba kraje zobowiązały się do dalszej współpracy w ramach Unii Europejskiej, dążąc do ambitnej i sprawiedliwej transformacji zielonej.

    Wspólne oświadczenie ministrów klimatu z Polski i Danii wskazuje na kontynuację współpracy w obszarze energii i klimatu, analizując możliwość jej pogłębienia na rzecz przyspieszenia transformacji w kierunku zrównoważonego systemu elektroenergetycznego.

  • w

    Jest pozwolenie na budowę Hotelu Mövenpick Poznań nad Jeziorem Maltańskim (investmap.pl)

    Nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu planowana jest budowa nowego, ekskluzywnego hotelu 5-gwiazdkowego. Za realizację tej inwestycji odpowiedzialna jest firma Malta Ski, która ostatnio uzyskała pozwolenie na budowę.

    Luksusowy hotel, należący do Grupy Accor pod marką Mövenpick, będzie mieścić się przy ul. Wiankowej, w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Maltańskiego w Poznaniu.

    Hotel Mövenpick Poznań będzie oferować 159 pokoi, restaurację, bar, sale konferencyjne, centrum fitness z basenem, strefę SPA, rowerownię i narciarnię dla gości korzystających z pobliskiego stoku narciarskiego.

    Umowa pomiędzy inwestorem a operatorem marki Mövenpick została zawarta w 2021 roku. Projekt uwzględnia zachowanie charakteru otoczenia Jeziora Maltańskiego oraz rozwinięcie infrastruktury sportowej. Hotel będzie przyjazny dla środowiska, wykorzystując m.in. instalację fotowoltaiczną, system gromadzenia deszczówki, ule i budki dla ptaków.

    Marka Mövenpick, znana z zaangażowania w ochronę środowiska, stawia na ekologiczne rozwiązania w swoich obiektach. Warto zaznaczyć, że międzynarodowy certyfikat Green Globe wyróżnia Mövenpick jako lidera proekologicznego w branży hotelarskiej.

    Hotel Mövenpick Poznań to trzeci taki obiekt w Polsce. Jego budowa, która ma rozpocząć się wiosną 2025 r., potrwa około dwóch lat.

  • w

    Ekspertyza wykazała kiepski stan techniczny Trzonolinowca. Mieszkańców czeka wyprowadzka (www.money.pl)

    Ekspertyza naukowców z Politechniki Wrocławskiej potwierdziła zły stan techniczny Trzonolinowca, w związku z czym konieczny jest remont budynku. Z tego powodu lokatorzy Trzonolinowca będą musieli opuścić obiekt jeszcze w tym roku.

    Naukowcy przedstawili ekspertyzę dotyczącą stanu technicznego Trzonolinowca, wskazując na jego fatalny stan. Remont będzie wymagał ingerencji w strukturę budynku, z koniecznością wykwaterowania mieszkańców. Prof. Krzysztof Schabowicz z Politechniki Wrocławskiej podkreślił, że konieczne jest wzmocnienie obiektu, dzięki czemu będzie można go uratować.

    Jak informuje miasto, do końca czerwca lokatorzy Trzonolinowca będą musieli opuścić budynek. Należy zaznaczyć, że 11 z 44 mieszkań w Trzonolinowcu jest własnością miasta. Natomiast w całym budynku zameldowanych jest 80 osób.

    Pierwsza ekspertyza Trzonolinowca, którą przeprowadzono w 2023 roku, nie została zatwierdzona przez Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. W rezultacie podpisano umowę na nową ekspertyzę z Politechniką Wrocławską, a do tego podjęto starania o wpisanie budynku do rejestru zabytków.

    Trzonolinowiec to kultowy budynek we Wrocławiu. Obiekt wybudowano w latach 1961-67, a jego unikalna konstrukcja opiera się na żelbetowym trzonie i stalowych linach. Wnętrze oferuje 44 mieszkania na 12 kondygnacjach.

  • w

    Re’uwen Riwlin z wizytą w Krakowie. Były prezydent Izraela twierdzi, że Polacy też zarzynali Żydów (dorzeczy.pl)

    Podczas pobytu w Krakowie były prezydent Izraela, Re’uwen Riwlin, wyraził krytyczne stanowisko wobec niektórych aspektów polskiej historii. Jego zdaniem Polacy mieli swój udział w tragicznych wydarzeniach z przeszłości.

    Re’uwen Riwlin skrytykował polskie przepisy podczas swojej wizyty w Polsce, którą odwiedził w związku z konferencją antysemicką.

    W trakcie podcastu z Jonnym Gouldem były prezydent Izraela krytykował przede wszystkim kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN z 2018 roku. Ustawa ta miała chronić Polskę przed fałszywymi oskarżeniami dotyczącymi Holokaustu.

    Podcaster Jonny Gould zaznaczył, że Polska doświadczyła ogromnej tragedii w okresie hitlerowskiej okupacji i była pierwszym krajem, który spotkał się z gniewem Adolfa Hitlera. Jednak mimo działalności polskiego ruchu oporu, który ostrzegał przed zagładą Żydów, analizy historyków wskazują, że niektórzy Polacy również mieli swój udział w zbrodniach na Żydach. Mordowali Żydów uciekających przed nazistami.

    Były prezydent Izraela, wypowiadając się w podcaście, nie omieszkał zaznaczyć, że Polacy mieli swój udział w tych tragicznych wydarzeniach. Oznajmił, że Żydzi również byli zarzynani przez Polaków. Z tego względu podkreśla konieczność edukacji i zrozumienia historycznych faktów związanych z Holokaustem dla lepszego zrozumienia losów narodów.

    W związku z tym apeluje o niebagatelizowanie przeszłości i zachęca do nauki historii, a także do zrozumienia znaczenia słów „nigdy więcej”.

  • w

    Problemy z ekstradycją Sebastiana M. Zjednoczone Emiraty Arabskie utrudniają procedurę (wiadomosci.onet.pl)

    Polska prokuratura oczekuje na zakończenie procedury ekstradycji Sebastiana M., który ma dotrzeć do kraju ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Niemniej jednak brak informacji i ignorancja ze strony Abu Zabi skutecznie utrudniają całe postępowanie.

    Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie śmiertelnego wypadku na A1 jest nadal w trakcie. Prokuratura w dalszym ciągu gromadzi materiał dowodowy. Jak podaje rzeczniczka prokuratury, Magdalena Czołnowska, aktualnie oczekuje się na rozpatrzenie wniosku o ekstradycję.

    Wniosek o ekstradycję złożył poprzedni prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jednakże, jak do tej pory, Sebastian M. nadal przebywa za granicą. Prokuratura wskazuje, że postępowanie ekstradycyjne prowadzone jest przez organy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Aczkolwiek, brak odpowiedzi na oficjalne zapytania utrudnia określenie terminu zakończenia tej procedury.

    Pełnomocnik Sebastiana M., mecenas Bartosz Tiutiunik, również potwierdził brak informacji w tej sprawie. Natomiast polska ambasada w Abu Zabi odmawia komentarza.

    W grudniu ambasada poinformowała, że Sebastian M. nadal przebywa w areszcie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, oczekując na decyzję lokalnego sądu ws. ewentualnej ekstradycji.

    Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał decyzję Sądu Okręgowego, który odmówił wydania listu żelaznego dla podejrzanego. Sebastian M. jest oskarżony o tragiczny wypadek na A1, gdzie zginęła trzyosobowa rodzina.

  • w

    Izabela Leszczyna: Szpitale przeciwne legalnej aborcji mogą stracić kontrakt z NFZ (www.prawo.pl)

    Minister zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła planowane modyfikacje w warunkach umów Narodowego Funduszu Zdrowia z oddziałami ginekologiczno-położniczymi. Szpitale, które nie wykonują pewnych świadczeń, w tym legalnej terminacji ciąży, staną przed ryzykiem utraty kontraktu z NFZ.

    W czerwcu ubiegłego roku informowano, że dyrektorzy szpitali, którzy nie zgodzili się na aborcję, nie poniosą za to odpowiedzialności.

    Brak realizacji umówionych świadczeń koliduje z prawem i może prowadzić do zerwania kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jednak skuteczność kontroli w tym zakresie jest ograniczona. Faktyczna weryfikacja, czy szpital spełnia warunki umowy, często następuje dopiero w przypadku tragedii związanej z naruszeniem praw pacjenta.

    W środę minister zdrowia ogłosiła planowane zmiany w ogólnych warunkach umów NFZ z oddziałami ginekologiczno-położniczymi. Zaznaczyła, że konieczne jest jasne i precyzyjne uwzględnienie w umowie obowiązku zapewnienia zgodnej z polskim prawem terminacji ciąży przez kierownika placówki. Minister podkreśliła, że polskie prawo dopuszcza terminację ciąży w dwóch przypadkach: gdy stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, lub gdy powstała w wyniku przestępstwa, takiego jak gwałt lub kazirodztwo.

    Minister Leszczyna oznajmiła też, że nie będzie publikowanej listy szpitali, w których przeprowadza się aborcje i tych, gdzie się tego nie robi. Zwróciła uwagę na konieczność przypomnienia lekarzom, że odwoływanie się do artykułu 39 ustawy o zawodzie lekarza, dotyczącego klauzuli sumienia, może mieć zastosowanie tylko w przypadku unikania konkretnego zabiegu medycznego, ale nie wtedy, gdy zdrowie lub życie pacjentki jest zagrożone.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.