Więcej wpisów

  • w

    KO proponuje budowę Teatru Miejskiego na końcu Mola Rybackiego w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Koalicja Obywatelska – w ramach wyborów samorządowych w Gdyni – przedstawiła propozycję budowy nowego Teatru Miejskiego, który miałby powstać na końcu Mola Rybackiego. Przedstawiciele KO, partii lewicowych oraz Koalicji Ruchów Miejskich zaznaczają, że byłaby to znakomita promocja miasta, napędzana międzynarodowym konkursem architektonicznym.

    Początkowo na wspomnianym terenie miało powstać Muzeum Żeglarstwa Polskiego, jednak projekt nie został zrealizowany. Z kolei teraz planuje się wybudowanie teatru, co popiera kandydat na prezydenta Gdyni, Tadeusz Szemiot. Jak twierdzi, pomysł ten przyczyni się do promocji miasta, a do tego będzie wymagać współpracy z różnymi instytucjami, włączając Ministerstwo Kultury i samorząd województwa pomorskiego.

    Kandydat na radnego z ramienia PO, Mariusz Bzdęga, oznajmił, że dotychczasowy Teatr Miejski boryka się z problemami, które wynikają z jego niewystarczającej infrastruktury. Jest to kolejny dobry powód, aby zbudować nowoczesną siedzibę, która będzie spełniać aktualne standardy teatralne.

    Należy dodać, że KO planuje też utrzymać obecny budynek Teatru Miejskiego, aby stworzyć Trójmiejską Scenę Teatralną dla dzieci i młodzieży. Jak zaznacza Dominik Aziewicz, kandydat na radnego z ramienia PO, miasto powinno zapewnić miejsce dla lokalnych grup teatralnych, aby młodzież mogła obcować z kulturą na wysokim poziomie.

  • w

    Gdańscy policjanci zatrzymali 37-latka z narkotykami. Ukrył w bluzie prawie 1000 porcji (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdańsku policja zatrzymała 37-latka, który miał przy sobie dużą ilość nielegalnych substancji psychotropowych. Okazało się, że mężczyzna ukrywał w bluzie prawie 1000 porcji ecstasy i klefedronu. W związku ze znaleziskiem 37-latek został oskarżony o posiadanie znacznej ilości narkotyków, za co może grozić mu nawet 10 lat za kratkami.

    W czwartek policjanci z Gdańska zareagowali na podejrzane zachowanie 37-letniego mężczyzny, który na widok radiowozu rzucił się do ucieczki. Dzięki sprawnym działaniom policji został szybko zatrzymany. Podczas legitymowania przyznał się do posiadania prawie 1000 porcji ecstasy i klefedronu. Narkotyki były ukryte w ponad 100 plastikowych i foliowych opakowaniach.

    W trakcie interwencji policjanci zabezpieczyli opakowania z białym proszkiem, a następnie przekazali je do analizy. Jak ustalili biegli, mężczyzna miał przy sobie 980 porcji ecstasy i klefedronu.

    Po doprowadzeniu do prokuratury podejrzany usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych, w związku z czym trafił do aresztu na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat więzienia.

  • w

    Tragiczne odkrycie w lubelskiej sortowni odpadów. Znaleziono martwy płód w śmieciach (kurierlubelski.pl)

    W zeszłym tygodniu w lubelskiej sortowni odpadów doszło do tragicznego znaleziska. Pracownicy zakładu – podczas wykonywania swoich obowiązków – natknęli się na martwy płód. Sprawą zajmuje się prokuratura.

    Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, pod nadzorem nadkom. Kamila Gołębiowskiego, potwierdzili, że taki incydent rzeczywiście miał miejsce w zeszłym tygodniu w sortowni odpadów przy ul. Metalurgicznej. Aktualnie śledztwo prowadzi prokuratura okręgowa.

    Jak relacjonuje prok. Agnieszka Kępka, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Lublinie, aktualnie oczekiwane są wyniki sekcji zwłok w celu ustalenia szczegółów zdarzenia. Badania powinny wykazać m.in., czy płód był żywy i co spowodowało jego śmierć.

    Śledztwo skupia się na artykule 149. dotyczącym matki, która może być odpowiedzialna za śmierć dziecka w okresie porodu. Kodeks karny przewiduje za taki czyn karę pozbawienia wolności do 5 lat. Prokurator Kępka podkreśla, że na tę chwilę ustalane są okoliczności znalezienia płodu i trwają też poszukiwania matki.

  • w

    Pobił swego dłużnika i ukradł mu telefon. Zatrzymali go policjanci z Sulechowa (gazetalubuska.pl)

    Policjanci z sulechowskiego komisariatu zatrzymali mężczyznę, który zaatakował fizycznie swojego kolegę, żeby ściągnąć z niego dług. Ostatecznie ukradł mu telefon komórkowy. Sprawcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie.

    Na policję w Sulechowie zgłosił się 23-letni mężczyzna, który poinformował o napadzie przed sklepem w centrum miasta. Napastnik zażądał od niego zwrotu długu, a gdy poszkodowany odmówił, został pobity i okradziony z telefonu komórkowego. W trakcie dokonywania kradzieży napastnik zmusił jeszcze swoją ofiarę do podania hasła dostępu do telefonu. Następnie jeszcze kopnął 23-latka, a potem uciekł z miejsca zdarzenia.

    Po otrzymaniu zgłoszenia kryminalni przystąpili do działań operacyjnych, identyfikując i zatrzymując podejrzanego na ulicach miasta, gdzie przebywał w towarzystwie znajomych. Mężczyzna próbował uciec, ale po kilkudziesięciu metrach został obezwładniony.

    Zatrzymany to 23-letni recydywista z Sulechowa, wcześniej notowany za podobne przestępstwa. W trakcie przesłuchania przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. Podejrzany usłyszał zarzut rozboju, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska stanęła na czele Prokuratury Okręgowej w Szczecinie (gs24.pl)

    Prokurator Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska objęła stanowisko na czele Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, na mocy decyzji I Zastępcy Prokuratora Generalnego p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza. Kułakowska-Gorczyńska zastąpiła prokuratora Remigiusza Dobrowolskiego.

    Jadwiga Kułakowska-Gorczyńska, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, rozpoczęła karierę w Prokuraturze Rejonowej w Szczecinie w 1989 roku. Od 1997 roku pełniła funkcje prokuratora w Prokuraturze Wojewódzkiej w Szczecinie, awansując do roli Zastępcy Prokuratora Okręgowego w Szczecinie w latach 2005-2016.

    W ramach Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prowadziła liczne postępowania karno-sądowe, w tym te o złożonej naturze gospodarczej i kryminalnej. W 2019 roku została mianowana na stanowisko Prokuratora Rejonowego w Świnoujściu na okres 6 miesięcy, na mocy decyzji ówczesnego Prokuratora Krajowego.

    W latach 2009-2013 uczestniczyła w Kolegium Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie, a także była członkiem Krajowej Rady Prokuratury w latach 2010-2012. Nadal utrzymuje aktywny kontakt dydaktyczny z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, prowadząc m.in. wykłady na temat etyki prokuratorskiej.

  • w

    Prezydent Jaśkowiak wszczął procedurę zwolnienia Ewy Z. z posady dyrektora ogrodu zoologicznego (www.rmf24.pl)

    Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, postanowił podjąć działania wobec dyrektorki ogrodu zoologicznego, Ewy Z. Decyzja zapadła na podstawie pisma otrzymanego z prokuratury, co w rezultacie doprowadziło do zawieszenia dyrektorki w pełnieniu funkcji.

    We wtorek władze miasta zostały szczegółowo powiadomione o zarzutach, jakie postawiono Ewie Z. Poinformowano również o środkach zastosowanych przez prokuraturę, w tym o zawieszeniu w pełnieniu funkcji dyrektora i zakazie wstępu na teren ogrodu zoologicznego.

    Ratusz podkreślił, że zarzuty stawiane Ewie Z. są poważne, z racji czego prezydent podjął decyzję o rozwiązaniu z nią umowy o pracę. Jak argumentował, Ewa Z. nie jest już godna zaufania.

    Jednak pomimo prób doręczenia wypowiedzenia, Ewa Z. odmówiła przyjęcia rezygnacji, tłumacząc, że aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim. Prezydent Jaśkowiak zapowiedział, że to zwolnienie zostanie poddane weryfikacji.

    Ewa Z. została zatrzymana i postawiono jej zarzuty, które obejmują m.in. przekroczenie uprawnień, oszustwa oraz przywłaszczenie mienia. Prokuratura oskarża ją o działania, które miały przynieść miastu znaczne straty finansowe.

    Obecnie ogrodem zoologicznym kieruje Anna Orchowska, którą wyznaczono na tymczasowego dyrektora.

  • w

    Są zarzuty dla trzech policjantów ws. zabójstwa dwóch funkcjonariuszy przez Maksymiliana F. (www.rmf24.pl)

    Trzej policjanci usłyszeli zarzuty w sprawie niedopełnienia obowiązków podczas zatrzymania mężczyzny w grudniu zeszłego roku. W efekcie sprawca śmiertelnie postrzelił dwóch funkcjonariuszy we Wrocławiu. Ponadto, policjanci zostali również zawieszeni w czynnościach.

    Według śledczych z dolnośląskiego wydziału prokuratury krajowej, podejrzani nie dokonali wnikliwego przeszukania zatrzymanego Maksymiliana F. W związku z tym sprawca sięgnął po ukrytą przy sobie broń i doprowadził do tragedii.

    Policjanci, wobec których postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków, nie przyznali się do winy ani nie udzielili wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, mundurowi mogą trafić do więzienia na 3 lata.

    Przypomnijmy, że Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym za oszustwo. Mężczyzna został zatrzymany przez patrol policji we Wrocławiu, gdzie następnie zastrzelił dwóch policjantów i zbiegł. Akcja poszukiwawcza trwała kilka godzin, zanim go schwytano.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy z KWP we Wrocławiu, podczas transportu Maksymilian F. miał założone kajdanki, ale po zatrzymaniu już ich na sobie nie miał. W jaki sposób podejrzany zdołał przemycić broń do radiowozu, pozostaje nierozwiązane.

    Aktualnie nad wyjaśnieniem sprawy pracuje specjalny zespół policji.

  • w

    Kurdej-Szatan wraca do obelg rzucanych w straż graniczną i twierdzi, że Ziobro uprzykrza jej życie (www.salon24.pl)

    Barbara Kurdej-Szatan wypowiedziała się na temat dalszych kontrowersji, jakie związane są z jej wpisem o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Tym razem wskazała na udział Zbigniewa Ziobry, a do tego oskarżyła go o utrudnianie jej życia.

    Kontrowersyjny post Kurdej-Szatan w dalszym ciągu budzi emocje, pomimo że sąd umorzył już sprawę o zniesławienie. Aktorka nadal musi radzić sobie z negatywnymi reakcjami na swoje słowa o strażnikach granicznych. Przypomnijmy, że nazwała ich „maszynami bez serca i mózgu”. W obliczu hejtu Kurdej-Szatan na jakiś czas wycofała się z życia publicznego. Jednak teraz postanowiła jeszcze raz wrócić do tej sprawy.

    Kurdej-Szatan, dzieląc się nowym spojrzeniem na sprawę, sugeruje, że mimo oficjalnego zakończenia procedur prawnych były minister Ziobro nadal utrudnia jej życie, składając kolejne skargi.

    Jak twierdzi aktorka, wkrótce ludzie dowiedzą się więcej szczegółów związanych z całym incydentem. Faktem jest, że Kurdej-Szatan planuje załączyć dodatek do swojej biografii, w którym chce opisać wszystkie zawiłości związane z kontrowersyjnym wpisem. Co więcej, obiecała nawet, że ujawni kolejne tajemnice poprzedniego rządu.

    Kurdej-Szatan wyjawia, że zastanawia się nad dodaniem rozdziału do swojej książki, w którym opisze wszystkie wydarzenia sprzed ostatnich dwóch lat. Podkreśliła też, że jej książka została wydana dwa lata temu. Jednak z powodu zastraszania postanowiła zniknąć ze świateł reflektorów, co odbiło się również na promocji książki.

  • w

    Śmiertelny wypadek na poligonie wojskowym. Jeden żołnierz nie żyje, drugi jest ciężko ranny (www.rmf24.pl)

    W trakcie ćwiczeń na poligonie w Drawsku Pomorskim doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego jeden żołnierz zginął, a drugi został ciężko ranny. Incydent spowodował pojazd gąsienicowy.

    Śmiertelny wypadek miał miejsce przed godziną 9:00 na poligonie w Drawsku Pomorskim, gdzie odbywały się programowe ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej. Na wojskowych najechał pojazd gąsienicowy. Jeden z żołnierzy nie przeżył, a drugi został ciężko ranny i przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Szczecinie. Jego stan jest bardzo poważny.

    1 Warszawska Brygada Pancerna wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zapewnili wsparcie i pomoc psychologiczną dla rodziny zmarłego żołnierza. Natomiast Żandarmeria Wojskowa oraz szczecińska prokuratura prowadzą dochodzenie, przyjmując, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Celem śledztwa jest wyjaśnienie przyczyn tej tragedii.

    Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadzi postępowanie ws. śmierci żołnierza, badając przyczyny zgodnie z przepisami dotyczącymi wypadków z udziałem sprzętu wojskowego. Na miejscu wypadku prowadzone są czynności śledcze, a po ich zakończeniu rozpocznie się pełne dochodzenie zgodnie z przepisami prawa karnego.

    Przypomnijmy, że pod koniec lutego na poligonie drawskim rozpoczęły się międzynarodowe ćwiczenia NATO, w których uczestniczy 3 tys. wojskowych z różnych krajów, w tym Albania, Turcja, Hiszpania, Wielka Brytania i Polska. Ponadto, na miejscu jest 700 pojazdów, w tym transportery opancerzone i czołgi Leopard. Głównym celem ćwiczeń jest przetestowanie szybkiego przerzutu wojsk w rejon zagrożenia.

    Ćwiczenia 1 Warszawskiej Brygady Pancernej zostały zaplanowane niezależnie od trwających w kraju manewrów NATO Steadfast Defender 2024 oraz polskiej części Dragon-24.

  • w

    Tusk: Daniel Obajtek wydał milion złotych na detektywa, który śledził posłów opozycji (wiadomosci.onet.pl)

    Podczas konferencji prasowej Donald Tusk ujawnił, że prezes Obajtek wynajął detektywa, którego celem było identyfikowanie działań nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen. Zadania detektywa obejmowały m.in. śledzenie posłów opozycji. Ponoć Orlen wydał na ten cel milion złotych.

    Premier poinformował, że prezes Obajtek zlecił detektywowi identyfikację i dokumentację działań nieuczciwej konkurencji, a także identyfikację źródeł przecieków dotyczących PKN Orlen. Jak dodaje, na usługi detektywistyczne wydano ponad milion złotych.

    Wydatek rzędu ponad miliona złotych przeznaczony był na śledzenie polityków opozycji dzień po dniu, obserwując poczynania posłów. A jednym z efektów było odkrycie, że zachodzą relacje między Marcinem Kierwińskim a jego ojcem. Tusk zaznaczył, że takie absurdy, jak sytuacja z detektywem, trafiają na biurko premiera każdego dnia.

    Daniel Obajtek stanowczo zaprzeczył oskarżeniom o wynajęciu detektywa do śledzenia posłów, argumentując, że kwota ta została przeznaczona na ochronę podczas strategicznych procesów połączenia firm.

  • w

    Prezes sądu zawieruszył akta trzech spraw. Przeszukano cały budynek krakowskiego sądu (wiadomosci.onet.pl)

    W krakowskim sądzie trwają poszukiwania akt dotyczących trzech spraw prowadzonych przez prezesa sądu Bartłomieja Migdę. Należy dodać, że Migda został powołany przez poprzedniego ministra sprawiedliwości. Natomiast zaginione akta dotyczą takich spraw jak oszustwa i jazda po pijanemu.

    Bartłomiej Migda, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, który został powołany przez Zbigniewa Ziobrę, nie tylko kieruje sądem. Migda orzekał też w sprawach na wokandzie, ale jedynie w niewielkim zakresie. Z kolei jego referat, który jest znacznie mniejszy niż w przypadku innych sędziów, znajduje się teraz w centrum uwagi, ponieważ zaginęły akta trzech postępowań.

    Zaginione akta dotyczyły odwołań od orzeczeń pierwszej instancji, w tym przypadków jazdy po pijanemu i oszustwa. Ponadto, co najmniej jedno z tych akt zawierało wrażliwe dane. Niestety, pomimo intensywnych poszukiwań, w tym dokładnego przeglądania szaf i gabinetów, akta nadal pozostają nienamierzone.

    W ramach odnalezienia akt przeszukano wszystkie pomieszczenia w sądzie, ale bezskutecznie. Z tego względu 26 lutego zdecydowano o odtworzeniu zaginionych akt. Warto zaznaczyć, że odtwarzanie akt to rzadka sytuacja.

    Z powodu utraty akt odwołano co najmniej jedną rozprawę, a sędzia Migda samodzielnie orzekał w tych sprawach. Wiadomo, że akta nie były udostępniane od listopada 2023 r., ale nie wiadomo, czy wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Jakby nie było, nie jest to pierwszy raz, gdy Migdzie zginęły akta z jego referatu.

  • w

    67-latek zabił 63-letnią znajomą w Katowicach. Uderzał ofiarę w głowę tępym narzędziem (katowice.naszemiasto.pl)

    W środę katowiccy funkcjonariusze aresztowali mężczyznę podejrzanego o morderstwo swojej znajomej. Zatrzymanemu postawiono zarzut zabójstwa, w związku z czym – na wniosek Prokuratury Rejonowej Katowice Zachód – został umieszczony w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Może spędzić w więzieniu nawet resztę swojego życia.

    Policjanci z Komisariatu Policji III aresztowali 67-latka w Katowicach, który podejrzany jest o zabicie swojej 63-letniej znajomej. Co więcej, 67-latek sam zgłosił ten incydent na policję, kiedy przebywał w mieszkaniu swojego znajomego. Mężczyzna poinformował, że w ich wspólnym mieszkaniu jest martwa kobieta.

    Badania policyjne wykazały, że to właśnie 67-latek był sprawcą tej zbrodni, podczas której zadał ofierze ciosy w głowę za pomocą tępego narzędzia. Dokładną przyczynę śmierci powinna ustalić zaplanowana sekcja zwłok.

    Mężczyzna został już zatrzymany i przebywa teraz w areszcie policyjnym. Co więcej, badanie alkomatem wykazało, że miał około 2 promili w wydychanym powietrzu. W efekcie usłyszał zarzut zabójstwa, za co trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące.

    Sprawca złożył też wyjaśnienia i przyznał się do popełnienia czynu. Za zabójstwo grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

    Na miejscu zdarzenia pracowali technicy policyjni pod nadzorem prokuratora.

  • w

    Problemy z nowym peronem na stacji w Zakopanem. Konstrukcja zapadła się do środka (www.rynek-kolejowy.pl)

    Nowy peron na stacji w Zakopanem zaczął przysparzać nie lada problemów po zaledwie dwóch miesiącach od ukończenia remontu. W rezultacie powierzchnia peronu zapadła się na długości kilkudziesięciu metrów.

    Niedawno wyremontowany fragment jednego z peronów został wyłączony z użytku dla pasażerów ze względu na widoczne zapadnięcie konstrukcji w miejscu odwodnienia, co doprowadziło też do nierówności płyt. Warto dodać, że prace były przeprowadzane w pośpiechu, z racji czego ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zaistniała sytuacja skłoniła do działań zarówno wykonawcę projektu, jak i PKP Polskie Linie Kolejowe.

    ZUE, firma wykonawcza, tłumaczy, że prace prowadzono w trudnych warunkach zimowych, a głównym celem było przywrócenie ruchu jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Ponadto, obie strony były świadome ryzyka związanego z prowadzeniem prac w zimowych warunkach, a także tego, że na wiosnę obiekt prawdopodobnie będzie wymagać poprawek i napraw.

    Uszkodzenia nawierzchni peronu zostały już zabezpieczone i nie zakłócają ruchu pociągów. Wykonawca ma przystąpić do naprawy w trybie pilnym, a przyczyny uszkodzeń będą dokładnie wyjaśniane przez komisję. Termin zakończenia wszystkich napraw planowany jest w maju. Prace realizuje firma ZUE, w ramach kontraktu na linii nr 99 Chabówka – Zakopane.

  • w

    Zatrzymano czterech podejrzanych z lodówką pełną narkotyków. Policja namierzyła ich w piwnicy bloku (dziennikbaltycki.pl)

    W godzinach wieczornych, podczas weekendowego patrolowania okolic ul. Okrzei na Grabówku, policjanci wyczuli silną woń marihuany. Zapach wydobywał się z jednego z bloków. Mundurowi przeprowadzili interwencję, która doprowadziła do zatrzymania czterech mężczyzn podejrzanych o posiadanie narkotyków.

    W sobotni wieczór, po godzinie 21:00, policjanci patrolowali tereny wokół bloków przy ul. Okrzei w Gdyni. W pewnym momencie natrafili na budynek, z którego wydobywał się intensywny zapach marihuany. Policjanci sprawdzili obiekt i weszli do piwnicy, gdzie natknęli się na trzech mężczyzn, niosących lodówkę. Towarzyszyła im jeszcze jedna osoba.

    W momencie, gdy zauważyli policjantów, mężczyźni rzucili się do ucieczki, ale szybko zostali zatrzymani. Zanim mundurowi zdążyli schwytać jednego z uciekinierów (21-letniego mężczyznę), ten zdążył wyrzucić na ziemię zawiniątko foliowe z amfetaminą. Jeszcze więcej narkotyków znaleziono w lodówce, gdzie przechowywano 14 porcji kokainy, 13 porcji amfetaminy i 3 porcje haszyszu.

    Zatrzymani zostali przewiezieni do komisariatu w celu przesłuchania i postawienia zarzutów. 38-latek i 21-latek zostali oskarżeni o posiadanie narkotyków. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz obserwowali ćwiczenia Dragon-24 w Korzeniewie (dziennikbaltycki.pl)

    W Korzeniewie, w ramach operacji NATO Steadfast Defender 24, przeprowadzono drugi dzień ćwiczeń taktycznych o kryptonimie Dragon-24. Żołnierze NATO pokonali Wisłę w trudnych warunkach, nie zważając na deszczową pogodę, wysoki stan rzeki oraz grząski brzeg. Ćwiczenia obserwował szereg wysokich rangą przedstawicieli, w tym prezydenci Polski i Litwy oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

    Dragon-24 skupia w sobie 20 tysięcy żołnierzy, w tym znaczną większość wojskowych z Polski, a także liczne jednostki sprzętu militarnego. Przeprawa przez Wisłę odbywała się za pomocą różnych środków, takich jak promy, na których przewożono czołgi różnych krajów NATO.

    Manewry Dragon-24 mają charakter obronny i nie są skierowane przeciwko konkretnemu państwu. Zamiast tego, stanowią demonstrację zdolności obronnych NATO w odpowiedzi na ewentualne zagrożenia, szczególnie ze strony Rosji. Prezydent Duda wskazał na znaczenie tych ćwiczeń w kontekście bezpieczeństwa regionu.

    Podczas swojej wypowiedzi Duda wspomniał o 25. rocznicy członkostwa Polski w NATO oraz planowanej wizycie w Stanach Zjednoczonych, gdzie będą omawiane kwestie bezpieczeństwa i ewentualne rozszerzenie Sojuszu.

    Z kolei szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, wyraził smutek z powodu tragicznego wypadku, do którego doszło ostatnio na poligonie w Drawsku i który nie był związany z ćwiczeniami Dragon-24. Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że prowadzone manewry mają na celu sprawdzenie zdolności obronnych kraju i odstraszanie potencjalnych agresorów.

  • w

    Brutalna bójka na deptaku w Lublinie. Kopali po głowie nawet nieprzytomne ofiary (wiadomosci.wp.pl)

    Na jednym z deptaków w Lublinie rozpętała się awantura, która bardzo szybko doprowadziła do bójki. Co więcej, w bójce uczestniczyło kilkanaście osób, które kopały i uderzały nawet tych, którzy byli już nieprzytomni. Z powodu zajścia dwóch rannych przewieziono do szpitala. Aktualnie policja prowadzi dochodzenie w celu zidentyfikowania uczestników tej bijatyki.

    Bójka miała miejsce w nocy z piątku na sobotę około godziny 3:00 na lubelskim deptaku. Dyżurny przyjął zgłoszenie, w związku z czym wysłał na miejsce patrole policyjne. Do działań oddelegowano jednostki, które zazwyczaj patrolują ten i pobliskie obszary.

    Jak informują mundurowi, w pewnym momencie doszło do konfrontacji dwóch grup, składających się z agresywnych, młodych ludzi. Świadkowie opisujący zdarzenie mówią, że napastnicy przejawiali ekstremalny poziom brutalności, a do tego nie wahali się atakować nawet tych osób, które straciły już przytomność. Nadal zadawali im ciosy i kopali po głowach.

    Później część sprawców próbowała uciec.

    W wyniku bójki dwóch rannych zostało przewiezionych do szpitala.

    Aktualnie policja prowadzi śledztwo, przesłuchując świadków i analizując nagrania z kamer monitoringu.

  • w

    Rolnicy grożą blokadą Świecka i autostrady A2, jeśli Tusk nie przedstawi sensownych rozwiązań (zielonagora.naszemiasto.pl)

    We wtorek (5 marca) odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego z rolnikami w Urzędzie Miejskim w Słubicach. Rozmowy miały na celu omówienie blokady, którą zaplanowano na 10 marca w Świecku i na autostradzie A2. Jak na tę chwilę rolnicy postanowili wstrzymać swoje działania. Jednak grożą, że je wznowią, jeśli Tusk nie przedstawi im pozytywnych rozwiązań.

    Rolnicy czekają na propozycje premiera Tuska, dzięki którym będzie można zakończyć blokady i protesty. Jednak należy dodać, że ostateczne decyzje zostaną podjęte dopiero po dokładnej analizie przedstawionych propozycji. I jeśli nie będą one satysfakcjonujące, rolnicy ponownie uruchomią swoje protesty – i zrobią to nie tylko w Lubuskiem, ale także na terenie całego kraju.

    Decyzja o kontynuacji protestów zostanie podjęta 11 marca w Urzędzie Miejskim w Słubicach.

    Władze miasta informują, że będą zapewniać bezpieczeństwo w przypadku dalszych protestów. Zdaniem burmistrza protest rolników jest jak najbardziej zrozumiały, ale nie powinien blokować głównego szlaku komunikacyjnego. Powodem jest fakt, że takie działania przyniosą straty dla przedsiębiorców.

    Rolnicy kwestionują skuteczność Zielonego Ładu, twierdząc, że negatywnie wpływa na efektywną produkcję rolną i zyski z tej działalności. Z tego względu domagają się uchylenia Zielonego Ładu albo czasowego zawieszenia.

  • w

    33-latek celowo wjechał w ludzi w Szczecinie. Antyterroryści: „Masowy zabójca” – nowe zagrożenie w Polsce (www.rp.pl)

    33-letni mężczyzna, który spowodował wypadek w Szczecinie i wjechał w grupę przechodniów, działał świadomie i celowo. Co więcej, wjeżdżając w ludzi, jeszcze przyspieszył. Eksperci sugerują, że do Polski mogło dotrzeć nowe zagrożenie, określane mianem „masowego zabójcy”.

    Prokuratura informuje, że kierowca, który rozpędzonym samochodem staranował osoby stojące przed przejściem dla pieszych w Szczecinie, chciał wyrządzić im krzywdę i był gotowy na ich śmierć. Niedługo po tym podejrzany został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury.

    Prokuratorzy uznali, że sprawca działał świadomie i intencjonalnie, co potwierdzają zapisy monitoringu. W sumie pokrzywdzonych zostało 20 osób, z których cztery są ciężko ranne, a jedna jest w stanie krytycznym.

    Mężczyzna, który spowodował wypadek na placu Rodła w Szczecinie, najpierw staranował grupę ludzi, a potem uderzył jeszcze w cztery inne auta. Co prawda, śledczy nie zdradzają motywu działania sprawcy, ale zaznaczają, że przyznał się do popełnionych czynów.

    Antyterroryści oraz eksperci ds. bezpieczeństwa uważają, że w Polsce może występować nowe zagrożenie tzw. masowy zabójca. Sprawcy tego typu działają pod wpływem emocji, dążąc do pozbawienia życia jak największej liczby osób w jak najkrótszym czasie. I dodają, że wykorzystanie samochodu jako narzędzia ataku może być tak skuteczne, jak użycie broni palnej.

    Zjawisko „masowego zabójcy” znane jest głównie w USA, ale takie przypadki pojawiły się również w Europie, m.in. w Nicei i Berlinie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.