Więcej wpisów

  • w

    W Katowicach dobiegł końca największy festiwal roślin w Polsce (katowice.naszemiasto.pl)

    Katowice były weekendowym gospodarzem największej imprezy roślinnej w Polsce. Zielony Festiwal stworzył miłośnikom flory okazję do wyposażenia się w rozmaite rośliny – od dekoracyjnych po unikaty. Sprzedawano również atrakcyjne ozdoby i stroiki. Wydarzenie odbyło się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

    Właśnie zakończyła się największa impreza roślin w Polsce, znana jako Zielony Festiwal w Katowicach. Międzynarodowe Centrum Kongresowe przyciągnęło wielu miłośników flory, nawet pomimo niekorzystnej pogody. Goście festiwalu mogli zanurzyć się w zielonym gaju pełnym doniczkowych okazów z różnych obszarów kuli ziemskiej.

    Zwiedzający cieszyli się nie tylko bogatą ofertą festiwalu, ale też konkurencyjnymi cenami, dzięki którym można było zakupić wiele fascynujących okazów. Od miłośników kaktusów po poszukiwaczy palm dla teściowych, każdy tutaj znalazł coś dla siebie. Festiwal nie zawiódł także pasjonatów roślin łatwych w uprawie, oferując różne odmiany bluszczu i paproci.

    Oprócz setek roślin dostępne były również nawozy, nasiona, donice ozdobne, podłoża, elementy ogrodzeń, zestawy do przesadzania, ukorzeniacze i wiele innych produktów do pielęgnacji roślin.

    Pomimo że Festiwal Zielony zakończył się w ostatnią niedzielę, organizatorzy już szykują się na wiosenną edycję.

  • w

    Turyści z Bliskiego Wschodu zapewniają zyski mieszkańcom Zakopanego po sezonie (wiadomosci.wp.pl)

    Pomimo zakończenia sezonu letniego turyści z Bliskiego Wschodu nie opuszczają Zakopanego ani Podhala. Jest to duży plus dla górali, którzy dostrzegają teraz możliwość dalszego zysku w sektorze turystycznym. Warto dodać, że ostatnim hitem wśród turystów z Bliskiego Wschodu są kapcie góralskie, za które można zapłacić nawet kilkaset złotych.

    Początkowe obawy górali związane z trudniejszym sezonem, podniesionymi cenami i inflacją, zostały rozwiane przez mieszkańców Bliskiego Wschodu. A to dlatego, że mniejsza liczba krajowych turystów w regionie, szczególnie w Zakopanem, została zrekompensowana przez Słowaków i Arabów.

    Arabowie nie stronią od hojności, przybywają w licznych grupach rodzinnych i czerpią satysfakcję z uroków regionu. Niektórzy podróżują dorożkami z jedną żoną, podczas gdy pozostali członkowie rodziny oczekują z dziećmi. Jest to dość nietypowy widok prezentowany przez liczne nagrania w internecie, które ukazują, że Arabowie pokochali Zakopane.

    Latem głównym hitem wśród turystów z Bliskiego Wschodu były miody, które kupowali masowo. A teraz, nawet pomimo nieco gorszej pogody jesiennej, turyści zagraniczni nadal pozostają w regionie. Tylko że aktualnie celem ich zakupów stały się góralskie kapcie skórzane, na które wydają znaczne sumy. Co ciekawe, zakup jest zazwyczaj dla całej rodziny, co oznacza znaczny wydatek. Cena za kilka par wynosi nawet 800 złotych.

  • w

    Trójmiasto otoczone przez siły policyjne z psami i dronami. Trwają poszukiwania Grzegorza Borysa (dziennikbaltycki.pl)

    Od 20 października trwają intensywne działania poszukiwawcze Grzegorza Borysa, 44-letniego wojskowego, który jest głównym podejrzanym w sprawie tragicznego zabójstwa 6-letniego dziecka. Do akcji włączyło się około tysiąca osób, a całe Trójmiasto zostało otoczone przez siły policyjne, wspomagane przez latające drony.

    Nieustannie trwają działania poszukiwawcze w celu zatrzymania podejrzanego, 44-letniego Grzegorza Borysa. W sobotę policja ogłosiła, że w działaniach uczestniczy blisko tysiąc funkcjonariuszy, włączając w to policjantów, żołnierzy, strażników leśnych, strażaków oraz inne grupy poszukiwawcze.

    Jak zaznaczyła kom. Karina Kamińska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, poszukiwania napędzane są determinacją i zaangażowaniem, wykorzystując do działań ogromne siły i środki, aby osiągnąć cel. Mimo trudnych warunków pogodowych działania poszukiwawcze nie zostały wstrzymane.

    W poszukiwaniach biorą udział przewodnicy z psami patrolowo-tropiącymi oraz psy specjalnie wyszkolone do wykrywania zapachów ludzkich zwłok. Nurkowie pracowali także w nocy, sprawdzając wytypowane zbiorniki wodne. Ponadto, zaangażowano też śmigłowiec wojskowy, który przeszukuje teren z powietrza.

    Należy dodać, że pogorszenie warunków atmosferycznych wpłynęło na opóźnienie uruchomienia dronów policyjnych. W rezultacie zostały użyte, ale ze względu na warunki pogodowe przez pewien czas musiały pozostać na ziemi. Nadal stanowią istotne narzędzie w działaniach poszukiwawczych w regionie.

  • w

    Brutalny atak na amerykańską koszykarkę Arki Gdynia. Zawodniczka doznała pęknięcia oczodołu (www.sport.pl)

    Amerykańska koszykarka VBW Arki Gdynia, Mikayla Cowling, padła ofiarą brutalnego napadu, który natychmiast zainteresował policję. Napastnikiem okazał się 48-letni mężczyzna z Gdańska, który miał już na swoim koncie podobne przestępstwa. Prezydent miasta, Wojciech Szczurek, wyraził oburzenie wobec tego incydentu.

    Mikayla Cowling, znana koszykarka amerykańska, dołączyła do zespołu VBW Arki Gdynia w lecie br. Natomiast w nocy z 18 na 19 października doznała brutalnych obrażeń w jednym z gdańskich klubów muzycznych. Sytuacja spowodowała pęknięcie jej oczodołu.

    Napad miał miejsce tuż po zwycięstwie Arki 77:47 nad szwajcarskim Fribourgiem. Po meczu zawodniczki udały się do klubu, gdzie doszło do agresywnego zachowania. Nieznany sprawca kilkukrotnie uderzył 27-letnią koszykarkę w głowę. Policja natychmiast zareagowała, prowadząc dochodzenie i zabezpieczając materiały dowodowe.

    W związku z zaistniałą sytuacją Arka wydała oficjalne oświadczenie, potępiając przemoc i deklarując pełne wsparcie dla Cowling. Koszykarka przebywa teraz w domu, gdzie pozostaje pod stałą opieką medyczną, a jej dalsza obecność w drużynie stoi pod znakiem zapytania. Powodem jest fakt, że w przypadku dłuższej absencji klub poniósłby straty, ponieważ Cowling jest jedną z najskuteczniejszych zawodniczek zespołu.

    Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, publicznie potępił agresję wobec Mikayli Cowling, podkreślając, że przemoc jest absolutnie nie do przyjęcia. Policja szybko zidentyfikowała napastnika jako 48-letniego mieszkańca Gdańska, który wcześniej był karany za podobne przestępstwa. Teraz stoi przed zarzutem uszkodzenia ciała, a ze względu na swoją recydywę grozi mu długa kara więzienia.

  • w

    Uroczyste obchody 60. rocznicy śmierci zamordowanego Józefa „Lalusia” Franczaka (www.dziennikwschodni.pl)

    Dnia 21 października 1963 roku, schwytano i zamordowano ostatniego Żołnierza Niezłomnego. W związku z tym wydarzeniem wczoraj odbyła się msza święta za Józefa „Lalusia” Franczaka, który poległ w walce za Ojczyznę.

    W niedzielę (22 października) odbyła się uroczysta msza święta w Lublinie, aby uczcić pamięć o Józefie Franczaku, znanym jako „Laluś” – ostatnim Żołnierzu Niezłomnym, który zginął w obronie kraju. Uczestnicy obchodów wyruszyli w marsz, podążając trasą od Świdnika przez Las Krępiecki i Majdan Kozic Górnych (tutaj Józef Franczak został zamordowany), aż na teren jego pochówku w rodzinnym grobowcu w Piaskach.

    Przez 18 lat Franczak ukrywał się przed komunistami, udaremniając wiele prób jego schwytania. Urząd Bezpieczeństwa przez 12 lat dążył do pojmania żołnierza, aż w końcu dopiął swego 21 października 1963 roku. Grupa operacyjna otoczyła gospodarstwo Wacława Becia w Majdanie Kozic Górnych, w efekcie zabijając „Lalusia” po krótkiej walce.

    Po śmierci Franczaka jego ciało zostało pozbawione głowy na polecenie prokuratora, a następnie pochowane w bezimiennym grobie na cmentarzu komunalnym przy ulicy Unickiej w Lublinie. Dopiero w 1983 roku siostrze Józefa udało się uzyskać zgodę na ekshumację i przeniesienie szczątków do rodzinnego grobu w Piaskach.

    Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Józefa Franczaka Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski 17 marca 2008 roku. Odznaczenie odebrał jego syn, Marek Franczak.

    Natomiast w 2014 roku IPN odnalazł czaszkę „Lalusia”, umieszczoną przez komunistów w lubelskim Uniwersytecie Medycznym. Uroczysty pogrzeb Józefa Franczaka miał miejsce 24 marca 2015 roku w Archikatedrze Lubelskiej, a jego szczątki pochowano na cmentarzu w Piaskach przy wojskowej asyście honorowej z Dowództwa Garnizonu Warszawa.

  • w

    Wyłowiono ciało mężczyzny z Odry w Górkach Małych. Zwłoki są w stanie zaawansowanego rozkładu (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dnia 21 października w pobliżu Sulechowa natrafiono na ludzkie zwłoki, które dryfowały w wodach Odry. Do niecodziennego znaleziska doszło w Górkach Małych, gdzie jeden z mieszkańców wybrał się na wieczorny spacer. Do akcji oddelegowano strażaków z Sulechowa i okolicznych wiosek.

    Zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem około godziny 18:00 w miejscowości Górki Małe (gm. Sulechów, pow. zielonogórski). W pewnej chwili jeden z przechodniów zauważył, że w rzece Odrze dryfuje ludzkie ciało. Po odebraniu zgłoszenia do akcji wysłano trzy zastępy strażackie z Sulechowa i okolicznych posterunków OSP.

    Jak poinformowała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, do działań przystąpili również funkcjonariusze z wydziału śledczego, zabezpieczając cały teren i prowadząc szczegółowe oględziny tragicznego znaleziska. Rzeczniczka potwierdziła, że z rzeki wyłowiono zwłoki dorosłego mężczyzny. Jednak na tę chwilę tożsamość ofiary nie jest znana, w związku z czym jego personalia ustalają teraz policjanci.

    Z nieoficjalnych źródeł wynika też, że wyłowione zwłoki są już w stanie zaawansowanego rozkładu.

  • w

    Szef sztabu PiS: Będziemy patrzeć nowej władzy na ręce i rozliczać ją z podjętych decyzji (gs24.pl)

    Szef sztabu PiS, Joachim Brudziński, pojawił się na konferencji prasowej w Szczecinie, gdzie wyraził poszanowanie dla demokracji. Europoseł stwierdził, że jeżeli Prawo i Sprawiedliwość znajdzie się w opozycji, wówczas będzie bacznie obserwować poczynania nowej władzy i rozliczać ją za podejmowane decyzje.

    W trakcie konferencji prasowej Joachim Brudziński podsumował wyniki wyborów parlamentarnych, szczegółowo informując o wynikach w okręgach wyborczych, takich jak Szczecin i Koszalin. Dodał, że rząd zapewnił wiele korzyści dla Pomorza Zachodniego, dlatego nie pozwoli tego zmarnować, jeżeli opozycja dojdzie do władzy wraz z zamiarem przekreślenia tych wcześniejszych wysiłków.

    W kontekście zmian w Sejmie Brudziński również wspomniał o odejściu dwóch wieloletnich posłów z PiS. W związku z tym przedstawił też dwóch nowych posłów, którzy ich zastąpią. Z kolei, jeśli chodzi o partię PiS, jej członkowie w dalszym ciągu będą pełnić funkcję strażników programów i inwestycji, jakie zrealizowano w trakcie poprzednich kadencji.

    Joachim Brudziński podsumował, że pomimo ewentualnych błędów w kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość i tak wygrało tegoroczne wybory parlamentarne. Natomiast on sam – jako szef sztabu – jest gotów ponieść odpowiedzialność polityczną za swoją pracę i podjąć ewentualne konsekwencje, jeśli zajdzie taka potrzeba.

  • w

    Rekordowy wynik podczas 22. Poznań Maratonu. Biegacze z Erytrei skradli całe show (gloswielkopolski.pl)

    22. Poznań Maraton, który odbył się 22 października, zakończył się zwycięstwem biegaczy z Erytrei. Petro Mamu Shaku ustanowił fantastyczny rekord trasy z czasem 2:09:57. Tym sposobem pobił dotychczasowy rekord o 1,5 minuty. Natomiast Tseginesh Mekonnin Legesse z Erytrei ukończyła maraton z wynikiem 02:27:27.

    Biegacze od początku dyktowali zabójcze tempo zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn, wyraźnie sugerując, że podczas tego biegu padnie rekord trasy. Petro Mamu Shaku, Erytrejczyk, triumfował po pasjonującym finiszu, wyprzedzając Etiopczyka Mesfina Nigusu. A na trzecie miejsce dobiegł Demeke Tadesse, również mieszkaniec Erytrei.

    Adam Nowicki, najszybszy Polak, stracił do zwycięzcy 2 minuty i 41 sekund. Biegacz walczył o złoty medal mistrzostw Polski z Mateuszem Kaszczorem, w rezultacie zajmując trzecie miejsce i wracając do domu z brązem.

    Tseginesh Mekonnin Legesse, urodzona w Erytrei, dotarła do mety, pozostawiając swoich rywali w tyle. Aczkolwiek zabrakło jej 26 sekund do pobicia rekordu trasy. Wśród Polek najszybsza była Monika Jackiewicz, która tym samym zachowała tytuł mistrzyni Polski w maratonie.

    Na Poznań Five (bieg towarzyszący poznańskiemu maratonowi) pojawiły się również gwiazdy takie jak Wanda Panfil, Małgorzata Sobańska, Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka, Jan Szymański, Andrzej Krzyścin i Michał Bartoszak. Warto zaznaczyć, że na trasie 5 km zwyciężyli Cezary Suchora i Halina Rasińska, a w zawodach wzięło udział prawie 1000 osób.

  • w

    Pielgrzymka z Wrocławia pokonała 30 km do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy (gazetawroclawska.pl)

    Ponad 6 000 uczestników przeszło niemal 30 km podczas corocznej pielgrzymki pieszej z Wrocławia do Trzebnicy. Jest to jedna z większych uroczystości tego typu w Polsce. Grupa wędrowców zmierzała do grobu św. Jadwigi Śląskiej, uroczyście celebrując pamięć o zmarłej.

    Piesza pielgrzymka do Trzebnicy za każdym razem gromadzi tłumy uczestników, w tym również dzieci. Grupa wiernych wyruszyła spod archikatedry wrocławskiej w sobotę o świcie, pokonując niemal 30 kilometrów w kilka godzin. Celem wędrówki było dotarcie do bazyliki trzebnickiej św. Jadwigi Śląskiej.

    Pielgrzymi pochodzili z różnych obszarów archidiecezji wrocławskiej – zarówno z Wrocławia, jak i innych miast w okolicy. Dla wielu osób pielgrzymka to tradycja i okazja do spotkania z Bogiem oraz jego wyznawcami.

    Grupa zakończyła wędrówkę uroczystą Mszą świętą w Trzebnicy, celebrowaną przez licznych kapłanów i biskupów, w tym arcybiskupa Józefa Kupnego, biskupa Macieja Małygę i biskupa Piotra Wawrzynka. Biskup Wawrzynek zachęcał uczestników do zwracania uwagi na bliźnich, do wspólnoty wiary i do czynienia dzieł miłosierdzia. Podkreślał, że pielgrzymka to okazja do odnawiania wiary w Boga.

    Biskup tłumaczył, że chodzi nie tylko o utrzymywanie własnej wiary, ale także o przekazywanie jej innym i zachęcanie ich do przyjęcia drogi chrześcijańskiej, podobnie jak to czyniła św. Jadwiga.

  • w

    Tomasz Siemoniak: Polsce brakuje potencjału na stworzenie 300-tysięcznej armii. Mariusz Błaszczak kontratakuje (i.pl)

    Były szef MON, Tomasz Siemoniak, stwierdził, że Polska nie ma demograficznego potencjału do utrzymania 300-tysięcznej armii. W odpowiedzi na te słowa obecny szef MON, Mariusz Błaszczak, stanowczo popiera cel utworzenia 300-tysięcznej armii zawodowej, uważając ten krok za rządowy priorytet.

    Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest zdeterminowany w realizacji planu zwiększenia liczebności Wojska Polskiego do 300 tys. żołnierzy, w tym 50 tys. WOT i 250 tys. zawodowych. Aktualnie w Wojsku Polskim służy 172 tys. żołnierzy.

    Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO, twierdzi, że utrzymanie 300-tysięcznej armii jest niemożliwe z powodu braku potencjału demograficznego. Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłaby 150-tysięczna armia zawodowa, wspierana przez obronę terytorialną i zasadniczą służbę wojskową.

    Siemoniak podkreślił też potrzebę zachowania planowanych wydatków na obronność, wynoszących 3% PKB, z możliwością wzrostu do 4%. W swojej wypowiedzi powołał się na słowa prezydenta USA, Joe Bidena, dotyczące zagrożenia ze strony Rosji. Według Siemoniaka jest to wystarczający argument za utrzymaniem wysokich nakładów na obronność Polski.

    Siemoniak opowiada się za zachowaniem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, pod warunkiem większej przejrzystości oraz kontroli parlamentarnej. Jest zdania, że opozycja powinna ścisłe monitorować wydatki, szczególnie przy podejmowaniu wielomiliardowych zobowiązań.

    Mariusz Błaszczak odpowiada na te argumenty, tłumacząc, że obecnie Wojsko Polskie liczy 187 tysięcy żołnierzy, a słowa Siemoniaka sugerują redukcję armii, likwidację jednostek i obniżenie poziomu bezpieczeństwa w kraju.

  • w

    Jarosław Kaczyński: W Polsce działają formacje polityczne związane z Rosją i Niemcami (i.pl)

    W trakcie swojej ostatniej wypowiedzi Jarosław Kaczyński wskazał na potrzebę zrozumienia genezy i mechanizmów tworzenia niektórych formacji politycznych. Powiedział, że w kraju działają siły o wyraźnych powiązaniach z Niemcami i Rosją, które wpływają na życie polityczne Polski.

    Na IX Nadzwyczajnym Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale, Jarosław Kaczyński rozważał wynik ostatnich wyborów parlamentarnych. Stwierdził, że służby specjalne powinny zainteresować się głębszymi przyczynami i mechanizmami powstawania pewnych formacji politycznych, zwłaszcza w obliczu możliwego przejęcia władzy przez opozycję.

    Kaczyński poruszył kwestię autonomii życia publicznego w obliczu wpływów zewnętrznych, zaznaczając, że takie wpływy istnieją w każdym państwie, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Przypomniał, że od 1989 roku w Polsce działają siły związane z krajami sąsiadującymi, zwłaszcza Niemcami i Rosją, wskazując m.in. na Platformę Obywatelską.

    Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na działania sił zewnętrznych, które sprawnie operują formacjami działającymi w Polsce. Ponadto, uważają się za formacje patriotyczne, mimo że ich działania nie zawsze to potwierdzają. Z tego względu Polacy muszą być świadomi tego, że Polska jest poligonem różnych sił z zewnątrz, co może wpłynąć na kształtowanie całego kraju.

  • w

    Doradca Tuska: Plan podwyżek dla nauczycieli i zniesienie zadań domowych dla uczniów (i.pl)

    Andrzej Domański, doradca Donalda Tuska, ogłosił plan podwyżek dla nauczycieli, który ma zwiększyć wynagrodzenie o 30 proc. Ponadto, polityk zapowiedział również koniec odrabiania zadań domowych przez uczniów.

    Ekonomista i doradca lidera Platformy Obywatelskiej, Andrzej Domański, omówił planowane przez Donalda Tuska podwyżki dla nauczycieli oraz ogłosił koniec praktyk domowych dla uczniów. W kontekście podwyżek stwierdził, że szkoła powinna wziąć na siebie większy udział w procesie edukacji. Uważa, że jeśli nauczyciele otrzymają 30 proc. podwyżki, wówczas szkoła musi wziąć na siebie cały ciężar związany z edukacją, aby nie musieli wyręczać jej w tym rodzice.

    Domański przywołał przykład państw skandynawskich, gdzie szkoła jest odpowiedzialna za proces edukacji, a rodzice pełnią rolę przewodników wprowadzających młodego człowieka w dorosłość. Jego zdaniem rodzice nie powinni już powracać do uczenia się przedmiotów takich jak fizyka czy matematyka.

    Zapowiadane podwyżki dla sektora edukacyjnego oraz zakończenie wykonywania prac domowych w podstawówce zostały ogłoszone przez Koalicję Obywatelską jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. W jednym z reklamowych spotów Koalicji Obywatelskiej na zakończenie kampanii pojawiła się także propozycja zniesienie prac domowych w szkołach podstawowych oraz zastąpienia korepetycji pomocą w szkołach.

    Posłanka KO, Kinga Gajewska, przekazała, że wielu rodziców jest zmuszonych pomagać dzieciom do późnych godzin wieczornych, a także płacić za korepetycje z powodu przeładowanego programu nauczania.

  • w

    Pijany obywatel Gruzji awanturował się na krakowskim lotnisku i zaatakował policjantów (cowkrakowie.pl)

    Na krakowskim lotnisku doszło do incydentu, podczas którego agresywny Gruzin nie został wpuszczony na pokład samolotu. Mężczyźnie zakazano lotu, ponieważ był kompletnie pijany i do tego wywołał awanturę na lotnisku. Podejrzany został zatrzymany i usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Może za to posiedzieć w więzieniu przez 3 lata.

    Wydarzenie miało miejsce 18 października na krakowskim lotnisku, gdzie na interwencję wysłano patrol policyjny. Po przyjeździe mundurowych okazało się, że sytuacja jest pod kontrolą dzięki wcześniejszym działaniom pracowników Służby Ochrony Lotniska. Podejrzany został aresztowany i przewieziony na komendę.

    Funkcjonariusze ustalili, że 41-letni obywatel Gruzji usłyszał odmowę wejścia na pokład samolotu do Warszawy, ponieważ był nietrzeźwy i przejawiał awanturnicze zachowanie. W trakcie interwencji nie tylko nie podporządkował się poleceniom policji, ale dopuścił się naruszenia ich nietykalności cielesnej, popychając i uderzając mundurowych. Gruzin miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu.

    Mężczyźnie przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, za co grozi kara do 3 lat pobytu za kratkami.

  • w

    Prace nad nową linią tramwajową tymczasowo wstrzymają ruch na trasie Katowice – Chorzów (katowice.naszemiasto.pl)

    Prace prowadzone nad nową linią tramwajową w Katowicach nie zwalniają swojego tempa. Z tego względu planowane jest również wstrzymanie ruchu tramwajowego na ul. Chorzowskiej w dniach 21-25 października. Aczkolwiek Zarząd Transportu Metropolitalnego zapewnia, że na ten czas zostanie udostępniona komunikacja zastępcza.

    Tramwaje Śląskie donoszą, że prace torowe na rozjeździe wbudowanym w jezdnię ul. Chorzowskiej zbliżają się do końca. Jednakże w dalszym ciągu zostały jeszcze prace sieciowe na połączeniu nowej linii z istniejącą linią wzdłuż ul. Chorzowskiej. Wykonawca potrzebuje 5 dni przerwy w ruchu tramwajów, aby wykonać to zadanie.

    W związku z tym, że prace wymagają wstrzymania ruchu tramwajowego, zostaną zawieszone kursy linii tramwajowych nr 0, 23 i 41. Natomiast linia nr 46 będzie kursować według zmienionego rozkładu, a linia nr 6 zmieni trasę w okresie od 21 do 25 października.

    Zarząd Transportu Metropolitalnego powiadomił, że na czas prac zostanie też uruchomiona zastępcza komunikacja autobusowa oznaczona symbolem T-6 na trasie Katowice Rynek – Chorzów Rynek. Szczegóły dotyczące rozkładu jazdy opublikowane są na stronie internetowej rj.metropoliaztm.pl.

    Tramwaje Śląskie podają, że jest to ostatnie wstrzymanie ruchu tramwajów na trasie Katowice – Chorzów w związku z finalizowaną inwestycją.

  • w

    Podmuchy silnego wiatru poprzewracały drzewa w południowej Małopolsce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W piątek południowa część Małopolski doświadczyła silnych podmuchów wiatru, które jeszcze silniejsze były w Tatrach, gdzie wiało z prędkością 140 km/h. W związku z tym strażacy w Zakopanem mieli pełne ręce roboty, odpowiadając na liczne zgłoszenia w okolicy. Ponadto, na Kasprowym Wierchu wiatr przekroczył 140 km/h, a na szyny kolejki, która prowadzi na Gubałówkę, przewróciło się drzewo.

    Od godziny 16:00 strażacy zanotowali 31 interwencji związanych z wiatrem halnym, głównie z powodu powalonych drzew. Na szczęście obyło się bez ofiar. Ostrzeżenie o silnym wietrze obowiązywało do dzisiaj do godziny 8:00.

    Strażacy usuwali drzewa i konary, które przewróciły się na linie energetyczne i drogi, przywracając możliwość ruchu. Jedno z drzew usunięto z ulicy Piłsudskiego w Zakopanem, a podobne interwencje odnotowano też w Nowym Targu, Nowym Sączu i Wadowicach.

    Na Podhalu funkcjonariusze straży pożarnej usuwali wielki świerk, który zawalił się na drogę wojewódzką 958. A na Jaszczurówce usunięto drzewo, które oparło się o budynek TBS.

    IMGW wydał ostrzeżenie o silnym wietrze, które obowiązywało od godziny 10:00 w piątek do godziny 8:00 w sobotę.

  • w

    NATO wzmacnia swoje patrole na Morzu Bałtyckim (dziennikbaltycki.pl)

    NATO poinformowało o wzmożonej obecności patroli na Morzu Bałtyckim. Jest to reakcja na niedawne uszkodzenia infrastruktury podmorskiej w regionie. Jakie implikacje ma to dla Polski i Marynarki Wojennej RP?

    W ramach zaostrzonych działań NATO planuje przeprowadzanie dodatkowych misji obserwacyjnych i rozpoznawczych, wykorzystując morskie samoloty patrolowe, NATO AWACS oraz drony. Zgodnie z ogłoszeniem Sojuszu na obszar zostanie również oddelegowana flota czterech natowskich niszczycieli min.

    Decyzja NATO wynika z uszkodzenia kabla telekomunikacyjnego łączącego Szwecję i Estonię, oraz gazociągu Balticconnector, który łączy Finlandię z Estonią. Oba incydenty miały miejsce w tym samym okresie, w pierwszej połowie bieżącego miesiąca. Rzecznik NATO, Dylan White, podkreślił, że Sojusz nadal śledzi sytuację i utrzymuje bliski kontakt z Estonią, Finlandią oraz Szwecją.

    Dylan White poinformował, że NATO będzie kontynuować swoją obecność na Morzu Bałtyckim i podejmie wszelkie niezbędne kroki, aby zapewnić bezpieczeństwo swoim członkom. Sojusz nieustannie utrzymuje stan gotowości w obliczu wyzwań w regionie Morza Bałtyckiego.

  • w

    Zabójstwo sześciolatka w Gdyni. Trwają intensywne poszukiwania sprawcy (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdyni doszło do tragicznego zabójstwa 6-letniego chłopca, a podejrzanym o ten czyn jest 44-letni żołnierz o imieniu Grzegorz Borys. Obecnie policja z Trójmiasta prowadzi intensywne poszukiwania sprawcy. Na miejscu zdarzenia działają liczni funkcjonariusze z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

    Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, informuje, że na miejscu pracują funkcjonariusze różnych jednostek, włączając w to Laboratorium Kryminalistyczne KWP w Gdańsku. Prowadzą dochodzenie, zbierają dowody i przesłuchują osoby mogące posiadać informacje na temat tej tragicznej sytuacji.

    Ponadto, psycholog policyjny udziela wsparcia rodzinie dziecka, a śledczy z KWP w Gdańsku intensywnie pracują nad weryfikacją zgromadzonych informacji. Ich celem jest jak najszybsze zatrzymanie sprawcy. Z powodu przestępstwa ogłoszono również alarm dla policjantów z garnizonu gdyńskiego oraz Wydziału Kryminalnego KWP w Gdańsku, którzy prowadzą poszukiwania podejrzanego.

    Według wstępnych ustaleń podejrzanym prawdopodobnie jest ojciec 6-letniego chłopca, który uciekł z miejsca zdarzenia przed przybyciem policji.

    Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni, potwierdził, że doszło do okropnego incydentu, w który zginął sześciolatek. Policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu o godzinie 10:00.

  • w

    Od 3 listopada Lublin zdominują buraki! Nadchodzi festiwal „Kuchnia Inspiracji” (kurierlubelski.pl)

    Lublin przygotowuje się do drugiej edycji miejskiego festiwalu kulinarnego, który tym razem promuje tradycyjną kuchnię regionu. Natomiast królem tegorocznego festiwalu będzie stary, dobry burak. Wydarzenie rozpocznie się 3 listopada i potrwa przez cały miesiąc. Oprócz klasycznych potraw buraczanych, uczestnicy będą mieli szansę odkryć niezwykłe wariacje związane z tym warzywem.

    Region lubelski słynie z urodzajnych pól buraczanych, a miejski festiwal kulinarny „Kuchnia inspiracji” czerpie z tej lokalnej tradycji, stawiając buraka w centrum uwagi (w ubiegłym roku główną rolę odegrała cebula). Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Kultury, Sportu i Partycypacji zaznaczyła, że bogactwo kulinarne Lublina wynika z wielokulturowości i jest niezwykłym źródłem inspiracji dla miejscowej gastronomii.

    Łukasz Oroń, szef kuchni w restauracji „Legendy Miasta”, zapowiedział, że festiwal zastosuje nietypowe podejście do buraka, łącząc tradycję z nowoczesnością. Dzięki temu smakosze będą mogli spróbować wyjątkowych dań, takich jak gofry z ziemniaka podawane z burakiem i pieczarką portobello albo kaczka sous vide z terriną buraczaną, z sokiem jabłkowym i kozim serem.

    Festiwal „Kuchnia Inspiracji” potrwa w dniach 3-30 listopada. Mieszkańcy miasta i turyści będą mieli okazję na degustację festiwalowych pyszności w 15 restauracjach partnerskich. Oczywiście każde z tych miejsc przygotowało specjalne menu festiwalowe oparte na motywie przewodnim, jakim jest burak.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.