Więcej wpisów

  • w

    Zaostrzenie przepisów drogowych w Polsce – kierowcy mogą stracić swoje pojazdy (namasce.pl)

    Przepisy na polskich drogach zaostrzają się coraz bardziej, czego dowodem mogą być zmiany, jakie nadejdą wraz z marcem. Wszystko wskazuje na to, że nowe przepisy wymuszą na kierowcach znacznie większą ostrożność.

    Nowe prawo, które zacznie obowiązywać od 14 marca 2024 roku, cieszy się pozytywną opinią większości internautów. Przepisy te będą koncentrować się na redukowaniu przypadków jazdy po pijaku. Powodem jest fakt, że problem nietrzeźwych kierowców w dalszym ciągu jest dość powszechny i tylko nieznacznie poprawił się z biegiem lat.

    Zaostrzenie przepisów ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Przykładowo, liczba zatrzymanych nietrzeźwych kierowców w sylwestra nadal jest bardzo wysoka, co wymaga zastosowania bardziej radykalnych środków, które mają przynieść oczekiwane rezultaty.

    Z tego względu nowe zasady zakładają rygorystyczne sankcje dla kierowców z ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, a także dla tych, którzy powodują wypadki, mając promil alkoholu w organizmie. Jak na tę chwilę jeszcze nie wiadomo, czy konieczne będzie tutaj odebranie pojazdu.

    Prawo obejmie również tych kierowców, którzy próbują uciec z miejsca wypadku. Dla takich osób konsekwencje będą jeszcze sroższe, obejmując utratę pojazdu lub bardzo wysoką grzywnę. Ponadto, zabezpieczone samochody trafią najpierw na parking policyjny, a decyzję o ich dalszym losie podejmą prokuratura i sąd. W większości przypadków auta zostaną zlicytowane, a uzyskane środki zasilą skarb państwa.

  • w

    Tusk: W Polsce nie będzie żadnej przymusowej relokacji migrantów w ramach UE (wiadomosci.wp.pl)

    Podczas konferencji prasowej, po posiedzeniu Rady Ministrów, Donald Tusk wypowiedział się na temat przyjmowania migrantów. Premier stanowczo oświadczył, że Polska nie zaakceptuje żadnego przymusowego mechanizmu relokacji migrantów w ramach UE.

    W kwestii podejścia do polityki migracyjnej w UE premier Tusk wyraził stanowczą dezaprobatę wobec przymusowej relokacji. Oświadczył, że od lat jest przeciwny tzw. przymusowej solidarności, dodając, że taki mechanizm nigdy nie wszedł w życie za jego kadencji w Radzie Europejskiej.

    Donald Tusk stwierdził, że uważa kwestię migracji za zamkniętą i nie ma zamiaru do niej wracać. Jednocześnie skrytykował podejście swoich poprzedników, wspominając o aferze wizowej i jej wpływie na napływ nielegalnych migrantów do Polski. Wyraził przekonanie, że zakończenie rządów PiS oznacza większe bezpieczeństwo kraju w kontekście niekontrolowanego napływu migrantów.

    Co więcej, w 2015 roku Donald Tusk pochwalił rząd Beaty Szydło, twierdząc, że wykazuje w tej kwestii dużą ostrożność. Tusk już wtedy krytykował ten mechanizm, co doprowadziło go nawet do konfliktu z Angelą Merkel.

    Przypomnijmy, że afera wizowa, która ujrzała światło dzienne w sierpniu i wrześniu, była powodem odwołania byłego wiceministra spraw zagranicznych, Piotra Wawrzyka. Prokuratura Krajowa prowadziła śledztwo związane z nieprawidłowościami ws. wydawania kilkuset wiz w ciągu 18 miesięcy.

  • w

    Urząd Miasta Krakowa przeznaczył prawie 30 mln zł na nagrody dla pracowników w 2023 roku (gazetakrakowska.pl)

    W roku 2023 Urząd Miasta Krakowa postanowił zwiększyć budżet przeznaczony na nagrody dla pracowników. Kwota wzrosła z 28,7 mln zł do 29,4 mln zł. Nagrody pieniężne trafiły do ponad trzech tysięcy pracowników UMK, z czego czterech zastępców Prezydenta Miasta Krakowa otrzymało blisko 240 tys. zł.

    Według Joanny Dubiel z biura prasowego w 2023 roku dyrektorom jednostek miejskich przyznano łącznie 1,4 mln złotych. Dyrektorzy miejscowych jednostek organizacyjnych, w tym żłobków i domów pomocy społecznej, otrzymali odpowiednio 0,33 mln złotych i 0,38 mln złotych.

    Dyrektorzy miejscowych jednostek organizacyjnych, takich jak GUP, ZTP, ZZM, ZIS, ZDMK, ZIM, MCOO, MCPU, ZCK, KEGW, SM, ZBK, MOPS, otrzymali łącznie nagrody w wysokości 0,79 mln złotych. 

    Zastępcy Jacka Majchrowskiego również otrzymali znaczne nagrody pieniężne w 2023 roku. Bogusław Kośmider otrzymał najwyższą kwotę, czyli 73 tys. zł, a Anna Korfel-Jasińska otrzymała 58 tys. zł. Z kolei wiceprezydenci Andrzej Kulig i Jerzy Muzyk otrzymali po 54 tys. zł. Kryteria przyznawania tych nagród obejmują bieżącą ocenę pracy oraz skuteczną realizację obowiązków służbowych.

    Urząd Miasta Krakowa poinformował, że system premiowy obowiązywał tylko do czerwca. W pierwszej połowie 2023 roku pracownicy UMK na stanowiskach pomocniczych i obsługi otrzymali łącznie 2,1 mln zł premii, co stanowi do 70 proc. ich wynagrodzenia zasadniczego.

    Od lipca 2023 roku zmieniono zasady wynagradzania i zlikwidowano premie.

  • w

    Wojciech Kałuża nie będzie dłużej wiceprezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (www.slazag.pl)

    W dniu 3 stycznia br. zakończyła się najbardziej doniosła kariera w okresie zmian na Górnym Śląsku. Doszło do tego w momencie, gdy rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej odwołała Wojciecha Kałużę z funkcji wiceprezesa do spraw rozwoju JSW. Rada postawiła na stanowisko prezesa Tomasza Cudnego, który przejął obowiązki Kałuży.

    W środę krótko po godzinie 13:00 zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej ogłosił, że Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Wojciecha Kałuży ze stanowiska Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju. Dodano, że od 3 stycznia obowiązki Zastępcy Prezesa Zarządu ds. Rozwoju przejmie Tomasz Cudny.

    Jest to kolejny krok w restrukturyzacji kadrowej w spółkach Skarbu Państwa, którą zapowiedział minister Borys Budka. Zmiany personalne rozpoczęły się od usunięcia Wojciecha Kałuży. Warto zaznaczyć, że pomimo braku doświadczenia w górnictwie Kałuża i tak został wiceprezesem do spraw rozwoju, a jego wykształcenie oraz doświadczenie menedżerskie przedstawiano w pozytywnym świetle.

    Były prezes JSW, Jarosław Zagórowski był także zaskoczony faktem, że skandal w Funduszu Górnośląskim nie stanowił żadnej przeszkody w powołaniu Kałuży na stanowisko wiceprezesa. Przypomnijmy, że afera ta miała związek z wydatkami spółki, gdzie znaczna część środków miała trafić do firm związanych ze znajomym prezesa. Na skutek zawyżonych cen spółka straciła miliony złotych. Z kolei Kałuża nadzorował Fundusz województwa i stracone środki. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

  • w

    Młoda kobieta dwukrotnie oszukana w Zakopanem. Dała się naciągnąć na kwatery widmo (zakopane.naszemiasto.pl)

    W okresie sylwestrowym młoda kobieta, która poszukiwała noclegu w Zakopanem, padła ofiarą dwóch przypadków oszustw związanych z tzw. kwaterami widmo. Kobieta zgłosiła pierwsze oszustwo na policję. Jednak po dokonaniu zgłoszenia oszukano ją po raz drugi.

    Według informacji policji w sylwestra doszło do serii oszustw związanych z wynajmem kwater widmo. Na lokalną komendę zgłosiło się około 30 osób, które po dotarciu do Zakopanego odkryły, że zarezerwowane przez nich miejsce noclegowe nie istnieje. Oczywiście oznaczało to utratę pieniędzy i brak zakwaterowania.

    Jak podaje asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji, oszukane osoby natrafiły na te oferty na popularnym portalu ogłoszeniowym. Jednym z przykładów jest młoda kobieta, która dwukrotnie padła ofiarą tego oszustwa. Po zgłoszeniu pierwszego incydentu na policję kobieta opuściła komendę. Następnie skorzystała z kolejnego ogłoszenia internetowego i ponownie padła ofiarą oszustwa.

    Każdy z poszkodowanych stracił od 150 zł do 1000 zł. W związku z tym policja apeluje do turystów, aby dokładnie analizowali ogłoszenia i weryfikowali ich autentyczność przed dokonaniem płatności. Jak wiadomo, bardzo niska cena z reguły oznacza, że jest to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.

    Policja doradza, aby zawsze sprawdzać takie lokale w miejskiej bazie noclegowej, gdzie wymienione są legalne placówki. Baza ta jest dostępna na stronie internetowej Urzędu Miasta Zakopane.

  • w

    Nagły atak zimy w Trójmieście. Obfite opady śniegu zmusiły drogowców do intensywnej pracy (dziennikbaltycki.pl)

    Do Trójmiasta powróciła zimowa aura, pokrywając białym puchem całą okolicę. Ulice utonęły pod warstwą świeżego śniegu, w związku z czym lokalni samorządowcy wysłali do akcji służby komunalne, aby rozpoczęły odśnieżanie zasypanych dróg. Planowane działania będą kontynuowane aż do ustania opadów i oczyszczenia ulic.

    W Trójmieście zapanowała prawdziwa zima, a śnieg pokrył znaczną część ulic i chodników. Z racji tego władze regionu oddelegowały do pracy służby komunalne w celu usunięcia białej pierzyny. Prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz zaznaczyła, że w związku z ponownym nadejściem zimy należy zachować ostrożność, wykorzystując do działań odpowiednie środki.

    W apelu do mieszkańców Trójmiasta władze Gdyni zapowiedziały, że sprzęt oczyszczający drogi będzie pracować do momentu ustania opadów. Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju, ostrzegł też kierowców o trudnościach na drogach z powodu nieprzerwanych opadów śniegu, prosząc o zachowanie szczególnej ostrożności.

    Policja przypomina o prowadzeniu rozsądnej jazdy i braniu pod uwagę trudnych warunków atmosferycznych. Ważne jest również, aby pojazdy były w dobrym stanie technicznym. Natomiast kierowcy powinni pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości między samochodami.

  • w

    Pijany Ukrainiec zniszczył kijem bejsbolowym 11 samochodów w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    40-letni Ukrainiec pod wpływem alkoholu dopuścił się aktu wandalizmu, do którego użył kija bejsbolowego. Sprawca uszkodził łącznie 11 samochodów, powodując straty na prawie 140 tysięcy złotych. Został zatrzymany przez mundurowych z komisariatu w Gdańsku Osowej.

    Jak relacjonuje Magdalena Ciska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, do incydentu z udziałem wandala doszło w poniedziałek. Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie demolującym auta na parkingu przy ul. Kadetów. Podczas patrolowania okolicy funkcjonariusze zauważyli mężczyznę, który odpowiadał opisowi sprawcy. Podejrzany leżał sobie w jednym z uszkodzonych pojazdów.

    Policjanci z komisariatu w Gdańsku Osowej zatrzymali 40-letniego obywatela Ukrainy na miejscu zdarzenia, konfiskując używany przez niego kij bejsbolowy. Badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu we krwi. Okazało się, że mężczyzna zniszczył 11 samochodów; powybijał szyby, a także rozbił lusterka i lampy. Straty oszacowano na prawie 140 tysięcy złotych.

    Podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył, że zrobił to, aby utrzymać porządek na osiedlu. Policjanci nie dali się nabrać. W efekcie przedstawiono mu 11 zarzutów zniszczenia mienia, za co grozi kara do 5 lat więzienia.

    Nie jest to pierwszy taki akt wandalizmu. Na początku 2024 roku policja zatrzymała też pijanego 19-latka, który demolował samochody we Władysławowie. Grozi mu do 5 lat więzienia. Z kolei inny młody mężczyzna niszczył maczetą samochody na parkingu, za co też może dostać 5 lat za kratkami.

  • w

    Lubelska policja interweniowała prawie 500 razy w noc sylwestrową (kurierlubelski.pl)

    W noc sylwestrową policjanci z województwa lubelskiego przeprowadzili blisko 500 interwencji. Większość z nich dotyczyła awantur domowych. A przy okazji zatrzymano również 18 nietrzeźwych kierowców.

    Według bryg. Andrzeja Walczaka z KW PSP w Lublinie, w noc sylwestrową strażacy interweniowali 15 razy, głównie w przypadku drobnych pożarów, takich jak palące się śmietniki czy żywopłoty. Natomiast w Łęcznej pojawił się ogień na balkonie. Na szczęście obyło się bez ofiar.

    Jak podaje podkom. Kamil Karbowniczek, oficer prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, ogólnie noc sylwestrowa była dość spokojna. Aczkolwiek dochodziło do licznych interwencji związanych z awanturami domowymi. Nadeszło także zgłoszenie o zaginionej 13-latce z Lublina. Jednak później okazało się, że spędzała czas u koleżanki.

    Z kolei w powiecie biłgorajskim doszło do wypadku, w którym ranny został 64-letni woźnica. Dwa konie, które przestraszyły się przejeżdżającego pojazdu, zrzuciły woźnicę prosto do rowu.

    Najpoważniejsza interwencja miała miejsce w Lublinie, gdzie 30-letni mężczyzna, który poszukiwany był do odbycia kary więzienia, groził wysadzeniem bloku. Ostatecznie został zatrzymany po akcji kontrterrorystów, którzy nie znaleźli na miejscu żadnych niebezpiecznych materiałów.

    W sumie w nocy policja zatrzymała też 11 pijanych kierowców, a nad ranem kolejnych 7.

  • w

    Osobówka potrąciła dziewczynę pod Krosnem Odrzańskim. 18-latka zmarła w drodze do szpitala (zielonagora.naszemiasto.pl)

    We wtorek wydarzył się śmiertelny wypadek, do którego doszło między Osiecznicą a Marcinowicami, niedaleko Krosna Odrzańskiego. Kierowca osobówki potrącił nastolatkę, którą zajął się zespół ratownictwa medycznego. Niestety dziewczyna zmarła w drodze do szpitala.

    Zgłoszenie o wypadku pod Krosnem Odrzańskim dotarło do służb po godzinie 18:00. Okazało się, że na drodze krajowej nr 29, między Osiecznicą a Marcinowicami, samochód osobowy marki Audi potrącił 18-letnią dziewczynę. Wypadek miał miejsce w rejonie stacji paliw.

    Według doniesień Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim, potrącona nastolatka miała zostać przewieziona karetką do szpitala w Zielonej Górze. Niestety pomimo intensywnych prób ratowania życia, młoda dziewczyna zmarła w drodze do szpitala z powodu odniesionych obrażeń.

    Jak informuje kom. Justyna Kulka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim, aktualnie trwa wyjaśnianie przyczyn i szczegółów tego tragicznego zdarzenia.

    Policjantka zaznacza też, że obszar DK29 w rejonie Krosna Odrzańskiego cechuje się dużym ruchem pojazdów, a na miejscu wypadku nie ma przejścia dla pieszych. Mundurowi próbują ustalić, dlaczego nastolatka przebywała na środku tej ruchliwej trasy.

  • w

    30 osób oskarżonych ws. korupcji w szczecińskim szpitalu. Inicjatorem miał być senator KO (www.rmf24.pl)

    Sprawa korupcji w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie postawiła w stan oskarżenia aż 30 osób. Natomiast głównym inicjatorem tego procederu miał być ówczesny senator Koalicji Obywatelskiej, Tomasz Grodzki.

    Cała działalność odbywała się w latach 2008-2019 i dotyczyła leczenia otyłości, opartego na zabiegach chirurgicznych. Proceder ten polegał na pobieraniu 10 tys. zł od pacjentów w zamian za przyjęcie ich do szpitala poza oficjalną listą oczekujących, a także na wykonanie zabiegu, który i tak refundowany jest przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Po dokonaniu wpłaty pacjenci byli operowani w ciągu kilku miesięcy, podczas gdy pozostali musieli czekać około 2 lat. Ponadto, cały schemat wydawania środków przez Fundację Pomocy Transplantologii był pozbawiony przejrzystości i nie ułatwiał kontroli nad ich wykorzystaniem.

    Według prokuratury pomysłodawcą był Tomasz Grodzki, ówczesny dyrektor szpitala i założyciel Fundacji. Co więcej, w akt oskarżenia postawiono też lekarzy, prezesów Fundacji oraz osoby, które dokonywały wpłat za przyspieszenie terminu zabiegu.

    Wobec Grodzkiego skierowano wniosek o uchylenie immunitetu w celu pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Za udział w procederze może mu grozić nawet 10 lat więzienia. W trakcie śledztwa ustalono też, że na konto Fundacji wpłynęły pieniądze od 217 pacjentów na łączną sumę około 2,3 mln zł.

  • w

    GUS opublikował ranking polskich miast z ujemnym saldem migracyjnym. Jak wypadł Poznań? (podroze.gazeta.pl)

    GUS opublikował dane dotyczące migracji w polskich miastach. Statystyki informują, że w wielu z tych miejsc więcej osób opuszcza te miasta, niż do nich przyjeżdża. Taka sytuacja wskazuje na problem ujemnego salda migracji.

    Saldo migracji to różnica pomiędzy liczbą osób przyjeżdżających a wyjeżdżających z danego miasta. Z kolei wśród miast, które zasilają ranking GUS-u, saldo migracji jest negatywne.

    Na ostatnich miejscach uplasowały się Częstochowa i Chorzów, notując saldo migracji -237 mieszkańców. Saldo Sosnowca to -239 mieszkańców, a Konina -242 mieszkańców. Każde z tych miast boryka się ze znacznie ujemnym saldem.

    W przypadku Katowic saldo migracji wynosi -251 mieszkańców, Gorzowa Wielkopolskiego -280 mieszkańców, a Lublina -264 mieszkańców. Podobne statystyki pojawiają się w Zabrzu (-281), Szczecinie (-286), Bytomiu (-290) i Kielcach (-306).

    Z kolei największe salda migracyjne można zauważyć w Radomiu (-453), Poznaniu (-560) i Białymstoku (-577). Jeszcze gorzej dzieje się w Łodzi, gdzie saldo migracyjne wynosi -708 mieszkańców. A największy problem występuje w Bydgoszczy – z rekordowym saldem migracji wynoszącym -763 mieszkańców.

  • w

    Sąd skazał na 25 lat więzienia Jarosława B., który zadusił ofiarę sznurem i podpalił jej ciało (gazetawroclawska.pl)

    Prokuratura, która prowadzi sprawę zabójstwa na Nowym Mieście w Wałbrzychu, poinformowała, że od 20 lat nie było tak złożonej sprawy. Oskarżony Jarosław B. nie przyznał się do winy, ale z uwagi na ekspertyzę DNA został skazany przez sąd na 25 lat więzienia.

    Zabójstwo, które wstrząsnęło Wałbrzychem, miało miejsce w październiku 2020 roku. Wówczas znaleziono spalone ciało Józefa W., na które natknięto się w wynajmowanym przez niego mieszkaniu. Nadpalone ciało odkryli sąsiedzi, którzy wezwali do akcji straż pożarną.

    Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że Józef W. został uduszony sznurem. A jego ciało zostało przykryte dywanem i podpalone. Należy zaznaczyć, że z jednej strony był spokojnym lokatorem, ale z drugiej miał też historię z policją. Miał związek z handlem narkotykami i paserstwem. Z racji tego trudno było ustalić, kto mógł go zabić.

    Śledczy rozważali wiele scenariuszy i przesłuchali kilkadziesiąt osób, jednak zebrane dowody nie były jednoznaczne. Na miejscu zdarzenia pracowała policja z Wałbrzycha i technicy kryminalistyki. Kluczowym krokiem w sprawie było znalezienie śladów DNA na sznurze używanym do uduszenia ofiary.

    Ponadto w identyfikacji podejrzanego, którym okazał się Jarosław B., pomógł monitoring miejski. Prokuratura doniosła, że między ofiarą a sprawcą istniał konflikt finansowy, co doprowadziło do tragedii.

    Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Jarosława B. na 25 lat więzienia za zabójstwo oraz podpalenie ciała. Wyrok nie jest ostateczny.

  • w

    Polski szachista nie podał ręki rosyjskiemu rywalowi na mistrzostwach w Uzbekistanie (sport.interia.pl)

    W ostatnim czasie doszło do podziału opinii w środowisku szachowym, czego powodem była decyzja polskiego arcymistrza szachowego, Jana-Krzysztofa Dudy. Szachista odmówił uścisku dłoni swojemu rywalowi Denisowi Chismatułlinowi (Rosjanin wspierający atak na Ukrainę).

    Mistrzostwa świata w szachach błyskawicznych w Uzbekistanie zakończyły się zwycięstwem Magnusa Carlsena. Jednak oprócz sukcesu Norwega wiele uwagi skupiło się również na zachowaniu Polaka, który odmówił uścisku dłoni swojemu rosyjskiemu rywalowi.

    Denis Chismatułlin jest obywatelem Rosji, który popiera działania wojenne swojego kraju na Ukrainie. Warto dodać, że w przeciwieństwie do innego rosyjskiego szachisty, Siergieja Kariakina, Chismatułlin nie został zdyskwalifikowany za swoje poglądy.

    Jan-Krzysztof Duda zmierzył się z Denisem Chismatułlinem na mistrzostwach w Uzbekistanie. Polski zawodnik odmówił jednak podania dłoni rywalowi, co jest dowodem na problem w środowisku szachowym, który istnieje od momentu ataku Rosji na Ukrainę. Decyzja Polaka wywołała spore poruszenie, zwłaszcza z uwagi na obecność Rosjan i ich poglądy na temat sytuacji na Ukrainie.

    Dziennikarze zaczęli pytać Międzynarodową Federację Szachową, dlaczego zwolennik Putina nie został zdyskwalifikowany z zawodów międzynarodowych. Przewodniczący federacji, Aleksandr Martynow wskazał, że decyzję o dyskwalifikacji musiałaby podjąć komisja etyki, ponieważ nie istnieje procedura wykluczania zawodników z zawodów za poglądy.

  • w

    Migranci zaatakowali funkcjonariuszy SG w Dubiczach Cerkiewnych. W ruch poszły kamienie i płonące konary (www.polsatnews.pl)

    Migranci ponownie próbowali forsować granicę, pomimo intensywnych działań straży granicznej. W efekcie nie udało im się nielegalnie przekroczyć białorusko-polskiej granicy w okolicach Dubicz Cerkiewnych. Jednak to wcale nie zniechęciło ich do kolejnych działań. Straż Graniczna opublikowała nagranie, na którym migranci atakują wojskowych płonącym konarem drzewa i kamieniami.

    Zdarzenie miało miejsce w niedzielę na obszarze patrolowanym przez oddział Podlaskiej Straży Granicznej, w pobliżu wsi Dubicze Cerkiewne. Jest to jedna spośród 16 placówek SG zlokalizowanych przy granicy z Białorusią w województwie podlaskim.

    Tego dnia strażnicy rejestrowali liczne próby nielegalnego przekroczenia granicy z Polską. Według informacji udostępnionej przez SG, w niedzielę ten odcinek graniczny próbowało przekroczyć 58 cudzoziemców. Kiedy zobaczyli strażników, 53 z nich oddaliło się w głąb lasu. A pozostali zareagowali agresją, rzucając kamieniami i płonącymi konarami drzew. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

    Nagrane wideo ukazuje nieznaną osobę, która szybko podbiegła do wysokiego płotu granicznego i rzuciła płonącym fragmentem drzewa w stronę przejeżdżającego samochodu, a także w strażnika, który stał obok. Podobne wydarzenia w tym regionie zarejestrowano już wcześniej – w listopadzie i na początku grudnia.

    W 2023 r. funkcjonariusze z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zanotowali blisko 26 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Najwięcej incydentów wystąpiło w okresie letnim – w samym lipcu odnotowano ponad 3,7 tysiąca prób.

  • w

    Uwaga dla uczennicy, bo nie wpłaciła 10 zł na Szlachetną Paczkę. Na sytuację zareagowała minister Nowacka (businessinsider.com.pl)

    Minister edukacji interweniowała publicznie w sprawie uczennicy, która dostała uwagę za to, że nie przyniosła do szkoły 10 zł przeznaczonych na Szlachetną Paczkę. Warto podkreślić, że dziewczynka jest w trudnej sytuacji materialnej. Reakcja nauczycielki wywołała oburzenie minister Barbary Nowackiej.

    Udział w Szlachetnej Paczce jest zawsze dobrowolny, jednakże nauczycielka skrytykowała uczennicę za brak datku. W rezultacie wpisała jej uwagę za „brak zaangażowania społecznego”. Decyzja nauczycielki wywołała stanowcze działanie ze strony Barbary Nowackiej.

    Informacja o incydencie pojawiła się w mediach społecznościowych, a Barbara Nowacka publicznie zażądała szczegółów od autora wpisu. Reakcja Nowackiej szybko spowodowała podział opinii wśród internautów. Dla niektórych jest to wyraz zaangażowania w pojedyncze sprawy uczniów. Jednak inni postrzegają to jako nadmierny wpływ na szkołę, za co ostro skrytykowali nową minister edukacji. Komentarze podkreślały, że sprawa powinna być rozwiązana na poziomie dyrekcji szkoły lub kuratorium, a nie przez ministra.

    Bartosz Pałucki również skrytykował Barbarę Nowacką, twierdząc, że minister nie powinna upominać nauczyciela, a sprawą powinien zajmować się dyrektor, kurator lub organ prowadzący.

    W efekcie uczennica postanowiła usunąć swój wpis. Dostęp do jej profilu również został ograniczony.

  • w

    Strzelanina na prywatnej imprezie pod Krakowem. Postrzelił gospodarza z zazdrości o dziewczynę (gazetakrakowska.pl)

    Na jednej z posesji w gminie Wieliczka odbywała się prywatna impreza, która zgromadziła około 10 uczestników. Po zakończeniu spotkania gospodarz posesji został zaatakowany przez mężczyznę z bronią, który najpierw do niego strzelił, a potem rzucił się do ucieczki. Policja zidentyfikowała i zatrzymała sprawcę, który powiedział, że zrobił to z zazdrości o jedną z kobiet na imprezie.

    Zdarzenie miało miejsce nocą z 29 na 30 grudnia 2023 r. około godziny 3:00 w gminie Wieliczka. Po zakończonej imprezie, kiedy część osób zaczęła zbierać się do wyjścia, do lokalu wtargnął nieznany mężczyzna uzbrojony w broń. Podejrzany kilkakrotnie oddał strzały w kierunku 23-letniego organizatora prywatki, a potem uciekł. Ofiara została ranna w różne części ciała i trafiła do szpitala w Krakowie.

    Policjanci szybko zatrzymali mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut narażenia życia drugiej osoby. Może za to trafić do więzienia nawet na 3 lata.

    Według informacji przekazanej przez Annę Zięcik z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, ranny 23-latek prawdopodobnie został postrzelony z broni pneumatycznej. Jest to broń strzelająca metalowymi kulami za pomocą sprężonego powietrza. Jak dodaje oficer prasowa, motywem działania sprawcy była zazdrość o jedną z uczestniczek imprezy.

  • w

    Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia nie zgadzają się na nocną prohibicję (katowice.naszemiasto.pl)

    Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia w Katowicach – po przeprowadzeniu konsultacji społecznych – odrzucili propozycję nocnej prohibicji. Należy zaznaczyć, że w konsultacjach wzięło udział ponad 1500 osób. Na drodze głosowania prawie 75 proc. opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu tych ograniczeń.

    Spotkanie dotyczące prohibicji zgromadziło mieszkańców osiedla, radnych, urzędników i policjantów. Zwolennicy prohibicji twierdzili, że libacje alkoholowe wokół sklepów całodobowych zakłócają ciszę nocną. Ponadto, obawiają się również tzw. turystyki alkoholowej. Natomiast przeciwnicy uważają, że w tych sklepach sprzedawane są też inne produkty, a do tego nie wszyscy klienci zachowują się w taki sposób.

    W konsultacjach wzięły udział 1523 osoby, ale 31% ankiet uznano za nieważne z powodu braku danych osobowych lub oddawania głosów przez mieszkańców spoza dzielnicy. Spośród poprawnie wypełnionych ankiet, ponad 74 proc. opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu zakazu nocnej sprzedaży alkoholu. Prohibicję poparło tylko 26 proc. głosujących.

    Pierwsze ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu w Katowicach wprowadzono w Śródmieściu w 2018 roku, a później rozszerzono je na kilka innych dzielnic. Jednak nie wszędzie zostały zaakceptowane. Nie zgodzili się na to mieszkańcy Giszowca, Zawodzia i Tysiąclecia.

    Celem nocnej prohibicji jest kontrolowanie spożywania alkoholu w miejscach nieprzeznaczonych do tego celu. Zakaz ten nie obejmuje pubów czy restauracji. Ponadto, statystyki pokazują, że nocna prohibicja powoduje spadek interwencji związanych z alkoholem.

  • w

    Syn Zenka Martyniuka aresztowany w noc sylwestrową w Zakopanem (www.rpf24.pl)

    Sylwestrowa noc w Zakopanem przekształciła się w istny chaos dla rodziny Martyniuków. Powodem był fakt, że Daniel Martyniuk, syn znanego piosenkarza Zenka Martyniuka, stał się głównym bohaterem niefortunnych wydarzeń, gdy wraz ze swoją żoną Faustyną świętowali Nowy Rok.

    Na czas sylwestra para przebywała w hotelu Belvedere, gdzie już od wczesnego wieczoru Daniel zaczął przejawiać niepokojące zachowanie. W mężczyźnie zaczęła narastać agresja, którą spowodowała wcześniejsza kłótnia z żoną. W rezultacie na sytuację zareagował personel hotelowy, który wezwał ochronę i policję w sprawie pijanego, agresywnego Daniela.

    Wezwanie policji zakończyło się zatrzymaniem Daniela. A cała sytuacja została uwieczniona na nagraniu, które opublikowano w internecie.

    Zenek Martyniuk nie skomentował zachowania syna. Z kolei matka Daniela, Danuta Martyniuk powiedziała, że jest bardzo zdziwiona, ponieważ nawet nie była świadoma tej sytuacji. A to dlatego, że Daniel obiecał ojcu, iż będzie się odpowiednio zachować podczas zabawy sylwestrowej.

    Zabawa, która miała być radosnym powitaniem Nowego Roku dla całej rodziny, przekształciła się w serię niefortunnych wydarzeń. Jest to świetny przykład, że nadmierne picie alkoholu i niekontrolowane emocje mogą prowadzić do niemiłych konsekwencji.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.