Na Kasprowym Wierchu odnotowano najwyższą w tym sezonie pokrywę śnieżną. W poniedziałek osiągnęła aż 141 cm. Synoptycy zapowiadają jednak, że to raczej nie koniec opadów i białego puchu może być jeszcze więcej.
Obecne wartości są wyższe niż rok temu, gdy maksymalna pokrywa wyniosła 106 cm. Mimo to meteorolodzy podkreślają, że nie jest to nawet połowa rekordu, który zanotowano w ostatnich dwóch dekadach. Dla porównania w marcu 2009 roku na Kasprowym leżało aż 335 cm śniegu.
Intensywne opady odczuwalne są również w Zakopanem, gdzie mieszkańcy zmagają się z ciągłym odśnieżaniem. Na ulicach pracują pługopiaskarki, a zimowa aura zaskoczyła nawet bociany, których gniazda pokrył śnieg. Warunki w górach pozostają trudne i wymagają ostrożności.
Prognozy na najbliższe dni wskazują jednak na zmianę pogody. Już w okolicach Wielkanocy ma zrobić się cieplej i bardziej słonecznie. Aczkolwiek synoptycy zaznaczają, że w Tatrach nawroty zimy mogą występować nawet do maja, dlatego pogoda wciąż może zaskakiwać.


