w ,

Smocze jaja i kwitnące ogrody. Zielona Góra szykuje wielką przemianę zapomnianego terenu

Mieszkańcy okolic ulic Ludowej i Stefana Batorego w Zielonej Górze od lat czekali na zmiany w zaniedbanej części osiedla. Teren porośnięty dziką roślinnością i pozostałościami starej infrastruktury ma przejść całkowitą metamorfozę. Miasto rozpoczęło procedurę przetargową, która ma wyłonić wykonawcę nowego parku rekreacyjnego.

Wybrana firma najpierw przygotuje projekt inwestycji, a później zajmie się realizacją wszystkich prac. Całość ma zostać ukończona w ciągu 14 miesięcy od podpisania umowy. W planach znalazło się wiele elementów, które mają zmienić nieużywany skwer w miejsce spotkań i odpoczynku dla mieszkańców.

Jednym z głównych punktów projektu będzie ogród społeczny. Powstaną tam specjalne skrzynie do uprawy warzyw, ziół i kwiatów, a także kompostownik oraz niewielkie domki do przechowywania narzędzi ogrodniczych. Mieszkańcy mają wspólnie dbać o tę przestrzeń i korzystać z niej przez cały sezon.

Nowy park otrzyma również charakterystyczne akcenty nawiązujące do smoczej tematyki. Zaplanowano między innymi „Smoczą ścieżkę”, kamienne jaja ukryte wśród zieleni, ścieżkę zdrowia, leżaki, ławki oraz stoliki do gier i szachów. Dodatkowo pojawią się nowe alejki, oświetlenie, zdroje z wodą pitną i instalacje do podlewania roślin.

Przed rozpoczęciem prac teren zostanie dokładnie oczyszczony z zarośli i zniszczonych elementów dawnej infrastruktury. Miasto zapowiada także ochronę przyrody – istniejące mrowiska zostaną zabezpieczone, a do tego pojawią się budki dla ptaków i schronienia dla nietoperzy. Całość będzie monitorowana przez system kamer podłączonych do sieci miejskiej.

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

5 komentarzy

  1. Proszę nie kłamać. Mieszkańcy to walczyli, żeby ten park zachować w całości i nie budować tam bloków. Bezskutecznie. O tę część, która została mieszkańcy drżeli w obawie, że również zostanie zabrana. Proszę więc nie pisać bzdur, że mieszkańcy od lat czekali na zmiany. Od lat czekali na to, aby park, a właściwie to co po nim zostało, nie był już zagrożony. I mieszkańcy nie chcą w nim rewolucji. Cały urok parku jest w jego dzikości. Można dużo tańszym kosztem po prostu go uporządkować – ścieżki, ławki, kosze na śmieci. Taka ingerecja w tej całej rewitalizacji to na pewno nie są oczekiwania miesz

Lubelska radna domagała się ponad 170 tys. zł od policji. Sąd nie pozostawił żadnych złudzeń

Kłótnie o restauracje z zakazem wstępu dla dzieci. W sieci wybuchła gorąca dyskusja