Dawid Kubacki przyznał po kwalifikacjach do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku, że przed startem nie oddał ani jednego skoku treningowego w Polsce. Jak wyjaśnił, skocznie w Zakopanem nie były przygotowane do użytkowania.
Wypowiedź skoczka, który zastąpił Piotra Żyłę w kadrze na austriacką część TCS, wywołała ostrą dyskusję w studiu Eurosportu. Dziennikarze i trenerzy podkreślali, że brak możliwości treningu w środku sezonu zimowego to sytuacja trudna do zaakceptowania.
Eksperci zwracali uwagę, że mimo sprzyjających warunków pogodowych obiekty w Zakopanem pozostawały nieczynne, podczas gdy w innych ośrodkach, takich jak Szczyrk, skocznie były gotowe już na początku grudnia.
Padły także mocne słowa o powtarzających się co roku problemach z przygotowaniem infrastruktury w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem.


