Ratownicy TOPR mają za sobą wyjątkowo intensywny dzień. 16 lipca już od samego rana interweniowali przy ponad dziesięciu zdarzeniach, z których kilka zakończyło się ciężkimi obrażeniami poszkodowanych. Wielu rannych wymagało transportu śmigłowcem do szpitali.
Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był upadek turysty z dużej wysokości w rejonie Koziej Przełęczy, gdzie mężczyzna doznał urazu głowy. Niedługo później kolejne dwie osoby spadły z łańcuchów pod Zawratem, odnosząc poważne obrażenia. Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitali w Zakopanem i Nowym Targu.
Ratownicy pomagali także trzem turystkom, które doznały urazów głowy na różnych szlakach, a także czworgu polskim wspinaczom działającym w rejonie Łomnicy. Kolejna interwencja dotyczyła ośmioletniego rowerzysty, który na Kotelnicy Białczańskiej złamał nogę. Pomocy wymagały również osoby z urazami kończyn oraz turyści, którzy zasłabli podczas górskich wędrówek.
TOPR przypomina, że w górach panują wymagające warunki i apeluje o rozwagę podczas planowania wycieczek. Ratownicy podkreślają, że tylko w pierwszym tygodniu lipca udzielili pomocy już 55 osobom.


