Wokół terminala zbożowego w Porcie Gdynia wybuchł poważny spór. Przez wiele miesięcy zarząd portu tłumaczył przestój koniecznością oczekiwania na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie koncentracji kapitału przyszłego dzierżawcy. Tymczasem Bruksela przekazała, że formalny proces nawet się jeszcze nie rozpoczął.
Komisja Europejska poinformowała, że nie otrzymała oficjalnego zgłoszenia dotyczącego planowanej transakcji. Oznacza to, że unijni urzędnicy nie mogą rozpocząć analizy i nie ponoszą odpowiedzialności za opóźnienia związane z uruchomieniem strategicznej infrastruktury. Według KE to zainteresowane firmy powinny jak najszybciej złożyć odpowiednie dokumenty.
W centrum sprawy znajduje się Konsorcjum SBT, które wygrało przetarg na dzierżawę terminala. Podmioty tworzące konsorcjum są powiązane z dużymi graczami rynku rolnego, dlatego cała transakcja musi zostać dokładnie sprawdzona pod kątem ochrony konkurencji na europejskim rynku zbóż. Bez oficjalnego wniosku Komisja Europejska nie może jednak wydać żadnej decyzji.
Nieoficjalnie wiadomo, że trwają tzw. rozmowy prenotyfikacyjne, czyli nieformalne konsultacje prowadzone jeszcze przed złożeniem właściwego wniosku. Tego typu negocjacje mogą ciągnąć się miesiącami, ponieważ firmy próbują wcześniej ustalić warunki, jakie może postawić Bruksela. To pozwala uniknąć odrzucenia dokumentów już na początku procedury.
Po publikacjach medialnych do sprawy odniósł się także Zarząd Portu Gdynia. Przedstawiciele portu przekonują, że rozmowy z Komisją Europejską są prowadzone od października 2025 roku i proces cały czas trwa. Jednocześnie podkreślono, że mimo problemów port przeładował w tym roku więcej zboża niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
xródło: Autor: Iwankgb, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0


