Niebezpieczna sytuacja w centrum Jastrzębia-Zdroju (woj. śląskie) mogła zakończyć się tragedią dla zwierzęcia. Kobieta zauważyła psa zamkniętego w samochodzie zaparkowanym na jednej z ulic miasta. Zaniepokoiły ją zaparowane szyby pojazdu oraz fakt, że zwierzę nie miało dostępu do wody.
Na miejsce wezwano policję, która szybko ustaliła, że pies przebywa w aucie od około czterech godzin. W środku zamkniętego pojazdu znajdował się owczarek. Mundurowi potwierdzili, że w kabinie panowały bardzo niekorzystne warunki dla zwierzęcia.
Funkcjonariusze sprawdzili dane pojazdu i ustalili, że pochodzi z wypożyczalni. Po kilku minutach na miejscu pojawił się kierowca i otworzył drzwi. Mężczyzna przyznał, że zapomniał o swoim psie, ponieważ był zmęczony po nocnej zmianie.
Na szczęście czworonóg nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy weterynaryjnej. Policjanci podkreślają jednak, że sytuacja była bardzo poważna i mogła skończyć się śmiercią zwierzęcia. Funkcjonariusze apelują, aby nigdy nie zostawiać zwierząt w zamkniętych samochodach, nawet na krótki czas.


