W powiecie krakowskim ponownie doszło do serii pożarów suchych traw i nieużytków. Strażacy w miniony weekend wielokrotnie wyjeżdżali do akcji gaśniczych, a w niektórych gminach interweniowali nawet kilkanaście razy w ciągu jednego dnia. Problem wypalania traw w regionie wraca każdej wiosny mimo licznych ostrzeżeń służb.
Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w miejscowości Iwanowice Włościańskie. Ogień pojawił się przy ulicy Konwaliowej i szybko zaczął rozprzestrzeniać się na dużym obszarze. Do pierwszych działań skierowano miejscową jednostkę OSP, jednak skala pożaru wymusiła wezwanie kolejnych zastępów.
Do akcji włączyli się strażacy z kilku okolicznych jednostek ochotniczych straży pożarnych, m.in. z Biskupic, Sułkowic i Sieciechowic. Płomienie rozprzestrzeniały się na trudnym terenie, a działania gaśnicze utrudniał silny, porywisty wiatr. Strażacy użyli tłumic do opanowania ognia, a następnie rozwinęli linię gaśniczą i dokładnie przelali pogorzelisko wodą.
Podobne pożary wybuchły także w innych miejscowościach regionu, m.in. w Jeziorzanach w gminie Liszki oraz w Mnikowie. W niektórych miejscach wprowadzono nawet ruch wahadłowy na drogach. Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest w Polsce nielegalne i może prowadzić do poważnych zagrożeń dla ludzi, zabudowań oraz środowiska.


