W połowie marca w nocy wybuchł groźny pożar w katowickiej Ligocie i doprowadził do poważnych strat. Ogień pojawił się w rejonie wiaty śmietnikowej między blokami i bardzo szybko się rozprzestrzenił. W wyniku pożaru uszkodzonych zostało aż dziewięć zaparkowanych samochodów.
Strażacy szybko opanowali sytuację, jednak zanim to się stało, płomienie zdążyły objąć pobliskie pojazdy. Straty oszacowano na ponad 160 tysięcy złotych. Skala zniszczeń była na tyle duża, że mieszkańcy od razu podejrzewali podpalenie.
Policjanci potwierdzili, że ogień został podłożony celowo. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze wytypowali i zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 19-letni mężczyzna, który trafił do prokuratury.
Młody mężczyzna usłyszał łącznie 10 zarzutów związanych ze zniszczeniem mienia o charakterze chuligańskim. Dodatkowo odpowie za wcześniejszą próbę oszustwa bankowego. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.


