Niecodzienna kontrola straży miejskiej w Katowicach zakończyła się poważnymi konsekwencjami dla dwóch osób. W środku nocy funkcjonariusze zauważyli BMW, które wjechało pod zakaz ruchu na ul. 3 Maja. Gdy zatrzymano samochód, okazało się, że za kierownicą siedzi 16-letni chłopak.
Obok nastolatka znajdował się 36-letni właściciel auta, który był pijany. Badanie wykazało, że miał około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Strażnicy ustalili, że mężczyzna świadomie przekazał samochód nieletniemu i pozwolił mu jeździć po ulicach centrum miasta.
Sprawa została przekazana policji, a konsekwencje poniosą zarówno właściciel auta, jak i nastolatek. 36-latek dostał mandat w wysokości 5 tys. zł za udostępnienie pojazdu osobie bez uprawnień. Z kolei 16-latek będzie odpowiadał przed sądem rodzinnym za prowadzenie samochodu bez prawa jazdy.


